Dlaczego sie nie oswiadcza?!?

20.05.02, 14:38
Sa zauwazalne takie przypadki (nie mowie, ze to prawidlowosc ale...), ze facet
jest z kobieta powiedzmy 5-7 lat i nadal sa para, tzn.>>chodza<< ze soba. Jemu
to odpowiada ale ona czuje juz presje rodziny, otoczenia. Kolezanki sa
zareczone albo maja juz dwojke dzieci. Wszyscy jej mowia, ze jest stara panna a
on nie reaguje. Jak mozna go naprowadzic na ten wazny krok (no bo przeciez
inicjatywa powinna wyjsc chyba od niego)? Pomocy!
    • ellen Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 20.05.02, 14:40
      Ale bardzo fajnie jest być starą panną! Ja sobie to bardzo chwalę.
      • lastka Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 20.05.02, 14:46
        U mnie tak jest jesteśmy ze sobą już 7 lat i ślubu nie bierzemy chociaż bardzo
        się kochamy i jesteśmy zaręczeni ale jakoś tak do ślubu nam się nie spieszy,
        właściwie nie wiem dlaczego.
    • b_a_c_h_a Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 20.05.02, 14:44
      skąd ja to znam
      5 lat "bujania" i jemu jest dobrze
      a w okolo mojej glowy ciągły szum
      ciagłe pytania "kiedy"
      mozna oszaleć
      PRESJA OTOCZENIA moze doprowadzic do obłedu

      ale w końcu sie udało :)
      • ja30 Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 20.05.02, 14:52
        > ale w końcu sie udało :)

        Czy to taka wielka ulga?
        Czy cos sie zmienilo poza watkiem formalno-prawnym? Dlaczego kobietom tak bardzo
        zalezy na slubie a potem (zazwyczaj ale nie zawsze) narzekaja na swoich facetow?

        • b_a_c_h_a Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 20.05.02, 14:57
          wielka ulga jesli chodzi o PRESJE
          w koncu nikt Ci juz nie zrzedzi nad uchem KIEDY i KIEDY
          chociaz teraz sie zaczelo inny typ pytania kiedy a mianowicie KIEDY DZIECKO
          czy wszyscy musza sie wtracac???

          kazda narzeka na swojego faceta, tak jak facet na swoja babwe, ale ja mojemu
          czesto mowie, ze ejst MOJA NAJLEPSA PRZYJACIOLKA
          bo w konc na kogo mozna bardziej liczyc niz nie na meza?
          (to moja opinia i nie kazdy musi sie z nia zgadzac)
    • bukowski27 co to znaczy: 20.05.02, 14:45
      inicjatywa powinna wyjsc od niego??? a dalczego od niego? bo tradycja??? e.
      dajcie spokoj...
      • ja30 Re: co to znaczy: 20.05.02, 14:49
        bukowski27 napisał(a):

        > inicjatywa powinna wyjsc od niego??? a dalczego od niego? bo tradycja??? e.
        > dajcie spokoj...

        A co? Ile kobiet kleknelo przed Toba z wiacha i pierscionkiem?
        • bukowski27 ani jedna. ale co to ma do znaczenia??? 20.05.02, 14:53
          j astaram sie wyciagac rece po to czego chcialbym sprobowac. czasami dostane po
          lapach i owszem.. ale czekac na bog-wie-co... to chyba nientedy droga... skoro
          piszesz juz o tym na forum to pewnie cie temat gryzie... ja absolutnie nie
          probuje ci rad udzielac... ale bedac na twoim miejscu zrobilbym krok do
          przodu... zycie nie sklada sie z konwenansow...
      • Gość: frisky2 Re: co to znaczy: IP: 62.233.139.* 20.05.02, 14:49
        Ma sie zenic pod plywem presji otoczenia, czy z milosci?
        • agniecha3 Re: co to znaczy: 20.05.02, 15:01
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Ma sie zenic pod plywem presji otoczenia, czy z milosci?

          frisky, stad krok do pytania: czyli jak sie po paru latach nie zeni, to nie kocha?
          • Gość: frisky2 Re: co to znaczy: IP: 62.233.139.* 20.05.02, 15:15
            agniecha3 napisał(a):

            > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
            >
            > > Ma sie zenic pod plywem presji otoczenia, czy z milosci?
            >
            > frisky, stad krok do pytania: czyli jak sie po paru latach nie zeni, to nie koc
            > ha?

            Raczej do pytania, czy ona go kocha, czy boi sie presji otoczenia, uplywu lat
            itp.


        • Gość: judyta Re: co to znaczy: IP: *.setupsys.com.pl 20.05.02, 15:03
          Ja też mam taki problem. Ja już bym chciała wyjść za mąż i mieć dziecko /mam
          26 lat/,a mój facet niby coś tam w żartach bąknie o ślubie, ale żeby coś
          poważniej to nie łaska a tu latka lecą, a ja zaczynam w wózki zaglądać.I nie
          chodzi tu wcale o presję otoczenia!!! A ja nie wyobrżam sobie zaczynać tego
          tematu, bo może pomysleć, że próbuję zmusić go do podjęcia decyzji, a to
          naruszyłoby jego EGO. Pozdrawiam
    • Gość: CASPER Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.clan.pl 20.05.02, 14:59
      A ja Cię rozumiem. I uważam że to nie tylko presja otoczenia, poprostu w pewnym
      momencie dojrzewa się do ślubu. Tylko że faktycznie kobiety to prędzej nachodzi
      niż mężczyzn. My z moim slubnym (pobraliśmy się w 5 rocznicę "chodzenia") po
      prostu zaczęliśmy rozmawiać o ślubie. Najpierw niezobowiązująco "jak już
      będziemy po ślubie to...", a potem pewnego dnia zaczęliśmy się zastanawiać nad
      terminem. To przyszło samo.
      Mam taką skromną teorię na ten temat: jak facet jest nieskory do żeniaczki, to
      jeśli sie już razem mieszka to jeszcze trudniej go skłonić. Bo w imię czego on
      ma zmieniać swój błogi stan, skoro dobrze jest jak jest?
      Ja tu nie oskarżam, po prostu niektórzy mężczyźni nie czują takiej potrzeby i
      już. Z resztą kobiety też. Mam 3 znajome pary z "przebiegiem" ponad 5- cio
      letnim i 2 w ogóle nie myślą o ślubie, a z tej trzeciej to dziewczyna jest
      bardzo "za" a chłopak na "nie". To już chyba trend demograficzny.
      • ellen jak to zrobić 20.05.02, 15:03
        Moje skromne doświadczenie mówi, że wyjścia są dwa:
        a) albo postawić na gościu krzyżyk, nie tracić czasu i znaleźć innego
        b) albo zaakceptować go z całym dobrodziejstwem inwentarza, czyli wiecznego
        kawalera. Podobno jeśli się kogoś kocha to pomimo a nie za coś.

        Naciskanie nie przynosi żadnych rezultatów. Jeśli już to opłakane.

        Pozdrowienia.
    • Gość: Liver Kto był maił teraz głowę do oświadczyn... IP: 157.25.84.* 20.05.02, 15:02
      ... kiedy mundial za pasem :)))
    • agniecha3 Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 20.05.02, 15:07
      ja30, sprobuj go o to zagadnac, tylko nie naciskajac, po prostu porozmawiaj z
      nim, zapytaj, co mysli o pobraniu sie;

      poza tym polecam watek "Przed ślubem razem czy osobno?" - temat zostal
      przerobiony chyba na wszystkie strony

      trzymam za Ciebie kciuki i zycze powodzenia, temat trudny, ale do przejscia :-)
    • b_a_c_h_a znalezione w sieci 20.05.02, 15:08
      Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru
      • ellen Re: znalezione w sieci 20.05.02, 15:12
        Bardzo seksistowskie, ale też i bardzo śmieszne :-)))
      • Gość: Liver Re: znalezione w sieci IP: 157.25.84.* 20.05.02, 15:34
        Z tego samego gatunku:
        lecą dwie wrony, jedna skręca w lewo. Jaki z tego morał ?
        Po co mi lodówka kiedy nie palę.
    • kini Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 20.05.02, 15:31
      Po prostu go o to zapytaj! Ja niestety już się wyzbyłam złudzeń, że to on
      pewnego pięknego dnia nie stąd, ni zowąd się oświadczy. I tak jest chyba w
      większości wypadków - kobieta mniej lub bardziej przejmuje inicjatywę.
      • tuli_pan :) 20.05.02, 19:19
        Gość portalu: Liver napisał(a):

        > ... kiedy mundial za pasem :)))


        hahaha, dokladnie, daj mu na razie odpoczac,
        chociaz mam pomysl:
        podczas meczu Polska - Korea zadaj mu kilka powaznych pytan, jakie cie trapia,
        mysle ze on sie ze wszystkim z toba zgodzi, zebys tylko dala mu spokojnie
        obejrzec mecz.....
        • Gość: Ona Re: :) IP: *.future-net.pl 20.05.02, 20:27
          Ja_30, obyś tylko nie została na lodzie tak jak ja...
          • Gość: Klawesyn Re: :) IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 20:39
            Mam 29 lat, żyję z mężczyzną, który jest po rozwodzie (w dorobku córka).Ja
            jestem przeciwniczką małżęństwa, on mówi, że się niezarzeka, może kiedyś
            będzie chciał...Ja chcę miec dziecko, on już nie..ale nikt nie powiedział, że
            to się nie zmieni. Odłożyliśmy rozmowę o dzidziusiu za 1,5 roku - wtedy
            będziemy już mieszkać w naszym nowym mieszkaniu( a zasadzie moim - ale jakie
            to ma znaczenie). I jestem pełna nadzieji, że go przekonam.Myślę, że on zdaje
            sobie sprawę z tego - musi sie tylko oswoić.Wspólne mieszaknie zaproponowałam
            ja - kiedyś powiedział, że jeżeli będę chciała wyjść za mąż, to muszę mu się
            oświadczyć.I wiem, że powiedziła to poważnie. Jak będę chciała - to mu się
            oświadczę. A niby dlaczego nie?!
      • Gość: mario74 Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 10:09
        zbieram się z tym od jakiegoś czasu. obmyślam plan, scenariusz, ale... jakoś
        tak ...(chyba się trochę boję), a co tam, w końcu jestem facetem, kupię
        wiechcia i walnę prosto z mostu. trzymajcie za mnie !!!
        • agniecha3 Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 22.05.02, 10:15
          Gość portalu: mario74 napisał(a):

          > zbieram się z tym od jakiegoś czasu. obmyślam plan, scenariusz, ale... jakoś
          > tak ...(chyba się trochę boję), a co tam, w końcu jestem facetem, kupię
          > wiechcia i walnę prosto z mostu. trzymajcie za mnie !!!

          no, nareszcie normalne podejscie :-)
          mario74, trzymam za Ciebie i daj znac, jak poszlo :-)))
    • Gość: Asia Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 15:47
      Wiesz tak naprawde, to im bardziej Ty pokazesz, ze Ci nie zależy na
      małzeństwie, tym szybciej on weźmie sie do roboty... Gość jest cwany jak sie
      czuje pewnie, ale zobcza tylko jaka ma reakcję gdy coś mu sie wymyka spod
      kontroli.. Moi znajomi zyli w zwiazku chyba z 9 lat, i cały czas nie było mowy
      o ślubie, zawsze wszystkie rozmowy na ten temat były przez chłopaka
      kwitowane: "jak wróble bedą ważyły po 4 kilo to sie ożenie,.." itp. Ale co sie
      stało, gdy przypadkiem odkrył 3 dziwne, tajemnicze sms-y na komórce swojej
      dziewczyny, od nieznanego gościa? ha! po akcji zazdrosci i jej skromnej
      odpowiedzi, ze przeciez nie ma co ja rozliczać bo przeciez nawet nie maja wobec
      siebie zobowiazań..itp., gosciu wział kredyt w banku, kupił mieszkanie dla nich
      i teraz to on ja namawia na "zalegalizowanie" ich miłości. Nic na siłe Moja
      Droga, ale drobne forteliki sie przydają... Choć tą metodę polecam tylko
      dziewczynom naprawde zdesperowanym.. bo tak naprawde najlepsze jest wyćwiczenie
      w sobie przekonania, ze to ON POWINIEŃ PILNOWAĆ ZEBYS GO NIE OPUŚCIŁA! Jezeli w
      to sama uwierzysz, bedziesz spać spokojnie... pozdrawiam goraco
      • ja30 Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 21.05.02, 20:05
        No dobrze - wywolanie zazdrosci to jest jakas metoda. Mysle, ze podobna reakcja
        na taka sytuacje wystapilaby u kobiety.

        Ale dlaczego kobieta ma tak robic? Dlaczego za wszelka cena dazy do poslubienia
        nawet jak on nie chce? Dlaczego, jak wynika z obserwacji, wiekszosc kobiet chce
        slubu a faceci nie bardzo?
    • Gość: Marek Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 16:03
      A po co sie zaraz żenić? Dla imprezy,wpisu w dowodzie(i tak likwidują). A
      przeciez w tym krajku łatwiej jest rozliczac podatki osobno,są wieksze ulgi
      przy kupnie domu czyli cała polityka prorodzinna polityka państwa. Do tego w
      wolnym zwiąku nawet seks jest wolny:))
      • kini Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 21.05.02, 16:05
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > A po co sie zaraz żenić? Dla imprezy,wpisu w dowodzie(i tak likwidują). A
        > przeciez w tym krajku łatwiej jest rozliczac podatki osobno,są wieksze ulgi
        > przy kupnie domu czyli cała polityka prorodzinna polityka państwa. Do tego w
        > wolnym zwiąku nawet seks jest wolny:))

        A co na to twoja dziewczyna ?
        • Gość: Marek Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 18:35
          Właśnie się rozwiodła i nie zamierza popełniac tego samego błędu :)
          • Gość: judith Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.tlsa.pl 22.05.02, 09:08
            A Marek jest żonaty:-))

            dziewczyna Marka
          • kini Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 22.05.02, 10:24
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Właśnie się rozwiodła i nie zamierza popełniac tego samego błędu :)

            To dobrze, że macie te same poglądy na tę sprawę.
    • mariuszbaa Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 21.05.02, 23:46
      Czy Twoim największym problemem jest presja otoczenia? Jeśli tak, to się nie
      dziwie temu facetowi
      • Gość: ola Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 22.05.02, 09:19
        no własnie, ta presja otoczenia , te koleżanki , które maja dzieci i mężów...
        Jesli to jest Twój najwiekszy problem i powód ( a zakładam , ze tak , bo jeśli
        g... by cie to obchodziło , to w ogole nie wspomniałabys o tym ) to zal mi
        ciebie dziewczyno i faceta równiez .
    • Gość: moi Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: 213.25.85.* 22.05.02, 12:15
      Jeżeli Ty sama nie podejmiesz tematu to skąd on będzie wiedział, że Tobie
      zależy na małżeństwie a nie na wiecznym narzeczeństwie?
    • kombinator2 Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? 22.05.02, 12:43
      Rozpieszczaj go tak dalej, rób z niego Boga, niech On decyduje, On wybiera,
      On... tamto i owamto. Więc jako facet powiem Ci: po co się żenić jak się ma
      wikt, opierunek i ciu[pcianie za darmo? Po co się wiązać, skoro jej (czytaj
      Tobie) widać to odpowiada. A nuż się trafi jakaś fajniejsza?
      Konkludując: to TY doprowadziłaś do takiej sytuacji. Faceci to świnie i zawsze
      wykorzystają taką sytuację. (chyba, że byłabyś
      doskonalezaraniajacapaniadyrektor - o, z taką warto się żenić)
      Pogoń drania! Pogadaj: słuchaj: albo zakładamy formalny związek, albo
      spieprzaj. Jestem normalną kobietą, chcę mieć normalny i formalny dom z
      firaneczkami i łazienką w włoskimi flizami, legalne dzieci, współny budźet i
      plany wakacyjnych wyjazdów. Albo w to wchodzisz, albo spadaj już, bo zabierasz
      mi najlepszy czas w życiu.
      • Gość: ewa Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 12:46
        Jesli sie mozesz pod tym podpisac, pod tymi pragnieniami, to nie jest to zly
        pomysl - przynajmniej uczciwie postawisz sprawe i nie bedziesz jeczala na forum
        za 5 lat ze zmarnowalas najlepsze lata zycia z draniem, ktory nie chcial zadbac
        o to, zeby sie twoje marzenia spelnily.Bedzie jasna sytuacja - bedziesz
        wiedziala, czego sie spodziewac.Ale zeby to wypadlo przekonujaco, musisz dobrze
        wiedziec czego chcesz, dla siebie, ty sama. Otoczeniu mozna powiedziec, ze
        absolutnie nie zyczysz sobie takiej ingerencji w swoja prywatnosc, jesl nie
        posluchaja zagrozic zerwaniem kontaktow - dziala, moja przyjaciolka od 3 lat
        nie uslyszala ani jednego tekstu kiedy dziecko.Wszyscy sie dostosowali.No moze
        trzeba bedzie raz czy drugi wyjsc z imprezy.
      • Gość: b. Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.05.02, 16:44
        A ja sie wlasnie "rozmieszkalam" po 5 latach wspolnego zycia. I jest mi
        cholernie ciezko. Ale chyba innego wyjscia nie ma, musimy sobie, każde
        oddzielnie przemyslec, czego chcemy. I zadne z nas nie zaklada, ze bedziemy
        razem. Się okaże.
        Pozdrawiam.
    • Gość: xyz Re: Dlaczego sie nie oswiadcza?!? IP: 2.4.STABLE* / 10.2.43.* 25.05.02, 15:33
      olej presję otoczenia jak ma być z tobą to będzie, a jak cię nie kocha to po
      ślubie przestanie cię zauważać, szkoda kasy i zachodu na cały ten śłub
Inne wątki na temat:
Pełna wersja