Gość: liwia
IP: *.uci.agh.edu.pl / *.odlew.agh.edu.pl
28.05.02, 14:08
Czytałam wiele artykułów Pani Dunin. We Wprost,
Wysokich Obcasach i paru innych miejscach. Wniosek z
nich jest jeden: Pani Kinga najlepiej wie, co dla
kobiety jest dobre, kiedy płód staje się dzieckiem itp.
itd. Jestem kobietą wykształconą, w moim domu
obowiązuje układ partnerski i nie chcę, nie zgadzam
się, żeby Pani Dunin zabierała głos w moim imieniu
(kobiet świadomych siebie).
Pani K.D. w każdym mężczyźnie widzi wroga, który czycha
na jej wolność, a każdy, kto ma inne zdanie niż ona
(np. w sprawie aborcji) to zacofany zwolennik kleru,
który "z obleśnym uśmieszkiem" nieudolnie udowadnia
swoje racje. Droga Pani! Jestem przeciwniczką aborcji i
urodziłabym chore dziecko. Daltego, że biorę za nie
odpowiedzialność już w chwili poczęcia, a nie wtedy,
gdy przestanie być "zawartością mojego brzucha". Jeśli
potępia Pani osoby, które decydują się na urodzenie
upośledzonego dziecka, to może Pani równie dobrze
potępić wszystkich decydujących się na dziecko, w końcu
nikt nie wie, czy nie zginie w wypadku samochodowym lub
umrze na raka....
Co do Pani skarżącej lekarzy: ma rację, jeśli chodzi o
to, że nie zrobili jej badań prenatalnych. uważam
jednak, że powinna zaskarżyć producenta środków
antykoncepcyjnych, które stosowała, bo przecież to nie
wina lekarzy, że zaszła w ciążę.