negietka
27.12.04, 02:18
Normalnie jestem w szoku. W życiu nie przypuszczałam, że kiedykolwiek
pokłócimy się o seks, taka kłótnia wydawała mi się po prostu niemożliwa,
nienormalna u kochającej się pary. Zdarzyło Wam się kiedykolwiek pokłócić o
jakość seksu bądź jego brak?
U nas poszło o odmowę z mojej strony i "rozpalanie go bez finiszu". Kilka
razy mu ostatnio odmówiłam, bo:
- nie mieliśmy gdzie (no chyba ze z wielkim stresem, że zaraz ktoś wejdzie i
nam przeszkodzi, albo w kiblu na szybko w jakiejś knajpie - brrr)
- byłam przed okresem i każdy dotyk stawał się natrętny, niemiły
- miałam okres
A przedwczoraj użylismy nowej, kupionej pod choinkę zabawki erotycznej, która
zamiast przyjemności przyniosła mi ogromny ból. Skończyło się moimi łzami i
jego pocieszaniem. Dziś zaś znów odmówiłam, mając w pamięci oststnie
nieprzyjemne wrażenia. On mi zarzucił, że się nim bawię. Przedwczoraj niby
pociaszał, przytulał, a dziś wypomniał, że się napalił i nie doszedł, a teraz
znów go odrzucam. Ja się obraziłam, on się obraził. W ogóle bez sensu.
Pierwszy raz się to zdarzyło. Czuję się strasznie dziwnie, nieprzyjemnie. Jak
jakaś rzecz, która służy mu do zaspokojenia popędów :(((