Gość: Paula23
IP: *.veranet.pl
10.01.05, 20:26
w dziecinstwie przeszlam operacje na obu biodrach, czego wynikiem sa
siegajace do polowy ud blizny. jest to dla mnie spory problem i wyjscie na
plaze czy na basen jest dla mnie pewnym wyzwaniem - musze pokonac wstyd, a to
nie jest latwe.
najgorzej jednak przedstawia sie to w kontekscie kontaktow z facetami - tam
nie ma szans na przelamanie bariery i rozebranie sie. od razu powiem, ze w
dwoch stalych zwiazkach, w ktorych bylam moi partnerzy byli cudowni i nigdy
nie dali mi odczuc, ze cos im nie odpowiada, przeciwnie bylam calkowicie
akceptowana, a nawet w owe blizny obcalowywana ;)
coz, zwiazki o ktorych mowa sie skonczyly i od dluzszego czasu borykam sie z
samotnoscia. nie mam jakichs wybujalych potrzeb, ale jak dlugo mozna
wytrzymac bez seksu? (ok, wiem ze niektorzy wytrzymuja cale zycie, ale
czesciej dlatego, ze chca, a nie musza; wiem tez, ze jesli ktos bedzie mnie
kochal to nie bedzie to dla niego wielki problem, zalozmy jednak nikt mnie
nie pokocha i co wtedy - celibat do konca zycia?).
tymczasem zdarzaja sie sytuacje, kiedy jestem podrywana przez kogos z kim z
checia spedzilabym noc. ale tego nie robie. wyobrazam sobie mine faceta,
ktory z przerazeniem spostrzega ze kupil kota w worku (generalnie uchodze za
atrakcyjna osobe, co tym bardziej utrudnia sprawe). nie chce w takiej
sytuacji stawiac ani faceta (rozczarowanie), ani siebie (upokorzenie).
czy doswiadczyliscie czegos podobnego po jednej lub drugiej stronie? co o tym
sadzicie? i jak mam sobie poradzic z ta przymusowa abstynencja seksualna?
pozdrawiam