jak to sie robi???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:32
..no własnie??jak to zrbic-opisze sprawe krótko-poznajesz super kobiete, ona
wydaje sie również Toba zainteresowana,ale wiecie jak to z dziewczynami
jest-nie daja ci w ogole poznać,albo taka dziewczyna nie zauwaza ze za nia
szalejesz. I teraz - takie pytanie - po takim spotkaniu - kiedy juz
wymieniacie sie telefonami itd., pisac nalogowo pelno sms'ów, dzwonic co
moment, gluchaczyc??? przeciez dziewczyna moze sie przestraszyc ze jakis
desperat jestem albo cos takiego i po wszystkim-ale skoro mi naprawde
zalezy??? moze lepiej podejsc do sprawy inaczej-nie dawac nic po sobie
poznać??? ale ja tak chyba nie wytrzymam..nie chce czegos skopac-chce z nia po
prostu kiedys być...help me prosze, poradzcie jak dzialac zeby dzialac
skutecznie...
    • alpepe taa,q...a, głuchacze to świtny pomysł! 28.01.05, 22:35
      Normalnie: idzie się do dziewczyny, próbuje umówić do kina, po kinie kawusia
      i... nic więcej. Tak po trzeciej randce może pójdzie z Tobą do łóżka... ;-)
    • Gość: smooth Re: jak to sie robi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:08
      Skopiesz wszystko, jak będziesz sie wycofywać. Musisz to jakos wyrazić, inaczej
      ona nie będzie nic wiedziała o twoich uczuciach czy zamiarach. I nie wiem,
      czego mogłaby sie przestraszyć.
      • Gość: Alicja Re: jak to sie robi??? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 29.01.05, 00:23
        Na mnie osobiście (ale ja jestem zwolenniczkom romantyków) podziałałoby,gdybyś
        przyszedł do mnie do domu,albo gdzieś gdzie wiesz że ją zastaniesz i zrobi jej
        to niespodziankę, z bukietem kwiatów(ja lubię frezje i to by zadziałało na
        pewno,ale jesli jej jeszcze tak nie znasz to róża jest kwatem
        uniwersalnym).Wtedy stajesz przed nią i witając ją zwracasz się w sposób trochę
        nietypowy,niecodzienny,np(ale to tylko przykład):"Witaj piękna królewno","Witaj
        piękna księżniczko".Nie którzy może się teraz oburzają co za marzycielka ze
        mnie,ale każdy ma jakieś swoje marzenia i pragnienia.
        Zapewniam cię że choćby nawet wam nic nie wyszło,zapamięta ze słowa do konca
        życia i zapamięta ciebie jako niezwykłego romantyka.
        Jest jeszcze taka kwestia czy to w ogóle w twoim guście,albo czy ona czasem nie
        jest jakaś sztywna.
        Jesli chodzi o seks nie bądź zbyt szybki.Raczej nie dawaj po sobie znać że ją
        pragniesz aż tak żeby ją zaciągnąć do łóżka,to może się źle skończyć.Ale o
        seksie radzić cie nie będę,bo ja jestem przeciwniczką seksu przedślubnego,więc
        i tak ci powiem nie rób tego.
        Jeśli chodzi o telefon,to raczej wykorzystaj ten numer potem.Dla mnie smsy i
        głuche są najmniej romantyczną rzeczą.Na prawde i uwierz mi że to co opisałam
        będzie najlepsze:)Ale wiem że do tego potrzeba odwagi,no bo tak pierwszy raz i
        niezbyt dobrze znaną dziewczynę.Ale chłopaku, jesli ci na niej zależy to się
        odważysz na pewno:)
        Acha, jeszcze jedno.Istnieje obawa,że będzie się mogła wstydzić przez znajomymi
        twoim "występkiem" z kwiatami,dlatego dla bezpieczeństwa postaraj się tak to
        zaaranżowac,aby nie było większych świadków.
        No to tyle:)Życzę powodzenia.jeśli się odważysz napisz potem jak zareagowała:)
        • Gość: smooth Re: jak to sie robi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:34
          To nawet dosyć śmieszne. Ironia, czy naprawde czujesz sie królewną? Ja bym
          wolała, żeby sie nie ukrywał przed znajomymi. Kwiaty owszem i jakieś zwyczajne
          słowa, może być tak, jak napisał, to jest dopiero romantyczne!
          Chciałabym, żeby to o mnie chodziło, ja też chciałabym z kimś być (bez
          podtekstów)
          • Gość: Alicja Re: jak to sie robi??? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 29.01.05, 00:43
            Z tymi znajomymi podkreśliłam,że istnieje obawa.Skąd on może ją znac i jej
            reakcje i reakcje jej znajomych.Lepiej być ostrożnym tym bardziej,że to będzie
            ich drugie dopiero spotkanie.Potem niech sie pokazuje wszystkim jej znajomym
            ile wlezie;)
            A co do mojej romantyczności to rzeczywiście taka jestem.Może te słowa 'Witaj
            piękna królewno" na ciebie nie działają,ale wiem że każda kobieta chciałaby
            kiedyś poczuć się jak z bajki i każda chciałaby poznac księcia.Sama coś takiego
            przeżyłam i wiem,że już więcej tej osoby nie spotkam bo to był jakiś
            przechodzień,ale do tej pory pamiętam jego słowa i jego wyraz twarzy z jakim
            się ze mną witał.Więc nie bój się powiedzieć tak niezwykłych słów.Ale o tym to
            już sam zdecydujesz.
            • Gość: smooth Re: jak to sie robi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:45
              Oki, niech ci się trafi królewicz, ale więcej niż 14 latek nie masz?
        • Gość: rusałka sorki alicjo ale się uśmiałam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 11:05
          takiego z kwiatkami i romantycznymi textami przerobiłam w liceum. zresztą juz
          wtedy wydawalo mi sie że troche przesadza. (nawiasem mówiąc po czasie okazał sie
          dupkiem ale to juz inny temat)
          od tej pory od romantycznych tandeciarzy trzymam sie z daleka. no, chyba że chcę
          się pośmiać;)

          osobiście wolę faceta z którym moge poflirtowac, pogadac, dowcipnego,
          inteligentnego, troszkę bezczelnego - od błędnego rycerza z kwiatami i
          przygotowanym monologiem.

          michalowi mogę tylko powiedzieć: nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. nie kombinuj,
          rób wszystko "po prostu". wg mnie we wszystkich związkach b. ważna jest (oprócz
          tzw. chemii) PRZYJAŹŃ, czyli zrozumienie, luz i nadawanie "na tych samych falach".
          a co do sexu, to jeśli serio między wami iskrzy, samo się stanie - może to ona
          zaatakuje ciebie? ;-D
          czego szczerze życzy ci
          rusałka

    • Gość: michal (NIEtenSAM) Re: jak to sie robi??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 08:42
      jak ja poznalem moja terazniejsza dziewczyne to pisalem jej masakrycznie duze
      ilosci smsow:) oprocz tego bardzo czesto rozmawialismy ze soba w necie. teraz
      jestesmy juz ze soba prawie dwa lata, a ona do niedawna miala jeszcze niektore
      smsy ktore do niej pisalem na poczatku [teraz zmienila telefon:(] wiecie jakie
      to bylo fajne przeczytac tamte smsy :)
      reasumujac to jezeli ci na niej zalezy to musisz jej to jakos dac do
      zrozumienia, sposob musisz sam wybrac. jezeli mieszkacie od siebie niedaleko
      lub macie mozliwosc spotkania to proponowal bym osobiscie to zalatwic :) a
      jezeli dzieli was troche (nas okolo 130 km) to net albo komorka jest dobra do
      tego :)

      pozdrawiam
      michal
      • Gość: kala Re: jak to sie robi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:22
        musisz zapamietać, że kobiety są rózne, tak różne, że to aż przerażające;]
        jedne będą wolały dostawać milion smsów, a drugim się spodoba, jak nie będziesz
        godzinami odpisywał na ich smsy; to sie nazywa reguła niedostepności (jak
        czegoś nie możesz mieć, to jeszcze bardziej tego chcesz);

        w moim wypadku poskutkowało to drugie i mój pan w taki własnie sposób złapał
        mnie na haczyk ;D

        ale jesli nie wiesz, co ona lubi, to lepiej nie narzucaj jej się, ale tez nie
        olewaj; umów się z nia przede wszystkim; i nie za pomoca smsów, tylko zadzwoń
        do niej; dla kobiet, taki sms, może oznaczać, że jesteś niezdecydowany i nie
        szanujesz jej; zadzwoń; kup jej kwiatka, idxcie pogadac do knajpy; byle nie do
        kina, bo tam nie mozna gadac i tylko będziecie się krępować;
        a potem ja odprowadz do domu, pod same drzwi. kobiety to uwielbiają ;] bo ilu
        jest facetów, którzy sa w stanie odprowadzić cię do domu w środku nocy, mimo,
        że miekszają po drugiej stronie miasta;będzie twoja... ;]

        powodzenia
        • sagis Re: jak to sie robi??? 29.01.05, 11:53
          Ale, tak w sumie to każda kobieta lubi być adorowaną przez mężczyznę:-)
          Każda lubi, jak ktoś o nią stara się. Nasi mężczyźni powinni brać przykład z
          Włochów. Przecież to oni są uznawani za najlepszych kochanków. A, jak o kobietę
          potrafią postarać się. Przy tym są bardzo kulturalni i szanują kobiety.
          To mężczyzna powinien być stroną aktywną. To mężczyzna zabiega o kobietę.
          Jeśli nie będzie tego chciała, to pokaże Ci to.
          • alpepe Re: jak to sie robi??? 29.01.05, 12:01
            sagis napisała:

            Nasi mężczyźni powinni brać przykład z
            > Włochów. Przecież to oni są uznawani za najlepszych kochanków.
            Przez kogo niby?????
            A, jak o kobietę
            >
            > potrafią postarać się. Przy tym są bardzo kulturalni i szanują kobiety.

            Słyszałam od koleżanek, które miały z Włochami romanse, coś innego.

            > To mężczyzna powinien być stroną aktywną. To mężczyzna zabiega o kobietę.
            Asik, dziewczyno, skąd Ty bierzesz te bzdury???
            > Jeśli nie będzie tego chciała, to pokaże Ci to.
            Niektóre są takie, że dopiero po slubie stwierdzają, ze wcale tego nie chciały.
            • sagis Re: jak to sie robi??? 29.01.05, 12:19
              A, czy zastanawiałaś się, czy to co Ty piszesz nie są przypadkiem bzdurami?:-)
              Zawsze tak było, że to kobieta czeka, aż mężczyzna poprosi ją do tańca. Skądś
              to bierze się. Tylko, że teraz mężczyźni są tacy zakompleksieni i słabi, że
              boją się zrobić pierwszy ruch.
              Twoje koleżanki widocznie miały pecha, albo z nimi coś jest nie tak. Uderzyło
              też mnie to, że Włosi potrafią uszanować kobiety "nie". Nasi uważają, że
              kobieta mówi jedno, a myśli co innego. Tak, aby wyszło, że kobieta jednak
              czegoś chce.
              To jest kwestia kultury i szacunku do płci pięknej.

              > Niektóre są takie, że dopiero po slubie stwierdzają, ze wcale tego nie
              chciały.

              To trzeba było być mądrzejszą i wcześniej to mówić:-)
    • sagis Re: jak to sie robi??? 29.01.05, 12:28
      Gość portalu: michal napisał(a):

      przeciez dziewczyna moze sie przestraszyc ze jakis
      > desperat jestem albo cos takiego i po wszystkim-ale skoro mi naprawde
      > zalezy???
      ----------
      Może z tymi głuchymi telefonami to nie przesadzaj, ale powinieneś pokazać jej,
      że jesteś nią zainteresowany i że Tobie podoba się ona.
      Kobieta inaczej patrzy na pewne sprawy.
      Kiedyś słyszałam taką rozmowę, że jakaś dziewczyna zakochała się w jakimś
      chłopaku. Słała jemu sms'y i ciągle dzwoniła do niego. Jak ona tyle odzywała
      się, to on nic nie robił. Jej koleżanka rozmawiała z nim i powiedziała jemu, że
      ona jest w nim zakochana. On powiedział, że to nie prawda. Ciekawe, kto
      wiedział lepiej?:-)Zakochana o swoich uczuciach, czy ten chłopak.
      Z Twojej interpretacji wynika, że on mógł myśleć, że ona jest po prostu
      zdesperowana. Jeśli tak to odbierasz.
      Błędem jest myślenie, że ktoś podobnie jak my interpretuje pewne rzeczy.
      Inaczej myśli kobieta, a inaczej mężczyzna. To też wynika z naszej biologii i
      fizjologii.
      • Gość: vesna Działaj, chłopie IP: *.torun.mm.pl 29.01.05, 15:29
        Strasznie brakuje na naszym matrymonialnym rynku ;) pewnych siebie facetów,
        którzy chcą walczyć o kobietę. Pisz do niej smsy, zadzwoń, zaproś do kina...
        Ale nie od razu "z grubej rury", nie bukiet róż, miłosne wyznania, nie spłosz
        jej.
        Mój mężczyzna, kiedy mnie podrywał, pisał do mnie "niezobowiązujące" smsy
        (takie, że wiedziałam, że o mnie myśli - kiedy słucha muzyki, uczy się, albo
        czyta coś fajnego - i że MUSI właśnie ze mną podzielić się wrażeniami),
        zapraszał do kina i faktycznie był gotów umówić się ze mną o każdej porze
        każdego dnia - widziałam więc, że mu na tym zależy; zdarzało mu się zadzwonić,
        nie żeby pokomplementować czy pomiauczeć do słuchawki - ale żeby podzielić sie
        ze mną (i tylko ze mną) czymś miłym, co mu się zdarzyło.
        Daj jej czas, żeby podjęła decyzję, okazuj jej ciągłe zainteresowanie. Kobiety
        wtedy czują, że są obiektem uczuć, ale nie, że są osaczone. Dajcie sobie czas
        na flirt. Taka romantyczna scena z bukietem kwiatów i "księżniczką" jest za
        mocna. Bo ona wtedy musi od razu podjąć decyzję i zareagować - zamknąć drzwi,
        albo dać się porwać na randkę. Co jeśli ona "i chciałaby, i boi się"?
        W skrócie: utrzymuj stały, codzienny kontakt, czasem pozwól sobie na
        dwuznaczności i pokaż, że ci zależy na każdym jej smsie, spotkaniu, czy miłym
        słowie. Kobiety głupie nie są i bardzo lubią grać w takie gry ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja