Milczenie meżczyzny

24.01.05, 09:46
Co myslec o facecie który wciaz milczy. Dzieli nas okolo 400 hkm. widywalismy
sie 3 razy w miesiacu. TEraz juz sama nie wiem czy nasz zwiazek ma
jakąkolwiek przyszłosć. Na kazde moje pytanie - o jego chłod, dystans - on
milczy, nie odpisuje, nie dzwoni....Mam juz tego dosyc . Ile mozna czekac??Co
mam myslec?
    • Gość: Mandi.ole Re: Milczenie meżczyzny IP: *.kom / *.kom-net.pl 24.01.05, 09:50
      Nie pytać, nie dzwonić, nie czekać, nie myśleć o tym.
      Gdyby Twoja znajoma była na Twoim miejscu, wiedziałabyś, co to może oznaczać i
      poradziłabyś pewnie jej zerwanie. Proponuje, abyś po prostu przestała cokolwiek
      robić. A nóż, widelec się odezwie...Jeśli nie, wszystko wiadome.
      Głowa do góry- nie tylko Ty przechodziśz podobne sytuacje...
      Pozdr
      • Gość: Kytych Re: Milczenie dziewczyny IP: *.icpnet.pl 24.01.05, 09:59
        Albo leniwa albo prokurator miał racje ze mam podsłuch!!
    • tomasdyg lolaa- Milczenie meżc... -Ja nie milczę, Ona też:) 24.01.05, 10:12
      Na ogół, też nie byłem wylewny i gadatliwy - zmieniło się - ponieważ, od Mojej
      Lubej dzieli mnie ponad 500km, to przez "gorącą" linię telefoniczną, codziennie
      rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy –by choć w ten sposób być razem. Zdarza się,
      że w weekendy, które wypadną na odległość, jesteśmy tak "razem" po
      kilkadziesiąt godzin, ale to nasza własna licencja. Okazuje się, że można nawet
      zasnąć i spać "razem" wsłuchując się wzajemnie we własne oddechy. Oczywiście
      nic nie zastąpi tych chwil autentycznego razem, ale wtedy, to już wylewność
      uczuć, ma gdzie znaleźć swe ujście.
      Są nasze doświadczenia i każda para musi wybrać, co jest dla niej najlepsze.

      Pozdrawiam


      • Gość: Tomek a do mnie nie chce telefonowac IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 24.01.05, 10:14
      • Gość: mickey.mouse Re: lolaa- Milczenie meżc... -Ja nie milczę, Ona IP: *.se.client2.attbi.com 25.01.05, 11:56
        Jesli wyglada to tak jak piszesz, to cos takiego zblizy Was jeszcze bardziej,
        niz gdybyscie byli fizycznie razem. Milo czyta sie takie rzeczy - serdecznie
        zycze Wam powodzenia w zyciu, bo odleglosc i tak nie istnieje miedzy Wami. :)
      • Gość: dedek Re: lolaa- Milczenie meżc... -Ja nie milczę, Ona IP: 148.56.24.* 25.01.05, 11:58
        Masz skype non stop wlaczonego ?
    • Gość: o Re: Milczenie meżczyzny IP: 213.17.249.* 24.01.05, 11:20
      niedojrzały emocjonalnie :-(
      • Gość: Kubus Puchatek podsłuch! IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 24.01.05, 11:29
        • agnieszka_kolakowska Masz podsłuch 24.01.05, 12:29
          Czy zimno było dzisiejszej nocy beze mnie:))))
    • Gość: Olala Pomysl sobie tak: IP: *.chello.pl 24.01.05, 13:22
      Jak mnie olewa to na drzewo z nim....
    • lolaa Re: Milczenie meżczyzny 25.01.05, 10:54
      coraz bardziej sklaniam sie do mysli o przerwaniu tej fikcji! Czy takie
      milczenie nie jest objawem niedojrzałosci?
      • Gość: kokietka Re: Milczenie meżczyzny IP: *.if.uj.edu.pl 25.01.05, 13:33
        A dlugo byliscie razem? I on w ogole wie, ze byliscie razem? To byl normalny
        powazny zwiazek czy dopiero xcos sie zaczynalo? Jesli zwiazek, to faktycznie
        nalezy ci sie chociaz jakies wyjasnienie i facet zachowuje siue jak niedojrzaly
        gowniarz. Jesli tylko kilka randek, to moze po prostu uznal, ze to nie to i
        glupio mu powiedziec ci to wprost, wiec ma nadzieje ze sie domyslisz.

        Tak czy siak, wspolczuje. Sama nie znosze czekac i zastanawiac sie, co oznacza
        jego milczenie. Wole jasne sytuacje.
        • lolaa Re: Milczenie meżczyzny 25.01.05, 14:06
          " bylismy razem" ponad rok. niesety zawsze ludzie czym nas zaskakuja :-(
          • Gość: kokietka Re: Milczenie meżczyzny IP: *.if.uj.edu.pl 25.01.05, 14:09
            :(

            Trzymaj sie i nie przejmuj palantem. Nastepny bedzie leszy. Uszy do gory!
            • lolaa Re: Milczenie meżczyzny 25.01.05, 14:28
              Dzięki!
              Tak wlasnie zrobię :-)

              Gość portalu: kokietka napisał(a):

              > :(
              >
              > Trzymaj sie i nie przejmuj palantem. Nastepny bedzie leszy. Uszy do gory!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja