Gość: Facet
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.05, 14:26
Witam Panie
Od pewnego czasu moje ukochane malenstwo uczestniczy w zyciu tego forum.
Poruszacie tutaj cala mase watkow, wysnuwacie ogrom opinii na temat "facetow -
ogolem". Po przeczytaniu wypowiedzi z rodzaju "po swoim chlopaku nie poznasz
ze cie zdradzil" moje sliczne zaczelo byc do mnie zdystansowane.
Oczywiscie na tym nie koniec.
Bajczenie to specjalnosc pan, lecz mimo wszystko ile z tego pozytku a ile
zlego?
Boje sie wchodzic tutaj i probowac wykorzystac cokolwiek z waszych wypowiedzi
w celu lepszego zrozumienia kobiety. Obawiam sie, ze wasze wymiany tragizmow
zwiazkowych, tudziez zdrad, trojkatow/czworokatow, flirtow i wyrzutow
sumienia etc. etc. mogly by tylko zle wplynac na moje podejscie.
Czy pomaga wam w czymkolwiek wyciaganie fekaliow zwiazkowych na public, a
moze tez widzicie druga strone medalu i wplyw na swoje rozumowanie, po
nasiaknieciu problematycznoscia szarych komorek swoich kolezanek?