Informowanie o zdradzie

10.01.05, 05:41
Zastanawiaja mnie dwie sprawy:

1. Skad bierze sie - irracjonalne moim zdaniem - przekonanie tak wielu osob,
ze osoba zdradzajaca chce poinformowac o tym swojego partera, czy parterke o
fakcie zdrady, aby przerzucic na druga osobe ciezar wyrzutow sumienia.

Moim zdaniem, w wiekszosci przypadkow, ostatnim czego pragnie wiarolomca jest
dojscie informacji o zdradzie do wiadomosci osoby zdradzonej i zrobi wszystko
co tylko mozliwe, aby temu zapobiec (na zasadzie, zlapia Cie za roke, powiedz
ze to nie Twoja). W olbrzymiej wiekszosci przypadkow, zdrajca, czy zdrajczyni
jest zadowolona z faktu zdrady i o ile nie spotkaja jej jakies negatywne
konsekwencje zdrady, rzadko kiedy jej zaluje, nie wykluczajac oczywiscie
przypadkow szczegolnych.

2. Pytanie drugie, dotyczy osob zdradzonych. Dlaczego, z jakiego powodu tak
wiele osob nie chcialoby dowiedziec sie o dokonanej przez partnera, czy
partnerke zdradzie ? Wolicie zyc w nieswiadomosci oszukiwania Was przez
najblizsza - przynajmniej w zalozeniu - osobe na swiecie ?
    • lenka.1 Re: Informowanie o zdradzie 10.01.05, 10:07
      Zaznaczam, że nie jestem osobą zdradzoną ani zdradzającą, moje odpowiedzi są
      więc tendencyjne.

      1.Możliwe, że stąd, że do momentu, w którym partner nic nie wie, należy się
      bardzo kryć, tuszować wszystko. Wyrzuty sumienia są zawsze, chyba, że w grę
      wchodzą poważne zaburzenia osobowości ale wtedy też raczej są przez mózg po
      prostu wypierane. (Choć żalu może nie być, bo np. było fajnie...Wtedy ma się
      się np. wyrzuty sumienia, że się tego nie żałuje.) W momecie kiedy wszystko
      wyznasz - spada jakiś ciężar z serca, zabiegi krycia się przestają już być
      potrzebne i kłopotliwość kłamstw znika. Jakaś ulga więc jest. Ale przypadków
      jest tyle ilu ludzi. Zawsze jest inaczej.

      2.Ja zdecydowanie wolałabym wiedzieć.
      • Gość: AGA Re: Informowanie o zdradzie IP: *.czulow.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 10:22
        Lenka no i co byś z tą wiedzą zrobiła?
        • lenka.1 Re: Informowanie o zdradzie 10.01.05, 10:31
          Pytanie z dziedziny "co by było gdyby było".
          Trudne.
          Statystycznie są miliardy możliwości... a pewnie więcej ;o)
    • mike_wwa Re: Informowanie o zdradzie 10.01.05, 17:22
      Cos wiem na ten temat z autopsji, niestety...
      Sa dwa rodzaje zdrad:
      1. Romans na boku z powodu braku satysfakcji w glownym zwiazku. Nie zaluje sie
      go i chce sie go utrzymac w tajemnicy. Mysle, ze w takim przypadku jest lepiej
      i uczciwiej powiedziec prawde, rozwiazac zwiazek i nie utrzymywac fikcji.
      Wszystkim to wyjdzie na dobrze.
      2. Zdrada-pomylka, przygoda ktorej sie natychmiast zaluje. Nie chce sie tracic
      glownego zwiazku, ale wyrzuty sumienia kaza wyznac, wlasnie dlatego ze sie
      widzi pomylke. W tym wypadku, mysle ze wyznanie nie ma sensu. Rani sie tylko
      okropnie bliska osobe i niczego sie nie osiaga. Nikomu to nie przyniesie
      szczescia. Nie mowienie o pomylce nie jest oszukiwaniem. Wyrzuty sumienia
      nalezy leczyc lepszym zyciem. A wyznanie, no coz, dotyczy spraw intymnych osob
      trzecich, osobie zdradzonej ta wiedza nie jest potrzebna, a moze jej zalatwic
      problemy psychologiczne na reszte zycia. Po co?
    • ramyus Re: Informowanie o zdradzie 10.01.05, 20:23
      Moja panna, po zdradzie o ktorej ja wiem, a ona zaprzecza, ma swietny humor.
      I to byloby na tyle, a'propos wyrzutow sumienia osoby zdradzajacej po dokonaniu
      zdrady.
      • mike_wwa Re: Informowanie o zdradzie 10.01.05, 21:33
        Tzn. ze zachodzi przypadek nr. 1, czyli moze lepiej odejsc (jesli nie ma innych
        wiezow, typu dzieci). Zastanow sie tylko czy wiesz na pewno.
        • ramyus Re: Informowanie o zdradzie 10.01.05, 21:55
          Swietnie zdaje sobie z tego sprawe, tylko to nie takie latwe, jesli mimo
          wszystko wciaz sie kocha.
      • Gość: aga-wawa Re: Informowanie o zdradzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:28
        Twoja panna przyjęła dobrą( w jej mniemaniu) strategię: nie pokazywać nic po
        sobie, udawać ,ze wszystko jest ok. A nóż się uda unknąć wpadki.
        A Ty jeżeli rzeczywiście kochasz ,to wybacz jej swoje rogi .Może czegoś się
        nauczyła i będzie już wierna?
    • Gość: baba Re: Informowanie o zdradzie IP: *.crowley.pl 10.01.05, 21:58
      ja osobiście wolałabym, żeby mój chłop przyznał się do zdrady, ale byłaby to
      ostatnia rzecz, którą by mi powiedział bo w tej kwestii nie wybaczam
      • Gość: też zostalam Re: Informowanie o zdradzie IP: *.crowley.pl 11.01.05, 10:05
        zdradzona i owszystkim wiem od mojego męża, on żałuje a ja nigdy mu tego nie
        wybaczę. Cieszę się jednak, że miał odwagę mi o tym powiedziec.
        • mike_wwa Re: Informowanie o zdradzie 11.01.05, 16:56
          Dokladnie, znam to.
          Zapomniec sie nie da, wiec taka osoba zalatwia Ci psychologiczne lamiglowki:
          jak zrobic zeby nie bolalo? czy mozna naprawde wybaczyc? co sie bedzie czulo
          nie za tydzien, ale za 10 lat?

          I mam watpliwosci czy przyznanie wiaze sie z odwaga. Raczej z panicznego
          strachu, ze jesli samo sie nie wyda, to kiedys po latach padnie pytanie: "czy
          kiedys mnie zdradzilas/es?". I to jest strach przed klamstwem, nie odwaga,
          raczej resztka przyzwoitosci i w koncu czlowieczenstwo.

          Pozdrawiam!
    • six_a Re: Informowanie o zdradzie 11.01.05, 19:18
      najbardziej mnie ubawił fragment o tym, czego pragnie wiarołomca :))))
      wg mnie może sobie pragnąć, czego chce, a prawda i tak wyjdzie na jaw, prędzej
      czy później, ale wyjdzie.
      No i teraz pomyśl, który zdrajca ma lepszy start? Ten, który idzie w zaparte
      czy ten, który ma odwagę się przyznać, że popełnił błąd (zakładając,
      oczywiście, że nie ma zamiaru odejść od żony).
      Druga sprawa, zdrajca też ma sumienie.
      Trzecia, względy praktyczne - po jakimś czasie prowadzenie podwójnego życia
      staje się mało przyjemne i zwyczajnie zaczyna męczyć, szczególnie jeśli
      kochanka ma zapędy na status kolejnej żony, a od poprzedniej nie bardzo się
      chce/można odejść :))))

      ach, skomplikowane to życie :)))) i po co komplikować je jeszcze bardziej...
      • mickey.mouse Re: Informowanie o zdradzie 11.01.05, 20:35
        Zdrajca tez ma sumienie ?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=19347631
        • six_a Re: Informowanie o zdradzie 12.01.05, 11:01
          no, są socjopatyczne wyjątki, masz rację. są i podpuchy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja