frustraci i zera szukają miłosci w internecie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:54
Ja rozumiem ludzi ktorzy szukaja dla samego seksu, dla wymiernych korzysci
materialnych np. panie uprawiajace prostytucje.
Rozumiem dziewczyny ktore szukają sponsorow krotko lub długo terminowych.

Rozumiem dziewczyny ktore szukają jeleni do ołupienia w ten sposob,
prawdopodobnie takie maja ciezko ale predzej czy pozniej w koncu znajdą.

Rozumiem damy ktore zamieszczają fotke tylko w celu poprawniena sobie chumoru
od miłosnych maili lub wielu zaproszen ale nie godza sie na zadne randki.

Rozumiem mezczyzn robiacych sobie jaja, szukanie taniego seksu w taki sposob
jednak potepiam bo jakas dziewczyna moze byc wtedy w niebezpieczenstwie.

ALE ludzi ktorzy szukaja miłosci lub zwykłego partnera przez internet
uwazam za kompletne ciamajdy i niedołegi, dla mnie to oznaka niedorobienia i
problemow psychicznych.
Tacy ludzie czesto panicznie boja sie odezwac do kogos przeciwnej płci kto im
sie akurat podoba.
Jak mozna flirtowac i podawac numer tel. komus kogo nawet nie widzielismy na
zywo, zdjecie tu nie jest zadnym rozwiazaniem bo akurat mogł wstawic dobre
ujecie lub tez fotke z młodzienczych lat.
Najgorzej gdy przerobił w Photoshopie:))

Jak mozna sie zgodzic na randke z kobietą/mezczyzną u ktorego nie widzielismy
nawet jakie buty lub inne cichy nosi na codzien.

Ja np. gdy słysze ze jakas dzieczyna z ktora akurat prowadze pół miłosną
pogawedke mowi mi ze ma konto na portalu randkowym to odrazu patrze na nią z
politowaniem.

Dlaczego napisałem ten post? bo wsord znajomych mamy grupe ludzi ktorzy sie
wsciekają gdy sie z tego nasmiewamy i bardzo bronia takiej formy poznawania
sie.
Na tym forum tez zauwazyłem kilka takich pseudo inteligentnych osobowosci
ktore nawet nie wiedza ze mają problemy i przez to szukaja w necie.

Zauwazyłem tez ze inteligentni ludzi nawet jesli sie kiedys tam skusili na
to, to wsytdza sie i przyznaja ze to tylko z ciekawosci i pod wpływem pewnej
mody jaka była kilka lat temu.
    • Gość: baba Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.crowley.pl 28.12.04, 13:02
      wzruszające... długo nad tym myślałeś????
      • kobieta_na_pasach Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 28.12.04, 13:11
        sam sobie zadaje pytania i sam sobie na nie odpowiada. ciekawe, czy we
        wszystkim taki samowystarczalny?
        • maretina Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 28.12.04, 14:38
          kobieta_na_pasach napisała:

          > sam sobie zadaje pytania i sam sobie na nie odpowiada. ciekawe, czy we
          > wszystkim taki samowystarczalny?
          pewnie, ze tak takie indywidua sami ze wszystkim sobie radza. ma "partnerke":
          renie grabowska:)
        • Gość: baba Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.crowley.pl 29.12.04, 00:26
          nie dość, że samowystarczalny to jeszcze i błyskotliwy... :DDDD

          wymarzony chłop dla baby i partner do dyskusji ----> 2 w 1 hehe
      • jszafranski Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 28.12.04, 14:37
        napewno dluzej niz nauka ortografii hehehe
        • Gość: nieszafrański Zapamiętaj, frajerze: "na pewno". TYLKO ODDZIELNIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 13:10
          • towarzyszpiotrek Re: Zapamiętaj, frajerze: "na pewno". TYLKO ODDZI 04.01.05, 13:57
            do Wała -założuyciela tego wątku

            HUMOR a nie Chumor

            ucz się ortografii wale
    • kobieta_na_pasach Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 28.12.04, 13:02
      Gość portalu: <;) napisał(a):
      > Rozumiem damy ktore zamieszczają fotke tylko w celu poprawniena sobie chumoru

      piszemy: humor.


      > Jak mozna sie zgodzic na randke z kobietą/mezczyzną u ktorego nie widzielismy
      > nawet jakie buty lub inne cichy nosi na codzien.

      oczywiscie! ciuchy i buty to podstawowe kryterium, jakim kierujemy sie przy
      wyborze partnera. ale w sumie jakie one maja znaczenia, kiedy do łóżka i tak
      idziemy goli?

      > Ja np. gdy słysze ze jakas dzieczyna z ktora akurat prowadze pół miłosną
      > pogawedke mowi mi ze ma konto na portalu randkowym to odrazu patrze na nią z
      > politowaniem.

      dobrze, ze tylko z politowaniem, a nie z odrazą.


      > Na tym forum tez zauwazyłem kilka takich pseudo inteligentnych osobowosci
      > ktore nawet nie wiedza ze mają problemy i przez to szukaja w necie.

      nio, ja tez znam takiego jednego i taka jedna.

      > Zauwazyłem tez ze inteligentni ludzi nawet jesli sie kiedys tam skusili na
      > to, to wsytdza sie i przyznaja ze to tylko z ciekawosci i pod wpływem pewnej
      > mody jaka była kilka lat temu.


      to zmien srodowisko na mniej inteligente, za to bardziej wyluzowane.
      • Gość: <;) Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:02
        Ale jesli przyjdzie w rozklejonych butach, przepoconym ciuchy lub tez całkiem
        brudnym?
        A co jesli to bedzie poprostu jakis brudas?
        Do łozka nago ale łozko jest tylko łozkiem a co w ciagu dnia? przeciez jest
        jeszcze praca.

        Moje srodowisko jest i inteligentne i wyluzowane i rozrywkowe.
        • maretina Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 28.12.04, 15:06
          Gość portalu: <;) napisał(a):
          > Moje srodowisko jest i inteligentne i wyluzowane i rozrywkowe.
          tak wyluzowane jak sztachety w wiejskim plocie przy remizie;P
    • anula001 Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 28.12.04, 13:33
      witaj caly inteligencie! cieszymy sie, ze nas oswieciles i podzieliles sie z
      nami swoimi nader glebokomi przemyselniami..Nie spodziewam sie ze napiszesz cos
      wiecej, bo po poscie Twoim widac ze jaj Ci brakuje i godny politowania jestes
      tylko Ty...
      Masz jakies doswiadczenie w kwestii, o ktorej piszesz? czy tylko tak nie masz
      co robic i sobie dywagujesz?
      Strasznie musisz byc sfrustrowany, czuc to w twoim poscie. Nie masz powodzenia,
      ani szczescie w zyciu, i biedaku musisz takie bezdety wypisywac, zeby Cie
      ludzie zauwazyli...
      No i nie daje Ci wiecej niz te 19 lat... Idz, popraw sobie HUMOR czyms fajnym,
      np, napij sie piwa o tej porze, haha....
      • Gość: <;) Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:07
        Nie jestem sfrustrowany i napisałem wyraznie ze widzac po swoich znajomych
        zaczałem zwracac na takich ludzie wieksza uwage i zupełnie nie chodzi tu o
        podrywanie ich ale o to jak podchodza do takich randek.

        Generalizowac jednak trzeba bo ty idealnie przypominasz mi moja kumpele monike
        ktora tez sie wscieka gdy sie smiejemy z internetowych miłosci.

        A tak na marginesie
        Jaka miałas pewnośc ze twoja sympatia internetowa sie myje, uzywa perfum i
        ubiera po ludzku a nie w jakies łachy?
        • maretina Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 28.12.04, 15:10
          Gość portalu: <;) napisał(a):

          >> Jaka miałas pewnośc ze twoja sympatia internetowa sie myje, uzywa perfum i
          > ubiera po ludzku a nie w jakies łachy?
          jestes tak glupi czy tylko udajesz? na spotkaniu realnym wszystko widac i
          czuc... zatem normalny czlowiek odrozni diora od potu, czyste spodnie od
          zasyfialych itd... dalej trzeba tlumaczyc? nie chcialabym dojsc do momentu, w
          ktorym dojde w wyjasnieniach do gaci...:P
          :)))))))
          • Gość: <;) ale cie zabolało maretina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:15
            wiesz widac co nieco i to czy mamy do czynienia z osobą dbajacą o higiene
            osobistą.
            Nawet po tym czy ma zadbane włosy i czystą koszule mozna wywnioskowac czystosc
            gaci:)
            Przez maila to chyba nie czuc dosłownie nic.
            • maretina Re: ale cie zabolało maretina 28.12.04, 15:18
              Gość portalu: <;) napisał(a):
              nic mnie nie zabolalo:) w przeciwienstwie do ciebie odrozniam realne zycie od
              internetowego:) tu sie jedynie bawie i plotkuje:) zycie mam w domu z mezem
              KTOREGO "ZNALAZLAM" WLASNIE W NECIE:)
              I POWIEM, CI, ZE W CALYM SWOIM REALNYM ZYCIU NIE SPOTKALAM TAKIEGO FACETA JAK W
              NECIE. DO TEGO STOPNIA BYL I JEST FAJNY, ZE GO POKOCHALAM;)
              • Gość: <;) Re: ale cie zabolało maretina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:40
                a ja tez tu pisze tylko o poznawnaiu ludzi, dlaczego mieszasz pojecia?
                Gdzie internet jest moim całym swiatem? to jest tylko spostrzezenie dotyczace
                wyłacznie poznawania ludzi przez net.
          • fugazzi77 buuaaahaha 28.12.04, 19:22
            ale pojechalas kolege z tymi gaciami:)) lol
    • Gość: Izabellka Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.chello.pl 28.12.04, 14:33
      hmmm...
      tzn. ja uwazam,ze to jest pewna choroba cywilizacyjna.
      internet jest w stanie zrobic dla nasz wszystko...
      nawet znalezc partnera ???
      moze masz racje...portale randkowe nadaja sie dla ludzi ...ktorzy szukaja sexu
      lub sponsoringu...
      w przeciagu 2 lat..spotkalam sie z ok.10 kolesiami... 50% spoko... druga
      polowa... po 3 randce oswiadczyla,ze nie ma ochoty na zwiazek..ewent.luzny
      uklad... poprostu chca sexu...
      zwiazalam sie tylko z dwoma..fajni byli i juz ;)
      teraz spotykam sie z rownie extra kolesiem... ale co..wiem ze chce mnei tylko
      przeleciec..powinnam go olac..ale jakos nie potrafie....wylogowalam sie juz z
      tych sympatii...
      ale znowu poznac kogos nie jest tak latwo...
      mam studia, prace, kursy..jedynie w weekend clubbing..i to w gronie
      znajomych... zadko zdarza sie,ze kogos poznam na dluzej.. jedynie czasem sie z
      kims tam pocaluje i juz...
      a w neice wybierasz kogos... po wyksztalceniu, wzroscie ...itp... spotykasz sie
      albo nie..to proste i zazwyczaj bezbolesne
      • Gość: <;) a nie miałas doła po tych nieudanych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:12
        czy nie wkurzało cie to ze z kims prowadziłas korespondencje , wydawało ci sie
        ze on jest taki fajny a potem sie tak zawiodłas?

        Wiec jesli to 50% było spoko to dlaczego szukałas nowych?

        Na studiach mozna poznac, w klubie tez mozna jesli sie tylko chce, wiadomo
        jesli cała impreze poswiecasz tylko swoim znajomym to wtedy trudniej.
        Wszedzie mozna kogos poznac i sie wie co sie bierze i o to własnie chodzi aby
        widziec wczesniej czy warto sie odezwac czy nie.
        • maretina Re: a nie miałas doła po tych nieudanych? 28.12.04, 15:13
          a kim ty u diabla jestes zeby ludziom prawic moraly na temat tego gdzie i kogo
          powinni poznawac? nie mozesz sie troska ograniczyc do swojej dupy? musisz cudze
          wachac?
          • Gość: <;) Re: a nie miałas doła po tych nieudanych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:18
            mieszasz pojecia , mi chodzi o to co zauwazyłem u niektorych czyli niespotykana
            nigdzie indziej złosc na krytyke.
            Niech sie spotykaja tylko po co tak tego bronic i jeszcze tak gorliwie zachecac
            innych?
            A ze tak jest to ja wiem doskonale.
            • maretina Re: a nie miałas doła po tych nieudanych? 28.12.04, 15:19
              to po co pieprzysz jAk wiesz?
              • Gość: <;) ach ładnie ci nerwy puszczają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:43
                przykro mi ale to zawsze bedzie obciach bo skoro w krajach skandynawskich gdzie
                net jest prawie w kazdym domu ludzie wybieraja tradycyjne randki oznacza to ze
                netowe są do kitu.
                • Gość: Anna Re: ach ładnie ci nerwy puszczają IP: *.elisa-laajakaista.fi 29.12.04, 20:43
                  Tu sie mylisz.W krajach skandynawskich randki za posrednictwem netu sa b.
                  popularne. I jeszcze nie spotkalam, by ktos sie z nich wysmiewal. Co wiecej
                  korzystaja z nich ludzie w roznym wieku.
        • Gość: Izabellka Re: a nie miałas doła po tych nieudanych? IP: *.chello.pl 28.12.04, 16:21
          hmmm....dola nie..tylko kolejne potwierdzenie,ze facet to swinia...
          duzo ludzi szuka podczas pracy ogos w necie..spotyka sie po pracy na kawe..to
          jest normalne... przynajmniej w krajach rozwinietych...
          a te 50% spoko.... ktos jest fajny ale nie w moim typie..jak w moim typie to
          sukinkot... nie wiem...
          dla wiekszosci facetow to poprostu niebo...laski same pchaja sie do lozka ...
    • maretina a mnie w necie dorwala milosc:) 28.12.04, 14:40
      niedlugo druga rocznica slubu nam stuknie.
      wal sie facet, pokrzywiony jestes... seks rozumiesz milosci nie. prymityw
      skonczony.
      • Gość: nefretete Re: a mnie w necie dorwala milosc:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 14:46
        brawo maretina...nie lubię ludzi którzy uogólniają...ten pewnie boi się, że w
        necie natknie się na swoją kopię ;-))))
    • Gość: <;) widac wyraznie jak was zabolało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 14:58
      identycznie sie własnie zachowuja moi znajomi ktorzy wychwalaja randki
      internetowe.
      Reagujecie tak bo sie wstydzicie tego i chcielibyscie aby to zostało uznane na
      rowni z tradycyjna formą poznawania sie.
      Wkurza was fakt ze totalnym obciachem jest sie przyznac ze sie ma kogos z
      internetu, wsytydzicie sie tez tego ze wielu z was nie ma normlanych znajomych
      z ktorymi mozna bybyło wyjsc na tzw. "podryw" lub tez nie wygladacie zbyt
      dobrze i ciezko by wam bylo kogos poderwac a tu mozecie intelektem podchodzić
      innych.
      Jesli ktos potrafi isc na randke nie wiedziac nawet jak druga osoba pachnie
      to , to juz jest skrzywienie.
      • maretina Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:00
        nie zabolalo:) wqrfilo. glupota wqrfia. nie wiesz o tym?:)
        • trzydziecha1 Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:10
          Maretina, zgadnij kto to pisał? Bo ja wiem... :)))
          • maretina Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:11
            trzydziecha1 napisała:

            > Maretina, zgadnij kto to pisał? Bo ja wiem... :)))

            nie wiem;) ta osoba, ktora ma tu ze sto nickow?:)
            • trzydziecha1 Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:14
              Ehe, czuć na 10 metrów! Ale nie psujmy zabawy harcerzykowi ;)
              • maretina Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:14
                trzydziecha1 napisała:

                > Ehe, czuć na 10 metrów! Ale nie psujmy zabawy harcerzykowi ;)

                pewnie, ze nie. jemu tez sie oc od netu nalezy:D
                • trzydziecha1 Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:17
                  Jesteś z Olsztyna? Ja pochodze z Mazur :)
                  • maretina Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:19
                    trzydziecha1 napisała:

                    > Jesteś z Olsztyna? Ja pochodze z Mazur :)

                    teraz tak okolo 2 lat tu mieszkam. pochodze z warszawy:). maz mnie na warmie
                    sciagnal.
                    • trzydziecha1 Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:20
                      Hahaha a ja zjechałam do warszawy, maż mnie ściągnął tutaj ;)))))
                      • maretina Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:21
                        trzydziecha1 napisała:

                        > Hahaha a ja zjechałam do warszawy, maż mnie ściągnął tutaj ;)))))
                        ach te fraglesy! co oni nam zrobili!;)
                        • trzydziecha1 Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:22
                          Zamiast poznać jakąś śliczną Maretinke na miejscu...
                          • maretina Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:28
                            trzydziecha1 napisała:

                            > Zamiast poznać jakąś śliczną Maretinke na miejscu...

                            no nie, tego nie moglo byc:) mogl tylko zamieszkac w warszawie;)
                            lece do chalupy;)<papa>:)
                            • trzydziecha1 Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:49
                              Papa, ja też zaraz lece.
      • anula001 Re: widac wyraznie jak was zabolało 28.12.04, 15:00
        mamma mia, oswiec nas czego sie tu kto wstydzi?? To jest juz uznana forma
        poznawania ludzi,wiesz? poczytaj troszke... Cywilizacja idzie naprzod, mamy 21
        wiek...Boze, co za zasciankowy gosc...
        • Gość: <;) sama jestes zasciankowa i sie kompromitujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:32
          A dowiedzione tez jest to ze z tego korzysta ta samotna czesc społeczenstwa
          tzw. ławka rezerwowych dla tych ktorzy nie maja problemow z samotnoscią.
          Wszystkich samotnych jest 1/4 z tego jakis procent szuka własnie tak, jest tez
          dowiedzione co udowodnił znany polski seksuolog(ogladałem w TV) wraz z synem w
          swoich badaniach ze nigdzie indziej nie ma tylu nieudanych zwiazkow i takiej
          nienawisci do drugiej strony po spotkaniu i co najsmieszniejsze nawet w
          rozmowach tel. nic nie wskazywało na to jak sie to skonczy.
          W wielu przypadkach dochodziło tez do uzaleznienia od takich spotkan i
          zupełnych problemow z zwiazaniem sie z kims na dłuzej.
          On w tym programie( o samotnosci) zdecydowanie pomijał to jako metode
          poznawania innych ludzi.
          Faktow nie oszukasz.

          Wiem sa medrcy pracuajcy nad technologiami IT ktorzy uwazaja ze tradycyjna
          randka to cos przestarzałego i nieatrakcyjnego , twierdza ze w przyszłosci całe
          spotkanie jak rowniez i seks bedzie sie odbywac przed monitorem.
          Ja uwazam ze takie zycie by nie miało zadnego sensu i widze po ludzach ze 1000
          razy bardziej wola przebywac wsrod prawdziwych ludzi niz wirtualnych nickow.
          Takie randeczki mina tak jak i wiele innych podobnych zjawisk a internet nie
          umrze tylko ze bedzie wykorzystywany do ciekawszych rzeczy.
          • anula001 Re: sama jestes zasciankowa i sie kompromitujesz 28.12.04, 15:51
            WKLEJ MI KAWALEK MOJEJ wypowiedzi, ktora dowodzi mojej zasciankowosci..
            czekam!!!!!!!!!!
            • Gość: <;) Re: sama jestes zasciankowa i sie kompromitujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 16:03
              całosc tego co napisałas dowodzi ze nierozumiesz tego co to jest internet,
              nowoczesne technologie i rozwoj a to z kolei sugeruje ze jestes zacofana i
              zasciankowa.
              Jesli uwazasz ze nowoczesnosc i postep bedzie sie opierał na siedzeniu przed
              monitorem przez całe zycie to wybacz.
              Człowiek to nie warzywo a twoja forma poznawania nie ma nic wspolnego z natura
              ludzką i musi predzej czy pozniej isc na smietnik.
              • anula001 Re: sama jestes zasciankowa i sie kompromitujesz 28.12.04, 16:28
                moj drogi, gdybys przyszedl do mnie na egzamin, mialbys 1 z czytania ze
                zrozumieniem.. jak wnioskuje jestes jeszcze przed maturka, wiec prosze Cie,
                nadrob zaleglosci w tej sprawnosci, jest jeszcze troche czasu...
      • Gość: gina Re: widac wyraznie jak was zabolało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:20
        a ja poproszę o Twoje zdjęcie - i wtedy ocenimy może czy Ty taki jesteś piekny
        żeby w realu podrywać...;-)
      • Gość: zwyczajna mag Re: widac wyraznie jak was zabolało IP: 195.94.207.* 04.01.05, 18:18
        Ale z Ciebie bidak....wiesz co przeczytaj sobie książke Bendyka "Antymatrix".
        Przeczytaj....Sieć nie jest moze najlepsza forma poznawania ludzi, ale stala
        sie jedna z wielu. Bo sie czasy zmieniły. I zmieniaja sie ludzkie zachowania.
        Wyzalazki rzeczowe wplywaja na nas jako ludzi i zmuszaja abysmy wobec tych
        wynalazkow sami sie określili. jaki mamy do nich stosunek. ja internet traktuje
        tak samo jak noż do krojenia chleba. mozna nim zrobic komus krzywde, ale mozna
        pokroic warzywa i zrobic fajna salatkę. Przez siec poznalam tez kilku ludzi,
        maj ac niezaleznie od nich wielu znajomych, kolegów, kolezanek, przyjacioł.
        Staralam sie szybko te znajomosci przenieśc do realu. Bo siec nie jest
        naturalnym, przychylnym ludzkiej emocjonalnosci srodowiskiem do rozwijania
        relacji. Nie jest bo ma dla nas znaczenie głos, dotyk, zapach i wiele rzeczy
        których nie mozna zobaczyc, doswiadczyc w sieci.

        Czy jest cos nagannego w tym, ze uzywam noża ? Dzies nie, ale wiele. wiele lat
        temu jak sie ludzie posługiwali krzemieniem zamiast noza jego uzycie mogloby
        zostac potraktowane jak szaleństwo.

        Nie wkurzyłes mnie, ze masz inne zdanie. Czuje jednak ze po tym innym zdaniem
        jest zwyczajny strach, obawy i wlasne niezbyt mile doswiadczenia.

        Poza tym siec daje jeszcze jedno. Uczysz sie slow i komunikacji z kobietami.

        Wiszisz, mezczyxni uzywaja slow aby zalatwiac problemy, kobiety aby tworzyc
        wiezi. Bo to one pierwsze dotykaja swoje dzieci, ucza je nazywać swiat po
        imieniu....Dlatego tez w męzczyznach tkwi niemal naturalny lęk przed slowami w
        sieci....to jest dla was kawałek innego, zenskiego swiata wyrażania sie.

        Ja, tak potrafie pojsc na randke z kims kogo nie widzialam. Tylko ze ta randka
        jedna np. skonczyła sie niezla przyjaźnią, wiele z nich niczym, a jedna moimi
        westchnieniami ze zdziwienia...

        Woele sie nauczylam, poszerzylam swoja percepcję....

        ale powiedz prosze jak Ty wychodzisz ze znajomymi na podryw ? gdzie ? Co wtedy
        robisz ? idziesz potanczyc ? napic sie piwa ? No co robisz ? gwizdzesz na
        ulicy ?
        Porownajmy metody podrywu w sieci i w naturze...spróbuj to zracjonalizować ?
        Opisz jedne i drugie....Kiedy wiecej jestes sie w stanie dowiedziec o
        człowieku ? O sobie ? jakie sa plusy i minusy tych obu form ?
    • winogroneczka to sa bardzo nie ladne poglady... 28.12.04, 15:28
      no wiesz, w dzisiejszych czasach to co napisales moze sie naprawde nie podobac.
      Szkoda ze nie miales odwagi sie pod tym podpisac prawdziwym nick'iem. a ja bede
      odwazna i powiem- ze sie generalnie zgadzam :)))
      • Gość: <;) wiekszosc tak uwaza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:38
        i koncu za jakies 10 lat ludzie zrozumieja ze internet jest bardzo pomocny ale
        w innych sprawach.
        Internet bedzie idealny jako narzedzie do kupowania, rezerwowania miejsc w kine
        klubie lub restauracji, sciagania muzyki, filmow, czytania wiadomosci,
        załatwianai wszelkich sprawa urzedowych, jako narzedzie pracy ale nigdy nie
        zastąpi naturalnego odruchu takiego jak typowe polowanie na płec przeciwna
        zwanie podrywem.
        Nie wyobrazam sobie umowienia sie z kims bez obejrzenia i obwąchania go
        dokładnie:)
        • maretina Re: wiekszosc tak uwaza 28.12.04, 19:33
          ta wiekszosc to ty i ci "luzacy" o ktorych pisales?:)
          pewnych faktow nie rozumiesz... nikt nie mowi, ze zwiazek ma byc internetowy,
          ale w necie jest full fantastycznych ludzi. tu mozna zlapac kontakt, reszta
          odbywa sie realnie. czy teraz juz rozumiesz? a moze caps lockiem napisac?
        • ana_banana Re: wiekszosc tak uwaza 29.12.04, 10:31
          > i koncu za jakies 10 lat ludzie zrozumieja ze internet jest bardzo pomocny
          ale w innych sprawach.
          > Internet bedzie idealny jako narzedzie do kupowania, rezerwowania miejsc w
          kine
          > klubie lub restauracji, sciagania muzyki, filmow, czytania wiadomosci,
          > załatwianai wszelkich sprawa urzedowych, jako narzedzie pracy

          Dopiero bedzie??? Wiedzialam, ze wyprzedzam swoja epoke
        • towarzyszpiotrek Re: wiekszosc tak uwaza 04.01.05, 14:13
          ciulu " Internet bedzie idealny jako narzedzie do kupowania, rezerwowania
          miejsc w kine klubie lub restauracji, sciagania muzyki, filmow, czytania
          wiadomosci, załatwianai wszelkich sprawa urzedowych, jako narzedzie pracy"
          już tak jest dzisiaj ; skąd ty jesteś?

          chyba jestes jakimś zawiedzionym gejem który przejechał sie na wirtualnej
          randce chłopak cię nie zapiął a ty go chcialeś obwąchać
          "Nie wyobrazam sobie umowienia sie z kims bez obejrzenia i obwąchania go
          > dokładnie:)"
          i to obwachać dokładnie
          buhahahahahahah!!!


    • Gość: Alizet Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.neonet.gliwice.pl 28.12.04, 15:40
      Najpierw gościu <;) napisałeś:

      > Dlaczego napisałem ten post? wsord znajomych mamy grupe ludzi ktorzy sie
      > wsciekają gdy sie z tego nasmiewamy i bardzo bronia takiej formy poznawania
      > sie.

      a później piszesz:

      >Moje srodowisko jest i inteligentne i wyluzowane i rozrywkowe.

      Wiesz w czym jest problem? Zastanów się nad sobą gościu zwany >;)
      • Gość: <;) gdzie tu masz jakas niezgodnosć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:47
        mamy fajną rozrywkową grupe tylko w niej są 3 osoby ktore akurat w tym wzglecie
        troche przesadzają.
        A zauwazyłem ze oni sa idealnie podobni do tych z tego forum wiec chciałem
        porownac reakcje na krytyke i okazało sie ze ci tez nie przyjmują.
        • Gość: ines Re: gdzie tu masz jakas niezgodnosć? IP: *.acn.waw.pl 28.12.04, 15:53
          dla mie to jest smieszne, to co napisales ten caly post!!uwazam ze ty masz ze
          soba problemy bo inaczej bys tu nie zaczynal takich tematow!!moja siostra super
          babka poznala kolo przez sympatie, sa ze soba 2lata!!i co..dla mnie czy poznany
          w klubie czy na sympatii czy nawet w pracy!!co to za roznica!!!piszesz bzdury!!
          brak komentarza!
    • Gość: złośnica heheeh, trochę śmieszne jest to, co piszesz :))) IP: *.aster.pl 28.12.04, 16:27
      ja poznałam swojego mężczyznę właśnie w necie. co prawda przypadkiem, nie szukałam tam miłości, ale znam kilka par, które również poznały się w ten sposób. i gwarantuję Ci, mądralo, że ani ja, ani żadna z tych osób, nie jest nieśmiałą, zakompleksioną, ani nieatrakcyjną ciamajdą z problemami psychicznymi ;] wszyscy pokończyli szkoły na wysokim poziomie nauczania. więc daj spokój swoim pseudonaukowym wywodom i zajmij czymś bardziej kreatywnym, niż komentowanie sytuacji, o których nie masz pojęcia ;]

      PS.: nie mówię, o naiwnych dziewuszkach, które podają swoje wszystkie dane nieznanej osobie, "bo on mnie przecież kocha!" ;]
    • Gość: zenon gajowniczek Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 28.12.04, 17:29
      Szanowny Panie-Autorze tego postu!
      Mam w swoim zwyczaju szanowac cudze zdanie i pogląd ale nigdy nie toleruję jak
      prawdziwy patriota(polak) nie umie nauczyc sie ortografii!
      Mogę zrozumieć błędy typu "razem czy osobno" ale CHUMOR to moim skromnym
      zdaniem to pisze się od dawien dawna przez "samo h" I drogi Panie zanim wyrazi
      sie publicznie jakiś pogląd to trzeba w pierwszej kolejności zwrócic uwagę na
      ortografię a nie pieprzyć o bzdurach które czasami nie mają odzwierciedlenia w
      rzeczywistości
      Pozdrawiam
    • Gość: Max Jak można, jak można, jak można?? IP: *.dyn.optonline.net 29.12.04, 01:53
      Jak można robić to bez tego czy tamtego?
      Głupi ten twój post. Potępiasz ludzi za to ze znaleźli sobie alternatywny
      sposób spotkania się? Co w tym złego?
      Ty myślisz ze jak spotkasz osobę na przykład w knajpce to już cos o niej wiesz
      bo widzisz jakie ma buty i ciuchy na karku? Hehehe!!
      Ja ciebie zapewniam ze dwie osoby które spędziły z sobą na necie parę tygodni ,
      przed spotkaniem, znają się lepiej niż ty z kobieta której buty widziałeś na
      własne oczy:-)
      Żałosny ten twój post:-(


      • yzek Re: Jak można, jak można, jak można?? 29.12.04, 12:14
        Gość portalu: Max napisał(a):

        > Ty myślisz ze jak spotkasz osobę na przykład w knajpce to już cos o niej wiesz
        > bo widzisz jakie ma buty i ciuchy na karku? Hehehe!!

        > Żałosny ten twój post:-(

        Ano, tak: jest żałosny, ale żeby z nim polemizować trzeba jednak założyć, że nie
        jest jedynie prowokacją, ale odzwierciedla prawdziwe poglądy autora. Tym
        bardziej się wstydzę, że kiedy ja zaczynałem umawiać się przez sieć z
        dziewczynami myślałem a grubsza tak jak on: że w internecie umawiają się tylko
        na seks albo sami zakompleksieni, brzydcy, nieśmiali
      • hapiness Re: Jak można, jak można, jak można?? 30.12.04, 21:25
        Popieram Maxa. W knajpie, pubie czy imprezie dopiero ludzie kłamią i fanazują.
        Nie ważne jest gdzie się, spotyka ważne KOGO!
    • Gość: Anka Głupota IP: 212.69.67.* 29.12.04, 11:01
      ryzykownie strzeliłeś z tym wstydzeniem się za poznanych partnerów w
      internecie. Ja poznałam męża akurat tą metodą i jakoś się nie wstydzę, że
      szukałam kogoś w sieci. POznałam przy okazji paru fajnych ludzi, oraz jak
      nakazuje statystyka paru idiotów i popaprańców. Normalne, jak w życiu.
      Wydaje mi się, że mylisz uzależnienie od klikania z obcymi osobami, z normalnym
      randkowaniem - przecież różnie ten Internet można wykorzystywać. Gdybym się
      zapisała do biura matrymonialnego, efekty byłyby takie same, tyle że wolniej by
      się to wszystko toczyło. A poznawanie ludzi w klubach, knajpach, kolegów
      kolegów i koleżanek... jakoś kończy się obracaniem ciągle w tym samym sosie.
      Zresztą ile można słuchać tych samych tekstów, oglądać te same zagrania godowe,
      słuchać tych samych kłamstewek. Przynajmniej w sieci można znaleźć wszystko to
      samo, ale nowej formie :)
      A poważnie, to po prostu dostęp do szerszego przekroju społeczeństwa. czyli
      większy wybór. Pod warunkiem, że się te znajomości przenosi potem w real.
      • Gość: azik Re: Głupota IP: *.chello.pl 30.12.04, 01:24
        jasne...
        to tylko spotkanie... moze cos bedzie moze nie..moze kumlpel,moze chlopak...
        a takie maniakalne zanjomosci..np. Gadu gadu...to faktycznie chore
    • stephanie_s Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 29.12.04, 11:30
      moze troszke ostro powiedziane ,ale sie zgadzam,dla mnie jest to jakas
      kompletnie nieneturalna forma przydatna dla ludzi ,którzy maja problemy z
      normalnymi kontaktami...
      • maretina Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 29.12.04, 11:59
        stephanie_s napisała:

        > moze troszke ostro powiedziane ,ale sie zgadzam,dla mnie jest to jakas
        > kompletnie nieneturalna forma przydatna dla ludzi ,którzy maja problemy z
        > normalnymi kontaktami...
        nie mam zadnych klopotow z poznawaniem ludzi, z kontaktami miedzyludzkimi.
        mylisz sie myslac, ze trzeba byc zapyzialym czlowiekiem pelnych kompleksow by
        poznawac ludzi w necie. nonsens.
      • yzek Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 29.12.04, 12:19
        Zaproponuj normalne kontakty dla kogoś, kto nie ma wielu przyjaciół i nie lubi
        głośnych imprez. Jeśli ci wyjdzie, że pozostaje tylko internet, to nienormalny
        nie jest ani internet, ani ci ludzie, ale świat, który uznaje tylko kulturę
        dyskotekowo/imprezową.

        Y.
    • true_oveja Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 29.12.04, 12:39
      po pierwsze kolego nie bądź tchórzem i się zaloguj ;P Maretina, Trzydziecha -
      macie racje dziewczyny :)))))

      po drugie nie umiesz się nawet dokładnie wypowiedzieć. I znowu jesteś za a
      nawet przeciw. Zdaje się, że chcaiłeś powiedzieć, że nienaturalne w
      internetowych znajomościach jest rozwijanie związku tylko i wyłącznie w świecie
      wirtualnym, bez spotkań w realu.

      I tu się zgodzę, natomiast moim zdaniem poznawanie ludzi poprzez internet jest
      jak najbardziej normalne, a co więcej Ty sam to praktykujesz pisząc na tym
      forum. ;PPPP

      A po trzecie:

      Zauwazyłem tez ze inteligentni ludzi nawet jesli sie kiedys tam skusili na
      > to, to wsytdza sie i przyznaja ze to tylko z ciekawosci i pod wpływem pewnej
      > mody jaka była kilka lat temu

      Stary ty masz straszliwą projekcję własnych odczuć na innych. To że Ty się tego
      wstydzisz nie znaczy wcale że inni tak mają.

      Życzę Ci w nowym roku mniej frustracji z powodu tego, że inni nie myślą i nie
      postępują tak jak ty.
    • Gość: sceptyczka Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 13:23
      a wiesz jaka jest przewaga internetu nad realem?
      Czasowa, tutaj w tym samym czasie możesz uwodzic kilka osób jednocześnie,
      oczywiście to działa w obie strony, czyli Ty także mozesz być jednym z wielu.
      • maretina Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 29.12.04, 13:31
        Gość portalu: sceptyczka napisał(a):

        > a wiesz jaka jest przewaga internetu nad realem?
        > Czasowa, tutaj w tym samym czasie możesz uwodzic kilka osób jednocześnie,
        > oczywiście to działa w obie strony, czyli Ty także mozesz być jednym z wielu.
        realnie tez mozna dzialac na obie strony. to nie kwestia sposobu obcowania z
        ludzmi, ale tego czy jest sie zwykla swinia z genem kuresta czy czlowiekiem
        uczciwym.
    • prezenterka internet to niestety miliony kłamcow i oszustów 29.12.04, 13:34
      Na portale randkowe przypada kilkaset tysiecy kłamcow,tu każdy kłamie mniej lub
      bardziej nawet jesli w miare prawdziwie opisuje siebie oraz własne życie to i
      tak niektore fakty zmienia aby druga strona sie nie zniechęciła. Druga strona
      lub czesto obie strony tworza sobie obraz ktory najczesciej nie ma nic
      wspolnego z rzeczywistością.
      Często gdy juz dochodzi do spotkania to wielu samotnych ludzi widząc że jest
      inaczej niż miało byc woli przemilczeć niejasności i zrezygnowac z tego czego
      szukali aby tylko miec kogoś.
      Samotni Polacy niestety nie maja tak łatwo jak ludzie na zachodzie gdzie zycie
      osoby samotnej nie konczy sie po trzydziestce, tam jest stworzonych wiele
      miejsc właśnie po to aby ludzie mogli sie poznawac a w Polsce jedynie jest
      internet i biura matrymonialne. Samotność jest obecnie jedną z
      najpoważniejszych plag cywilizacyjnych, wielu ludzi sobie z tym nie radzi i
      popada w depresje.
      Ja sama też się bawie czasami ale zawsze koncze znajomosc po 2-3 mailach bo
      wiem że i tak to nie ma sensu a na randki w ciemno chodza faktycznie ci co maja
      problemy. Zgadzam sie z autorem że nic nie zastapi prawdziwego polowania i tego
      dreszczyka emocji, ktos napisał że schemat polowania jest zawsze taki sam ale
      to nieprawda bo każdy człowiek jest inny i to jest najwieksza frajda:)

      pozdrawiam autora
      • Gość: yzek Re: internet to niestety miliony kłamcow i oszust IP: *.crowley.pl 29.12.04, 14:52
        prezenterka napisała:
        > Na portale randkowe przypada kilkaset tysiecy kłamcow,tu każdy kłamie mniej lub
        > bardziej nawet jesli w miare prawdziwie opisuje siebie oraz własne życie to i
        > tak niektore fakty zmienia aby druga strona sie nie zniechęciła. Druga strona
        > lub czesto obie strony tworza sobie obraz ktory najczesciej nie ma nic
        > wspolnego z rzeczywistością.

        A poza siecią niby jest inaczej? Sami szczerzy i uczciwi ludzie? Nikt nie
        podkolorowuje, nie przesadza, aby wydawać się bardziej atrakcyjnym?

        > Samotni Polacy niestety nie maja tak łatwo jak ludzie na zachodzie gdzie zycie
        > osoby samotnej nie konczy sie po trzydziestce, tam jest stworzonych wiele
        > miejsc właśnie po to aby ludzie mogli sie poznawac a w Polsce jedynie jest
        > internet i biura matrymonialne.

        A to jest słuszne spostrzeżenie. Tym bardziej należy odkłamywać rozmaite
        stereotypy, które dodatkowo odstraszają tychże samotnych od skorzystania z
        szansy na poprawę swojego losu.

        > Ja sama też się bawie czasami ale zawsze koncze znajomosc po 2-3 mailach bo
        > wiem że i tak to nie ma sensu a na randki w ciemno chodza faktycznie ci co
        > maja problemy.

        A jaka to jest randka "w ciemno"?

        > Zgadzam sie z autorem że nic nie zastapi prawdziwego polowania i tego
        > dreszczyka emocji

        Ech, ludzie, nie wiem co wy sobie myślicie: że jak się dwoje ludzi umówi przez
        sieć, to od razu się sobie rzucają w ramiona, a od nazajutrz tworzą związek?

        Y.
    • Gość: zuzka nie zgodze sie z Toba IP: *.elpos.net 30.12.04, 01:51
      Gość portalu: <;) napisał(a):
      ALE ludzi ktorzy szukaja miłosci lub zwykłego partnera przez internet
      > uwazam za kompletne ciamajdy i niedołegi, dla mnie to oznaka niedorobienia i
      > problemow psychicznych.
      > Tacy ludzie czesto panicznie boja sie odezwac do kogos przeciwnej płci kto im
      > sie akurat podoba.

      wlasnie ze nie. nigdy tak sie nie czulam lecz wrecz przeciwnie.
      ja wlasnie na czacie poznalam obecnego partnera z ktorym juz jestem 1,4 roku. nigdy nie mialam problemu z zagadaniem do osoby ktora mi sie podoba, nie uwazam sie tez za ciamajde i niedolege jak piszesz.
      wiekszosc ludzi a w szczegolnosci mezczyzni wykorzystywali mnie. czerpali przewaznie materiale korzysci. wiadomo rodzice zamozni, dziewczyna z dobrego domu, ma wlasna firme, wyksztalcona, calkiem ladna. tak mnie postrzegano. lecz nikt nigdy nie pytal sie mnie co czuje, nikt do konca nie wiedzial jaka jestem. znajomi - wiadomo nie ma kasy to do zuzki bo ona zawsze ma, z nia mozna sie fajnie zabawic, z drogich klubach tylko dla elity.

      lecz pewnego dnia powiedzialam dosyc takiego zycia. i wlasnie wtedy weszlam na czat <raczej z nudow, bez zadnych podtekstow ze kogos znajde, a tym bardziej ze partnera na przyszlosc>. nic o mnie nie wiedzial i to wlasnie bylo fajne. zakochal sie we mnie w prawdziwej zuzce. dopiero po 4 miesiacach bycia razem dowiedzial sie calej prawdy o kasie< takie wynikly okolicznosci> i wtedy mi powiedzial :" dobrze ze mi wczesniej nie powiedzialas, bo pewnie bym z toba nie byl" <pochodzilismy z innych domow, z innch kast> a jednak udalo nam sie. i nie zaluje i sie nie wstydze ze lasnie tak go poznalam :) bo jestem mega szczesliwa
      • Gość: Klara Re: nie zgodze sie z Toba IP: *.chello.pl 30.12.04, 21:17
        hohoho..innne kasty..a to dobre;)
        • druga_strona Re: nie zgodze sie z Toba 04.01.05, 23:27
          Nie śmiej się z ELITY!!! HI...
    • facett Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie 30.12.04, 23:43
      ten koles co to pisal ma jakies wielkie kompleksy i widocznie jakas laska(ski)
      daly mu kosza.jak ktos siedzi na necie to da sie spokojnie wyczuc czy ktos
      klamie czy nie.ja sie spotakalem sie czesto z kobietami z internetu i ani razu
      nikt mnie nie oszukal nigdy kobieta nie wygladala inaczej.trzeba troche
      wyobrazni i trzeba wiedziec co sie szuka i po co
      • Gość: HELENA Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.chello.pl 31.12.04, 18:04
        NO DOKŁADNIE...
        JA TEGO NIE POTEPIAM...
        NIE JEST TO JEDYNY SPOSOB POZNAWANIA FACETOW...
        ALE PRZYZNAM ZE W OSTATNIM ROKU SPOTKALAM SIE Z KILKOMA... I Z 3 BYLO NAWET COS
        WIECEJ NIZ TYLKO ZNAJOMOSC... POWIEDZMY ROMANSIKI...
        ALR TO ZAWSZE NOWI LUDZIE,DOSWIADCZENIA... I MIMO,ZE NIE ZNALAZLAM DRUGIEJ
        POLOWKI MAM KILKU ZNAJOMYCH WIECEJ..:)))
      • Gość: Izabella Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 18:59
        Też tak uważam. Ja poznałam jednego:)) Ale na narazie mój rycerz wysłał mi
        swojego współtowarzysza na spotkanie. Fajnie nawet! Tak jak za czasów
        rycerskich:)))A ten mój to taki rycerz z epoki romantyzmu:))I wielkie cmok dla
        niego:))I udanego Sylwestra a o 24:00 niech zatańczą walca, chociaż nasze
        serca! A przy pierwszym łyku, pomyślimy o tym małym roczku 2005*. Do siego roku
        Mój Rycerzu*
      • Gość: andzia Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:09
        sam masz kompleksy.
    • Gość: JO Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.pse.pl / *.pse.pl 04.01.05, 14:47
      Chyba sam masz problemy i tak lubisz się czegoś czepić dla zasady....nie wiem o
      co Ci chodzi. Może i nie umieją znaleźć sobie partnera, ale od razu ciamajdy??
      No wybacz, chyba za szybko i zbyt ostro osądzasz ludzi....
    • boski.zawodowiec pozdrawiam autora za to ze ma odwage mowic prawde 04.01.05, 15:06
      i nie boi sie ataku frustratow.
      • swirus-bajerus Re: pozdrawiam autora za to ze ma odwage mowic pr 04.01.05, 17:57
        Jak ktoś ma niewielu ciekawych znajomych i/lub nie umie normalnie nawiązywać
        znajomości (np. jest bardzo nieśmiały) to internet jest dla niego idealnym
        wyjściem. Co nie znaczy,ze należy sie zaraz flustrować z tego powodu. Kazdy orze
        jak może :-)))
        Pozdrawiam też wszystkich flustratow na tym forum!!!!!!!!!!
    • Gość: yelonek Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:22
      Kto szuka partnera w internecie?
      Przejrzałem sobie na Sympatii zdjęcia dziewczyn z Waraszawy z interesującej mnie
      kategorii wiekowej. Naprawdę ładne mogę policzyć na palcach jednej ręki. Przypadek?
    • Gość: mikro_ekonomia Re: frustraci i zera szukają miłosci w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:50
      Wszystko jest dla ludzi ..
      Skoro nie potrafisz tego zakcepotowac to wlasnie ty masz wielki problem

      Przez net poznalem wielu ciekawych ludzi.
      Jezeli masz problemy z obsluga komputera to oddaj swoj mozg do serwisu
      Pewnie data waznosci minela i stales sie pusciutki


      Jezeli Ktos odnalazl swoja druga polowke w internecie
      to ciesze sie z jego radosci !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja