Gość: Ewala
IP: *.chello.pl
27.12.04, 16:56
Moja daleka znajoma ( przed laty chodziłysmy razem do szkoły), regularnie
znęca się nad starym, schorowanym ojcem. Mieszka ( razem z bardzo liczną
rodziną) w mieszkaniu starszego pana, systematycznie zabiera mu nędzną rentę.
Ani ona ani jej mąż nie kwapią się, aby podjąć pracę ( po prostu praca
poniżej kilku tysięcy na ręke im nie odpowiada - wola pasozytować i wegetować
niż przyjąć ofertę poniżej kwalifikacji).
Sytuację rodzinna znam z relacji poszkodowanego - upadł głodny na maskę
mojego samochodu. Ze znajomą rozmawiać nie będę, mam natomiast ochotę
zawiadomić opiekę społeczną, obawiam się jednak, że mój dobry uczynek będzie
ukarany ogromną stratą czasu, chodzeniem po sądach itp. Z drugiej jednak
strony tyle się słyszy o znieczulicy. ............. Co robić. Poradźcie!