JESTEM ZAZDROSNA

IP: *.chello.pl 16.12.04, 00:01
POZNAŁAM OSTATNIO NA SYMPATII KOLESIA.
JEST SUPER, ŚWIETNIE SIĘ ROZUMIEMY.
JA SZYBKO SIĘ ZANGAŻUJE... COŚ DO NIEGO CZUJE.
WIEM,ŻE JEST ZAPRACOWANY, JA TEŻ...ALE NIEWYLOGOWAŁ SIĘ Z SYMPATII...
BOJE SIĘ,ŻE KRĘCI JESZCZE Z KIMŚ NA BOKU...
WIEM,ŻE GO NIE UPILNUJE... TO JEMU POWINNO ZALEŻEĆ...ALE ZAŁOŻYŁAM INNE
DAMSKIE KONTO (ZE SZUKAM SPONSORA ITP.)I ZOBACZĘ JAK ZAREAGUJE... NAJGORZEJ
JAK ZECHCE SPOTKAC SIE Z TA WIRTUALNA LASKA, KTORA NIE ISTNIEJE...
MOJA INTUICJA ZAWSZE MI PODPOWIADA..I BOJE SIE,ZE SIE NIE ZAWIODE...
ZE KOLES POPROSTU CHCE MNIE WYKORZYSATC I CZESC ...
    • Gość: .................. Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.dialup.sprint-canada.net 16.12.04, 02:23
      I robisz te wszystkie szmugle z zazdrosci?
      • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 18.12.04, 17:09
        wiecie co ...
        odpiała do tej "niby dziewczyny"...

        mianowicie...
        ile..kiedy..gdzie....

        czyli to koles, ktory tylko i wylacznie szuka sexu, nie ma zamiaru na zwaizki,
        zobowiazania..po co mu to ??
        teraz nie wiem co robic....ja od poczatku wiedzialam,ze to taki luzny uklad....
        ale on mi sie podoba...a jak jeszcze sie z nim przespie,to potem bede ryczec 2
        tyg. i bede czula sie zle...
        ale skoro nie mam faceta, to moze potraktowac to jak przygode.. i juz ;)
    • Gość: I M A T Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 12:54
      Jak sie czegos obawiasz to powiedz mu, porozmawiajcie. Moze on ma takie same
      odczucia. A kolejne konta najlepiej obrócic w zart, bo mogłas go tym urazic ze
      sprawdzasz go w ten sposob. Tylko rozmowa, szczera i przyznanie sie co i jak.
      Takie podchody nie maja sensu. A zwiazek to długodystansowa rozmowa. Tam to
      jest najwazniejesze aby sie rozumiec.
      Jak mu powiesz wiem ze zrozumie.
      • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 18.12.04, 17:12
        mam mu powiedziec...

        hmmm... albo jetses ze mna albo nie...
        to on powie... (pomysli)ze po co mu angaz... skoro moze miec prawie kazda
        (łatwa) na zawołanie... a moze nie...??
        zapytam go..ciekawe czy dzis zadzwoni ??
        musze sie uczyc do kolosa..a tu niccc

        no papa
        ale moja intuicja mnie nei zawiodla
    • seksoholiczka Re: JESTEM ZAZDROSNA 16.12.04, 13:01
      Ile juz jestescie razem?
    • Gość: Max bardz ci wspolczuje:-( IP: *.dyn.optonline.net 18.12.04, 17:20
      Twoja zazdrosc to powazna choroba ktora rozwalil juz nie jeden zwiazek.
      • Gość: nivete Re: bardz ci wspolczuje:-( IP: *.chello.pl 18.12.04, 20:32
        wiesz..jak sie czujesz pewnie w zwiazku to nie ma zazdrosci...
        a ja zawsze mam tak,ze facetowi zwisa...nie satra sie...
        beznadziejene to wszystko
        • tomasdyg bardz ci wspolczuje:-((( zwłaszcza, jak mu zwisa 18.12.04, 23:21
          • glonik Re: bardz ci wspolczuje:-((( zwłaszcza, jak mu zw 19.12.04, 03:21
            Hmmm...czy mu zwisa, że mu zwisa - czy tylko mu zwisa, oto jest pytanie :P
    • salomea78 Re: JESTEM ZAZDROSNA 19.12.04, 00:28
      Posprawdzaj jeszcze inne portale randkowe i go tam poszukaj, jesli i tam jest
      to masz doczynienia z prosiaczkiem...
      Nie zawracaj sobie glowy prosiaczkami bo niewarto...
      Powodzenia.
      • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 19.12.04, 12:14
        tzn.juz wiem,ze powinnam sobie go darowac...
        nie wykazuje, zeby mu zalezalo..
        dzwoni jak ma czas i tylko po to,zeby mu bylo "dobrze"
        zwisam mu ja... najprawdopodobniej...

        ja nie jestem chorobliwie zazdrosna,czy cos..tylko nie lubie jak ktos jest malo
        lojalny lub poprostu niepowazny...

        trudno..kolejne doswiadczenie za mna...

        dzieki za odpowiedzi :)
        • salomea78 Re: JESTEM ZAZDROSNA 19.12.04, 14:26
          Bo oni lubia miec otwarta furtke...
          Jak mu jest zle i potrzebuje zeby mu ktos powiedzial jaki jest fantastyczny i
          jak bardzo go lubisz itp.
          Jak mu sie nudzi i wszyscy go olewaja to ty masz dla niego czas i chetnie z nim
          spedzisz czas...
          Duzo jest takich mezczyzn niestety....
          • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 19.12.04, 21:10
            masz racje...
            tylko ja bym tak nie mogła...
            skakać z kwaiatka na kwiatek...
            jemu to uchodzi płazem... nie ma za grosz moralnosci ??
            szkoda... kurcze... serio... go "polubiłam"
            • salomea78 Re: JESTEM ZAZDROSNA 19.12.04, 21:15
              Nikt tak nie moze, ale wiekszosc dziewczyn nie widzi tego ze jest furtką...
              Potem on znajduje lepsza furtke i zapomina o swojej poprzedniej, a dziewczyna
              ma zlamane serce...
              A skakac z kwiatka na kwiatek tez nie lubie i nie praktykuje.
              • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 22.12.04, 17:22
                wlasnei z nim rozmawialam przez telefon...
                zadzwonil..bo mial kiepski dzien w pracy, wczoraj firmowy bankiet...
                i co..ja wyjezdzam w gory z rodzinka..a on jedzie na next tydzien ze znajomymi
                na narty itp do Zakopca... mowi,wzialbym cie,ale sam jade an doczepke...
                kurcze..on mam mnie gdzies... a powiedzial,ze oczywiscie bedzie dzwonil..i chce
                mnie w na najblizszym spotkaniu zobaczyc w kokardce i mam byc jego prezentem...
                jej.. dopiero sie w new year zonaczymy.. jakie to przewrotne... ja bede zpedzac
                sylwka w wawie,on gdzie daleko... wogole pomyli o mnie ??
                wiem,ze jak dostanie czego chce..to ... to to to !!!!
                nic... nie bylo nie ma i ie bedzie ...buuu ...
                mimo to humor mi sie poprawil... juz myslalam,ze wogole nei zadzwoni,a chcialam
                mu smski slac z zyczeniami... heh :)

                Zycze wam wesolych swiat :)
          • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 22.12.04, 20:39
            dokładnie..dzwoni..mówi co go trapi... a j apocieszam..i czuje sie potrzebna...
    • Gość: Adela Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 22.12.04, 20:37
      to mu powiedz..ze nie traktujesz go jak pzygody..ze chcialabys cos wiecej,bo
      jest dla ciebie "wyjatkowy"...
      powiedz..uda sie to fajnie,jak nie to stoisz na tym samym... wiec nic nei
      tracisz... a moze on zacznie glowkowac... :)))
      • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 27.12.04, 22:30
        BUUU...
        WROCILAM Z GOR...A ON TAM TERAZ JEST ZE ZNAJOMYMI...
        SYLWESTER OSOBNO...
        NIBY BEDE NA DWICH IMPREZACH..W GRONIE ZNAJOMYCH...ALE JAKOS TAK SAMOTNIE...
        JAK JA TESKNIE ZA NIM..MYSLE O NIM ... :)
    • Gość: nivete Re: JESTEM ZAZDROSNA IP: *.chello.pl 28.12.04, 14:19
      najgorsze jest to,ze dopisal,ze lubi kobiety lubiace perwersyjny sex..
      powinnam go olaccc... z hukiem...ale jakos nei potrafie...
      znowu rozterkiiiiii
      mam dosc
    • Gość: nivete czy to finisz ??? IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:00
      hmmm..mamy juz Nowy Rok,a on nawet nie zadzwonił.
      nie ma czasu?po co ma dzwonić?
      zadzwonii jak mu sie sexu zachce... pewnie tak!
      jak nie odezwie sie do weekendu to niech spada...
      • rachela180 Re: czy to finisz ??? 04.01.05, 20:03
        Ojej, napisz do niego że lubisz jak Cię gryżć i smagać batem.
        • Gość: nivete Re: czy to finisz ??? IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:05
          hmm..wogole mam by cjego niewolnicą...
          dzwoni a ja lece ... osz ...
          • rachela180 Re: czy to finisz ??? 04.01.05, 20:07
            Niekoniecznie, upodobania sypialniane nie przekładają się na życie codienne.
            • Gość: nivete Re: czy to finisz ??? IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:09
              tylko ja sie tak zastanawialam nad tym..a teraz wiem,ze co by nie bylo..chce
              sie z nim przesapc... a ten milczy... a obiecal ,ze zadzwoni...
              no dobla czekam :))))
              • rachela180 Re: czy to finisz ??? 04.01.05, 20:11
                Dziewczyno jeśli tylko seksu szukasz to może odezwij się na forum towarzyskim :P
                • Gość: nivete Re: czy to finisz ??? IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:14
                  wlasnie nie...
                  ale sie uzaleznilam od niego...
                  uwielbiam go...
                  i strasznei mnie kreci..a to wcale nie takie proste :)))
                  ja sie narzucac nie bede :)
                  i nie bede dzwonic... tego kwiatu jest pol swiatu... sexu nie szukam,,to on
                  mnie znajduje JW..
                  ale akurat jego chceeeeeeeeeeee
                  • rachela180 Re: czy to finisz ??? 04.01.05, 20:17
                    No to napisz że lubisz ostry seks. Jeśli on Cię podnieca i Ci się podoba to go
                    poderwij. Gdzie problem?
                    • Gość: nivete Re: czy to finisz ??? IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:22
                      no to cio ??
                      napisac..kiedy sie spotkamy na sexik...???
                      to wtedy juz nic nie bedzie...tzn.zwaizku czy cos..tylko jednak sex !!!
                      nie chce odwlekac...ale w weekned akurat bede niedysponowana...siet
                      • rachela180 Re: czy to finisz ??? 04.01.05, 20:31
                        To go na kolację zaproś. Mogę Ci dać b. prosty przepis na indyka po mojemu :)
                        • Gość: woody allen -Spotkajmy się sypialni! IP: *.chello.pl 05.01.05, 00:40
                          -To niemoralne! - o której?
                          • Gość: Nivete Hoho :/ IP: *.chello.pl 17.01.05, 18:24
                            No i wiecie..co...
                            Nie odzywa się..milczy...
                            Jejć... myślę... tzn.chcę tak myśleć...ze on milczy..bo nie chce mnie ranic..bo
                            wie..co ja o tym mysle... a ten sukinkot..szuka tylko sexu...
                            Nie zadzwonie do neigo..nie bede prosic o spotkanie..nie oddam sie na tacy..po
                            co???
                            trudno..nie jest wart funta kłaków
      • Gość: Nivete chyba finisz...koniec... IP: *.chello.pl 17.01.05, 18:28
        a był wogóle poczatek...
        to porazka...
        ja tez mam potrzeby, chce sie przytulic... on nie byl mi obojetny... to nie
        byle kto... podoba mi sie fizycznie i psychicznie...i on to wykorzystuje w
        swych podrywach..
        bubububububu... smutno mi ... trudno :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja