Niebieskie, pomarańczowe, zielone- postscriptum...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:04
Chyba się przychylę do opinii, że Autor powinien chętniej korzystać z
Internetu. Po przeczytaniu dzisiejszego post scriptu poszukałam tej Miss,
której teściową jest Lidka Versano. Znalazłam bez trudu:
Miss Polonia 85 została pochodząca z Gorzowa Wlkp. studentka Wydziału
Inżynieryjno-Ekonomicznego Politechniki Wrocławskiej KATARZYNA ZAWIDZKA.
Tytuły wicemiss zdobyły: Joanna Niedorezo, studentka z Poznania i Brygida
Bziukiewicz, studentka z Warszawy, obecnie od kilku lat wspinająca się po
szczeblach kariery śpiewaczki operowej w USA. Katarzyna Zawidzka stała się
pierwszą Miss, która zanotowała na swoim koncie sukcesy międzynarodowe: tytuł
III wicemiss w konkursie Miss International oraz ósme miejsce w finale
konkursu Miss World. Świetna znajomość angielskiego pozwoliła jej na swobodne
poruszanie się poświecie. Przez wiele lat była wziętą modelką w Paryżu,
Monachium, Mediolanie i Nowym Jorku. Spotkała później Serga Versano, znanego
i bogatego biznesmena, za którego wyszła za mąż. Państwo Versano mieszkają w
Paryżu lub w wiejskiej posiadłości pod miastem. Wakacje spędzają zazwyczaj w
Saint Tropez nad MorzemŚródziemnym. Mają dwóch synów. Z teściową, panią Lidią
Versano, Katarzyna porozumiewa się po... polsku, gdyż mieszkała ona przez
wiele lat w Warszawie i pochodzi z rodziny polsko-rosyjskiej.

www.misspolonia.com.pl/70lat.html
    • Gość: logx Re: Niebieskie, pomarańczowe, zielone- postscript IP: *.chello.pl 16.01.05, 15:33
      Jeśli nie rok `85 to moe 86?
      W 1986 roku tytuł Miss Polonia uzyskała 19-letnia uczennica Liceum Plastycznego
      z Bielska-Białej RENATA FATLA. Wysoka - 178cm i o oryginalnej urodzie Miss
      zaraz po koronacji wyjechała do Włoch, gdzie próbowała robić karierę modelki.
      Początkowo odbywało się to z umiarkowanym powodzeniem, jednak po dwóch latach
      jej twarz zaczęła pojawiać się na okładkach renomowanych i prestiżowychżurnali
      mody i pism ilustrowanych a jej figurę podziwiano na wielu słynnych pokazach
      mody. Dzięki pracowitości i wykorzystaniu szansy zrobiła sporą karierę modelki.
      Wyszła też szczęśliwie za mąż za majętnego Włocha, urodziła dziecko i obecnie
      oddaje się szczęśliwemu rodzinnemużyciu.
    • Gość: edyta Re: Niebieskie, pomarańczowe, zielone- postscript IP: 213.134.146.* 17.01.05, 11:18
      witam, zapraszam Autora do przeczytania książki Tadeusza WITLINA (TZ. tadzio
      tadzio w kręgach cyrulika warszawskiego, warszawskiej cyganerii, nastepców
      skamandrytów, ziemiańskiej, zodiaku, w czaszch młodego Minkiewicza, Światopełka
      Karpińskiego, Gombrowicza... łezka kręci się w oku....) otóż w tej książce
      znajdzie Pan kilka pięknych wspomnień na temat Ginczanki-tych wesołych, i jeden
      bardzo piękny Jej wiersz - smutny.pozdrawiam
      • Gość: Bubaq Re: Niebieskie, pomarańczowe, zielone- postscript IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.01.05, 01:50
        No i Jan Spiewak (ktory sie chyba w niej kochal)pisal pieknie o Ginczance.
        Nalezy zapytac Pawla, jak sie nazywal ten tom, bo nie pamietam.
    • Gość: dominika Re: Niebieskie, pomarańczowe, zielone- postscript IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:49
      Mam 19 lat. Zupelnie nieswiadomie Sanka stala sie moim tematem maturalnym na
      ustny egzamin z polskiego... Od dziecka fascynuje sie Baczynskim, Gajcym,
      Borowskim, a w tym roku musialam dokonac wyboru mojego maturalnego tematu.
      Tylko jeden dotyczyl Kolumbow- "Kolumbowie liryczni, Baczynski, Gajcy,
      Ginczanka". Przypadek sprawil zatem, ze musialam sie tworczoscia Ginczanki
      zaiteresowac. Kupilam dwie ksiazki, czytam jej wiersze, podazam kazdym,nawet
      najmniejszym sladem autorki. Jest cudowna. Odnajduje w niej sama siebie. Pomimo
      tylu lat, ktore uplynely jej poezja jest ciagle aktualna, utozsamiam sie z jej
      podejsciem do zycia, milosci, konwenansow. Nie potrafie jednak zaczac pisac
      pracy... Nie wiem dlaczego...Moze dlatego, ze w ogole nie potrafie jej poezji
      powiazac z tworczoscia Baczyna i Gajcego. Dziekuje za wszystkie informacje na
      temat Sanki zawarte w "Obcasach". Pozdrawiam serdecznie.
      dominique___@czat.onet.pl
      • Gość: Herda Re: Niebieskie, pomarańczowe, zielone- postscript IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 23:06
        Zuzanna Ginczanka

        Uśmiech zbyt piękny, by wystawić go na pastwę czasu,

        jak zatopiony owad w bursztynowej kropli

        wyblakłej fotografii.

        Po drodze tylko chwila śmierci

        ( każdy pretekst był dobry, aby go zatrzymać)

        by już dokładnie za 60 lat

        muskana ramionami młodych mężczyzn

        na okładce poczytnej gazety

        nieznośnie nieśmiertena.
Pełna wersja