Zaufanie po zdradzie

23.01.05, 08:54
Andrzej Samson, psycholog i terapeuta, nadużycie zaufania w związku,
porównuje do zniszczenia unikalnej budowli. To, co uda się odbudować, jest
tylko rekonstrukcją w niczym nie przypominającą poprzedniego stanu. - Znam
tylko jedną parę, której po zdradzie udało się odbudować więzi łączące ich
wcześniej.

Co o tym sadzicie ?
    • Gość: u r so lovely Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.aster.pl 23.01.05, 09:34
      Nie wierzę w to. Jako kobieta, która zdradziła i która była zdradzona.
      To jest budowanie nowej konstrukcji, i nawet jeśli wygląda ona "tak samo", to
      nie jest oryginalna. Ktoś z zewnątrz zobaczy Zamek Królewski i być może poczuje
      autentyczność, ale my czujemy lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku i nic tego
      nie zmieni. Możemy sobie jedynie wyobrażać, że jest tak samo.
      Zresztą, ta rekonstrukcja może wcale nie musi być taka zła. Ja osobiście nie
      podjęłam takiej próby i cieszę się z tego.
    • Gość: Hubert Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.chello.pl 23.01.05, 09:50
      Moim zdaniem jesli ktos ma chec na seks z kim innym niz partner, to lepiej albo
      poprosic o zgode partnera, albo przerwac dotychczasowy zwiazek i wtedy dopiero
      sex z tym czlowiekiem, albo w koncu pozostawic swoje zadze na wodzy i cieszyc
      sie innymi aspektami relacji z tym czlowiekiem.
      To powoduje ze pozostanie czysto.
      Mozna oczywiscie inaczej, ale wydaje mi sie ze prawdopodobienstwo zrobienia
      sobie niezlego chaosu w zyciu jest wtedy wielce prawdopodobne.

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: u r so lovely Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.aster.pl 23.01.05, 09:55
        >>pozostawic swoje zadze na wodzy

        Ale, żeby to potrafić...
        • Gość: Hubert Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.chello.pl 23.01.05, 10:01
          > >>pozostawic swoje zadze na wodzy
          >
          > Ale, żeby to potrafić...

          Jak mialas 10 lat, to nie mialas z tym problemu.
          • Gość: u r so lovely Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.aster.pl 23.01.05, 10:09
            >>Jak mialas 10 lat, to nie mialas z tym problemu.

            Też miałam. Tylko inne żądze wtedy były: czekoladka, lizak...
            Żądze na wodzy można utrzymać, jeśli się jest w 100% dobranym związku. Bo wtedy
            te żądze są skierowane - wszystkie - na partnera.
            • Gość: Hubert Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.chello.pl 23.01.05, 10:34
              Mysle ze jednak nawet wtedy warto powstrzymac je na wodzy do czasu, gdy sie
              wyjasni: dalej byc z dotychczasowym partnerem czy nie. Mysle, ze jak sie jest
              cierpliwym i nie zrobi sie glupio, to spokojnie mozna dotrzec do rozwiazania.
              Nawet jak zajmie to duzo czasu.
              A wlasciwy partner poczeka.

              Pozdrawiam Hubert
              • Gość: u r so lovely Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.aster.pl 23.01.05, 10:43
                A prawdziwa namiętność? A temperament?!
                • Gość: Hubert Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.chello.pl 23.01.05, 10:49
                  To od Ciebie zalezy co z tym zrobisz. I co zrobisz ze swoim zyciem. Ja moge Ci
                  powiedziec ze swojej strony, ze te silne energie daja sie skanalizowac gdzies
                  poza seksem w satysfakcjonujacy sposob. Mozna np. stworzyc fantastyczna relacje
                  z takim facetem, pelna subtelnosci, ale bez seksu.
                  Chyba ze chcesz poddawac sie namietnosci i pofolgowac sobie w seksie poza
                  zwiazkiem. Zastanow sie jednak jakie to skutki przyniesie. Czy tego wlasnie
                  chcesz?

                  Pozdrawiam Hubert
            • agnieszka_kolakowska Re: Zaufanie po zdradzie 23.01.05, 10:39
              Mogę tylko powiedziec ze kapowalam.
              Moze wywołało emocje w rodzinie
              przyjaciela pewnego faceta.
              Nie przespane noce jego latorośli.
              NIe wiem czy Mi wybaczy!


              I zwodzilam faceta ksiązkami z angielskiego.
              Przez 2 tygodnie.


              Co innego sprawa obiecanego laptopa
              przez przyjaciela poznanego faceta.
              Ale skoro obiecal to zalatwi!

              Tylko zeby nie wpadł znów w zadume!!
              • ramyus Re: Zaufanie po zdradzie 23.01.05, 16:54
                Agnieszka, przeczytaj to co napisalas.
                Czy Ty sama siebie rozumiesz ?
                • agnieszka_kolakowska Re: Zaufanie po zdradzie 23.01.05, 16:57
                  Ale donioslam o pewnych sprawach
                  Wypadaloby przeprosic adresatów.
                  • ramyus Re: Zaufanie po zdradzie 23.01.05, 17:00
                    Chyba nie donioslas, bo to co napisalas jest bardzo malo zrozumiale.
                    • agnieszka_kolakowska Re: Zaufanie po zdradzie 23.01.05, 17:02
                      ale starczylo aby zainteresowal sie wazny prokurator

                      ramyus napisał:

                      > Chyba nie donioslas, bo to co napisalas jest bardzo malo zrozumiale.
                      • Gość: .................. Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.01.05, 17:11
                        Ja uwazam ze jest to mozliwe, ale pod warunkiem ze potrafia
                        najpierw nauczyc sie sobie szczerze i do konca wybaczyc, tak z pelnia
                        zrozumienia sensu i potrzeby wybaczenia. Nie mozna wiadomo wracac
                        czasu, tak wiec nigdy nie mozna porownywac tego, w tym przypadku swego
                        zaufania w malzenstwie do jego poczatkow. Nawet bez zdrad zaufanie moze
                        sie zmieniac z kazdym dniem, podobnie jak my sie
                        zmieniamy.Podejrzenie w koncu nie spi, a ono ma tu niestety duzo do
                        gadania.
                        • Gość: Ewa Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 17:58
                          wybaczayc szczerze?
                          zdradzalam i bylam zdradzona, nigdy nie wybacze, staram sie nie myslec o tym,
                          oodchodze do problemu na zasadzie bylo minelo
                          zaufanie? mam, ale latwo powatpiewam i zaczynam sledzic
    • mickey.mouse Re: Zaufanie po zdradzie 23.01.05, 17:05
      Niezaleznie od tego co powinno sie zrobic, gdy zaistnieje to pozadanie do osoby
      trzecie, co z tym zaufaniem gdy juz dojdzie do zdrady ?
      • agnieszka_kolakowska dlatego misze dzialać 23.01.05, 17:06
        mickey.mouse napisał:

        > Niezaleznie od tego co powinno sie zrobic, gdy zaistnieje to pozadanie do
        osoby
        >
        > trzecie, co z tym zaufaniem gdy juz dojdzie do zdrady ?
        • ramyus Re: dlatego misze dzialać 24.01.05, 04:35
          To dzialaj, dzialaj szybko, a nie gledz o tym.
      • agnieszka_kolakowska dlatego musze dzialać 23.01.05, 17:07
        a nie dumac jak co nie którzy
        bo czas ucieka a wraz z nim zycie!!!

        mickey.mouse napisał:

        > Niezaleznie od tego co powinno sie zrobic, gdy zaistnieje to pozadanie do
        osoby
        >
        > trzecie, co z tym zaufaniem gdy juz dojdzie do zdrady ?
        • agnieszka_kolakowska Re: dlatego musze dzialać 23.01.05, 17:14
          I dlatego musze przeprosic
          adresatów osobiscie.


          > a nie dumac jak co nie którzy
          > bo czas ucieka a wraz z nim zycie!!!
          >
          > mickey.mouse napisał:
          >
          > > Niezaleznie od tego co powinno sie zrobic, gdy zaistnieje to pozadanie do
          >
          > osoby
          > >
          > > trzecie, co z tym zaufaniem gdy juz dojdzie do zdrady ?
          >
          >
          • Gość: .................. Re: dlatego musze dzialać IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.01.05, 17:16
            Mnie tam przepraszac nie musisz, ale przestan sie wyglupiac. Lubie
            tez kiedy ludzie sie wyglupiaja, ale z sensem.
            • Gość: Arnold No fajnie! IP: 193.29.205.* 23.01.05, 17:22
              Tak dobre serce okazac beszczelnej dziewczynie.

              Wypadaloby jednak aby osobiscie przeprosila
              drugiego adresata.
              • Gość: Arnold Przecierz musi miec jakas radośc IP: 193.29.205.* 23.01.05, 17:24
                z zycia:)))
          • ramyus Re: dlatego musze dzialać 23.01.05, 17:36
            Adresatow czego?
    • Gość: paweł Nie można odbudować i już IP: *.aster.pl 23.01.05, 17:27
      Moim zdaniem zaufania nie można odbudować bo zdradzie.
      Jeśli raz zostaliśmy zdradzeni to dlaczego nie następny? Bo miłość? Bo wierność?
      To podobno też było przed tą pierwszą zdradą.

      I jeszcze jeden aspekt.
      Jak może w ogóle dojść do zdrady? Przecież jesteśmy ludźmi i potrafimy panować
      nad swoją chucią.
      Tak więc albo mamy do czynienia z kimś bardzo słabym albo z wyrachowaną zdradą.

      W jednym i drugim przypadku mówię do widzenia.
      • Gość: Tomek ale przynajmniej nie jest nudno.... IP: 193.29.205.* 23.01.05, 17:31
        • Gość: Tomek Re: ale przynajmniej nie jest nudno.... IP: 193.29.205.* 23.01.05, 17:34
          Wiem z kim jestem
          Wiem ze dana osoba swoja naiwnościa przypomina mnie
          matke
          a moze nie?
          • agnieszka_kolakowska ale lubie stres 23.01.05, 17:38
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Wiem z kim jestem
            > Wiem ze dana osoba swoja naiwnościa przypomina mnie
            > matke
            > a moze nie?
            • agnieszka_kolakowska w kazdym razie przeprosic musze 23.01.05, 17:42
              nie chce miec przerobane
              No coz to kapitalizm




              agnieszka_kolakowska napisał:

              > Gość portalu: Tomek napisał(a):
              >
              > > Wiem z kim jestem
              > > Wiem ze dana osoba swoja naiwnościa przypomina mnie
              > > matke
              > > a moze nie?
              >
              >
          • sagis Re: ale przynajmniej nie jest nudno.... 24.01.05, 09:22
            Nie liczysz się z jej uczuciami tak samo, jak nie są ważne dla Ciebie uczucia
            Twojej matki. Widziałeś, jak Twoja matka cierpi i jest to dla Ciebie obojętne.

            Pewnie nie. Tylko do czasu, aż znajdzie coś na Ciebie, aby zemścić się za swoje
            zranione uczucia. Tylko głupia i bezuczuciowa kobieta zniesie taki ból.
            Po prostu jest tak niewrażliwa, że nie odczuwa tego. Tylko, czy może wtedy
            Ciebie kochać?
            • Gość: Kubus Puchatek Re: ale przynajmniej nie jest nudno.... IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 24.01.05, 09:54
              Nie liczysz się z jej uczuciami tak samo, jak nie są ważne dla Ciebie uczucia
              Twojej matki.

              Są wazne ale nie mam zamiaru zenic sie z Azjatką znającą angielski.
              Prawie 250 mln kobiet jest białych i zna angielski.



              Widziałeś, jak Twoja matka cierpi i jest to dla Ciebie obojętne.

              Pewnie nie.

              Dlatego nie mam ojca a z bratem mam na pienku.
              Jedynie kontaktuje sie z prawdziwym przyjacielem.
              Ale nawet w szkole to bylo 50% kontaktów.




              Tylko do czasu, aż znajdzie coś na Ciebie, aby zemścić się za swoje

              zranione uczucia.

              To przeprosze osobiscie rusze swoje 4 litery:))))


              Tylko głupia i bezuczuciowa kobieta zniesie taki ból.
              Po prostu jest tak niewrażliwa, że nie odczuwa tego. Tylko, czy może wtedy
              Ciebie kochać?

              To fałszywy wniosek za który profesor od logiki by mnie wypieprzył na
              egzaminie.:))))

              NIe jestes głupia ani bezuczuciowa tylko leniwa!!!

              PZDR
              KP



              • sagis nie do Ciebie to pisałam, a bajek nie będę czytać. 24.01.05, 10:12
                Kubuś to głupia postać i tak samo odpowiadasz.
      • Gość: mickey.mouse Re: Nie można odbudować i już IP: *.hilton.com 24.01.05, 04:28
        I to jest faktycznie chyba najwiekszy problem. Ponowne zaufanie w imie tej
        samej milosci, ktora juz raz zostala niedoceniona i zdradzona.
    • Gość: Martnika Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 08:57
      A ja próbuje zaufać po zdradzie. OPróbuje to tłumaczyć sobie na wiele
      sposobów. Jako bład , jako mgłupotę widze szczere wyrzuty sumienia więc czy
      nie dać szansy ? Ryzykuje, ale moze warto. Czy ktoś doswiadczył tego szcześci
      a, ze zaufał i było warto ?
      • Gość: wera Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:03
        Ja też próbuję zaufać, to jest trudne, ale staram się, choć czasem popłakuję w
        łazience i pytam: dlaczego. To stało się prawie rok temu, odkryłam parę
        miesięcy później. Rozstaliśmy się, nie chciałam z nim być. Potem on bvardzo
        przepraszał, tłumaczył, że to mnie kocha, że dopiero zrozumiał co stracił.
        Kochałam go też, ale moja duma i godność nie pozwalała. Uległam, zaszłam w
        ciążę. Teraz czekamy na dzidziusia, który urodzi się w marcu. Niby zaczęliśmy
        wszystko od nowqa. Ale mnie ciągle nutruje pytanie - dlaczego, co ona takiego
        mu dała, czego u mnie nie mógł znaleźć, jaka była w łóżku. Wiem, że to
        absurdalne, że teraz nie powinnam już o tym myśleć, ale to samo przychodzi.
        Zastanawiam się wciąż, czy mnie nie oszukał, a wciąż chce być z nią. Nie czuję
        się teraz przy nim bezpieczna, nie mam zaufania. Nic nie wiem napewno. Cały mój
        świat runął. Myślę, że trudno posklejać stłuczoną filiżankę, ale staram się.
        Wiem, że temat zdrady wałkowany jest po tysiąckroć. Ale ja muszę się wygadać,
        wyrzucić to z siebie. Nie chcę nikogo obarczać tymi problemami. Chciałabym
        szczerze z nim porozmawaiać, ale on nie chce do tego wracać. Szkoda...
        • Gość: Kubus Puchatek Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.icpnet.pl 24.01.05, 10:09
          Nie liczysz się z jej uczuciami tak samo, jak nie są ważne dla Ciebie uczucia
          Twojej matki.

          Są wazne ale nie mam zamiaru zenic sie z Azjatką znającą angielski.
          Prawie 250 mln kobiet jest białych i zna angielski.



          Widziałeś, jak Twoja matka cierpi i jest to dla Ciebie obojętne.

          Pewnie nie.

          Dlatego nie mam ojca a z bratem mam na pienku.
          Jedynie kontaktuje sie z prawdziwym przyjacielem.
          Ale nawet w szkole to bylo 50% kontaktów.




          Tylko do czasu, aż znajdzie coś na Ciebie, aby zemścić się za swoje

          zranione uczucia.

          To przeprosze osobiscie rusze swoje 4 litery:))))


          Tylko głupia i bezuczuciowa kobieta zniesie taki ból.
          Po prostu jest tak niewrażliwa, że nie odczuwa tego. Tylko, czy może wtedy
          Ciebie kochać?

          To fałszywy wniosek za który profesor od logiki by mnie wypieprzył na
          egzaminie.:))))

          NIe jestes głupia ani bezuczuciowa tylko leniwa!!!

          PZDR
          KP

          PS
          Przynajmnie nauczy sie rozmawiac prze telefon.
          To wstyd aby bac sie rozmowy z moim kumplem
          z MTP


      • Gość: Kubus puchatek Re: Zaufanie po zdradzie IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 24.01.05, 10:19
        Nie liczysz się z jej uczuciami tak samo, jak nie są ważne dla Ciebie uczucia
        Twojej matki.

        Są wazne ale nie mam zamiaru zenic sie z Azjatką znającą angielski.
        Prawie 250 mln kobiet jest białych i zna angielski.



        Widziałeś, jak Twoja matka cierpi i jest to dla Ciebie obojętne.

        Pewnie nie.

        Dlatego nie mam ojca a z bratem mam na pienku.
        Jedynie kontaktuje sie z prawdziwym przyjacielem.
        Ale nawet w szkole to bylo 50% kontaktów.




        Tylko do czasu, aż znajdzie coś na Ciebie, aby zemścić się za swoje

        zranione uczucia.

        To przeprosze osobiscie rusze swoje 4 litery:))))


        Tylko głupia i bezuczuciowa kobieta zniesie taki ból.
        Po prostu jest tak niewrażliwa, że nie odczuwa tego. Tylko, czy może wtedy
        Ciebie kochać?

        To fałszywy wniosek za który profesor od logiki by mnie wypieprzył na
        egzaminie.:))))

        NIe jestes głupia ani bezuczuciowa tylko leniwa!!!

        PZDR
        KP
        • agnieszka_kolakowska Re: Zaufanie po zdradzie 24.01.05, 10:29
          NO tak dzis 24 styczen.
          Do konca lutego wypełniem wszystkie fora.


          Gość portalu: Kubus puchatek napisał(a):

          > Nie liczysz się z jej uczuciami tak samo, jak nie są ważne dla Ciebie uczucia
          > Twojej matki.
          >
          > Są wazne ale nie mam zamiaru zenic sie z Azjatką znającą angielski.
          > Prawie 250 mln kobiet jest białych i zna angielski.
          >
          >
          >
          > Widziałeś, jak Twoja matka cierpi i jest to dla Ciebie obojętne.
          >
          > Pewnie nie.
          >
          > Dlatego nie mam ojca a z bratem mam na pienku.
          > Jedynie kontaktuje sie z prawdziwym przyjacielem.
          > Ale nawet w szkole to bylo 50% kontaktów.
          >
          >
          >
          >
          > Tylko do czasu, aż znajdzie coś na Ciebie, aby zemścić się za swoje
          >
          > zranione uczucia.
          >
          > To przeprosze osobiscie rusze swoje 4 litery:))))
          >
          >
          > Tylko głupia i bezuczuciowa kobieta zniesie taki ból.
          > Po prostu jest tak niewrażliwa, że nie odczuwa tego. Tylko, czy może wtedy
          > Ciebie kochać?
          >
          > To fałszywy wniosek za który profesor od logiki by mnie wypieprzył na
          > egzaminie.:))))
          >
          > NIe jestes głupia ani bezuczuciowa tylko leniwa!!!
          >
          > PZDR
          > KP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja