zapnij
24.11.04, 16:59
Moj brat jest tzw. dresiarzem ilekroc go spotykam jest odziany w jakies
spodnie od dresu i biala dresowa kurteczke z paskami kolorowymi, czasem z
jakims nadrukiem, Jest lysy i gruby. Ma sztuczne zeby ale i tak dobrze ze je
ma bo dawniej chodzil szczerbaty a to co mial w szczece bylo szarobrunatne i
teraz ze sztucznymi i tak wyglada o niebo lepiej. Smieje sie ze wszystkiego
jak idiota, nie mozna z nim o niczym porozmawiac. Klnie, pali na ulicy,
wiecznie pije piwo. Nie dotknelabym go nawet kijem jako mezczyzny. A on o
dziwo ma stala partnerke od wielu lat, nawet ladna i inteligentna nie wiem
jak on to robi sila ja trzyma przy sobie czy jak. Sam jest po zawodowce i
nawet nie mialabym z tym problemu bo sa ludzie po zawodowce na poziomie znam
kilka osob ale on jest naprawde tepy i w zyciu nie przeczytal zadnej ksiazki
czym sie szczyci. Gazete zreszta tez moze jedynie jakiegos pornolamial kiedys
w rece. Na szczescie rzadko sie z nim widuje, ale za kazdym razem mam traume
po tych spotkaniach z nim bo cala reszta mojej rodziny jest normalna mam
jeszcze drugiego brata i rodzicow ktorzy sa ludzmi na poziomie wszyscy mamy
srednie lub wyzsze wyksztalcenie i reszta rodziny wujkowie ciotki kuzynostwo
wszyscy sa normalni ludzie a moj brat dresiarz to koszmar przede wszystkim
mentalny ale niestety jego poziom mentalny ma rowniez odzwierciedlenie w jego
tragicznym wygladzie. Dodam ze w lecie chodzi w skarpetach frotte kolorek
bialy z paseczkiem do sandalow albo adidasow. I ma podobnych sobie znajomkow
dresiarzy wiecznie podchmielonych rozmawiajacych tak zeby ich cala ulica
slyszala jezykiem do ktorego wiedna uszy. Macie kogos takiego w rodzinie? Ale
kocham go bo to moj brat i niebo bym oddala zeby sie troche zmienil nie
chodzi juz nawet o wyglad ale o swiatopoglad zeby mozna bylo z nim o czyms
porozmawiac