ameliz
02.02.05, 22:23
Rozważmy taki problem jaki zauważyłam ostatnio u większości facetów,a
mianowicie,jeśli wyjeżdzają na dłużej i nie tesknią za swoją
dziewczyną,zaczynają mysleć,że już jej nie kochają,że to nie jest prawdziwa
miłość,bo już tak bardzo nie tesknią jak na początku,nie mają nóg z waty jak
ją widzą...dlaczego faceci myślą,ze takie błachostki są oznaką wielkiej
miłości,przecież nie to jest ważne,tak jest tylko na początku miłości,jak sie
zaczyna nowy zwiazek i też nie zawsze...dojrzała miłość przecież nie bada
pulsu,żeby sprawdzić jak bardzo sie kocha te drugą osobę...co o tym myślicie??