romans- czy ja mam jeszcze szanse???

15.12.04, 10:02
pomozcie.
jakis czas temu mialam romans mezczyzna w zwiazku (nie bylam w pelni tego
swiadoma). fantastycznie bylo, wydawalo mi sie ze to cos wiecej niz tylko
seks. zakonczyl sie bo on musial wrocic do swojego miasta (i do swojej
dziewczyny) po skoncznym projekcie. teraz oni sie rozstali - wiem ze
nieukladalo im sie przez ostatnie szesc miesiecy, i nie rozstali sie przeze
mnie. czy jest szansa zebysmy zaczeli od poczatku? jak narazie, moze i jest
miedzynami iskra, ale on mnie traktuje jak kolezanke. moze nie domysla sie
moich intencji. sama nie wiem.

    • six_a Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 10:06
      im szybciej mu ujawnisz swoje intencje, tym szybciej poznasz jego nastawienie.
      W sumie, mniej stresu, większa jasność i jak znam życie, raczej zostaniecie
      przyjaciółmi niż kochankami, ale kto wie...
      • Gość: Stefan Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? IP: *.chello.pl 15.12.04, 10:54
        A nie uważasz, że ty zwykła ku.. jesteś, jak się puszczasz z zajętym facetem?
        na pewno pomogłaś w jego związku, na pewno
        • six_a Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 11:03
          mogła nie wiedzieć, że jest zajęty, faceci rzadko przyznają się do związków jak
          mają szansę na przygodę :)))
          fakt, że mogła się upewnić, ale facet też tu nie był czysty, jeśli romans się
          jednak z tego rozwinął.
    • viola2 Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 10:55
      jak dla mnie bylas dla niego tylko odskocznia. Przykre to ale wg. mnie
      prawdziwe. Sama pisalas ze to byl romans. Poza tym jak mial babke, a Ciebie na
      boku, to oklamywal Cie. Mysle ze nie ma szans, chlop jakby chcial, sam zdabalby
      o to byscie byli razem. Poza tym piszesz, ze nie przez Ciebie sie rozstali, a
      przeciez nie ukladalo im sie przez 6 miesiecy kiedy to Ty z nim bylas. Ale ja
      to chyba jakas dziwna jestem..
      pozdrawiam
    • listek_a Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 11:06
      jak mozna byc nie w pelni swiadomym ze ktos jest w zwiazku? Nie rozumiem, wiesz
      albo nie. A to chyba byl tylko seks!!
      • lempicka_t Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 12:02
        trwalo to dwa tygodnie, skonczylo sie bo musial on wracac. poza tym kiedy on
        byl na tym projekcie, mieli tzw przerwe..
        • Gość: mark Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? IP: *.arcor-ip.net 15.12.04, 12:05
          nic prostszego, niz powiedziec mu o swoich intencjach.
          Jesli - jak piszesz - jest miedzy Wami iskra - to czekasz, az sie ta iskra
          wypali?
          • six_a Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 12:12
            ach, znam ten ip skądś :))))) używasz też nicka zaczynającego się na "j"?
      • six_a Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 12:05
        nie wszystko takie proste...
        facet pojawia się bez obrączki, ona nie pyta, bo jej głupio i juuuuż lecimy
        dalej, nie myśląc o konsekwencjach, bo i po co ;))))
        • lempicka_t Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 12:20
          coz, ja go nie zaciagalam do lozka, bylo raczej odwrotnie, niesetety czasami
          uczucia sie wymykaja spod kontroli.
          a poza tym ja znam wiele osob ktore bedac w innym zwiazku poznali swoich
          przyszlych partnerow/ki ktorzy rowniez nie byly wolnymi strzelacami. nie mozna
          kogos skreslac bo tkwi w nieudanym zwiazku i brakuje mu impulsu zeby to zmienic.
          • six_a Re: romans- czy ja mam jeszcze szanse??? 15.12.04, 12:23
            słusznie. A Tobie trochę brakuje impulsu, żeby wyjaśnić sytuację. Zrób, co
            mówiłam w pierwszym poście i będziesz to miała z głowy. Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja