inka551 Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT 18.12.04, 18:34 Nie znoszę świąt i ja. Dlatego zamykam się w domu, uciekam od uroczystości wszelkich, naraziłam się rodzinie i mam to gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.04, 18:36 Nie lubie SWiat bo to cale zamieszanie jest plytkie i sztuczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gabrysia Re: Aniu podaj przykłady zamieszania głębokiego IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 19.12.04, 12:43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.local.net / 80.72.195.* 18.12.04, 18:58 ja tez nie lubie swiat, nie lubie tej bieganiny a pozniej tej nudy przy stole i spotkan z rodzina ktorych praktycznie widze w ciagu roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krom Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: 80.48.117.* 18.12.04, 19:21 Ja tez nie lubie. Ludzie dostaja malpiego rozumu lataja po sklepach jak wsciekli a najgorzej ze czlowiek, ktory sie przyzan ze nie lubi jest postrzegany jako nienormalny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: 80.50.170.* 18.12.04, 19:26 LUDZIE!!! Czy Wy przypadkiem nie zapominacie czego tak naprawdę dotyczą Święta Bożego Narodzenia... bo chyba nie tego że przyjeżdża upierdliwa rodzinka, sprzątania, zakupów i prezentów a większość z Was niestety zapomina o prawdziwym sensie Tych tak cudownych Świąt :/ Odpowiedz Link Zgłoś
zatyrana Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT 18.12.04, 19:34 Nie cierpię Swiąt, ględzenia o żarciu i prezentach, obowiązkowych wizyt. Najbardzej jednak wkurzają mnie spotkania opłatkowe w firmie, przylepione uśmiechy i fałszywe życzenia w gronie w którym przynajmniej połowa szczerze się nie znosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: udomowiona Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.autocom.pl 18.12.04, 20:45 Jestesmy bardzo niespokojnym narodem.I ten czas przed swietami az do konca roku jest meczacy. Poczawszy od remontow i remoncikow ,ktore nalezy skonczyc przed swietami/aktore trwaja do poznych godzin nocnych/ az po czas w ktorym nie mozna nic zalatwic od 27 grudnia do konca roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świętująca! Re:Współczuję bardzo wam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 01:51 Nie biegam po sklepach i nie wystaję w ogromnych kolejkach po zakupy,przy stole nie ma żadnej sztucznej atmosfery nie dotyka mnie koszmar w postaci odwiedzin nielubianej rodziny!Robię jedzonko ale bez szaleństw jeśli chodzi o ilość. Ludzie jak wy się męczycie, współczuję!!Opisujecie tu istne świąteczne horrory i koszmary!Po cholere zapraszacie na święta nielubianą rodzinę! Po diabła kupujecie drogie prezenty?Czemu szykujecie góry jedzenia?Robicie dramatyczne kolejki w sklepach?Przecież nikt was do tego nie zmusza!Zmieńcie coś bo wam się istota Świąt zupełnie zagubiła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikołaj-zwykły Re:Współczuję bardzo wam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 08:10 Wigilia-dzień pojednania i przebaczania.Nowy Rok-dzień składania życzeń.Mierzi człowieka jak fałszywe indywiduum,które na codzień wsadziłoby nóz w plecy zaczepia na chodniky i ględzi: weołych Swiąt.wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.Zyczenia ,życzenia a z oczu fałsz bije.Swięta mijaja i nie ma przebacz.Polak Polaka w łyżce święconej wody utopi.Min dlatego nie lubie tych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Osioł NIENAWIDZE!!!! IP: *.aster.pl 18.12.04, 19:55 jedyne co w nich dobre to te wolne dni Odpowiedz Link Zgłoś
ele.gancki Re: NIENAWIDZE!!!! 18.12.04, 19:57 A przedświąteczne zakupy? Nie powiesz chyba, że kupowanie nie sprawia ci przyjemności. Kupowanie szczególnie przed świętami. Wtedy to jest zupełnie magiczna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repre$ Polubiłem święta... IP: *.osk.enformatic.pl 18.12.04, 20:58 ...od kiedy polubiłem ludzi. Jest mi obojętne czy spędzam je w mojej rodzinie, czy u teściów. Dawniej nie znosiłem krewnych, aż osiągnęło to rozmiar paranoi. Później nastąpił we mnie przełom. Przestałem "zmieniać ludzi" na obraz swoich oczekiwań i zaakceptowałem ich takimi jakimi są: z zaletami i wadami. Święta przestały być dla mnie testem na zdolności kulinarne, stopień "porządkowości domowej" (lepszy kurz na meblach niż lśniący pełen kłotni dom). Porządków robimy tyle na ile wystarczy czasu i sił. Nie jestem wierzący, ale tradycję szanuję. Narodziny w Betlejem są dla mnie wielką historyczną zagadką i tajemnicą (może dlatego, że rzymski okres pryncypatu to moje hobby). Święta stały się dla mnie czasem dla rodziny tej najbliższej, ale i tej dalszej, bez której moje życie bardzo by zubożało. Niektórzy niestety odchodzą na zawsze, więc święta to pora by nacieszyć się tymi, którzy jeszcze ze mną są. Może nabrałem pewności siebie, może nie jest dla mnie ważne żeby wszystkie moje zachowania i poglądy były akceptowane, może mam dystans do ludzkich wad i ułomności, ale wiem, że gdybym miał umierać, nie byłoby mi szkoda żadnych rzeczy, żadnych "nie zrobionych zakupów", żadnych "nie wysprzątanych pokoi" tylko tego, że nie będę już mógł spędzać fajnych chwil (m.in. świąt) z bliskimi. Sr@ł pies wykwintne potrawy, nie jest ważne czy będzie ich 12 czy dwie. Fajnie jest spędzić czas z ludzmi, bez których byłoby w życiu trochę pusto. Sorry, chyba się postarzałem, ale na drugą młodość jeszcze chwilę muszę poczekać. Od kilku lat wszystkim życzę nie "Wesołych", tylko Spokojnych, Fajnych Świąt. I takich Świąt Bożego Narodzenia życzę także Wam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beta Re: NIENAWIDZE!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 18.12.04, 21:11 zakupy mogą sprawiać przyjemność? Kupuje się buty, spodnie, chleb jak jest potrzeba i tyle. Reszta to choroba. W dziedzinie estetyki także. NA szczecie emojej rodzinie do tzw. suprmarketów jeździ mąż, ja tylko do do małego sklepiku przy domu po chleb i małśo i takie tam.... Organicznie nie znosze tego hałasu i natłoku, i TANDETY! Świąt także. Bezguście. O swiętokradztwie nie wspomnę, bo nie jestem, wiazana z żadnym wyznaniem. AN szczescie. Ale gdybym była, to czułabym się, że ktoś mnie potężnie obraża. A tak to czuje się jedynie światefcznie molestowana. I uciekam w góry, byle z dala od tego wszystkiego, panie ele.gancki... Ale pewnie mis ię nie uda uciec, nasze kochane "tradycje" pewnie i tam mnie dopadną... Pozdrawiam wsystkich samodzielnych światopoglądowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lomp Re: NIENAWIDZE!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.12.04, 01:33 masz racje. To co pozostalo to tylko nuda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyferos Katolickie święta to syf! IP: 213.25.22.* 19.12.04, 11:46 Polacy katolicy żrą i chleją, po czym śpiewają jakieś straszne kolędy. Na koniec mamy problemy z plagą wypadków drogowych, spowodowanych przez pijanych "świętowników za kierownicą. Co więcej te "święta" powodują u obżerających się problemy z układem trawienia, a też otyłość. Migreny powodowane są zaś dziamaniem członków polsko-katolickich rodzin.Tj. wójków, cioć, dziadków, babć itd. Zdelegalizować święta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maua_STASZÓW Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: 217.96.23.* 18.12.04, 20:55 ja tez nie..:/ poprostu nienawidze..:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echtom Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:07 Trochę lubię, a trochę nie lubię. Lubię szykowanie potraw, pieczenie ciast i konsumpcję - na co dzień staram się dbać o linię, a przy różnych świątecznych okazjach daję sobie luz. Lubię atmosferę i kolędy. Nie lubię wieszać światełek na choince,ale na szzęście dzieci chętnie mnie w tym wyręczają. Najbardziej nie lubię kupowania prezentów - wszystko się we mnie buntuje, gdy mam wydać stówę czy więcej na jakąś interaktywną zabawkę lub coś podobnego. Brzydzi mnie generalnie cała ta wielotygodniowa przedświąteczna komercja ("To jest Ameryka"). I co się potem dziwić, że tylko w paru postach napomknięto coś o religii i Ewangelii? Może kiedyś powiem "dość", ale w tym roku jeszcze się pobawię w tradycyjne Święta, a pewnie i w latach następnych - coś w tym jednak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.ld.euro-net.pl 18.12.04, 23:08 w sumie ja tez nie lubie swiat chociaz jest fajna atmosfera i w ogole rodzina jedzonko prezenty snieg pasterka i fajowo jest ale jak mysle o swiatach to mnie trzesie nie lubie ich i juz urodzin itpe tez nie lubie... tz moich wlasnych inne sa good Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.12.04, 23:44 A ja lubię ten nastrój przedswiąteczny, to oczekiwanie na Wigilię. Ale tylko w domu. Lubię przygotowania, lubię gotowanie. Robimy to razem z mężem i synem. Nie denerwuję się, że czegoś nie zdążę posprzątać jakoś szczególniej. Przecież sprzątam na bieżąco. Lubię przygotowywać stół, jakoś ładnie go przyozdobić. Jesteśmy na ogół sami, odkąd nie żyje moja Mama. Możemy sobie pozwolić na takie spędzanie świąt, jakie nam odpowiada. To jest miłe. W Sylwestra też staram się przygotować ładną kolację, chociaż na ogół jesteśmy tylko we dwoje, bo syn gdzieś wychodzi. Jest bardzo przyjemnie. Lubię być z moją rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xena Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.kabel.telenet.be 19.12.04, 02:47 Jak pamietam z dziecinstwa to swieta rzeczywiscie kojarzyly sie z wielka harowka (trzepanie dywanow lub czyszczenie ich na sniegu , mycie okien , pastowanie podlog , gotowanie i najgorsze to bylo wystawanie w kolejkach nie mowiac juz o plywajacym w wannie karpiu z ktorym sie zaprzyjaznialam a potem szedl pod noz ) i nigdy nie jadlam karpia na Wigilie Potem zaczelam prowadzic wlasny dom i Swieta staly sie przyjemnoscia Zbuntowalam sie na wizyty rodzinne wolalam spedzic wigilie tylko z mezem i po swojemu , zadnych generalnych porzadkow bo sprzata sie caly rok lepiej lub gorzej wiec tylko ograniczam sie do swiatecznych dekoracji Zakupy teraz to latwizna idzie sie do supermarketu i laduje do koszyka Zakupy jak zwykle plus cos ekstra swiatecznego czego nie jadamy codziennie Ryba -filet i jakas oryginalna zakaska Mysle , ze 2-3 potrawy to i tak jest duzo bo zwykle jadamy jedna i juz nic sie nie miesci Wole polatac i poszukac jakichs fajnych drobiazgow pod choinke I to wszystko wiec czym sie martwic ? Ludzie jak wam ciezko to odejdzie od zelaznych tradycji , potraw , sprzatania , wizyt i zapraszania gosci Kazdy ma prawo spedzic swieta po swojemu i we wlasnym domu bez zabijania sie i narzekania na horror i obzarstwo Ewentualnie jak macie jakies samotne ciotki czy wujkow do zaproszenia rozdzielic miedzy nich "robote" Na pewno ciotka czy babcia sie ucieszy jak bedzie musiala zrobic i przyniesc ciasto czy salatke i odciazy was Wierzcie mi Swieta naprawde moga byc fajne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 10:16 zawsze wstydziłam się przed innymi, że nie lubię świąt ale teraz wiem że jest dużo ludzi którzy tez przespaliby te świeta i zbudzili sie po straram sie tylko i wyłącznie ze wzgledu na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beta Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.12.04, 10:55 dzieci niestety chwytają prostą tania sentymentalną scenerię no i łupy pod choinką straszne to Odpowiedz Link Zgłoś
jazz_b Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT 19.12.04, 11:30 Az mnie ponioslo! Wiekszosc pisze jaka to meka sprzatanie,gotowanie,pieczenie,latanie po sklepach,itd.... A ja bym mogla na okraglo to robic byle tylko moja mama wyzdrowiala.Odkad jest na wozku inwalidzkim to nie znosze Swiat,bo mi sie ryczec chce jak widze jaka biedna jest moja mama,taka bezradna a tak chcialaby pomoc we wszystkim. Cencie wasze rodziny i cala prace zwiazana ze Swietami bo to sa najwazniejsze sprawy w zyciu. Zdrowie i rodzina to sens zycia. Jak bardzo wszystkim zazdroszcze co maja zdrowych rodzicow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beta Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.12.04, 15:36 widzisz, jazz b, jesteś blisko, piszesz, że nie lubisz świąt, odkąd Twoja mamę spotkało nieszczęście współczuję Ci pomyśl sobie jednak, co czują np, rodzice zmarłych dzieci w te dni...jak muszą cierpieć..spróbuj to sobie wyobrazić, a zobaczysz jak bardzo ich rani ta "atmosfera", jakie to dla nich niszczące niemniej dlaczego piszesz, że rodzina i praca związana ze świętami są najważniejsze? człowiek jest najważniejszy ( samotny, sparowany- każdy) i zwykły dzień, bo to on jest sprawdzianem naszego człowieczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda-Wawa Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.chello.pl 19.12.04, 12:42 U MNIE NIE JEST SZCZTUCZNIE... U MNI EJEST RODZINNIE...DUZY DOM, ZAPACG SMAKOLYKOW... CALO RODZINA... KOLEDOWANIE... JEST PIEKNIEEEE... MOZE U CIEBEI BRAK TEJ ATMOSFERY I DLATEGO TEGO NIE LUBISZ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn a czym dla Was są święta? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.04, 13:20 Ludzie ... zreflektujcie się trochę. Czy naprawdę trudno zuważyc, że coś tu jest nie tak, jak byc powinno? Chyba mało kto z wypowiadających się na forum pojmuje ten czas, jako wyjątkowy ze względu na jego genezę, tresc i przesłanie. Zatem wymiar świętości nie wchodzi u większości w grę. Ale jeśli także tradycja, obecnie zintegrowana z konsumpcyjnym stylem życia społeczeństw zachodniego, nie pasuje komuś - to po co nadal trwa w tym zakłamaniu. Zakłamaniu pseudoreligijnym, ponieważ tak naprawdę nie obchodzi owego nieszczęśnika istota świąt Bożego Narodzenia, ale nadal w tym wszystkim uczestniczy, i zakłamaniu osobistym - kiedy robi wszystko wbrew sobie i tylko krzywdzi siebie i innych. Piszę "krzywdzi", ponieważ tłumiona niechęc, narastająca frustracja i zmęczenie, prędzej czy później odbiją się na zdrowiu własnym i bliskich, na relacjach z ludźmi i będą tworzyc tylko błędne koło. Kochani - może zechcecie wziąc odpowiedzialnosc za swoje życie i określic swoje miejsce w świecie biorąc pod uwagę wymiar duchowy, rodzinny i społeczny. Postawcie sobie kilka zasadniczych pytań o własną egzystencje, przyda się to nie tylko na czas świąt. Pozdrawiam Katolik wierzący (w czym zawiera się -> praktukujący), który równie mocno dystansuje się od choroblwej paniki okołoświąteczno/wolnorynkowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT- nieprawda IP: *.acn.waw.pl 19.12.04, 13:06 Lubię Swieta. Nie zwracam uwagi na komercyjny szum, który rzeczywiście może zagłuszyć wszystko. Zakupy żywnościowe zrobimy (zawsze robimy to razem, lub każdy ma "swoją" cześć do załatwienia) w czwartek przed Wigilią. Wszystko gotowe i wcale nie gorsze od tzw. domowego, a za to nie okupione niczyim zmęczeniem. Jedyną rzecz jaka robie ja, albo mąż to sernik, mamy świetny, wypróbowany przepis i wcale nie wymaga dużo pracy, a wszystkim smakuje - mnie też. Choinki nie stawiamy, bo szkoda nam drzewek,wieszamy niewielki stroik z gałązek. Nie chodzimy do supermarketu, bo wszystko kupimy na pobliskim bazarku i w "naszym" sklepie. Ogromną radosć sprawia mi obdarowanie bliskich prezentami. Są niedrogie, a za to zawsze przemyślane i niebanalne, każdy kupuje je trochę wcześniej. Bardzo lubię pójść na Pasterkę, idziemy wszyscy razem. Jeśli jest zdrowie to mamy zwykle dobry nastrój, bo staramy się, aby był na co dzień niezły, pomimo wielu różnych trosk. Zwykle w 1. dzień Swiąt lubimy zjeść razem śniadanie, a potem każdy robi to na co ma ochotę. Jeśli chcemy być razem to nic nie stoi na przeszkodzie, ale tylko wtedy gdy mamy na to ochotę i nikt nikomu nie ma za złe, jeśli chce być sam lub wychodzi z domu. Czasami ktoś z miłych przyjaciół (1,2 osoby) wpadnie do nas, ale to jest miłe i nie absorbujące. Nie zasiadamy do zastawionego stołu, zwykle każdy jest najedzony i pijemy kawę ze słodkościami, bakaliami i ew. kieliszeczkiem domowej nalewki. Tyle. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dobrego nastroju nie tylko na Święta, ale przede wszystkim na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwcia Przesadzacie IP: *.achmech.com.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:37 Większość się wyżala, że ma cały dom na głowie i musi wszystko przygotować. Zgadzam się z moją przedmówczynią Ewą, że równie dobrze można kupić gotowe potrawy, które też są bardzo dobre. Ja też wolę czas poświęcić dzieciom i pograć z nimi w jakieś gry albo pójść na sanki :-), niż siedzieć w kuchni i wszystko przygotowywać a potem narzekać, że się nie lubi świąt. Nie siadamy do uginającego się stołu, ale skromnie a za to w serdecznej atmosferze i dobrym nastroju i bez przemęczenia czego wszystkim Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
marta9991 NIENAWIDZĘ, to jest koszmar 19.12.04, 18:46 Szczególnie,że wszystko musi na tip top. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania endrus Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:46 ja nie lubie. ni elubie, meczy mnie to, chce mi sie uciekac do laponii albo co najmniej w jakies gory. ale wysokie i malo uczeszczane. od miesiaca sni mi sie trauma oplatka oraz cisza w sluchawce telefonu plus bycie sam na sam z gora zarcia. koszmar... to beda smutne swieta, pewnie nawet bardziej smutne, niz caly ten rok. ale za to moze sylwester bedzie mily, bo wyjezdzam z ludzmi ktorych lubie. trzymajcie sie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: endi Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: 194.246.124.* 19.12.04, 20:11 Bardzo fajnie piszesz aniu. troche rozumiem. dlatego nie mam zamieru być sam w domu . ani przez chwile, uciekaj do ludzi, na pewno masz do kogo trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nunu Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:57 oh, tak, tak, nienawidze świat.. na sama myśl ze sie zblizają dostałam straszneo bólu głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:16 Gdybym miała wystarczająco duzo pieniędzy, najchetniej wyjechałabym w ten czas do kraju, gdzie ich nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:19 Jeśli jest tylko druga osoba, i wzajemna miłość to wszystko może być fajne.Bez tego nic człowieka nie cieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabi Marzę żeby było już po .... IP: *.elsat.net.pl / 217.173.160.* 19.12.04, 21:47 Chcę mieć to za sobą ... marzę żeby był 2-gi styczeń ... święta same w sobie są fajne problem polega na tym że staram się wszystkim dogodzić ... mężowi, rodzicom, teściowej a z nich jak na złość wychodzą demony (a może to zwierzęta w ludzkiej skórze które w noc wigilijną zaczynają mówić)... dla wszystkich jest to stres ... ale czego się nie robi dla tradycji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Sami się w to wpędzacie, a wystarczy dobry "plan" IP: *.chello.pl 19.12.04, 21:48 Święta są co roku o tej samej porze- więc chyba nikt nie może być zaskoczony. Dwie podstawowe rzeczy: ograniczenie ilości potraw (ta pogoń za ilością to chyba jakiś wiejski zwyczaj) i nieodwiedzanie skleów w ostatnim tygodniu przed świętami (ca nawyżej po browara można skoczyć). Karpia kupuje ze 3 tygodnie przed świętami- żywego, od razu patroszę, porcjuję i do zamrażary. Jakoś nikt nie narzekał do tej pory, że nie jest z 23 grudnia- różnicy nie ma żadnej. Prócz tego grzybowa, a na drugie do karpia kapusta z grzybami i ziemniaki. Ziemniaki jak ziemniaki- kupić można zawsze (czyli odpowiednio wcześniej też), podobnie grzyby. Pozostaje kupić kiszoną przed wigilią- wypad do warzywniaka zajmuje z 10 minut. Jeśli chodzi o jedzenie to właściwie tyle- przynajmniej u mnie nikt nie je 10 dań na raz. Ewentualnie jakiś śledzik gotowy- też do kupienia wcześniej plus napoje i odpowiedni zapas winka- zakupy rzedświąteczne załatwiam więc zanim jeszcze pojawią się tłumy świątecznej "hołoty". A no i może jeszcze ciasto- zamawiam odpowiednio wcześniej w sprawdzonej cukierni- jakiś piernik i makowiec i starczy. Z prezentami (akurat chyba to najbardziej lubię) podobnie- kupuję na początku grudnia, poza tym wcześniej mam już wszystko wymyślone i wiem po co idę. A w tym roku (ponieważ były to przeważnie książki i CD) zamówiłem wszystko przez internet. I z głowy. Z obowiązków przedświątecznych pozosatje więc: kupić kapuchę, choinkę, w czwartek wieczorem zrobić kapustę z grzybami i grzybową, zapakować prezenty i tyle i odebrać wypieki 23-go. Sprzątam na biezaco. Wszystko góra 2 godziny. No chyba że ktoś lubi spędzić te same 2 godziny tylko na czekaniu w kolejce do kasy w hipermarkecie, 3 dni przed wigilią. Jego sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rezydentka Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.dsl.tds.net 20.12.04, 04:53 ja tez nie lubilam tych swiat przez lata, odkad moj tato zmarl w sama wigilie gdy mialam 14 lat...teraz jednak powoli sie do nich przekonuje, mam juz wlasna rodzine, moze to dlatego...ale wlasnie lubie sama atmosfere, choinke z kolorowymi lampkami, ogien w kominku, ciche koledy i nadzieje...na lepsze jutro, jaka daje nam nowonarodzony Jezus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eva Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.lib-staff.library.uwa.edu.au 20.12.04, 05:50 Zgadzam sie z toba . Swieta Bozego Narodzenia nie maja nic wspolnego z Bogiem. To jeden wielki business, obzarstwo i 2- dniowe udawanie ze kochamy jedni drugich. Jestem osoba wierzaca ale to co sie dzieje w czasie swiat mnbie przeraza. Ludzie zapomnieli o Bogu w calej tej pogoni za materialnymi sprawami. Obchodzenie swiat to wymysl ludzki nie Bozy. Wszystko dla kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hen Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.daewoo.lublin.pl / *.daewoo.lublin.pl 20.12.04, 11:38 pójdź do kościoła, wycisz się, przebacz twoim winowajcom, pójdź do spowiedzi. To przepis na lubienie świąt. Inaczej będzie to tylko męczarnia zagłuszania sumienia. I nie pomoże tu wyjazd na najdalszą wyspę, czy zaniechanie świątecznych przygotowań w domu. Bo święta zmuszaja do pomyslenia o Nim i konfrontacji naszego sumienia z Jego nauką. Dla wielu to zbyt trudne, stąd ich: "nie lubię świąt", "nienawidzę świąt", " i ta muzyka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sekstans Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 08:09 I jeszcze ta muzyk od listpada sącząca sie z każdego głośnika i odbiornika - do mdłości... Odpowiedz Link Zgłoś
brunchild_a Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT 20.12.04, 08:38 czlowiek jest atakowany z kazdej strony nie tylko muzyka:)) Gość portalu: Sekstans napisał(a): > I jeszcze ta muzyk od listpada sącząca sie z każdego głośnika i odbiornika - do > > mdłości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAXX Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.04, 12:33 Czuje sie świetnie po przeczytaniu tego forum , w końcu zrozumialem,że nie jestem nienormalny ,są jeszcze inni i jest ich sporo którzy nie cierpią tej sztucznosci ,taniego blichru i życzeń przy oplatku , zdegenerowanych zakupów ,obżarstwa , zaklamania......Jak chcialbym w tym okresie byc na slonecznej cieplej wyspie najlepiej bezludnej ,z zimnym drinkiem w ręku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ripper Re: NIE LUBIĘ ŚWIĄT IP: *.devs.futuro.pl 21.12.04, 14:49 Ostatnio strasznie modne jest gadanie pt. "nie lubię Świąt". A ja lubię. Nie lubię komercyjnej, właściwej naszym czasom otoczki, ale uwielbiam choinkę, dzielenie się opłatkiem, prezenty (nie muszą być drogie, mogą być zrobione własnoręcznie, to ma w sobie magię...), kolejne spotkanie z rodziną. U mnie w domu nie ma "sztucznych uśmiechów" - naprawdę się do siebie uśmiechamy. Zawsze twierdziłam, że co do rodziny - jestem cholerną szczęściarą. Żadnych poważnych konfliktów. Oczywiście, jedna kolacja nie ma jak naprawić robaczywych stosunków między ludźmi, ale może być poczętkiem do odbudowy Rodzinnej Wieży Babel. Czego wszystkim życzę... Odpowiedz Link Zgłoś