Feminazizm - przyczyny i skutki

IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.12.04, 23:15
Zawsze ciekawiło mnie skąd biorą się agresywne feminazistki typu
Jaruga-Nowacka, Środa, Szyszkowska, Labuda itp.? Brak miłości w dzieciństwie?
Tzw. (jak mawiają złośliwcy -nie ja oczywiście) syndrom niedopchnięcia? Poza
tym ze zgrozą zauważam, że ich działalnosć zaczyna wkraczać we wszystkie
niemalże dziedziny życia. Przykłady? Proszę bardzo! Środa i jej pomysł na
ustawę o przemocy w rodzinie -niby szczytne cele, ale w praktyce odebranie
rodzicom niemal całej władzy rodzicielskiej. Labuda i jej program "uczelnie
wolne od uzależnień" - pod pozorem walki z narkomanią wśród studentów uczelnie
mają tak zorganizować zajęcia, żeby wypełnić studentom czas od rana do
wieczora, we wszystkie dni tygodnia (podkreślam: celem tego posunięcia nie
jest podniesienie poziomu polskich uczelni a jedynie zmaksymalizowanie
KONTROLI nad dorosłymi już przecież ludźmi!). Inne postępowe głowy przebąkują
już, że obowiązkowa zerówka to za mało, przydałoby się obowiązkowo wyrwać
dzieci z domu już w wieku pięciu lat! Czy aby celem takiego postępowania nie
jest jak najszybsze oderwanie człowieka od rodziny a następnie poddanie go
długoletniemu praniu mózgu zgodnie z jedynie słuszną ideologią? Nie
wspominając już o chorych pomysłach typu nieskrępowane prawo do aborcji czy
promowanie zboczeń w sytuacji gdy Europejczycy rozmnażają się w zastraszająco
niskim tempie, za to mniejszość arabska (która -jak pokazują niedawne wypadki
w Holandii wcale nie jest pokojowo nastawiona) mnoży się jak króliki. Mam
poważne obawy, że feminazizm stanie się gwoździem do trumny starej cywilizacji
europejskiej. Potem nadejdzie chaos.
    • Gość: gibki_07 Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.aster.pl 30.12.04, 23:35
      > poważne obawy, że feminazizm stanie się gwoździem do trumny starej cywilizacji
      > europejskiej. Potem nadejdzie chaos.

      Co to znaczy chaos? Nikt nie wie co bedzie potem. Moze bedzie lepiej, a moze
      gorzej. Feminazistki bezmyslnie rozwalaja to co jest.

      Z drugiej strony jak sie czyta takie nienawistne wypowiedzi jak Twoja,
      to rozumiem z czym walcza te kobiety.
      • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.12.04, 23:40
        Hmm... A co w mojej wypowiedzi jest nienawistnego?
        • gibki_07 Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 01.01.05, 13:13
          Gdyby ktos zaczynal ze mna rozmowe sugerujac, ze jestem niedopchniety,
          albo rodzice mnie nie kochali, to lekko bym sie zdenerwowal. Ty nie?
      • kolorka2 Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 30.12.04, 23:47
        >Feminazistki bezmyslnie rozwalaja to co jest.

        A ja myślę że z premedytacją.
    • isabelle7 Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 31.12.04, 00:12
      Ja myślę, że ta nazwa jest na wyrost. Ponieważ takie a nie inne poglądy mają
      kobiety to zostało to nazwane feminizmem. To tak jak od makiawellego
      makiawelizm itp Ta nazwa oznacza pewna postawę. Tyle tylko,że jak za reformy
      biorą się osoby tylko jednej płci. To jest to niebezpieczne, bo można przeoczyć
      jakiś ważny elelment. A jak wiadomo ludzie egzystują jako kobiety i mężczyżni a
      państwo ma zapewnić obu płciom równe prawa bytu, nauki, rozwoju itd. Kobiety
      widzą tylko potrzeby kobiet i wady panów. I nic dziwnego, bo łatwiej jest
      patrzeć na coś obok, a nie na samych siebie.

      Natomiast jakby na to nie patrzeć,feminizm, jest to pewna forma lansowania
      siebie na pewnym szczycie władzy. I aby się tam utrzymać, trzeba przedstawiać
      jakieś programy, sugestie, projekty.
      Tylko jest pytanie i to ważne- czy te programy są słuszne, czy przyniosą wiecej
      szkody niż pożytku. Osobie będącej propagaratorem i tworcą projektu,trudno jest
      spojrzeć na niego obiektywnie. I dlatego z takim zacieklym subiektywizmem go
      broni.

      Ja uważam, że wszelkie zmiany powinny być dyskutowane i analizowane przez
      profesorow obu płci, nie tylko kobiety, a chodzi mi o socjologow, psychologow,
      ekonomistow, spolecznikow.
      • kociamama Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 01.01.05, 17:48
        Droga Isabelle,

        piszesz o niebezpieczenstwie feminizmu, jak zrozumialam, jako ze ten poglad
        rpeprezentuja jedynie kobiety, a omawianie jakis idei w obrebie jakiejs tylko
        jednej grupy, chociazby plci jest niebzpieczne.

        NIestety, nie moge sie s Toba zgodzic. Chociaz utarlo sie, ze jedynie kobiety
        sa zwolenniczkami feminizmu, to prad ten ma tez poparcie czesci mezczyzn.
        Wiadomo, ze wiecej kobiet za pewne sie za feminzmem opowiada, bo w koncu,
        dyskryminajca w wiekszym stopniu dotyczy jednak kobiet, wiec naturalne, ze z
        ruchem utazsamia sie bnardziej ta grupa, ktorej on bezposrednio dotyczy i o
        czyje prawa probuje walczyc.

        Z drugiej strony zauwazasz, ze niedobrze, jezeli tylko jedna plec podejmuje
        decyzje, omawia pewne ide itd, szczegolnie jezeli sa to wazne decyzje,
        podejmowane w najwyzszych instytucjach panstwowych. I wlasnie idea feminizmu
        jest wprowadzenie wiekszej liczby kobiet do tych znaczacych instytucji, zebysmy
        tez mogly brac udzial w podejmowaniu waznych decyzji.

        NIe zgodze sie tez z tym, ze femistki widza tylko siebie, a u mezczyzn same
        wady. Tak wprawdzie przedstawia sie czesto feminzm w mediach celem osmieszenia,
        ale ten poglad mija sie z prawda. Istota feminizmu jest rownouprawnienie obu
        plci, aby kazdy mogl decydowac o sobie i zyc po swojemu nie przejmujac sie
        stereotypami, z powodu ktorych ciepria nie tylko kobiety, ale i mezczyzni. Np.
        patrzy sie z ironia na faceta, ktory chce byc nauczycielem, czy
        przedszkolankiem (brak nawet meskiego odpowiednika w nazwie..), a jak kobieta
        chce byc niezalezna, kwituje sie krotko: baby na traktory.

        Pozdrawiam,
        Kociamama.


    • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 31.12.04, 13:34
      a mnie ciekawi ten pogląd o rozmnażających sią Arabach i nierozmnażającej sie
      rdzennej ludności Europy. Z Twojego postu wynikałoby, że... no, właśnie, co???
      Co ma wspólnego feminizm z małym odsetkiem urodzin? czy może to, że gwałty w
      małżeństwie są wśród Arabów częstsze i kobiety rodzą co rok prorok? Też byś
      tego chciał dla Europejek?
      • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.12.04, 16:17
        Naprawdę sądzisz, że feminazizm i mała liczba urodzeń nie mają ze sobą nic
        wspólnego? A kto promuje wizerunek nowoczesnej, niezależnej kobiety, dla której
        urodzenie dziecka nie tylko nie jest niczym ważnym, ale stanowi wręcz przeszkodę
        w rozwijaniu kariery? Kto promuje skrobanki na życzenie? Poczytaj sobie lewacką
        prasę, np. "Przegląd". Tam niezwykle często przedstawia się ciążę i
        macierzyństwo jako jakiś dopust, niezasłużoną karę spadającą na kobietę tylko za
        to, że jest kobietą. Tymczasem Arabowie takich dylematów nie mają. Są
        przywiązani do tradycyjnego modelu rodziny, w którym mąż zajmuje się utrzymaniem
        rodziny, a kobieta zostaje w domu i opiekuje się dziećmi. Dlatego arabska
        rodzina na Zachodzie ma zazwyczaj kilkoro dzieci (i nie przesadzajmy z tymi
        gwałtami).
        Odpowiadam na Twoje pytanie: tak, chciałbym żeby Europejki rodziły więcej
        dzieci. Pamiętasz wydarzenia w Holandii zwiazane ze śmiercią Theo van Gogha?
        Wezwania radykalnych mułłów do dżihadu? Okazało się, że w tym jakże
        tolerancyjnym państwie mniejszość muzułmańska nic sobie z tolerancji nie robi i
        nie tylko nie ma ochoty przestrzegać panujących tam reguł, ale jest im
        całkowicie wroga. A przecież Arabowie stanowią tylko 5% społeczeństwa Holandii!
        Co będzie za 10 lat, gdy przy utrzymaniu się obecnego niskiego przyrostu
        naturalnego wśród rdzennych Europejczyków okaże się, że Arabów jest np. 10%? A
        potem 15, 30, 50... Ja po prostu chciałbym, żeby Europa pozostała Europą.
        • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 31.12.04, 17:09
          1. oddzielmy twoją arabofobię, nie powiem uzasadnioną, od feminizmu.2.oddzielmy
          feminizm od skrobanek.
          Mam jedno dziecko, na więcej mnie nie stać, bo chcę mojemu dziecku zapewnić
          jaki taki start życiowy i maksimum czasu. Nie miałam ani jednej skrobanki, nie
          zażywam pigułek a jestem feministką, bo nie uważam, że kobieta ma w genach
          bycie matką, kucharką, sprzątaczką i praczką.
          • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.12.04, 17:29
            Ad 1, 2: a dlaczego oddzielmy? Naprawdę nie ma związku? Zauważ, że ja nie piszę
            o wszystkich kobietach, które uważają się za feministki, a jedynie o tych
            najbardziej agresywnych. Czy naprawdę nie ma żadnego związku między ich
            działalnością a zagrożeniami, o których pisałem wcześniej?

            A swoją drogą, na kogo głosowałaś w ostatnich wyborach? Czy aby nie na
            socjalistów typu SLD, PiS, UW, LPR i inni, dzięki którym mamy w kraju przepiękny
            socjalizm, pracownikowi państwo odbiera pod postacią różnych podatków większość
            zarobku i kobiety zamiast zająć się domem muszą pracować, żeby w ogóle utrzymać
            choć jedno dziecko? W normalnej gospodarce kobiety miałyby dużo więcej czasu i
            środków by zająć się domem i wychowaniem dzieci.

            Jeszcze jedno: naprawdę uważasz, że kobieta nie ma w genach bycia matką?!
            • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 31.12.04, 17:40
              Na ostatnie pytanie: uważam, że nie ma tego w genach. Co najwyzej hormony
              działają parę lat, a potem to samo leci.
              Ad ad. 1.2. Nie ma związku, chyba, ze jak w tym kawale nam się będzie będzie
              wszystko ze wszystkim kojarzyć.
              Na kogo głosowałam? Nie poszłam na wybory, wiesz dlaczego? Bo to wszystko to
              bagno. Nie ma alternatywy. To jak z biblijnym przejściem przz pustynię. zydzi
              nie mogli jej przejść przez 40 lat, a można w rok. Wiesz czemu? Bo musiało
              wymrzeć na pustyni stare pokolenie, pamietające Egipt. Nam też by się przydała
              taka pustynia albo tsunami, coby wszystkich polityków ulepionych z tej samej
              gliny się pozbyć.
              NIestety poza językami obcymi nic nie umiemy z mężem a zdecydowaliśmy się na
              dziecko, kiedy nasza sytuacja finansowa zdawała się być super. Inaczej teraz
              pracowalibyśmy choćby w knajpie za granicą. Wyjechałabym w pól godziny, gdybym
              miała pozwolenie na pracę w Niemczech lub Holandii, oczywiście z mężem i
              dzieckiem.
              • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.12.04, 18:04
                No a te hormony dlaczego działają? Nie dlatego, że jest to zakodowane w genach?

                1,2: Dziwne - feminazistki promują aborcję, wmawiają kobietom, że posiadanie
                więcej niż jednego dziecka to objaw zacofania, ciemnogrodu i wszystkiego co
                najgorsze (tak naprawdę jest -odsyłam do lewackiej prasy). Związku z drastycznym
                spadkiem urodzeń nie ma -niech i tak będzie.

                Jako ciekawostkę pozwolę sobie przytoczyć pewną informację (za tygodnikiem
                "Najwyższy Czas!" z 18.XII). Francuski Państwowy Instytut Studiów
                Demograficznych przedstawił niedawno dane z czasów, gdy we Francji tamtejsze
                feminazistki walczyły o legalizację aborcji (1. połowa lat 70). Podobnie jak
                dziś w Polsce robią to różne Jarugi-Nowackie, feminazistowska propaganda trąbiła
                o ogromnym podziemiu aborcyjnym (mówiło się o 2,5 mln. nielegalnych aborcji
                rocznie!). Okazuje się, że tych aborcji było góra 60 tysięcy! Po legalizacji
                aborcji liczba zabiegów wzrosła do 200 tysięcy, w efekcie czego w latach 1975-76
                wskaźnik urodzeń we Francji spadł o 24%. Jeśli ktoś dalej nie widzi związku...
                • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 31.12.04, 18:18
                  Chyba muszę zacząć czytać tę feminazistowską prasę, skoro nie zauważyłam, żeby
                  mi ktoś kazał mieć aborcje po pierwszym dziecku. Chodzi o prawo wyboru. Byleś w
                  ciązy? Ja tak. I wiem, że to jednak powinna być decyzja kobiety, choć uważam,
                  że jeśli ciąża nie została narzucona gwałtem, nie powinna być przerwana, bo
                  czlowiek jest istotą rozumną i dlatego jest płodny w zasadzie na okrągło, nie
                  ma rui raz do roku.
                  Co do Najwyższego Czasu, po paru antykobiecych artykułach p. Mikkego i jego
                  niewątpliwie kłamliwych wypowiedziach, zraziłam się do p. Mikkego i jego
                  pisemka. Okazał się on być kolejnym samcem wypowiadającym się o roli kobiety.
                  Już wolę,kiedy kobieta mówi o kobiecie aniżeli robi to mężczyzna.
                  • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.12.04, 19:00
                    Ależ oczywiście, że nikt Cię nie zmusza do aborcji! Jednak w lewackiej prasie
                    nadzwyczaj częste są wypowiedzi ukazujące posiadanie większej ilości dzieci jako
                    przejaw zacofania, uznające prawo do nieskrępowanej aborcji za naturalne prawo
                    kobiety. Piszesz o wolności -ale czy dokonując aborcji kobieta nie ogranicza
                    czasem wolności swego nienarodzonego dziecka?!
                    A wspomniany artykuł nie był autorstwa Korwina-Mikke.
                    • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 31.12.04, 19:22
                      nie bardzo mam czas wdawać się w polemiki, ale skąd wiesz, o jakich artykułach
                      Mikkego, ja pisałam? Może to, co ty przytoczyłeś, nie jest jego autorstwa, ale
                      jest zgodne z linią programową i to mi się nie podoba.
                      To apropos wolności nienarodzonego dziecka: czy wiesz, że duży odsaetek ciąz
                      kończy się samoistnym poronieniem w ciągu pierwszych trzech miesięcy? Wiele
                      kobiet nawet nie wie, ze były w ciąży... I co z tym "nienarodzonym dzieckiem"?
                      Przyznaję, aborcja to bAAAArdzo trudna sprawa. Ale najpier dogłębnie się
                      doszkol z życia płodowego człowieka, a potem mów o prawie do życia CZŁOWIEKA. I
                      tak na koniec kij w mrowisko: z a karą śmierci pewnie jesteś?
                      • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.01.05, 03:49
                        Tak, jestem za karą śmierci. Przestępca mordujący innego człowieka trochę różni
                        się od dziecka skazanego na śmierć za sam fakt istnienia, prawda? Czym innym
                        jest samoistne poronienie a czym innym świadome morderstwo dokonane ne własnym
                        dziecku.
                        • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 01.01.05, 11:19
                          no, więc mamy zwolennika UPR? Ile masz lat? Kończysz liceum czy już studiujesz?
                          Jak byłam w twoim wieku też byłam zwolenniczką Mikkego ale człowiek cały czas
                          się rozwija. Nawet co do aborcji zmieniło mi się zdanie, kiedy sama zaszłam w
                          ciążę. POżyjesz, zmienisz zdanie. Pozdrawiam
                          • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.01.05, 15:55
                            Owszem, studiuję, jestem na 4. roku. Zmieniłaś zdanie co do aborcji kiedy
                            zaszłaś w ciążę? Jak rozumiem -nazywając rzecz po imieniu -zapragnęłaś
                            zlikwidować swoje dziecko?
                            • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 01.01.05, 16:05
                              nie, po prostu się dokształciłam, bo wcześniej byłam bezwarunkową przeciwniczką
                              aborcji. BEZWARUNKOWĄ.
                    • kociamama Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 01.01.05, 19:35
                      Drogi/a tk,

                      akoro czytujesz regularnie te lewacka prase, to daj linki do artykułow z
                      przeglądu promujących aborcję. prosze szczególnie o kawałki od których włos sie
                      jeży, jak mówisz. przegląd jest dostepny praciez na necie, wiec podziel sie
                      tymi lewacko-nazistosko-feministyczno-totalitarystycznymi wypowiedziami.

                      Nie moge sie doczekac!

                      Pozdrawiam,
                      Kociamama.
                      • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.01.05, 01:02
                        Proponuję wejść na stronę "Przeglądu" (www.przeglad-tygodnik.pl) i w
                        archiwum wpisać do wyszukiwarki słowo "aborcja". Przykład pierwszy z brzegu:
                        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=opinie&name=38 - wywiad z panią
                        Senyszyn z SLD. Polecam też artykuły Bożeny Umińskiej.
                        • kociamama Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 02.01.05, 14:37
                          Ok, przeczytalam podany przez Ciebie artykul. Gdzie ta nazistowska propaganda,
                          ktora zabrania kobietom rodzic dzieci? Lub przynamniej wysmiewa te, ktore sie
                          na to decyduja?
                          W artykule Uminska formuluje rozne mysli zainspirowane wypowiedzia Srody, wiec
                          porusza kwestie przemocy w rodzinie, stosunku obywateli do wiary i kosciola,
                          wplywu kosciola katolickiego na dzisiejsze relacje i prawa w panstwie poslkim.

                          Przemc w rodzinie istnieje, i jest to problem, chyba nie zaprzeczysz. Powinno
                          sie zrobic wiecej by jej zapobiegac i by ten problem zlikwidowac, chyba tez sie
                          zgadzasz. Wszelkie instytucje powinny zrobic wiecej, poczawszy od panstwowych
                          po koscioly. Na ludzi wierzacych, szczegolnie tych ze wsi, to co mowi ksiadz ma
                          duze znaczenie i utozsamaiaja osobe ksiedza z poslannikiem Boga. Czyli w
                          praktyce trudniej jest podjac decyzje o rozwodzie biednej, niewyksztalconej,
                          wiejskiej dziewczynie jezeli pada ofiara przemocy ze strony swojego meza niz
                          wyksztalconej, niezaleznej finansowo mieszkance miesta juz na wstepie. Do tego
                          jezeli dziewczyna szuka pomocy u ksiedza, a on doradzi cierpienie, gdyz ono
                          uszlachetnia i powola sie na przyklady swietych, bardzo mala szansa, ze taka
                          dziewczyna podejmie radykalne dzialania, zanim stanie sie cos naprawde
                          niebeziecznego dla jej zdrowia i zycia. Czy nie uwazasz, ze w przypadku, gdy
                          maz zneca sie nad zona, ksiadz powinien pietnowac oprawce, nie ofiare, i
                          doradzic ofierze separacje/rozwod?

                          Co do aborcji, to jest chyba inny temat. Nie kazda feministka jest za aborcja,
                          choc wiekszosc jest za ustawa dopuszczajaca aborcje na zyczenie kobiety. NIe
                          kazdy tez kto popiera aborcje jest automatycznie feminista/ka. Legalizacja
                          aborcji nie oznacza jej promowania i namawiania do usuwania ciazy! Po prostu
                          daje szanse i mozliwosc wyboru kobietom w sytuacjach podbramkowych/na ciaze nie
                          przygotowanych z wielu powodow - wiek, sytuacja finansowa, nieprzygotowanie
                          emocjonalne itd.

                          Poza tym, to wlasnie w ustrojach totlitarnych aborcji zabraniano - czyli w
                          hitleroskich Niemczech, w ZSRR za stalina itd.

                          POzdrawiam,
                          KOciamama.





                          • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.tvk.torun.pl 02.01.05, 20:45
                            Napisałem powyżej, że jest to artykuł "pierwszy z brzegu". Poszperaj jeszcze w
                            archiwum (jeśli masz na to czas), a znajdziesz i takie, o których mówię.
                            Zresztą i w artykule, do którego link podałem, jest coś oburzającego. Jest tam
                            mowa, że przeciwnicy aborcji dopuszczają się manipulacji mówiąc o aborcji jako
                            zabijaniu dzieci. Bo przecież trzeba używać poprawnej terminologii medycznej -
                            płód, embrion, prawda? Pytam w takim razie, czemu nie iść dalej? Wszak o ile mi
                            wiadomo w terminologii pediatrycznej dopiero roczne dziecko nazywane jest małym
                            dzieckiem. Wcześniej mamy do czynienia z noworodkiem i niemowlęciem, prawda?
                            Może więc pani Umińska, Senyszyn czy Jaruga-Nowacka zaproponuje legalizację
                            mordowania dzieci już urodzonych? No bo przecież (używajmy właściwej
                            terminologii medycznej!) likwidacja człowieka np. 15 dni po urodzeniu to nie
                            jest zabicie dziecka (wbrew temu, co wygadują te paskudne prawicowe oszołomy)
                            tylko noworodka!
                            Poza tym chyba trochę mylisz pojęcia -żadna propaganda nigdy niczego nie
                            nakazuje czy zakazuje. Od tego jest władza. Rolą propagandy jest robienie
                            ludziom prania mózgu, tak by zgadzali się z tym, co nakazuje władza. Zresztą
                            nie wmawiaj mi, że gdziekolwiek napisałem, że feminazistki chcą zabronić
                            kobietom rodzenia. One tylko usilnie propagują takie czy inne postawy (jak
                            widać po wielu wypowiedziach w tym wątku -niezwykle skutecznie!).

                            > Przemc w rodzinie istnieje
                            Owszem, istnieje. Tyle, że nie w rodzinie w ogóle a W NIEKTÓRYCH rodzinach. Nie
                            uogólniaj.

                            >Powinno sie zrobic wiecej by jej zapobiegac i by ten problem zlikwidowac,
                            >chyba tez sie zgadzasz.
                            Nie, nie zgadzam się. Na przestępstwa typu pobicie, znęcanie się itp. są od lat
                            odpowiednie paragrafy w Kodeksie Karnym. Wystarczy skutecznie egzekwować
                            istniejące prawo. Ubezwłasnowolnienie rodziców (co proponuje Środa w swoim
                            projekcie ustawy) nie jest konieczne.

                            >Wszelkie instytucje powinny zrobic wiecej, poczawszy od panstwowych po
                            >koscioly.
                            Wszelkie instytucje? Np. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
                            również?! A kościoły akurat robią dla prześladowanych przez mężów-sadystów
                            kobiet bardzo dużo. Dowiedz się, kto np. prowadzi najwięcej domów dla samotnych
                            matek...

                            > Poza tym, to wlasnie w ustrojach totlitarnych aborcji zabraniano - czyli w
                            > hitleroskich Niemczech, w ZSRR za stalina itd.
                            A w innych (np. Chiny!) nakazywano. Zresztą, raz jeszcze powtórzę -nigdzie nie
                            napisałem, że feminazistki komukolwiek chcą nakazywać aborcję (choć kto wie,
                            może kiedyś...) -ale jeśli np. zaliczają prawo do niej do podstawowych praw
                            człowieka (a takie kwiatki już widziałem, kto wie, czy nie w felietonach
                            Umińskiej właśnie) -to jest to już poważne zagrożenie, zagrożenie dla podstaw
                            cywilizacji europejskiej.
                            • Gość: ze tez sie zawsze ze tez sie zawsze taki glupek jak tk znajdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:15
                              facet pieprzacy o kobietach i co one powinny robic, ile rodzic itd. a
                              spieprzaj ty kretynie do nory pod schodami i stamtad nie wychodz!
                            • kociamama Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 02.01.05, 21:44
                              Gość portalu: tk napisał(a):


                              > Zresztą i w artykule, do którego link podałem, jest coś oburzającego. Jest
                              tam
                              > mowa, że przeciwnicy aborcji dopuszczają się manipulacji mówiąc o aborcji
                              jako
                              > zabijaniu dzieci. Bo przecież trzeba używać poprawnej terminologii medycznej -
                              > płód, embrion, prawda? Pytam w takim razie, czemu nie iść dalej? Wszak o ile
                              mi
                              >
                              > wiadomo w terminologii pediatrycznej dopiero roczne dziecko nazywane jest
                              małym
                              >
                              > dzieckiem.

                              Wiesz, sprecyzowanie kiedy powstaje czlowiek nurtuje wielu filozofow, i jest
                              wiele sprzecznych ze soba koncepcji, kiedy zycie sie zaczyna, i kiedy mozna
                              mowic o czlowieku. Niektorzy wskazuja na poczatek zycia duchowego, jako na
                              narodziny, inni na zaplodnienie, w zaleznosci od swiatopogladu. Jednakze
                              embrionom/plodom nie nadaje sie tozsamosci i praw przyslugujacych juz
                              narodzonym dzieciom (czy noworodkom jak wolisz). Plodu nikt nie rejestruje wraz
                              z imieniem i nazwiskiem, a narodzonemu dziecku owszem, wiec chyba moment
                              narodzin jest prawnie granica kiedy to zaczynamy mowic o zyciu.

                              NIe wiem, czemu sie tak obawiasz ustawy aborcyjnej, poza tym. Przeciez w POlsce
                              jrst ponoc dziewiecdziesit pare pocent katolikow, a jej popelniene jest
                              niezgodne ze swiatopogladem katolickim, wiec skad ten strach?



                              Wcześniej mamy do czynienia z noworodkiem i niemowlęciem, prawda?
                              > Może więc pani Umińska, Senyszyn czy Jaruga-Nowacka zaproponuje legalizację
                              > mordowania dzieci już urodzonych? No bo przecież (używajmy właściwej
                              > terminologii medycznej!) likwidacja człowieka np. 15 dni po urodzeniu to nie
                              > jest zabicie dziecka (wbrew temu, co wygadują te paskudne prawicowe oszołomy)
                              > tylko noworodka!


                              Ale nikt nie proponuje zabicia juz narodzonego dziecka, ani nawet dziecka w
                              lonie matki. Aborcja dopuszczana jest do ktoregos tam tygodnia, a potem sie jej
                              nie wykonuje, tak, ze pozbywamy sie embriona, zlepka komorek, nie zywego
                              czlowieka. To tak jakbys sie klocil, ze nieboszczyk jeszcze zyje, bo dalej
                              rosna mu paznokcie.


                              One tylko usilnie propagują takie czy inne postawy (jak
                              > widać po wielu wypowiedziach w tym wątku -niezwykle skutecznie!).
                              >
                              > > Przemc w rodzinie istnieje
                              > Owszem, istnieje. Tyle, że nie w rodzinie w ogóle a W NIEKTÓRYCH rodzinach.
                              Nie
                              >
                              > uogólniaj.


                              POnoc 80% dzieci jest bitych, wiec nie jest to margines, ale raczej typowosc.


                              >
                              > >Powinno sie zrobic wiecej by jej zapobiegac i by ten problem zlikwidowac,
                              > >chyba tez sie zgadzasz.
                              > Nie, nie zgadzam się.

                              Dlaczego sie nie zgadzasz z zapobieganiem przemocy? Taki jestes wrazliwy na
                              pozbycie sie kilku komorek, a obojetny jestes na krzywde juz zyjacych ludzi?


                              Na przestępstwa typu pobicie, znęcanie się itp. są od lat
                              >
                              > odpowiednie paragrafy w Kodeksie Karnym. Wystarczy skutecznie egzekwować
                              > istniejące prawo. Ubezwłasnowolnienie rodziców (co proponuje Środa w swoim
                              > projekcie ustawy) nie jest konieczne.


                              Jakie ubezwlasnowolnienie rodzicow? Zakaz znecania sie nad slabszymi to
                              ubezwlasowlonienie? A jak dresiarz ci obija morde, to tylko jestes z niego
                              dumny, ze nie dal sie ubezwlasnowolnic przez system?

                              >
                              > >Wszelkie instytucje powinny zrobic wiecej, poczawszy od panstwowych po
                              > >koscioly.
                              > Wszelkie instytucje? Np. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
                              > również?!


                              Wiadomo, ze wszystkie instytucje, ktore maja z tym cos wspolnego, a koscioly
                              niewatpliwie maja.


                              A kościoły akurat robią dla prześladowanych przez mężów-sadystów
                              > kobiet bardzo dużo. Dowiedz się, kto np. prowadzi najwięcej domów dla
                              samotnych
                              >
                              > matek...


                              Tak, przytulki, do ktorych ofiary musza uciekac z wlasnego domu, a w domu
                              oprawca moze sie panoszyc, sprowadzic se nowa babke, zmajstrowac nowe dzieci i
                              tez je bic. A moze czas by kosciol zaczal organizowac terapie dla agresorow, a
                              ofiarom mowic, ze nie musza godzic sie na taki los i na bycie ponizanym?

                              Pozdrawiam,
                              Kociamama.
                              • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.tvk.torun.pl 03.01.05, 01:02
                                > Plodu nikt nie rejestruje >wraz z imieniem i nazwiskiem, a narodzonemu
                                > dziecku owszem, wiec chyba moment
                                > narodzin jest prawnie granica kiedy to zaczynamy mowic o zyciu.

                                Kryterium uzyskania urzędowej tożsamości jest najgorze z możliwych. A jeśli np.
                                matka urodzi dziecko w ukryciu i je porzuci, można je zabić? Ono też nigdzie
                                nie jest zarejestrowane!

                                >pozbywamy sie embriona, zlepka komorek, nie zywego czlowieka.

                                W sumie noworodek to też zlepek komórek, tylko trochę większy...

                                > NIe wiem, czemu sie tak obawiasz ustawy aborcyjnej, poza tym. Przeciez w
                                > POlsce
                                > jrst ponoc dziewiecdziesit pare pocent katolikow, a jej popelniene jest
                                > niezgodne ze swiatopogladem katolickim, wiec skad ten strach?

                                Ponadto w Polsce 99% ludzi to osoby, które ani myślą o tym, żeby wyjść z nożem
                                na ulicę i zarżnąć kogoś, kogo nawet nie spytali czy życzyłby sobie zostać
                                zabitym. Może w związku z tym, żeby pozostały 1% nie czuł się dyskryminowany,
                                zalegalizujemy morderstwa? Aborcja nie jest tylko sprawą matki, ale także jej
                                nienarodzonego dziecka, które przecież nie wybrało sobie swojego losu.

                                > POnoc 80% dzieci jest bitych, wiec nie jest to margines, ale raczej typowosc.

                                Ponoć... A może bliższe dane? Poza tym co oznacza "być bitym"? Ja np. byłem
                                raczej grzecznym dzieckiem i nigdy nie dostałem takiego klasycznego lania (np.
                                pasem). Niewykluczone jednak, że zdarzyło mi się kiedyś dostać lekkiego klapsa.
                                Byłem bity czy nie?

                                > Jakie ubezwlasnowolnienie rodzicow? Zakaz znecania sie nad slabszymi to
                                > ubezwlasowlonienie? A jak dresiarz ci obija morde, to tylko jestes z niego
                                > dumny, ze nie dal sie ubezwlasnowolnic przez system?

                                Zakaz znęcania się obowiązuje od lat. Przypomnij sobie, co proponuje pani
                                Środa -całkowity zakaz nawet lekkich klapsów i grożenia (przytoczę raz jeszcze
                                to, co napisałem: czy powiedzenie dziecku: "Nie dostaniesz kieszonkowego, jeśli
                                nie będziesz grzeczny" to też groźba? Wydaje mi się, że tak). W praktyce
                                oznacza to zmuszenie rodziców do stosowania tzw. bezstresowego wychowania.
                                Coraz więcej pedagogów przyznaje, że ten model wychowania to wielka pomyłka.
                                Zmuszanie rodziców do jego stosowania to ich ubezwłasnowolnienie. Co do
                                dresiarzy, pomyśl co się stanie, jeśli Środzie uda się przeforsować swoją
                                ustawę i za kilkanaście lat bezstresowo wychowane "pokolenie Środy" zacznie
                                przesiadywać pod sklepami, w parkach i na klatkach schodowych.

                                > Wiadomo, ze wszystkie instytucje, ktore maja z tym cos wspolnego, a koscioly
                                > niewatpliwie maja.
                                > Tak, przytulki, do ktorych ofiary musza uciekac z wlasnego domu, a w domu
                                > oprawca moze sie panoszyc, sprowadzic se nowa babke, zmajstrowac nowe dzieci
                                > i tez je bic. A moze czas by kosciol zaczal organizowac terapie dla
                                >agresorow, a ofiarom mowic, ze nie musza godzic sie na taki los i na bycie
                                >ponizanym?

                                Z tego co mi wiadomo, rolą Kościoła jest nauczać zgodnie z zasadami swojej
                                religii. Jestem wprawdzie niewierzący, ale na religię w szkole chodziłem i nie
                                przypominam sobie, by wśród zasad tej religii były takie, które dopuszczają
                                znęcanie się nad rodziną. Wręcz przeciwnie. Kościół prowadząc domy samotnych
                                matek robi i tak więcej niż powinien. To nie instytucja charytatywna.
          • Gość: Fema Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.pool.mediaWays.net 01.01.05, 13:30
            bardzo podoba mi sie stawianie w jednym rzedzie skrobanki i
            pigulki...Gratulacje.
            • alpepe Re: Feminazizm - przyczyny i skutki 01.01.05, 13:34
              fema, najpierw przeczytaj wszystkie moje wypowiedzi a nie wyrywaj z kontekstu,
              tego, co ci pasuje, żeby się wyzłośliwić, ja tam się nie wyzłośliwiałam na
              twoją głupotę, kiedy ci szefowa kasy nie dała, a też mogłabym
    • Gość: Lena Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: 80.48.96.* 31.12.04, 14:02
      Nie uważam ani Jarugi ani Labudy ani Środy za feminazistki. One nie są
      feministkami zawzięcie i zażarcie walczącymi z mężczyznami one po prostu walczą
      o prawa słabszych. To naprawdę nie jest trudno zauważyć.
      Dla mnie to normalne, że dzieci nie powinno się bić, że kobieta nad którą znęca
      się partner powinna zostać z dzićmi w domu a jej partner/mąż wyrzucony na bruk,
      że jakikolwiek sygnał o przemocy w domu powinien być natychmiast załatwiany
      przez policję, sąd, prokuraturę, że dzieci o które nie dbają w ogóle rodzice
      lub nad którymi się znęcają powinny być im odbierane i to szybko /dopuszczam
      może ze 2 szanse dla dorosłego/, oddawane do adopcji. Dlaczego szansę ma
      dostawać dorosły a nie dziecko? Dla mnie nie jest niczym złym, że np. 5-letnie
      dzicko /tak jak np. w Kanadzie/ chodzi do szkoły na 2 godziny dzinnie. Dzicko w
      tym wieku może świetnie zacząć się uczyć bawiąc, np. języka angielskiego. Jakoś
      w Polsce ludzie bardzo boją się by ich dziecko nie nauczyło się czegokolwiek.
      Mieszasz pojęcia albo może do tych feminazistek i Arabów wrzuconych do jednrgo
      worka dodaj jeszcze cyklistów i sputniki. Po prostu pasują.
      • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.12.04, 17:02
        Ależ na znęcanie się nad rodziną są już odpowiednie paragrafy! Wystarczy tylko
        je egzekwować! Przypomnę tylko, jaki los gotuje rodzicom Środa: całkowity zakaz
        choćby delikatnych klapsów (nie jestem zwolennikiem bicia dzieci, ale komu nie
        zdarzyło się kiedyś dostać klapsa? Czy to jest od razu znęcanie się nad
        dzieckiem?). Całkowity zakaz obrażania dziecka (tylko co to jest obrażanie? A
        jeśli dziecko jest wrażliwe i za obrażanie uznaje nawet zwrócenie uwagi?). Zakaz
        grożenia dziecku ("Nie dostaniesz kieszonkowego, jeśli nie będziesz grzeczny"
        -to też jest groźba, prawda?). W dodatku p. Środa pragnie, by każdy, kto wie o
        podobnych przypadkach, miał obowiązek zgłaszać je. Pełne prawo donoszenia na
        rodziców miałyby tez dzieci. Nie rozumiesz, co to oznacza? Pod płaszczykiem
        szczytnych idei proponuje się całkowite ubezwłasnowolnienie rodziców! W zasadzie
        każdy rodzic w myśl tej ustawy prędzej czy później stanie się przestępcą (wielu
        znasz rodziców, którzy nigdy nie dali klapsa, nigdy niczym dziecku nie
        zagrozili? Ja nie). W połączeniu ze wspomnianymi przeze mnie w pierwszym poście
        pomysłami na rozciągnięcie czasu edukacji spowoduje to, że rodzic przestanie być
        rodzicem, stając się jedynie tymczasowym prawnym opiekunem, poddanym całkowitej
        kontroli, który w kazdym momencie może zostać usunięty ze swego stanowiska.
        Promocja "małżeństw" homosiów i umozliwienie im adopcji dzieci to dalszy krok w
        faktycznej likwidacji rodziny. Co do Arabów, przeczytaj moją odpowiedź parę
        postów wyżej.
        • Gość: gość Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 18:04
          wiesz, ręce opadają! Poczytaj może prasę zachodnią, książki, opracowania
          naukowe i potem się wypowiadaj.
          • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.12.04, 18:33
            Może mistrzu poleciłbyś mi jakieś pozycje? Tak się składa, że regularnie czytuję
            lewacki "Przegląd". Ręce opadają istotnie -po lekturze feminazistowskich bredni,
            które można tam przeczytać. W ich produkcji przoduje niejaka Umińska, naprawdę
            polecam -ubaw po pachy, choć nie dla osób o słabych nerwach. Ze swojej strony
            polecam nieco literatury pięknej, jako lekturę obowiązkową dla wszystkich
            postępowców i fanów feminazizmu:
            1. A.Huxley "Nowy, wspaniały świat"
            2. G.Orwell "Rok 1984"
            Obie pozycje to klasyka, więc ze zdobyciem jeśli ktoś nie czytał, nie powinno
            byc problemu. Szczególnie warto przeczytać pierwszą z wymienionych pozycji. W
            drugiej zamień Wielkiego Brata na Wielką Siostrę, a wojny Oceanii ze Wschódazją
            i Eurazją na homo-feministyczną krucjatę przeciw "dyskryminacji",
            "patriarchalnemu społeczeństwu" itp. i otrzymasz wypisz-wymaluj to, do czego
            prowadzą Europę feminazistki.

            Życzę szczęścia w Nowym Roku!
            • Gość: Lena Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: 80.48.96.* 01.01.05, 16:33
              To co napisałaś to stek bredni. Nie podejrzewam, że czytałyśmy książki pod tymi
              samymi tytułami ale o innej treści. Ty w książkach o totalitaryźmie pod
              głównego TOTOLITARA podkładasz sobie słowo "femnazistki" /przypuszczam teraz,
              że nie chodzi ci ortodoksyjne feministki czyli takie walczące dla samej walki i
              doszukujące się wrogów we wszsytkim ale o FEMINISTKI którym nadano taką
              znikształconą nazwę dla "dodania grozy"/. Wiekiego Brata można zzamienić na
              Żyda, masona, Islamistę, można tylko to nie świadczy źle o każdym Żydzie,
              masonie czy wyznawcy Allaha, to świadczy jedynie o tym zamieniającym. Może masz
              manię prześladowczą.
              Też życzę szczęścia w Nowym Roku.
              • Gość: tk Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.01.05, 02:11
                Co do Wielkiego Brata -napisałem jedynie, że świat ZMIERZA (za sprawą
                feminazistek) w kierunku opisanym w "Roku 1984". Pofantazjujmy trochę:
                przypuśćmy, że pani Środzie udaje się przeforsować swoją ustawę o przemocy w
                rodzinie (przypominam -pod płaszczykiem szczytnych idei niemal całkowite
                ubezwłasnowolnienie rodziców!). Ustawa jest bardzo niejasna -o ile każdy
                rozumie, co to jest klaps, to już obrazanie i grozenie dziecku dość trudno
                precyzyjnie zdefiniować, prawda? W dodatku dziecko (szczególnie młodsze) może
                mieć kłopoty z określeniem krzywdy, jaka je spotkała, może zmyślać w stresie
                (przesłuchanie na policji -nawet w obecności psychologa, to dla dziecka ciężkie
                przezycie) itp. Jaka na to rada? Rodzice powinni -dla dobra własnego i dziecka
                -zainstalować w domu podsłuch i kamery! Oczywiście na początek nieobowiązkowo.
                Ale wkrótce jakieś mądre, postępowe głowy wpadną na pomysł, że przecież takie
                kamery powinny być w każdym mieszkaniu. Dlaczego? Choćby dlatego, że dzięki nim
                udałoby się zapobiegać wielu przestępstwom (nikt nie będzie np. kopiował
                Windowsa czy sprzedawał narkotyków pod czujnym okiem policyjnej kamery,
                prawda?), ponadto niektórym osobom taki monitoring na pewno uratowałby życie
                (np. różne wypadki, nagłe zasłabnięcia, ataki serca itp.) -wszystko dla
                powszechnej szczęśliwości! Absurd? Brednie? Paranoja? No cóż, gdyby 50 lat temu
                naszym dziadkom ktoś powiedział, że przyjdzie taki czas, że nie będzie wolno dać
                dziecku klapsa a homoseksualiści będą urządzać parady, też pewnie zostałby
                odesłany do psychiatry...A daję głowę, że to, co napisałem powyżej za
                kilka-kilkanaście lat przez niektórych nie będzie wcale traktowane jako
                fantazja. A za lat np. 50 będzie się o tym mówiło całkiem poważnie.
                Nie wiem też, co dziwnego widzisz w tym, że interpretuję literaturę. Tak się
                składa, że obie wspomniane przeze mnie książki zostały napisane tak, żeby
                myślący człowiek mógł na podstawie ich lektury i obserwacji świata wyciągnąć
                pewne wnioski. Prawda, że np. "Rok 1984" był zapewne inspirowany istnieniem
                ZSRR, ale prawdą jest też, że niektóre książki nie tracą swej aktualności mimo,
                że przyczyny ich powstania już nie istnieją.
                PS. Kto/co to jest TOTOLITAR?
        • Gość: Lena Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: 80.48.96.* 01.01.05, 16:49
          Pamiętam jak uchwalana była ostatnia Konstytucja RP. Pod drzwiami lżały mi
          często stosy ulotek, zwykle podpisywane przez niejaką Bobę w których wtjaśniała
          mi, że w myśl tej nowej konstytucji moje dziecko będzie mogło podać mnie do
          sądu, że inni /komuniści/ będą wychowywać moje dziecko i jeszcze wiele, wiele
          innych bredni. Mamy konstytucję i co ...?
          Środa walczy o ulepszanie prawa i egzekwowanie tego które już jest. Poruszyła
          nawet kościół... moim zdaniem może ostro ale liczę na to, że przyniesie to
          efekty i kośćiół włączy się do walki z przemocą domową /w rachunku sumienia
          jako grzech zobaczę "byłem/am agresywana wobec słąbszego - słownie lub czynnie -
          ile razy/. Mojej rodzinie to ani nie zaszkodzi ani nie pomoże bo w niej nie ma
          przemocy. Niestety w wielu jest.
          W Kanadzie, USA, Szwecji nie wolno używać przemocy wobec dzieci. Jakoś nie ma
          masowych podań rodziców do sądów. Czyżby tam nie stosowano nawet klapsa? Czyżby
          rodzice byli tam ubezwłasnowolnieni? Nie stosowali kar? Mylisz się . Dziecko -
          jak móią psychologowie - nawet bardzo i często bite kocha rodzica tak, ze
          przeciw niemu nie wystąpi. Kocha rodzica miłością bezwarunkową. To obcy dorośli
          muszą bronić takich dzieci.
        • Gość: ciekawa Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:15
          > Ależ na znęcanie się nad rodziną są już odpowiednie paragrafy! Wystarczy tylko
          > je egzekwować!
          A DLACZEGO, twoim zdaniem, NIE SĄ egzekwowane?
        • Gość: I do tk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:18
          facet, ty jestes wybitnym idiota, powtarzam WYBITNYM! na szczescie jestes malym
          nic nie znaczacym gowniarzem i nie tobie decydowac o losie jakiejkolwiek
          kobiety. won do ksiazek zeszyty podpisywac, poucz sie moze na kolokwium bo z
          tego co widze to kolejny mgr-idiota nam sie szykuje :/
          • Gość: tk Re: do tk IP: *.tvk.torun.pl 02.01.05, 21:31
            Hmm, w ciągu trzech minut 3 podobnie brzmiące posty, wysłane z podobnego
            (najpewniej tego samego) IP... Ciekawe, występujesz w trzech osobach,
            pani "I", "ciekawa", "ze tez sie zawsze"? Są lekarze, którzy zajmują się
            podobnymi przypadkami.
            • Gość: I Re: do tk walacego gruszke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:14
              tak to jest tk jak sie gruche caly rok wali-pada na mozg. wiec zajmij sie
              lepiej szukaniem inkubatora w kosciele a na pewno ci sie polepszy.
    • Gość: Albano Boczello Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: 80.53.160.* 31.12.04, 14:12
      Dla mnie kobiety które są zwolenniczkami feminizmu śa najczęściej samotne
      mające problemy rodzinne i cierpią na brak prawdziwej miłosci
      • Gość: Lena Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: 80.48.96.* 31.12.04, 15:15
        Feminizm to ruch sołeczny powstały w celu zrównania społecznego i prawnego
        kobiet z mężczyznami. Czy uważasz, ze mająca męża i kochana nie musi mieć
        takich samych praw? Że nie widzi innych kobiet. Obawiam się, że nie masz
        pojęcia o feminiźmie.
      • Gość: kohol Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.crowley.pl 04.01.05, 10:10
        Gość portalu: Albano Boczello napisał(a):

        > Dla mnie kobiety które są zwolenniczkami feminizmu śa najczęściej samotne
        > mające problemy rodzinne i cierpią na brak prawdziwej miłosci

        "Dla Ciebie" - fajne :D
        Czyli, że jest to Twoje subiektywne zdanie, a nie jakaś prawda czy fakt.
        Znam sporo feministek, zwykle to są kobiety w związkach, spełnione w miłości.
    • Gość: tk Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.12.04, 17:31
      Wszystkim zniesmaczonym wyczynami minister (ministry?) Środy, polecam kalendarz
      na 2005 rok -"kalendarz bez Środy" :)

      www.iceage.pl/koliber/promocja/rok_bez_srody_1280x1024.jpg
      • Gość: cvc Re: Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: *.upc-j.chello.nl 31.12.04, 19:18
        Zgadzam sie z powyzszymi wypowiedziami tk, ktore pokrywaja sie zupelnie z moimi
        obserwacjami zycia i swiata. Z tym wyjatkiem, ze mieszkam w Holandii od wielu
        wielu lat i chcialam sprostowac, ze problem wzrostu populacji muzulmanskiej
        jest tam daleko powazniejszy niz ci sie wydaje. W duzych miastach ponad polowa
        (!!) mlodziezy to mlodziez z rodzin muzulmanskich: marokanskich, tureckich itp.
        Ponad polowa!! Robi sie coraz bardziej kolorowo na ulicach, Holendrzy na
        wymarciu. Jak starzy ludzie wymra to bedzie wiecej kolorowych. Burzy sie
        koscioly masowo i buduje meczety. Obserwuje to od lat. Wlos sie jezy. Pare lat
        temu ogromna popularnosc i poparcie zyskala nowa partia, ktora chciala
        zahamowac naplyw nowych emigrantow z krajow muzulmanskich i zmusic
        mieszkajacych juz tu muzulmanow do asymilacji ze spoleczenstwem holenderskim
        (zeby wreszcie nauczyli sie jezyka i pracowali jak inni obywatele). Polityka
        zastrzelono w czasie kampanii wyborczej, kiedy bylo oczywiste ze wygra wybory,
        bo wszystkie sondaze wskazywaly na miazdzaca przewage. Ten ktory strzelal to
        nie byl muzulmanin, ale jestem przekonana ze byl to bialy platny morderca,
        ktory nie wiadomo dla kogo pracowal.
        • Gość: tk Re: Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.01.05, 03:50
          Nie myl Theo van Gogha z Pimem Fortuynem.
          • Gość: cvc Re: Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: *.upc-j.chello.nl 01.01.05, 17:17
            Nie myle. Obaj zostali zastrzeleni.
            • Gość: tk Re: Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.01.05, 23:30
              Dobrze, ale ja pisałem o van Goghu -reżyserze filmowym zamordowanym 2.XI.2004,
              nie o Fortuynie -polityku. Tak więc jednak mylisz :)
              • Gość: cvc Re: Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: *.upc-j.chello.nl 01.01.05, 23:33
                A czy ja mowie, ze napisalam o van Goghu? Wcale nie. I nic nie myle. Podalam
                inny przyklad bez podawania nazwiska.
                • Gość: tk Re: Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.01.05, 02:18
                  Owszem, ale ja napisałem o zajściach w Holandii związanych z zabójstwem van
                  Gogha właśnie. Ty zaś odpowiedziałeś mi czymś w rodzaju "polityka zastrzelono
                  (...) i nie wiadomo czy zabójca był muzułmaninem". W przypadku van Gogha wiadomo
                  jednak kim był zabójca, prawda? Miałem po prostu wrażenie, że niezbyt dokładnie
                  przeczytałeś post, na który odpowiadałeś.
        • Gość: Lena Re: Jeszcze jedno - tym razem na wesoło IP: 80.48.96.* 01.01.05, 16:35
          Do Kenediego też nie wiadomo na czyje zlecenie ktoś strzelał. Może to już był
          zalążek Al Kaidy ....
    • kociamama niezle jaja tk se robisz;) 01.01.05, 17:55
      Tk,
      nacpales sie chyba na sylwka i nezle jaja se robisz;)Naprawde smieszne.

      POzdrawiam serdecznie,
      oby caly rok dopisywalo ci poczucie humoru,
      pozdrowienia,
      KOciamama.
    • Gość: anrid pytanie do tk IP: *.devs.futuro.pl 01.01.05, 19:21
      Tk, masz pewnie dwadzieścia kilka lat jak wywnioskowałam z poprzednich postów.
      A czy masz już dzieci? Jeśli nie masz to musisz szybko je zrobić żeby było
      więcej Polaków i Europejczyków. Najlepiej miej pięcioro lub sześcioro. Zamiast
      narzekać weź się po prostu do roboty. A potem na nie wszystkie zarób dość
      pieniędzy, bo twoja żona będzie przecież zajmować się domem, prawda?
      Zamiast obwiniać kobiety sam znajdź sobie jakąś i zakładaj liczną rodzinę czym
      prędzej!
      • Gość: tk Re: pytanie do tk IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.01.05, 00:39
        Dzieci istotnie jeszcze nie mam, ale z pewnością kiedyś nadrobię zaległości.
        Istotnie, nie wiem, czy będzie mnie stać na wychowanie wielu dzieci (lub
        umożliwienie żonie pozostania w domu)-zauważ jednak, że nigdzie nie piszę "Każda
        kobieta MUSI urodzić kilkoro dzieci". Piszę tylko, że za szkodliwą działalnosć
        uważam wmawianie kobietom, że prawo do zabicia własnego dziecka jest ich
        naturalnym prawem, że urodzenie kilkorga dzieci równa się zacofaniu, ze ciąża to
        jakiś niezasłużony dopust itp.
        PS. Proszę, byś nie stosował(a) manipulacji typu "obwiniasz kobiety". Obwiniam
        feminazistki, czyli niektóre kobiety (myślę, że nieliczne, niestety
        -najgłośniejsze). Chwyt polegający na zastąpieniu słów "feministki" i "kobiety"
        jest niestety często stosowany w feminazistowskiej propagandzie. Pan X
        skrytykuje feminazistki -feminazistki krzyczą "X walczy z kobietami!!!" (bo
        oczywiście w głowach tych pań nie mieści się, że są kobiety, które nie zyczą
        sobie, by identyfikować je z nimi.
        • kociamama Czy Ty tk, wiesz co oznacza słowo nazizm? 02.01.05, 13:26
          Nie rozumiem skąd Ci sie wzięło porównanie wyważonych, mądrych, wykształconych
          i błyskotliwych babek (chodzi mi o knokretne przykłady, które przytoczyłes,
          czyli Jaruga, Środa itd) do nazistów.

          Feminazim brzmi bardzo propagandowo. Nazizm dla wiekszosci jest obiektywnie zły
          i kojarzy sie z hitlerem i przyczepienie go gdziezkolwiek automatycznie
          dyskredytuje dany swiatopoglad. Problem w tym, ze Twoja retoryka wyglada mi
          wlasnie na taki nazizm, nie wiem czy katolicki nazizm, polski nazim, nazizm
          bialej rasy, (przez te anty-arabskie posty).

          Daltego, prosze, wskaz na podobienstwa miedzy feminizmem (reprezentowanym
          wlasnie przez te babki) i nazizmem, bo rzucac oskarzenia bez pokrycia kazdy
          potrafi.

          Pozdrawim,
          KOciamama.
          • Gość: kobieta Re: Czy Ty tk, wiesz co oznacza słowo nazizm? IP: *.zpigichp.edu.pl 02.01.05, 13:57
            Jaruga czy Środa jako przykłady osób wyważonych czy mądrych... Dziwne...
            Zgadzam się w pełni z Tk. Głosy z tej dyskusji świadczą o tym jak wiele osób
            uległo feminazizmowi. M.in. powtarza się teza, że feminizm broni słabszych;
            jestem kobietą z trójką dzieci i NIGDY nie czułam się słabsza.
            • kociamama Re: Czy Ty tk, wiesz co oznacza słowo nazizm? 02.01.05, 14:42
              POwiedz wiecej, gdzie brak tym kobietom wywazenia. Maja swoje argumenty i
              potrafia je logicznie uzasadnic, bez aksiomatow, ze tak juz jest i juz,
              zazwyczaj w dysuskcjach wypowiadaja sie spokojnie, wyraznie i logicznie, bez
              krzykow i zbednych emocji, i bez obrazania rozmowcow. NIe slyszalam tez zeby
              owe panie rzucaly jajkami, jak robi to wiele osob z inncyh ugrupowan.

              Powiedz co konkretnie jest takim radykalnym nazizmem, przytocz jakies
              wypowiedzi, a nie tylko zdanie zaslyszane od kogos (meza?), ze to glupie baby i
              juz.

              Pozdrawiam,
              Kociamama.

            • Gość: tk Re: Czy Ty tk, wiesz co oznacza słowo nazizm? IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 03.01.05, 22:57
              Dziękuje za poparcie i pozdrawiam!
            • Gość: Lena Re: Czy Ty tk, wiesz co oznacza słowo nazizm? IP: 83.136.224.* 04.01.05, 15:33
              Odpowiedz mi kobieto jakie to ma znaczenie, że Ty i ja NIGDY nie czułyśmy się
              słabsze dla bitych dzieci, maltretowanych kobiet? Jakie to miało znaczenie dla
              dzieci zabitych przez własnych rodziców o których tak zwykle głośno w TV? To,
              że mnie nie dotyczy mobbing, gwałt, bandycki napad, nikt nie przejechał mnie
              ani nawet potrącił po pijanemu nie oznacza, że powinnam zająć się wyłącznie
              własnym nosem i o tych którzy zajmują się zmianą prawa lub żadają egzekwowania
              tego które jest mówić naziści, faszyści a do tego darmozjady bo "żądają" za
              moje pieniądze. Może oni robią coś dla Ciebie a czego ja nie potrzebuję? Może
              coś dla Twojej trójki dzieci, może masz córkę i będziesz kiedyś zadowolona
              widząc jak prawo /i funkcjonariusze tegoż/ chroni ją i jej dzici przed czymś
              przed czym Ciebie chronić nie musiało.
              Popatrz, saudyjski szejk wyłożył 1,5 mln $ na operację polskich syjamskich
              bliźniaczek choć go to w ogóle nie dotyczyło. Myslisz, że tego potrzebował?
        • Gość: otto Re: pytanie do tk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:20
          tk...ty gluuuuuuuuuuuuuuuuupkuuuuuuuuuuuu...ratunku! dlaczego ja musze sie na
          takie kretynstwa natykac na forum??
          • Gość: tk Re: pytanie do tk IP: *.tvk.torun.pl 02.01.05, 22:10
            Droga "I","ze tez sie zawsze","ciekawa"! Teraz nazywasz się "otto"?! Czyżbyś był
            (a) obupłciowy/a?! Naprawdę, bardzo ciekawy przypadek.
            • Gość: otto Re: pytanie do tk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:04
              a skad wieszze I to ona????
              sa lekarze ktorzy sie zajmuja takimi przypadkami jak twoj czyli schizofrenia
              paranoidalna oraz mania przesladowcza. zamiast szukac 1 autora 3 postow zacznij
              lepiej sie rozgladac za dobrym psychiatra, bo niezle masz porysowany beret.
              a akurat ja-otto-to dziewczyna a nie facet. faktycznie-jestes glupek :P
            • Gość: grupa trzym. wladz Re: pytanie do tk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:07
              ps a jesli chodzi o IP to polowa tych co tu pisza ma IP z neostrady wiec moze
              sie zastanow zanim cos takiego nastepnym razem napiszesz, hehe.....
              a moze wszyscy jestesmy jedna i ta sama osoba co? haaaaaaaaaaalo?? widzisz juz
              male zielone luidziki? slyszysz glosy boga? nawiedzony maniaku koscielny :DD

              napisala to grupa trzymajaca wladze, stworz koniecznie komisje sledcza moze
              dokryjesz kto to napisal.
              • Gość: tk Re: pytanie do tk IP: *.tvk.torun.pl 02.01.05, 23:34
                Oczywiście, adres z neostrady może należeć do połowy internautów w Polsce, ale
                czy to nie dziwne, że do toczącej się od dłuższego już czasu w kulturalny
                sposób dyskusji nagle prawie jednocześnie dołączają się 3 różne osoby używające
                tejże neostrady redagujące posty w ten sam sposób (czytaj: stek bluzgów i nic
                poza tym)? Wybacz, ale w takie cudowne zbiegi okoliczności nie wierzę. Poza tym
                zdradziłaś się tym "ps" na początku Twojego posta. "grupa trzym. wladz" pisze
                postscriptum do tego co napisała inna osoba? Daruj sobie. Poza tym jeśli jak
                piszesz "otto" (czyli Ty) to kobieta, to tym bardziej powinnaś się wstydzić
                swojego zachowania. Czy damie przystoi tak bluzgać?!
                PS. Z tymi epitetami typu "maniak kościelny" trochę nie trafiłaś. Jestem
                niewierzący.
    • Gość: xy2 Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 23:36
      brak zdrowego feminizmu. kolejna skrajnosc tylko po co

      "Feminazizm - przyczyny i skutki"- nie wiem

    • Gość: anrid Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.devs.futuro.pl 02.01.05, 19:09
      Zawsze ciekawiło mnie skąd biorą się agresywne osobniki typu tk, Korwin - Mikke
      itp.? Mama ich biła w dzieciństwie? Nie mają kobiety i żadna ich nie chce?
      • Gość: .................. Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.dialup.sprint-canada.net 03.01.05, 04:00
        Ja tam zycze kazdej feminiztce zeby miala swego chlo[pa na smyczy.
        Zycze tez mocnej reki, zeby potrafila go na niej utrzymac. Od
        serca wam na pocieszenie w nowy roku feminiztki tak zycze,
        zaznaczajac przy tym ze zadna kaganca na mnie nigdy nie zalozyla i
        nie zalozy. Jesli to ktoras z was potrafi zrozumiec, to tez i
        prawa bytu ogolnoludzkiego powinne wam byc znane (nienaturalnie ma
        sie rozumiec, bo wy te zasady ignorujecie, tworzac swoj samogwalt
        kobiecy same dla siebie, nie zdajac nawet sprawy o tym). Pojasnien
        wam tu nie zamierzam dawac, bo to i tak nie na wasze "ustawione"
        glowy durne baby. Uklony do madrych kobiet.
    • Gość: kohol Re: Feminazizm - przyczyny i skutki IP: *.crowley.pl 04.01.05, 16:34
      Gość portalu: tk napisał(a):

      > Zawsze ciekawiło mnie skąd biorą się agresywne feminazistki typu
      > Jaruga-Nowacka, Środa, Szyszkowska, Labuda itp.?

      Zdefiniuj feminazizm, bo nie moge nigdzie znaleźć takiego pojęcia, a nijak nie
      łaczy mi się feminizm (głoszący równość płci) z nazizmem (głoszącym hasła
      skrajnie nacjonalistyczne i antyrasistowskie).

      > Poza
      > tym ze zgrozą zauważam, że ich działalnosć zaczyna wkraczać we wszystkie
      > niemalże dziedziny życia.

      Och jej, to tak jak działalność rządu, sejmu, senatu i kościoła katolickiego!
      Zgroza!

      > Przykłady? Proszę bardzo! Środa i jej pomysł na
      > ustawę o przemocy w rodzinie -niby szczytne cele, ale w praktyce odebranie
      > rodzicom niemal całej władzy rodzicielskiej. Labuda i jej program "uczelnie
      > wolne od uzależnień" - pod pozorem walki z narkomanią wśród studentów uczelnie
      > mają tak zorganizować zajęcia, żeby wypełnić studentom czas od rana do
      > wieczora, we wszystkie dni tygodnia (podkreślam: celem tego posunięcia nie
      > jest podniesienie poziomu polskich uczelni a jedynie zmaksymalizowanie
      > KONTROLI nad dorosłymi już przecież ludźmi!). Inne postępowe głowy przebąkują
      > już, że obowiązkowa zerówka to za mało, przydałoby się obowiązkowo wyrwać
      > dzieci z domu już w wieku pięciu lat!

      Innych ich projektów nie znalazłeś, prawda?

      > Czy aby celem takiego postępowania nie
      > jest jak najszybsze oderwanie człowieka od rodziny a następnie poddanie go
      > długoletniemu praniu mózgu zgodnie z jedynie słuszną ideologią?

      Nie sądzę :D Ale fajna jest ta spiskowa teoria :D

      > Nie
      > wspominając już o chorych pomysłach typu nieskrępowane prawo do aborcji czy
      > promowanie zboczeń

      Jakie promowanie?

      > w sytuacji gdy Europejczycy rozmnażają się w zastraszająco niskim tempie

      Czyli: ograniczajmy wolność jednostek, by zwiększyć przyrost naturalny? A nie
      sądzisz, że po prostu powinniśmy poszukać innych rozwiązań, niesprzecznych z
      feminizmem, homoseksualizmem, ateizmem czy jakimkolwiek innym "izmem", by
      wspierać związki, które mogłyby wychowywać dzieci?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja