Stało się najgorsze

23.12.04, 23:56
Chowałem się. Chowałem się w pracy i na studiach. Nigdzie nie wychodziłem by
przypadkiem kogoś nie poznać. Cały czas siedziałem wieczorami przed
komputerem. I skubana właśnie tam się zaczaiła!!! Najpierw zwabiła mnie
listami i rozmową na czacie. Później stało się najgorsze – zaproponowała
spotkanie w moim ulubionym klubie a ja, z naiwnością dziecka zgodziłem się na
nie. Tam sparaliżowała mnie słodkim zapachem perfum (broń chemiczna) i
cudownym spojrzeniem. Nie miałem żadnych szans, byłem stracony. Stało się –
zakochałem się. A tak bardzo się broniłem – to jeszcze nie pora, ja nie
chcę!!! Nie teraz!!!

Pomóżcie co mam robić?
    • maretina Re: Stało się najgorsze 24.12.04, 08:10
      cieszyc sie!:)
      wesolych swiat!:)
    • sagis Re: Stało się najgorsze 24.12.04, 08:14
      Przed czym bronisz się?
      Nie można przewidzieć, kiedy przyjdzie miłość.
      • Gość: c'est moi Re: Stało się najlepsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.04, 22:23
        Nie uciekaj.
        Nie uciekaj, bo od miłości sie nie ucieknie.
        Taki KTOS tez uciekał w wiele ników, a jednak zawsze wiedziałam, ze to On:))
        Taka miłość co przychodzi nieproszona, przychozi tak nie wiadomo skad to miłosc
        bezwarunkowa. I jesli taka znalazłes to wyjdz jej naprzeciw:))Bo to piekna i
        wartosciowa miłosc:))
      • bezbronnyjakdziecko Re: Stało się najgorsze 25.12.04, 11:52
        Przed czym?!!! Czuję się chory, nieobecny i zniewolony. Bez przerwy myślę
        tylko o niej o jej ustach, miękkich dłoniach, słodkim uśmiechu, o tym jak
        odrzuca blond włosy, jak seksownie przygryza wargę. Mam jeszcze dwa dni wolne
        od pracy – może mi przejdzie.
        Praca jest dla mnie najważniejsza i mam nadzieję, że zapomnę o mojej pokusie.
        Specjalnie nie włączam gg – może też siedzi przed komputerem. A miałem tak
        poukładane, zaplanowane życie.
        Najgorsze w tym najgorszym jest to, iż wiem, że ona nie jest dla mnie. Zawsze
        instynktownie wystrzegałem się takich kobiet – teraz wiem dlaczego. DLACZEGO,
        DLACZEGO WŁAŚNIE MNIE TO SPOTKAŁO??!!!!
        • salomea78 Re: Stało się najgorsze 25.12.04, 15:40
          A skąd masz pewność że ona nie jest dla ciebie??
          Tak się nisko cenisz??
          A może ona uważa że to ty nie jestes dla niej?
          I nie uciekaj, bo kiedys mozesz tego zalowac.....
          • bezbronnyjakdziecko Re: Stało się najgorsze 27.12.04, 08:18

            > A skąd masz pewność że ona nie jest dla ciebie??
            > Tak się nisko cenisz??

            Nie jest to kwestia niskiej samooceny, braku wiary w siebie czy nieśmiałości.
            Po prostu ona jest troszkę jak lody waniliowe. Lody są dobre od czasu do czasu
            a spożywane codziennie odkładają się w biodrach. Podobnie ona jest cudowna,
            ładna, ponętna ale równocześnie troszkę szalona i nieprzewidywalna. Właśnie
            dlatego to nie jest dziewczyna dla mnie.
    • Gość: P.S.J. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 14:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bezbronnyjakdziecko Re: Puknij ją w międzynóże. Nie ma innej rady. (n 25.12.04, 11:55
        Przemknęło mi to kilka, kilkanaście........... no powiedzmy kilkaset razy
        przez myśl :-)
        • Gość: ola Re: Puknij ją w międzynóże. Nie ma innej rady. (n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 12:11
          podobasz mi sie jestes super
          gdzie tacy faceci sie chowają?
          przed kompem?
          pozdrawiam
          • bezbronnyjakdziecko Re: Puknij ją w międzynóże. Nie ma innej rady. (n 25.12.04, 12:36
            Witaj Olu pochlebiasz mi! :-)
            Nie, nie chowałem się przed ekranem komputera. Po prostu ciężko mnie spotkać na
            ulicy czy w najnowszym klubie. Świadomie ograniczam sobie krąg znajomych tylko
            do tych wartościowych ludzi, z którymi mogę porozmawiać.
            Prawdopodobnie masz setki wokół siebie takich jak ja – po prostu ich nie
            zauważasz.
            Chcesz więcej o tym porozmawiać napisz na priva - tylko proszę nie proponuj
            spotkania i tak już bardzo cierpię.
            • Gość: xy2 Re: Puknij ją w międzynóże. Nie ma innej rady. (n IP: *.61.134.57.generic-hostname.arrownet.dk 25.12.04, 15:43
              tez uwazam ze jestes slodki:)
    • Gość: xy2 Re: Stało się najgorsze IP: *.61.134.57.generic-hostname.arrownet.dk 25.12.04, 01:56
      ja tez sie zakochalam, dziwne uczucie to fakt
      • amelk_a czy warto uciekac?? 25.12.04, 12:01
        milosc spada na nas.. tak bardzo niespodziewanie..ale czy warto sie przed nia bronic??a moze to wlasnie to co sprawi ze bedziemy szczsliwsi?? ja radze kochaj... bo to jest piekne..
    • Gość: prawdziwy facet Re: Stało się najgorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 11:06
      ty dziwny jakiś jesteś. zbyt dużo romansideł się naczytałeś kolego
    • Gość: a Re: Stało się najgorsze IP: *.LKSnet.org / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:50
      ahaha
    • bezbronnyjakdziecko Re: Stało się najgorsze 28.12.04, 10:06
      Wczoraj znów ją spotkałem w knajpie, ale już zdecydowałem – praca jest
      ważniejsza. Nie będę skupiał się na miłości :-(.............



      • six_a Re: dziwny jesteś, 28.12.04, 10:25
        jak już ktoś słusznie zauważył, i robisz sobie kuku, kiedyś to zrozumiesz :)))
        • Gość: Truskawka Re: dziwny jesteś, IP: *.kki.krakow.pl 28.12.04, 11:54
          Zgadzam się. Albo to prowokacja, albo jakiś kolejny frustrat. Jak zamiast
          pracować, piszesz o tym na forum, to chyba znak, że jednak to dla ciebie ważne.
          W ogóle co to za sztuczny problem? Jest całe mnóstwo zakochanych pracowników na
          tym świecie i jakoś żyją i pracują. I nie muszą dwa dni do siebie dochodzić po
          randce. Czy ta dziewczyna zmiksowała cię z lodami waniliowymi? Wymyślasz sobie
          problemy... A jeśli mówisz poważnie, to uważaj, żebyś kiedyś, przy kolejnym
          wykresie wydajności twego zespołu nie żałował, że lody waniliowe z taką
          niefrasobliwością rozplaskałeś o chodnik.
          • bezbronnyjakdziecko BINGO 28.12.04, 21:00
            Bingo to prowokacja. Nudzi mi się bo mam wolne do końca roku. Cała historyjka
            jest prawdziwa. Kolega spotkał się z taka jedną blondi i marudził mi przez parę
            dni. Oczywiście cała oprawa jest moja, prosto z głowy i serca, więc dziękuję za
            ciepłe słowa. Miło jest wiedzieć, że jest się „super” i „słodki”.
            Romansideł nie czytam, ale kto wie może zacznę je pisać??? Jest jakieś
            zapotrzebowanie?
            POZDRAWIAM i dziękuje za komentarze. ;-)
            • bezbronnyjakdziecko Zapotrzebowania brak???? 10.01.05, 11:41
              Przecież tak dobrze mi szło!!
              • true_oveja 21, no dobra 22 wpisy to dobrze? 10.01.05, 12:14
                rozwin to w opowiadanko i zamiesc na jakims portalu - wydaje mi sie ze masz
                talent.
                • bezbronnyjakdziecko Re: 21, no dobra 22 wpisy to dobrze? 10.01.05, 12:30
                  Nie liczy ilość postów lecz ich jakość. Liczy się moja własna satysfakcja ze
                  słów, o które nie mógłbym siebie posądzić, satysfakcja z uczuć, które przecież
                  mogę w sobie rozpalić i wreszcie satysfakcja z pozytywnych komentarzy. One były
                  na prawdę bardzo miłe – aż ciepło robi się na sercu.


                  true_oveja napisała:

                  > rozwin to w opowiadanko i zamiesc na jakims portalu - wydaje mi sie ze masz
                  > talent.
                  Serio? Dziękuję. :-) A może spórbuję na innym forum? A na jakim portalu
                  proponujesz to zamieścić?
                  • true_oveja Re: 21, no dobra 22 wpisy to dobrze? 10.01.05, 15:01
                    Z tego można by zrobić fajnego "shorta"

                    Połącz te dwa posty:

                    Ten

                    Chowałem się. Chowałem się w pracy i na studiach. Nigdzie nie wychodziłem by
                    przypadkiem kogoś nie poznać. Cały czas siedziałem wieczorami przed
                    komputerem. I skubana właśnie tam się zaczaiła!!! Najpierw zwabiła mnie
                    listami i rozmową na czacie. Później stało się najgorsze – zaproponowała
                    spotkanie w moim ulubionym klubie a ja, z naiwnością dziecka zgodziłem się na
                    nie. Tam sparaliżowała mnie słodkim zapachem perfum (broń chemiczna) i
                    cudownym spojrzeniem. Nie miałem żadnych szans, byłem stracony. Stało się –
                    zakochałem się. A tak bardzo się broniłem – to jeszcze nie pora, ja nie
                    chcę!!! Nie teraz!!!

                    I ten

                    Czuję się chory, nieobecny i zniewolony. Bez przerwy myślę
                    tylko o niej o jej ustach, miękkich dłoniach, słodkim uśmiechu, o tym jak
                    odrzuca blond włosy, jak seksownie przygryza wargę. Mam jeszcze dwa dni wolne
                    od pracy – może mi przejdzie.
                    Praca jest dla mnie najważniejsza i mam nadzieję, że zapomnę o mojej pokusie.
                    Specjalnie nie włączam gg – może też siedzi przed komputerem. A miałem tak
                    poukładane, zaplanowane życie.
                    Najgorsze w tym najgorszym jest to, iż wiem, że ona nie jest dla mnie. Zawsze
                    instynktownie wystrzegałem się takich kobiet – teraz wiem dlaczego. DLACZEGO,
                    DLACZEGO WŁAŚNIE MNIE TO SPOTKAŁO??!!!!

                    Może jeszcze ze 2-3 zdania wprowadzające b. ogólne - zamiast nie chciałem kogoś
                    poznać np. nie chciałem aby to się stało. Ale w tym samym klimacie - że
                    zauroczenie, miłość to jak choroba, jak nieszczęscie. Potem proponuję wstawić
                    fragment o tym że myślisz o niej cały czas natomiast pointę zrobiłabym taką:

                    Nie miałem żadnych szans, byłem stracony. Stało się –
                    zakochałem się.

                    Fin

                    Ot taka zabawa w nieprzewidziane zakończenie jak w felietonach Szczepkowskiej.
                    Prosta forma i niby nic, ale urocze - w każdym razie mi się podoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja