zdrada

31.12.04, 17:00
czytam tu czasami, że żona (kobieta, konkubina etc.), lub mąż (kochanek,
konkubent) ect.,, że Ktoś - Kogoś zdradził, ale potem wybaczył, chce
zapomnieć, że to niby się przedawnia, że jak Ktoś jest cudowny, to
trzeba "walczyć", że każdemu może się zdarzyć etc., że człowiek jest słaby
etc., że ma prawo do błędu...,

hm,

byłem kiedyś z kobietą 4 lata, mieszkaliśmy prawie trzy lata razem, właściwie
wszyscy nas traktowali jak "małżeństwo", tylko czekaliśmy, aż Ona skończy
studia i ... Ślub,

zyliśmy jak małżeństwo, samodzielne mieszkanie, samochód, wakacje, weekendy,
odwiedzaliśmy rodziny etc.


NO I STAŁO, SIE

ZDRADZIŁA MNIE,

nie wiem, jak to się stało, nie zauważyłem, że spotyka sie z innym, mówiła,
że to koleżanka etc.

PRZEPRASZAŁA,

nie wybaczyłem,


była godzina około 14,00, powiedziałęm jej że do 18,00 ma się wyprowadzić z
mieszkania, po czym wyszedłem,

wróciłem wieczorem,


- Jej nie było, ale zostawiła trochę rzeczy,

- to co zostawiła spakowałem, wynająłem firm transportową, zawieżli rzczey do
domu jej rodziców,

- wynająłem inne mieszkanie, a to w którym mieszkaliśmy (było moje),
sprzedałem w 4 miesiące, żeby nie było wspomnień, sentymentów,


TO BYŁO 2 LATA TEMU,

poznałem inna kobietę jesteśmy razem, wspólnie mieszkamy w nowym mieszkaniu,

NIE INTERESUJE MNIE CO STAŁO SIĘ Z POPZREDNIA,

UWAŻAM, ŻE JAK KOBIETA/MEŻCZYZNA ZDRADZA, TO JEST TO WRZÓD, I JAK NIE MA
DZIECI, TZREBA GO WYCIĄĆ, WYPALIĆ DO KONCA, CZYLI ROZEJŚĆ SIĘ OD RAZU, I
SPALIĆ WSZYSTKIE KONTAKTY,


dziwię się tym którzy potafią wybaczyć kobiecie. mężczyźnie zdradę,

JA NIE UMIEM,

moja obecna kobieta o tym wie,




    • mickey.mouse Re: zdrada 31.12.04, 17:02
      Moze to kwestia doswiadczenia ?
      • luki761 Re: zdrada 31.12.04, 17:06
        jak się wybaczy komuś zdradę, to druga osoba ma zakodowane, że kiedyś
        zdradziła, że zostało wybaczone, że..., no właśnie, że jak się jeszcze raz
        kiedyś, coś zdarzy, to znów, być moży się wybaczy,
        • mickey.mouse Re: zdrada 31.12.04, 17:10
          Mysle ze nie ma az tak naiwnych ludzi. Nikt nie wybaczy powtornej zdrady.
          • Gość: ptyś Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 17:24
            jaka ty jesteś naiwna....
            Poza tym zależy też od tego czy zdrada jest czymś dla ciebie okropnym. Jeśli to
            nie wpływa na związek, możesz np. reagować tak: ona/on się z kimś przespała,
            zabawiła, cieszę się że miał/miała dodatkowe chwile szczęścia
      • spaldi Re: zdrada 31.12.04, 17:11
        Nie wiem, czy potrafie wydawac takie jednoznaczne wyroki: nie wybaczam i zostawiam!

        Czesto mowie sobie, ze nie wybaczylabym zdrady, gdybym sie dowiedziala o niej,
        ale wiem, ze kocham do szalenstwa i jestem zdolna do najbardziej niewiarygodnych
        poswiecen.

        Zapytacie sie czy warto? Moze tak a moze nie. sama sie o tym przekonam.nikogo
        nie bede winic za swoje niepowodzenia, na wlasnej skorze doswiadcze skutkow
        swojej decyzji.


        nie wiem,to trudne.......
        • alpepe Re: zdrada 31.12.04, 17:15
          lepszego 2005 spaldi! Lubię Cię!
          • spaldi Re: zdrada 31.12.04, 17:18
            Kochana Alpepe! Wszystkiego najcudowniejszego Tobie zycze, Twojemu mezulkowi:) i
            kochanej Corci!

            Duzo szczescia i serdecznosci dookola Was.

            No i mniej obojetnosci:)))

            Pojawiaj sie czesciej w Nowym Roku:))))))
            • alpepe Re: zdrada 31.12.04, 17:44
              Dzięki :* Nie wiem, czy często będę się pojawiać, bo chyba będę miała mało
              czasu na net :(.
    • alpepe Re: zdrada 31.12.04, 17:05
      wiesz, mnie się nie zdarzyło jeszcze być zdradzoną, więc nie znam tego z
      autopsji, ale wiem, że gdyby mnie teraz mąż nawet zaczął zdradzać, to raczej
      byłoby mi to obojętne.Nie wiem, konformizm,wygodnictwo? Raczej obojątność.
    • mule_dose To jest trudne... 31.12.04, 17:19
      Sądzę, że w tym wypadku naprawdę wiele zależy od temperamentu, od charakteru i -
      owszem - od doświadczenia.
      Z tego co mówisz, Twoja decyzja była natychmiastowa, może pod wpływem impulsu,
      może nawet nie przemyślana - ale nie żałujesz.
      Cóż... nie twierdzę, że taka reakcja jest najlepsza, ale uważam, że
      niejednokrotnie osoby, które zostały zdradzone, ale mimo tego pozostały w tym
      (już toksycznym??) związku, żałowały później swojej decyzji.
      Chodzi jednak o to, że nie każdy, a właściwie mało kto ma w sobie tyle jakiejś
      wewnętrznej siły, samozaparacia, jakkolwiek to nazwać, żeby podjąć TAKĄ
      decyzję... Żeby po prostu kogoś skreślić...
    • Gość: j Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 17:30
      też tak zrobiłem kiedyś, ale ta druga zdradziła, jak tylko została na chwile
      sama. Kobiety wychodzą za pijaka który ją bije, rozwodzą się a potem następny
      jest taki sam i następny też. Podobnie jest z facetami. Ja przyciągam takie
      które uwielbiają seks(jestem z tego zadowolony) ale to niesie ze sobą ryzyko.
      To taka reguła ponoć.
      Mam nadzieje że ty będziesz od niej wyjątkiem
    • lena_zienkiewicz Re: no i git 31.12.04, 19:05
      ja też bym nie potrafiła wybaczyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja