Gość: Ciekawa
IP: *.zin.lublin.pl
11.12.04, 12:26
No wlasnie,jak myslicie?
Podzielcie sie swoimi spostrzezeniami.
Ja uwazam ze to nie jest do konca prawda:sama uwazana jestem za dziewczyne
dosc ladna ale nie powalajaco piekna ( przecietna uroda ),nie mam tez
wymiarow modelki, tendencja do obfitej pupy, slabe wlosy, nie najlepsza
cera:),za to na facetow dzialam jak magnes.Nie mam problemu z doborem
kolezanek, bo przeciez nie sa zazdrosne o moja urode, ale gdy tylko wybieramy
sie w babskim gronie do baru, albo na dyskoteke to zaczyna sie niezla
sensacja-dziewczyny patrza na mnie jak na jakies zjawisko, oczom nie wierza i
nie wiedza o co chodzi.Jak tylko zaczynamy tanczyc-zaraz wokol mnie tanczy
tlumek facetow, ktorzy nawet niekoniecznie chca ze mna pogadac, czasem chodzi
tylko o wspolny taniec.Czesto przyciagam spojrzenia wiekszej meskiej czesci
imprezy(usmiechy,mrugniecia oczkiem),mimo ze nie ubieram sie wcale
wyzywajaco, prowokujaco, raczej przecietnie-wiele dziewczyn wyglada na moje
oko lepiej ode mnie, ma modniejsze ciuchy.
Ponadto- jeszcze zaden facet nie powiedzial ze jestem idealna-wszyscy
fascynuja sie jakims elementem mojego ciala, ale kazdy innym( czyli nawet nie
wiem co mam najladniejszego), czesto nie wiedza co sie im podoba:(
Nie pisze tego po to by sie chwalic bo nie ma i czym, mam sporo kompleksow i
wiele chcialabym zmienic,tylko zastanawiam sie czy i Wy tak macie i jak
myslicie-CO FACETOW TAK NAPRAWDE KRECI???