Dodaj do ulubionych

Dlaczego zona mnie ignoruje???

IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 10:31
Witam drogie Panie - nigdy nie sadzilem ze kiedykolwiek tu zajze a juz
napewno napisze. Ale zycie idzie nie zawsze tak jakbysmy chcieli. Moze
roztropnosc i madrosc kobiet pozwoli mi rozwiazac moj (nasz) problem.

Wszystko sprowadza sie do tego ze od ponad roku moja zona mnie zupelnie
ignoruje. Przez 12 miesiecy spalismy ze soba 10 razy (dziesiec razy). Co
wazniejsze wlasnie od roku mamy piekna i oczekiwana coreczke. Przez cala
ciaze wspieralem zone jak moglem, jezdzilismy wybieralismy ubranka, meble dla
naszego dziecka. Razem odwiedzalismy szpitale i w koncu razem rodzilismy.
Wszystko mozna by powiedziec pieknie. Wrocilismy do domu prawie przez miesiac
nic innego nie robilismy tylko spedzilismy z dzieciek - razem ubieralismy,
razem kompalismy, ....

Mijaly jednak kolejne miesiace a moja zona nadal zupelnie ignorowala sprawy
seksu i tak jakby jej to zupelnie nie przeszkadzalo. Jakies rozmowy czy
wyjasnienia prowadzily do jednorazowych incydentow i na tym sie konczylo.
Milalem wrazenie i mam ze staram sie jakis ogromny kamien wtoczyc na gore i
czasami uda mi sie zrobic jeden krok.

Tak wlasnie mija jeden rok co daje srenia naszych kontaktow seksualnych mniej
niz raz na miesiac i jak sie wydaje mojej zonie to zupelnie wystarcza. Mi
niestety stanowczo nie i stanowczo przestaje mi sie to podobac. Mamy troche
ponad 30 lat i chyba to nie jest normalne - tak naprawde wiem ze nie jest to
normalne. Czekalem rok i nie wiem co mam robic dalej. Wydaje sie ze rozmowy
niestety niewiele pomagaja:((((
Obserwuj wątek
    • sagis Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 10:36
      Może za mało wyraźnie dajesz jej znać, czego chcesz? Jeśli jednorazowo zgadza
      się, to może trochę częściej powinieneś próbować. Pewnie jest zmęczona opieką
      nad małym dzieckiem i powinieneś jakiś inny moment wybrać. Najlepiej poproście,
      którąś babcię, aby zajęła się dzieckiem i spędzcie czas tylko ze sobą. Jak
      będzie Twoja żona częściej odpoczywała od dziecka, to będzie miała większą
      ochotę i siły dla Was dwojga.
      • Gość: zawiedziony Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 10:47
        Mysle ze daje bardzo wyraznie i wlasnie to jest najbardziej przykre, kiedy
        wlasnie wtedy spotykam sie z takim niewypowiedzianym "NIE". Ile razy mam
        probowac, prosic,.... mam juz tego troche dosyc.

        Babcia to dobry pomysl tylko ze babcia codzinnie zabiera nasze dziecko
        przynajmniej na kilka godzin, praktycznie jest to 6 godzin dziennie. W tym
        czasie ja jednak pracuje.

        Obawiam sie ze twoje rady nie rozwiazuja problemu:(
        • sagis Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 11:03
          Jeśli babcia zajmuje się też Waszym dzieckiem, to Twoja żona ma trochę spokoju
          i nie powinna być tak zmęczona. Może nie chce przy dziecku tego robić?Może boi
          się, że zaraz będzie płakać i ją potrzebować?Jak dziecko jest małe, to kobiety
          mają bardzo wyczulone zmysły.
          Spytaj się kiedy będzie chciała kochać się z Tobą. Powiedź jej szczerze o Tym,
          co czujesz. Boisz się odrzucenia, że ona powie "nie" i dlatego może nie
          próbujesz za często, a jak tak, to trafiasz w nieodpowiedni moment.
            • Gość: zawiedziony Re: Wyjedzcie na weekend,abyście sami ze sobą tyl IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 11:19
              W weekendy moja zona czesto pracuje, prawie zawsze, oczywiscie ze dziecku sie
              nic nie stanie. Odrzucenia sie juz nie boje bo sie do tego przyzwyczaiłem. Ale
              mam dosyć tej sytuacji, dość kiedy pytam a raz na 40 dni słyszę tak.

              Oczywiście, że nie jednocześnie musimy buć gotowi i to świetnie rozumię ale
              roznica w naszych oczekiwaniach jest tak duza ze nie wiem czy jest na to
              roziwazanie. Moze latwo ci mowic "pytaj" tak pytam ale czasami mam wrazenie ze
              odbija sie od sciany bez najmnijszego powodu. Moze moja relacja jest
              jednostronna ale tak czuje i sadze ze trwam juz wystarczajaco dlugo aby
              wiedziec ze to co pisze to fakt a nie jakies lokalne zaburzenie.
          • Gość: zawiedziony Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 11:13
            Może masz racje, może dziecko jest "powodem" ale trudno mi zrozumieć ze przez
            rok czasu były zawsze obiektywne przyczyny.
            Pytałem wiele razy o to kiedy ale zazwyczaj miała cos do napisania, zrobienia,
            była zmęczona.
            Tak boje sie odrzucienia i mam tak naprawdę togo dosyć, tych uników, tego że
            staram się rozumieć tego że jak mamy jakiś czas to moja żona woli oglądać film.
            Zeby moja zona miała więcej czasu od kiliku miesiecy mamy kogos kto codziennie
            sprzata w domu.

            Niestety nadal nie widze rozwiazania:(
          • Gość: zawiedzony Re: cholera, zimna ta twoja żona :/ IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 11:28
            tak ale uwazam moja zone za inteligentna kobiete, mowienie ze jest zimna mam
            wydziwiek negatywnej oceny, jesli mowie ze chce sie kochac a ona w wiekszosci
            wypakow odpowiada czy to werbanie czy inaczej "NIE" to chyba potrafi wyciagnac
            jakis wniosek - moze to ona nie jest szczera?

            "zimnosc" sadze ze jest tez uzalezniona od indywidualnych potrzeb, cos moze byc
            zimne a dla innego tylko letnie

            ja poprostu inaczej wyobrazam sobie pewne sprawy i wiem ze nie jest to moja
            jakas tam obecna fanaberia - zawsze byla miedzy nami rozniaca co do potrzeb
            seksualnych ale teraz ta rozniaca stala sie dla mnie nieznosna

                • lena_zet Re: cholera, zimna ta twoja żona :/ 28.01.05, 11:47
                  masz mnóstwo rozwiązań:
                  -porozmawiać, ale nie "kochanie, pokochamy się?aha, nie masz ochoty?a to
                  przepraszam, że zapytałem..."
                  -znaleźć sobie dochodzącą babę, która będzie zaspokajać twoje potrzeby (ale to
                  najgorsze,
                  -rozejść się (nie życzę :()
                  -pogodzić się (tysz trudne).

                  Może od początku rozmawiacie ze sobą w spokojny i delikatny sposób, więc są u
                  was inne relacje niż np. u mnie w domu.Mój mąż napewno nie krępowałby się tylko
                  powiedział "jezu, babo, chcesz żebym na dzwiki chodził?".

                  Życzę powodzenia.
                  • Gość: zawiedziony Re: cholera, zimna ta twoja żona :/ IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 12:00
                    wiesz z boku zawsze wyglada to inaczej - moze łatwiej moze tez bez emocji ale
                    chyba trudno oczekiwac aby taki problem rozwiazywac bez emocji

                    najgorsze w tym wszytkim jest to ze my sie nie jesteśmy pokłuceni, bo jak mam
                    być pokłucony z kimś kogo widzę codziennie i przecież to strasznie by wpływało
                    na nasze dziecko (cudowne zresztą)

                    moje propozycje pojscia do lozka nie sa takie jak napisalas, ale chyba
                    rozumiesz ze trudno jest za kazdym razem szukac jakiegos argumentu typu "mam
                    znalezc sobie kogos" za 7 razem to juz nie bedzie argument a jak piszesz
                    znalezc sobie dochodzaca babę to najgorsze rozwiazanie

                    mam nadzieje ze rozmowa cos pomoze - kolejna juz ale nie wiem czy nie ostatnia
                    bo juz troche nie mam sily na walke
            • zxcvb5 Re: Może wytłumaczyć? 28.01.05, 13:17
              Miałem podobny problem. Kiedyś.
              Chłopie, czytaj co Ci kobieta powyżej napisała. Do skutku.
              Prezentujesz postawę "chcę". No to chciej sobie. Też tak kiedyś robiłem.
              Lena Ci klaruje jak komu dobremu, że w ten sposób niczego nie osiągniesz.
              Spróbuj z żoną porozmawiać o tym co _czujesz_, nie czego _oczekujesz_. Zdziwisz
              się jaki będzie efekt. :-)

              powodzenia
    • towarzyszpiotrek Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 11:29
      człowieku ona cię nie kocha i chyba nigdy nie kochała;
      chyba jesteście przykładem małżeństwa z rozsądku:(
      prosić o takie rzeczy, i co może w kolejce jeszcze stanąć a wcześniej sie
      zapisac; pewnie wcześniej miałeś już sygnały że tak będzie; pewnie przed
      małżęństwem tez rzadko współzyliście i to był dla ciebie sygnał brachu niestety
      teraz spijaj to mleko
      • allpepe Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 11:44
        Moze czeka za twoim ciepłym telefonem?


        towarzyszpiotrek napisał:

        > człowieku ona cię nie kocha i chyba nigdy nie kochała;
        > chyba jesteście przykładem małżeństwa z rozsądku:(
        > prosić o takie rzeczy, i co może w kolejce jeszcze stanąć a wcześniej sie
        > zapisac; pewnie wcześniej miałeś już sygnały że tak będzie; pewnie przed
        > małżęństwem tez rzadko współzyliście i to był dla ciebie sygnał brachu
        niestety
        > teraz spijaj to mleko
      • mamba30 Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 11:44
        Niestety, z tego, co piszesz wynika, że macie dwa odmienne temperamenty.Twoja
        żona urodziła dziecko, więc uważa, że się już spełniła jako kobieta. Nie
        potrzebuje teraz seksu, seks był narzędziem do osiągnięcia celu - dziecka. Nie
        znaczy to wcale, że Cię nie kocha, ale teraz większośc swoich uczu przelała na
        dziecko. Niestety u niektórych kobiet zmienia się psychika po porodzie. Myślę,
        że dużo nie zdziałasz, jeżeli będziesz prowadził nadal tą swoją cichą wojnę
        podjazdową. Masz duży problem, który należy rozwiązac werbalnie. Powinieneś w/g
        mnie odbyc z Nią bardzo szczerą rozmowę. Nie próbuj Jej zaciągnąc na siłę do
        łóżka, ale doprowadź do sytuacji, w której będziecie sami, w miarę odprężeni.
        Przekaż Jej na spokojnie swoje sugestie, opowiedz otym, co Ci leży na sercu.
        Może kolacja z lampką wina będzie dobrą chwilą. Tak sobie po prostu myślę,
        chyba nie mam zbyt wielu dobrych rad do przekazania. Mnie taki problem nie
        dotyczy, a mój mężczyzna mógłby narzekac co najwyżej w drugą stronę. Trzymam za
        Wasz związek kciuki. Powodzenia.
    • lenka.1 Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 11:59
      Czułość do dziecka, czy ewentualnie karmienie piersią z pewnością zaspokaja
      potrzeby pańskiej żony, przynajmniej w zakresie czułości. A z czułością właśnie
      kojarzy się kobietom seks. Wydzielane w organizmie substancje, stymulowane
      przez ssanie piersi przez niemowlaka, są podobne jak podczas seksu. Może to nie
      to samo, ale podobnie..

      Druga sprawa, zajmowanie sie malym dzieckiem pochlania mnostwo energii kobiety,
      zajmuje jej umysl, wrecz przestawia jej aktywnosc na "dostepna dla dziecka
      24godz. na dobe". Maz stoi teraz na uboczu.

      Rok to dosc dlugo , i ... chyba juz wystarczy by podchowac maluszka.
      Teraz powinna nastapic zmiana.

      Proponuje poza rozmowami, ktore nie powinny byc natretne, urozmaicic nieco
      Wasze zycie.
      Posluzyc sie babcia, by choc na chwile wyjsc gdzies tylko z zona, sam na sam.
      Wlasnie tego Wam brakuje pewnie - sam na sam! Musi teraz powrocic choc
      odrobinka Waszych relacji sprzed narodzenia dziecka. Zwracaj czesciej jej uwage
      na swoja osobe, mow jasno ale cieplo, ze potrzebujesz jej czulosci. Zacznij
      moze od czulosci... seks to bedzie nastepny krok.
      Przypomnij jej, ze jest dla Ciebie atrakcyjna, mow jej jaka jest piekna, kupuj
      kwiaty.. zawalcz o nia znowu. Tym razem rywalem jest dzidzius ;o)
      Troszke zartuje, ale chyba innego sposobu zwrocenia na siebie uwagi nie ma.

      Mozesz kupic jej piekna koszulke nocna, jakis inny drobiazg, podkreslajacy jak
      jest dla Ciebie wazna jako kobieta - nie matka Twojego dziecka.

      Zycze powodzenia i serdecznie pozdrawiam
          • Gość: zawiedzony Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 12:14
            tak tylko ze kwestia czasu (jego braku) jest jakby juz chyba niemozliwa do
            zalatwienia inaczej - babcia zabiera dziecko codziennie na klika godzin, mamy
            kogos do sprzatania domu wiec tu poza zrezygnowaniem z pracy i gotowania
            (czesto chodzi do restauracji) chyba wiec nie mozna tu jakby jeszcze czegos
            wygospodarowac

            prezenty jak najbardziej lubie je robic, rozmowa pewno taz choc nie ukrywam ze
            obawiam sie kolejnego spiecia a w takiej sytuacji to chyba nie trudne

            obawiam sie ze taka rozmowa pomoze na tydzien - takie mam dosiwdczenie:(
            • lenka.1 Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 13:12
              Mam jeszcze parę myśli.

              1. Może ona nie akceptuje swojego ciała po ciąży? Spraw, żeby poczuła się z nim
              dobrze. Jesteś przecież jej lusterkiem. To taka psychologia.

              2. Może obciążenie pracą powoduje brak zainteresowania seksem? W tej sytaucji
              konieczna jest dobra organizacja czasu wolnego. Relaks, tylko we dwoje. Nie
              pytaj jej, spróbuj sam coś zaaranżować.

              3. Może jest zbyt mało pobudzana? Kobiety potrafią uśpić swoje potrzeby
              seksualne, jeśli nie są ze strony mężczyzn pobudzane. Próbuj pobudzać ją
              uparcie, nawet nie inicjując samego seksu, tylko czułości.

              4. Może ten sporadyczny seks wiąże jej się z brakiem przyjemności? Spróbuj
              przemyśleć co jest nie tak, poczytać jakieś poradniki. Ona zdaje się jest w
              wieku, kiedy kobiety zaczynają się ożywiać seksualnie. Więc macie duże szanse
              na sukces.

              5. Wreszcie, nie sprowadzaj wszystkiego do seksu, nawet jeśli tylko to chodzi
              Ci po głowie. Kobiety nieraz są tym zniechęcone. Tak naprawdę mają znacznie
              większe potrzeby :o), które po zaspokojeniu owocują wyrażeniem uczuć w postaci
              seksu.

              Jeśli napiszesz do mnie na mail: lenka.1@gazeta.pl wyślę Ci ciekawą
              prezentacją. Nieco humorystyczna, ale w sam raz na Twoj problem.

              Znow pozdrawiam
    • Gość: Teresa Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? IP: *.net-serwis.pl 28.01.05, 13:42
      w medycynie chinskiej slabe libido związane jest z yang ==>
      byc moze Twoja zona sie niewlasciwie odzywia w stosunku do swojej konstytucji,
      do obecnych potrzeb organizmu?
      *************************

      Earl Mindell w książce “Żywność jako lekarstwo” podaje nastepujace zalecenia
      dla pan, zwiekszajace ich apetyt na seks :

      " Dieta na seks - zalecenia dla pań
      - dużo owoców bogatych w beta karoten i witaminę C
      - trochę selenu (kiełki pszenicy, czosnek, ziarna zbóż, tuńczyk i kurczak)
      - pokarmy bogate w błonnik (otręby i płatki pszenne, kukurydziane, owsiane)
      - brokuły i produkty sojowe
      - olej z wiesiołka dwuletniego
      - zielona herbata
      - mniej tłuszczów zwierzęcych, więcej ryb i warzyw
      - Witamina E "

      Ale i tak najlepszym afrodyzjakiem jest podobno CZUŁOŚC.
      • Gość: zona_zawiedzionego Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 18:15
        Witam serdecznie
        może to dziwne ale chciałabym dodać jednsk swój punkt widzenia
        owszem mamy panią do sprzatania, babcia zabiera dziecko na 6-8 godzin, ale to
        tylko dlatego że ja pracuję
        pracuję na etacie (choć tu mam w miarę nieregularny czas pracy - czasem dzień
        wolny, czasem weekend zajęcty), mam własna firmę dosć zaniedbaną z uwagi na
        dziecko), udzielam się (znacznie w firmie męża)
        - gotuję, chyba, ze z braku czasu jadamy na mieście
        - po pracy zajmuję się dzieckiem, zabawiam, kąpię, karmię usypiam i tak do
        godziny 21
        - w efekcie często nie starcza mi sił i ochoty na bycie uroczym kąskiem do
        wzięcia
        - wg mnie średnia naszych kontaktów jest nieco lepsza (może z wyjątkiem paru
        miesięcy po porodzie),

        Z moejej perspektywy to wygląda tak:
        - mój mąż pracuje, cały dzień i wieczór (przezd kompem), wpada do łóżka ok. 12-
        2-4 w nocy, o tej porze marzę by spać
        - przez 10 miesięcy karmiłam dziecko co 2 godziny (także w nocy)
        - dbam o siebie
        - czasem inicjuje coś (choć fakt z uwagi na tryb życia nieczęsto)
        - mam wrażenie że mó mąż rozmawia ze mną o pracy, dziecku, problemach - nie o
        nas
        - kazda rozmowa (inicjowana raczej przeze mnie) sprowadza się do stwierdzenia,
        że to tylko moja wina (nie chcę się "uniewinniać" ale myślę że problem zawsze
        lezy po obu stronach)
        - sex staje się raczej rutyną przy dziecku śpiącym obok
        - poza pytaniem "czy się pokochamy" innych zachęt brak
        nie przeczę mąż kocha dziecko, pomaga, jest uprzejmy - ale uprzejmość to nie
        czułość

        Nie wiem, truddno mi to ocenić, może rzeczywiście mamy inne potrzeby w tym
        względzie, ale mam wrażenie, że mó mąż nie zauważa, że brak ochoty może wynikać
        z różnych przyczyn.
        A przy tym mam wrażenie, że zamiast porozmawiać ze mna ucieka do flirtów na g-
        g.
        Nie ignoruję go, kocham go, ale chyba się mijamy;(

          • sagis Re: Dlaczego zona mnie ignoruje??? 28.01.05, 19:20
            Coś mi internet dzisiaj fiksuje:-))
            Taka dokładna wyliczanka może być tylko zrobiona przez kobietę. Mężczyzna tego
            tak nie widzi:-)
            A, tutaj widzę problem też w niej. Ona pisze o sobie, a zapomina, że on też ma
            swoje uczucia i nie musi tak tego widzieć, jak ona. Jeśli jego kocha i ważne są
            też dla niej jego uczucia to powinna myśleć, jak tą sprawę rozwiązać i
            powiedzieć jemu o tym wszystkim. Prowadzi własną firmę i nie może być głupią
            osobą. Nie jest najważniejsze to, co kto robi, ale też czyjeś uczucia. Ma do
            niego żal, że on jej czegoś nie daje, a sama nie potrafi jego zrozumieć.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka