mickey.mouse Re: Kłamać bez zmrużenia oka... 08.01.05, 14:42 Nie tylko faceci to potrafia, zapewniam Cie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rayback Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 08.01.05, 15:07 Indeed :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.pc-saal.hu-berlin.de 08.01.05, 15:39 zadzwon na stolowke i dowiedz sie czy tego dnia mozna bylo u nich kupic lyse nalesniki serio ja bym tak zrobila egal ze idiotyczne ale chociaz wiedzialabym jak jest i czy klamie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.sp.se 10.01.05, 17:41 Wydaje mi sie, ze nic latwiejszego, jak go tylko zapytac, w prost. Jesli powie gdzie go kupil, powiedziec mu o tym, ze to sprawdzisz, bo akurat masz ochote na nalesniki. Niech powie dokladnie gdzie go kupil i za ile,.... to przeciez tez latwo sprawdzic. Jesli bedzie dalej zapieral sie w zywe oczy, to powiedziec mu, ze jesli to co mowi jest nieprawda, to z wami koniec. Jesli kiedys mu juz przebaczylas, i nic go to nie nauczylo, to wiedz, ze ten osobnik sie juz nie zmieni, a ty cale zycie bedziesz sie zastanawilal, czy nadal cie nie oklamuje, jesli zostaniesz z nim. wiem, ze to nie jest latwe, powiedz mu o tym po poludniu, i daj mu czas do nastepnego ranka, jesli sie nie przyzna, a ty to sprawdzisz i bedzie to nie prawda, to o czym tu jeszcze marzyc.... nie warto.... a on sam moze tu pokazac kim jest.... powodzenia!!!!!!!!!!AGA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psychonauta Po co kłamać?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:38 meze i te nalesniki sa dziwne, nie bronie go choc powinienem bo to w koncu tez facet. A czy nie zastanowiłas sie DLACZEGO on je jadł? Widocznie nie jestes dla niego taka idealna jak sobie wyobrazasz. Moze Twoje samozadowolenie Cie zwyczajnie wyprowadziło w pole. Moze myslałas ze skoro go juz masz to jest Twoja własnoscia i tyle? Moze po prostu tamta mu bardziej odpowiada? A moze nie, moze tak samo jak kazda kobieta probuje mu po prostu pokazać ze jest naj, naj? Nie wiem. Podszedł bym do tego zupełnie spokojnie: jak tamta od nalesnikow mu bardziej podpasuje to zebys nie wiem jakie awantury mu robiła to i tak pójdzie do tamtej, chyba ze jest oferma a nie facet. Tamta ma przewage ze jest do niego szczra i miła. A jak nie pójdzie sam to nie dumaj nad tym godzinami tylko sie ciesz bo znaczy ze jestes po prostu od tamtej lepsza. I tyle A pamietaj ze dobry pasterz to nie taki co pedzi owce kijem przed sobą. On idze przodem a owce same idą ZA NIM. Postaraj sie byc dobrym pasterzem. To jedyne wyjscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: Po co kłamać?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 20:06 Heh. Ja myślę, że nie wszyscy jednak traktują związek jako hodowlę owiec. Myślę, że kompletnie nie rozumiesz problemu - wyraźnie nie zdajesz sobie sprawy, że zdrada może być dla kogoś bolesna, a zaufanie jest dla wielu osób podstawą związku. Sama sprawa z naleśnikiem, patrząc z boku, dosyć oczywista niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evita kiedy to czytam.... IP: *.acn.waw.pl 11.01.05, 20:17 generalnie faceci to świnie świnie które na nasze potrzeby nazywamy misiami, pusiami, zwracamy sie do nich "kochanie" a tak naprawde to nasza druga polowa, sens, cel życia nie być samą! byc kochaną! drogie panie jestescie niesprawiedliwe, czytajac to odnosze wrazenie ze owi faceci zdradzaja nas z facetami??? że kobiety nie zdradzaja? co to do cholery ma byc??? nienormalne jestescie???? kiedy facet zdradza zdradza z inna kobieta! nasza kolezanka ktora tak samo jak my jeszcze wczoraj przy wspolnej kawie utyskiwala jakie to swinie z tych facetow! inna kobieta! nie bede sie rozwlekac chce napisac do konkretnej grupy kobiet żon! wieloletnich, zapuszczonych żon! traktujecie męża jak maszyne do roboty, pasiecie sadła za jego kasę, rodzicie dzieci czesto nie pytajac sie jego o zdanie, bo przecież nie odważy się powiedzieć żebym usunęła! bedzie orał od świtu do nocy, wracał do gromadki kochanych/czy zawsze chcianych? dzieci, żony która potrafi gotować, lepić pierogi, prać koszule jak żadna pralnia w mieście tylko to potrafi, na reszte nie ma ochoty, czasu (bo zabiegana! 3 dzieci! zrobił jej!) a tak naprawde brzydzi się nim tylko nie brzydzi się jego kasą, a kiedy znajdzie smsam w jego telefonie, okazuje się że to niemożliwe! bo to przecież jej mąż! jej własność! jej osioł! jej niewolnik! (do tego świetnie zarabiający) i wtedy jest nagonka na tę zdzirę, jaka ona okropna! a tak naprawde chodzi o kase jakie to smutne milego czego kto chce.... moze refleksji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znamy_te_numery Re: kiedy to czytam.... IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 11.01.05, 20:30 troszke sie zagolopowalas w swoich pogladach nie zgadzam sie z takim generalizowaniem co powiesz o takiej sytuacji: zona zarabia dwa razy wiecej niz maz wiec to On jest na jej utrzymaniu a nie odwrotnie, wiec ona nie zeruje na nim i nie wyzyskuje go sromotnie ciagnac kase, bo swojej ma wiecej, malo tego poza tym ze ona chodzi do pracy jak on to jeszcze na dokladke pierze mu prasuje i jescze dba o siebie, stara uatrakcyjnic wieczory i poranki dzieci sie nie dorobili bo On zachowuje sie jak dziecko i ona nie jest pewna czy drugie dziecko to dobry pomysl Ona go kocha a On ja zdradza i romansuje z innymi klamie jak z nut trzyma sie jej kurczowo bo wie doskonale ze bez jej pieniedzy bez jej troski i dbalosci o dzien codzienny zginalby z kretesem ale oczywiscie musi sie dowartosciowac bo jedna kobieta to malo czy to pasuje do Twojego szowinistycznego zreszta podejscia do tematu? bardzo Cie prosze nim cos napisze pomysl odrobine bo nigdy nie jest tak ze cos jest biale lub czarne mowisz ze kobiety najezdzaja tu na mezczyzn, z Twojego punktu widzenia mezczyzni sa idealami a kobiety wcieleniem zla... nie zgadzam sie z tym i juz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evita Re: kiedy to czytam.... IP: *.acn.waw.pl 11.01.05, 21:11 zgadzam sie z Toba nie ma idealnej czerni jak też nie ma idealnej bieli kobiety nie sa ideałami tak jak nie ma ideału mężczyzny moja wypowiedź to tylko sygnał że te utyskiwania na facetów to często utyskiwanie na nasze wady, tyle że na nich można najechać i jest ok nikt nie zapyta przecież kobiety która wygłosi mowę jak to zostawił ją mąż z 3 dzieci, a może miał dość ciebie, twojego utyskiwania i tlustych obiadow? czy komukolwiek przyjdzie do glowy zapytac tak okrutnie potraktowana przez meza- swinie dlaczego ja zostawil???? czesto jestesmy sobie same winne- czesto nie ZAWSZE! a tak naprawde..... dlaczego utrzymujesz faceta? dlaczego z nim jestes? skoro jest takim draniem! mozesz sie wyzwolic od pasozyta no ale wtedy nie bedzie na kogo utyskiwac... "a On ja zdradza i romansuje z innymi> klamie jak z nut" - jeśli jesteś pewna choć połowy tego co piszesz DLACZEGO DO CHOLERY MARNUJESZ SIE PRZY TAKIM FAJTŁAPIE???? DLACZEGO POZWALASZ SIE TAK TRAKTOWAC???? bo nie bedzie na kogo wytknac palcem i powiedziec: faceci to swinie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znamy_te_numery Re: kiedy to czytam.... IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 11.01.05, 21:43 wyobraz sobie nie mowilam nigdy ze faceci to swinie malo tego ja tego faceta ktory mnie roluje bronie i staram sie wytlumaczyc,zrozumiec malo tego szukam winy w sobie dlaczego jest tak a nie inaczej bo moze faktycznie wina jest pomojej stronie, moze te inne daja mu cos czego nie znajduje we mnie? jestem naiwna i wierze w jego klamstwa bo chce uwierzyc a dlaczego nie potrafie odejsc? bo po prostu boje sie krytyki bo jesli rozpada sie zwiazek to z reguly kobieta jest traktowana jako powod bo wtedy slyszy "nie mogl z nia wytrzymac, mial jej dosc, byla tlusta i zatruwala mu zycie" bo czy tak wlasnie nie jest? i malo tego to wlasnie kobiety pierwsze stawiaja takie hipotezy i to one pierwsze przylepiaja takie "metki" i nagle ten facet ma wokol siebie cale grono pocieszycielek masz w pewnym sensie racje faceci nie zdradzaja nas z innymi facetami lecz z kobietami tylko ze ta kobieta ktora przezyla zdrade nigdy swiadomie nie zdradzi... bo wie co to znaczy bol i niepewnosc a moze to tylko ja nie potrafie zdradzic ot proza zycia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psychonauta Re: kiedy to czytam.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:45 zgadzam sie z Tobą. Własnie tak jest jak piszesz. kobiety własnie tak robią. My faceci jestesmy dla was towarem. I potem sie dziwicie, ze my faceci jestesmy swinie i lubimy nalesniki. Jasne ze lubimy. I bedziemy lubic :-) I coraz mniej facetów daje sie nabrac na miłość. I to jest optymistyczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:50 faceci kłamią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol z lolowa Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.magma-net.pl 11.01.05, 20:06 baby tez ... i co to za nowosc <nuda> obie plcie sa "siebie warte" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michaelandro Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 20:12 Wy także potraficie kłamać prosto w oczy... oj potraficie... Jak czytam te bzdury o męskiej miłości, która tylko na początku jest ciekawa to mnie krew zalewa... Jeżeli tylko poczujecie się pewnie, szukacie wrażeń moje drogie... I macie gdzieś to, że ktoś kocha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: 83.238.14.* 11.01.05, 20:50 Skądś to znam... Kiedy widzą, że zrobimy dla nich wszystko, momentalnie tracą szacunek. Nie wiem, czy w ten sposób nas testują, ale ja mam gdzieś taki układ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamorek Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:21 Ha ha usmialem sie serdecznie. Mam kolege ktory ma podobna zone do ciebie. Ostatnio wyjechala na weekend z dziecmi wiec normalnie pilismy u niego w domu kilku chlopa cala sobote. Rano chcialem pozmywac naczynie i posprzatac a kolegaa mowi mi :nawet nie mysl o tym,zona od razu pomysli ,ze byla ku...wa w domu. Co bys czlowieku nie zrobil to i tak zle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 11.01.05, 21:30 1. Po pierwsze porozmawiaj z nim szczerze ale bez histerii. Zamiast bawic sie w detektywa skad ten nalesnik itp., zapytaj go wpost: krecisz z jakas laska czy nie? Prawda jest bolesna ale zycie w klamstwie jest jeszcze gorsze. Ludzie po to sa razem zeby sobie pomagac. Moze Twoj facet ma jakis kryzys Waszego zwiazku? Byc moze szczera rozmowa pomoze w rozwiazaniu wielu problemow. 2. Z drugiej jednak strony, jesli czujesz ze faktycznie on Cie zdradza i okalmuje a nie czujesz sie na tyle silna aby zmierzyc sie z prawda, i jesli czujesz ze on manipuluje Toba, czujesz uzaleznienie i strach przed samotnoscia, pozwol sobie na jakis maly, niezobowiazujacy werbalny flirt ktory uwolni Cie w jakims stopniu od Twoich lekow. Odnosze wrazenie, ze najwiekszy problem to Twoj brak pewnosci siebie. Maly niewinny flircik z jakims milym facetem podniesie Twoje poczucie wartosci i pomoze zweryfikowac czego tak naprawde potrzebujesz. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Kłamać bez zmrużenia oka... 11.01.05, 22:13 Zapytaj o zdanie "jedynego polskiego radia prawdy" - RM. Tadzio na pewno doradzi... :) --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamma mia Model francuski IP: 84.118.45.* 11.01.05, 22:39 Ile zdrad jest w stanie przebaczyc mezczyzna? Zadnej? Czym jest zdrada? a czym rodzina? obecnosc obojga rodzicow, gdy dorastaja dzieci? To prawda, ze szczesciem tej rodziny jest, ze facet sie jej trzyma. Chociaz tragedia kobiety to, ze mu nie ufa. Francja, Wlochy. Tam rodzina trwa, podczas gdy rodzice zmieniaja kochanki/kochankow. Dzisiaj rodzina trwa tak dlugo jak rodzice sa sobie wierni (albo kochanka/kochanek chce partnera na wlasnosc). Tak naprawde nie ma sie nikogo na wlasnosc, nie zapominaj o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: Model francuski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 02:22 A co nas do cholery obchodzi jakiś model puszczalskich francuzów? Ludzie biorą ślub dobrowolnie i jak przysięgają, to fajnie by było jakby się trzymali obietnicy. Oboje. A "Model Francuski" to se mogą francuzi w rzyć wsadzić. Ciekawe czy im się spodoba... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet co do łusych nalesnikow to jest kilka miejsc gdzie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:55 je daja. zmienił posciel ale zapomnaił o nalesniku i mleku .wiesz domyslam sie ze to jest twoje pzreczucie a ten nalesnik jest jakims potwierdzeniem - uswiadom sobie ze pzreczucie ni ebierze sie z nikad.moze byc calkiem nieuzasadnione ale moze byc niestety słuszne.wiesz jesli tylko to sa fakty niepokojace to wasz zwiazek jest bezpieczny - bo wyraznie ON nie ma nikogo na kim mu zalezy poza TOBA!!!!!gdyby miał nie ukrwyał by tego i to jest wazne i kluczowe!!!! co do reszty poukładaj to jakos, jak zauwazssz cos podejzanego to działaj.moze spedzacie za mało czasu a moze za duzo?moze on sie czuje niedowartosciwoany a moze przytłoczony zyciem i odpowiedzialnoscia...a moze...pozdrawiam i trzymaj sie bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO polecam Kunderę IP: *.elpos.net 12.01.05, 00:03 Swięta racja, jemu zależy tylko na Tobie, to były epizody, które wynikły z braku czegos w waszym związku. Poprawcie to a będzie miodzio. A W OGÓLE POLECAM WSZYSTKIM TU OBECNYM "NIEZNOŚNA LEKKOŚC BYTU" MILAN KUNDERY. DOSKONALE OPISYWAŁ ZAWIŁOŚCI W SPRAWACH DAMSKO MKĘSKICH, NIEKTÓRE SĄ NAPRAWDĘ NIE DO ROZWIĄZANIA.. JEŚLI PTRZYMY NA TO Z NASZEGO PRYZMATU. NIKT NIE JEST NICZYJA WŁASNOŚCIĄ, DAJE NAM TO CO MOŻE DAC BIERZMY TO , ZAWSZE MAŁO... ? PEŁNI PRAGNIECIE... TO WŁĄSNIE NAS ZABIJA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Re: polecam Kunderę IP: *.sympatico.ca 12.01.05, 02:03 taaa, epizody, zawilości, ze potrzebujemy poczucia własnosci, masz racje, nikt nie jest niczyyją wlasnoscia jednak wszystko zalezy od ustnej umowy pomiedzy dwoojgiem jesli takowej nie bylo, nikt nie moze nikogo zdradzać a pozniej mowic o malych epizodach nie mozna az tak ranic kochanej przeciez osoby i tlumaczyc to brakiem czegos w zwiazku nikt, nikt nie ma prawa ranic pozostawiony placek i mleko swiadcza o zdradzie jak rowniez o wielkiej lekkomyslnosci czasem mezczyzni, nie wszyscy, nie mysla perspektywicznie nie zakladaja ze zona potrafi zsumowac 2 z 2 nie mysla o tym wolnosc ludzka wolnoscia ale nie mozna deptac dumy i godnosci drugiej osoby, jesli ta zdrade traktuje bolesnie zreszta o czym mowa!!! po co tyle tlumaczen umawialiscie sie na skoki w bok? nie wiec nie mial prawa umawialiscie sie ze podczas twych wyjazdow "sasiadeczka" bedzie mu gotowac? nie! wiec po co ona tam??? nie lubi naleesnikow bez wkladu? bo kochance nie chcial sprawic przykrosci, takim sie nie sprawia bolu pieprzyc facetow pieprzyc ich zdrady pieprzyc ich tak jak oni nas choc, na slowo honoru, pragne szczescia radosci zaufania czystosci mysli, nieskrepowania, bo takiego nie ma jesli te mysli sa czyste wiec to jest odpowiedz na stwierdzienie Pabla o czyjejs wlasnosci - jesli jestes czysty, partner to czuje i daje ci wolnosc, jesli nie-petla sie zaweza, bo przeciez jestescie razem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Storm Re: polecam Kunderę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 02:23 A andzia to jak widzę jakaś wojująca feministka która postanowiła zastosować karę zbiorową na całym samczym rodzie? Polecam myślenie - bardzo przydatna umiejętność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: polecam Kunderę IP: *.dialup.sprint-canada.net 12.01.05, 02:34 Toz to dobra dziewczyna byla, bo chciala twojemu kochasiowi nalesniczki usmazyc, uczyla go picia mleczka i byc moze............. Zadbala o biedulka, ktory musial mocno cierpiec, kiedy ciebie nie bylo. Powinnas jej podziekowac za te jej dobrocie. Moze nie musisz -twoj kochany pewnie to zrobil i to zapewne z nadmiarem inteligencji. Masz udanego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet37 Re: Ale jaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 03:34 jakas paranoja z tym nalesnikiem.. a jezeli nawet ma kochanke no to co ? ja przez 9 lat mojego malzenstwa mialem 3 romanse.. 2 calkiem fajne, ale krotkie..ten 3 raz byl powazniejszy - zaangazowalem sie, powiedzialem o tym zonie, rozwod wisial na wlosku..nikt nikogo do niczego nie zmuszal - jestem dalej w tym samym zwiazku, z romansami skonczylem, jezeli kiedys w zyciu jeszcze raz sie zakocham to sie zapewne rozwiode, ale raczej w to watpie - tzn. w nowa milosc..zostalem co prawda trafiony kilkoma ciezkimi przedmiotami, bo moja zona jest dosyc porywcza, ale bylo, minelo..mozecie uwazac mnie za swinie, trudno..probuje w sobie wzbudzic uczucie ekspiacji ale nie bardzo potrafie ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joettingen Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.adsl.ttn.net 12.01.05, 03:44 Klamie, czy nie klamie, nie wazne. Wazne jest to, ze on, jako twoj chlopak nie powinien wzbudzac w tobie podejrzen, a jesli masz podejrzenia, to jego zadaniem jest uspokojenie cie. Wiec nawet jesli nie klamie, nie jest dobrym partnerem dla ciebie, bo nie potrafi cie uspokoic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.dialup.sprint-canada.net 12.01.05, 04:13 Czy ty czasem nie wymagasz za duzo? Moze by ona tak sama zachciala sie uspokoic i tymsamym przestac denerwowac faceta. Kto wie, on moze boga ducha winien jest. Nalesniki? W koncu musial cos jesc, od czegos musial tez sprawy kulinarne zaczac, nie? Chcial pewnie zaskoczyc tym zone i udalo mu sie, oj udalo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 12.01.05, 07:02 Mój były był mistrzem i co ciekawe przekonywał mnie prawie zawsze. Wszystko się wydało jak się rozstawaliśmy. Znalazłam kiedyś u niego prezerwatywy (otwarte opakowanie w której były 2 sztuki) tłumaczył mi później, że kupili to z kumplami aby jednemu z nich, takiemu nieudacznikowi zrobić dowcip - podrzucając mu jedną ....itd.... Dacie wiarę, że wtedy mu uwierzyłam. Trzymajcie się ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Effka Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 07:40 Nie wiem czy to coś wniesie do sprawy, ale można kupić gotowe naleśniki bez nadzienia, na wagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 07:49 może naczytał się jakiś babskich gazet i chciał ci usmażyć omlet, a wyszedł mu tylko naleśnik. Kochanki piją wino i jedzą zdrową żywność, a naleśnik do takich nie należy.Spoko dziewczyno, jak facet zacznie się odchudzać - to już inna sprawa. Mój zaczął się odchudzać, ja głupia myślałam że chory czy cuś (nie był gruby) kupowałam mu witaminki, troszczyłam się o niego w szczególny sposób, a tu niespodzianka- 10 lat młodsza kochanka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzyna 30000 Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: 62.148.85.* 12.01.05, 08:28 on Cie zdradza. Teraz pytanie czy ma to dla Ciebie znaczenie. Jeśli nie to zyj spokojnie nie zadając pytań. Jeśli tak to drąż a dojdziesz prawdy, ale chyba tylko po to, by zakończyć Wasz związek. Wybór należy do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona od 2tygodni Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 08:42 piszesz takie rzeczy, ze wlos na glowie sie jezy... masz trudna sytuacje materialna (te kredyty...) wiec nie bardzo mozesz sie z nim rozstac (niech dziecko nie bedzie powodem podtrzymywania zwiazku-chora sytuacja w domu jest znacznie gorsza, niz zdrowe stosunki rozwiedzionych rodzicow) wiesz co, niech zacznie zajmowac sie dzieckiem. Ty idz na studia, zapisz sie do jakiegos stowarzyszniea-zacznij pomagac niepelnosprawnym dzieciom (od razu Ci sie poprawi-nikt nie jest taki wdzieczny jak np. dziecko z autyzmem) Albo po prostu znajdz sobie przyjaciela. Proponuje, zeby to byl mezczyzna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgośka Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 09:39 Po prostu - zapytaj. Nie ma związku bez zaufania, nie ma związku opartego na kłamstwie. Jeżeli masz watpliwości co do uczciwości swojego partnera - musicie sobie razem to wyjaśnić Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.tasmanski Prawda jeste pewnie taka 12.01.05, 10:12 Prawda jeste pewnie taka że był głodny i sam go sobie usmażył. Zapewniam że pomieszanie mąki mleka i jajek nie jest zadaniem ponad siły przeciętnego faceta :) Odpowiedz Link Zgłoś
casper_ Re: Kłamać bez zmrużenia oka... 12.01.05, 10:20 LUDZIE zdradzają. LUDZIE bywają świniami. Nie tylko mężczyźni, kobiety też. Tyle tylko, że chyba faktycznie kobiety są sprytniejsze. Sama jestem kobietą, to wiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W_trakcie Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 10:34 mimo_toto napisała: > tak potrafią nasi faceci... Nie tylko - o tym niżej. > Uwierzyłybyście, gdybyście same nie zobaczyły na własne oczy? > Czym jest naleśnik w lodówce u faceta, który NIE POTRAFIŁBY SAM usmażyć > naleśnika, akutat to wiem, bo znay się 12 lat... > Podobno kupiony... widział ktoś naleśnika bez nadzienia (suchego naleśnika) > do kupienia w sklepie? Obok naleśnika otwarty kartonik mleka...którego NIE > ANI ON ANI JA NIE PIJAMY. Mleko do nalesników było otwarte, bo po co? > Pytanie brzmi, KTO USMAŻYŁ MU NALEŚNIKI, JAK MNIE NIE BYŁO? Hmm, to jest jakaś poszlaka, ale czy nie zachowywał się jakos dziwnie, jak pytałaś się skąd to wszystko? > Pytanie za 100 punktów... Nie wiem co teraz mam robic. Czy ja mam paranoję? Kto wie, może jesteś po prostu czujniejsza. Szanse jak 50/50 :) > Pytanie to możnabyłoby potwierdzić, gdyby jakiś czas temu nie romansował > gorąco sms-owo z pewną pania... Wybaczyłam mu, co tam... Więc jestem naiwna? > Niech ktoś spojrzy na to zboku, bo zwariuję... Oooo i tu dochodzimy do "clue". Po tych smsach powinnaś być czujniejsza i zacząć zwracać baczniejszą uwagę na Swojego - mimo jego zapewnień, że wszystko jest OK. Zacznij zwracać uwagę na pewne szczegóły w zachowaniu, w łóżku i ogranicz zaufanie - wtedy naprawdę więcej widać. Moja (jeszcze) żona zaczęła się po kilku latach związku i miesiąc przed ślubem (!!!!!) strasznie dziwnie zachowywać - pisała dziesiątki sms dziennie, znikała z komórką do łazienki, a nawet kladła się spać z komórką z wyłączonym głosem przy poduszce, choc nigdy wcześniej tego nie robiła. Okazało się, że to kolega z pracy i że nie jest to tylko "esemesowy romans"... Wpadła tak głupio, że nawet tego nie będę komentował i opisywał. Płacz, złośc, łzy (obustronne) i żony obietnica na kolanach, że sprawa zostanie zakończona. Uwierzyłem, zaufałem i wybaczyłem. W ten sam dzien musiałem wyjechać służbowo i spędzić noc poza domem - może źle zrobiłem, nie wiem, ale dowiedziałem się później, że żona tę noc, po dniu w którym zarzekała się, że już nigdy mnie nie oszuka, spędziła poza domem w objęciach kochasia... Otworzyły mi się oczy, stałem się czujniejszy i życiowo mądrzejszy. Byłem bez zmrużenia i zająknięcia perfidnie okłamywany przez najbliższą mi osobę prez co najmniej kilka miesięcy (jeśli nie lat - tego nie wiem), więc to też całkiem możliwe jest w twoim przypadku. Po kiku miesiącach żona okazała się na tyle jednak uczciwa, że powiedziala, że odchodzi ode mnie. Gdzieś mniej więcej na wiosnę będziemy po rozwodzie, ponieważ jesteśmy w trakcie. Do dzisiaj nie doszedłem do siebie, bo ciągle ją kocham, ale pewne rzeczy jednak lepiej przeciąć. I już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smiechu warte Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.ramb.pl 12.01.05, 11:02 > Po kiku miesiącach żona okazała się na tyle jednak uczciwa, że powiedziala, że odchodzi ode mnie. Ty to nazywasz uczciwoscia? uczciwa to ona by byla gdyby wogole Cie nie zdradzala a jesli juz to zrobila przed slubem i przed slubem zdrada wyszla na jaw mogla zachowac choc pozory uczciwosci i nie zenic sie z Toba jesli w dniu slubu kochala innego wiec to ze w koncu miala dosc podwojnego zycia i wybrala drugiego ma niewiele wspolnego z uczciwoscia lecz raczej z wygoda trudno zyc na dwa domy i dwa lozka wybor pewne rzeczy porzadkuje Odpowiedz Link Zgłoś
boowoman Re: Kłamać bez zmrużenia oka... 12.01.05, 10:45 Mam mam! Takie nalesniki bez nadzienia moza spokojnie kipic w sklepie. A co do mleka, to moja idea jest taka, ze mial chlopak po prostu czyjegos kota na przechowanie i dawal mu mleczko. Proste i logiczne! Tylko nie pisz, ze on ma alergie na siersc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WESOŁY ROMAN TO PROSTE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 10:58 Facet naoglądał sie 9 1/2 tygodnia i próbował podobnych "sztuczek" z kochanką.Swoja drogą to wstyd przed tą dziewczyna,bo Twój chłopak wyszedł na niedoświadczonego erotomana-kto dziś robi takie obleśne rzeczy w łóżku? Lepiej przy następnym wyjeżdzie zakup mu jakiś porządny pornos żeby miał chłopak doświadczenie jak trzeba a i tobie to na lepsze wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keti Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 11:00 kłamie bez zmrużenia oka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.dialup.sprint-canada.net 15.01.05, 05:36 Masz nareszcie okazje zeby sie samej przekonac o mozliwosciach meza w kuchni. Powiedz mu, ze te nalesniczki ktore zastalas po swoim powrocie mocno ci zasmakowaly i chcialabys zeby on ci je swiezutkie zrobil -na specjalne zyczenie ma sie rozumiec twojego brzuszka. Mysle, ze facet sie wystara i mleczka, ktorego nie pije, tam do zamieszki lepszej doleje -bo tak widzial ze ciasto sie robi itp. Pamietej!!!! Te z lodowki i te swieze smakuja inaczej. Ja tam w niego wierze, on nie tylko na kobietach sie dobrych (tu mam na mysli ciebie) sie zna, ale na nalesnikach tez. Odpowiedz Link Zgłoś
rybkawanda Re: Kłamać bez zmrużenia oka... 15.01.05, 10:43 E tam. Gdyby faktycznie jakaś baba mu to zrobiła to wypieprzył by tego naleśnika na śmietnik albo zjadł przed Twoim przyjściem. To samo z mlekiem. Prziecież Cię zna 12 lat i wie że jesteś podejrzliwa. Nie podejrzewam go o głupotę, no chyba że chce abyś była zazdrosna i sobie wymyślił taką sztuczkę. Hihihi. Może ostatnio za mało okazujecie sobie uczuć? Chciał się upewnić że dalej go kochasz? To najbardziej prawdopodobna wersja wg mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julitapotocka Re: Kłamać bez zmrużenia oka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 11:54 hahahahahahahahahaha dawno mni nikt tak nie rozbawił, hahahaah Odpowiedz Link Zgłoś