nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kobiety

04.02.05, 09:15
Nie rozumiem tego a jest to bardzo powszechne , ja sam biorąc ostatnie 5 lat
przez 90% czasu nie miałem nikogo a i tak przewineło sie przez moje zycie
bardzo duzo dziewczyn.
Faktem jest ze przewaznie wszystko konczyło sie po 3-4 spotkaniach ale jednak
te spotkania były , konczy sie tak szybko bo ja gdy juz dostane "orgazm od
danej dziewczyny" to sie strasznie zniechecam i mi sie nie chce dalej ciągnąc.
Mozliwe ze wpływa tez na to moje podejscie zyciowe polegajace na tym ze nie
zakochuje sie i nie rozkochuje w sobie kobiet ktore nie odpowiadaja mojemu
ideałowi jakiego szukam na zone, bo po co zawracac sobie głowie kims z kim
nie ma szans na długo trwałe szczescie.
Za to jednak wiekszosc ludzi gdy ich zapytac czy mają kogos mowi ze ma,
szczegolnie kobiety. Czesto jest to nieprawda ale one usilnie twierdza ze
jednak mają.
Po co to robicie? dlaczego sie wstydziecie tego ze nikogo nie macie? Przeciez
to nic złego wazne aby miec mozliwosci posiadania partnerow a nie posiadac
jakiegos ktory jest taki sobie.
    • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 09:30
      Ja też nigdy nie rozumiałam.
      Jakiś zawsze nawinie się, a na tego jednego mogłam poczekać.
      Do skutku:-)
      Tacy ludzie wstydzą się czyjeś opinii o nich. Inni mają kogoś, a oni nie i może
      ktoś pomyśleć, że to coś nie tak z nimi.
      Nie można przejmować się innymi, bo ludzie lubią odgrywać się na innych.
      Nie wiemy od razu, co w ludziach siedzi, aż nie zdradzą się:-)
    • ticoqp Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 09:38
      " to sie strasznie zniechecam i mi sie nie chce dalej ciągnąc" - na pewno
      chodzi o dziewczyny?????:)))))))))
      • mamdylemat Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:06
        hehehe... ach ten ambiwalentny stosunek do seksu...
        • ticoqp Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:30
          czyj?;)))))
          • mamdylemat Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:50
            spokojnie, nie wasz towarzyszu kopov, z pewnoscia nie wasz...
            • ticoqp Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:54
              zawsze jestem spokojny:)
              tak tylko chciałem wiedzieć bo lubie jasne sytuacje:))))
    • trzydziecha1 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 09:51
      "Przeciez to nic złego wazne aby miec mozliwosci posiadania partnerow a nie
      posiadac jakiegos ktory jest taki sobie.' - wcale nie musi byc tylko "taki
      sobie",
      Poza tym widzisz, taka "możliwość posiadania" nie zawsze jest ewidentna dla
      rozmówcy...:PP


    • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:02
      sympatyczny z ciebie facet boski, ale ten nick odłóz na 10 lat a później wróc
      do niego. dzieciaku
      • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:19
        I jak z Twoją wrażliwością? Innych obrażasz, a sama boisz się, że ktoś Tobie
        coś zarzuci.
        Egocentrycy tacy są. Są tak skoncentrowani na sobie, że łatwo ich czymkolwiek
        urazić:-)
        • mamdylemat Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:25
          wiesz, ona cierpi na galopujaca depresje. mnie ostatnio powiedziala, ze ja
          obciagam moim przelozonym. hmm... skad ona to wie? glodnemu chleb na mysli?
          • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:27
            nie dopowiadaj sobie i nie przekrecaj
            • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:28
              IP zgadza się, to znaczy, że masz sklerozę:-)))
              • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:29
                ale o co chodzi o krytyke mojej osoby w tym wątku. nikogo nie obraziłam
                • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:35
                  No, tak bo jesteś tak skoncentrowana na sobie, że nie zastanawiasz się i nie
                  widzisz, że możesz kogoś obrazić swoimi słowami. Tylko, że Boski nie jest taki,
                  jak Ty i nie przejmuje się tym, co inni o nim piszą:-)
                  • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:41
                    ale to chyba dobrze ze sie nie przejmuje, o co ci chodzi bo juz nie wiem.
                    pozatym pamietam jak mnie kiedys zwyzywałas.
                    czy ja chciałam obrazic boskiego? nawet nie probowalam
                    • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:48
                      Dziecino, to Ty mnie zwyzywałaś od suk itp., a nie ja Ciebie. Ja staram się
                      zawsze zachować wyższy poziom kultury i nie ubliżam jak Ty, innym. Nawet nie
                      umiem takich słów użyć.
                      Nie zdajesz sobie sprawy z tego, że to Ty masz problem i jesteś chamska.
                      Za dużo naoglądałaś się filmów. To jest powszechny problem, że młodzież
                      niedojrzała jeszcze, wzoruje się na nieodpowiednich wzorcach. Stąd ta agresja.
                      • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:53
                        bo jestes osobą wredną i nie mów bo pod moim adresem poszły kiedys slowa, w
                        których są kropki. i tez pamietam jaka wiazanka poszła z twojego nicku.
                        fakt, ze czasem ponoszą mnie emocje, ale takie wbijanie ludziom szpili- powoli
                        zeby bolalo jak najdłuzej jest gorsze. bo to nie są emocje tylko bezwzgledne
                        wyrachowanie.
                        nie wiem co gorsze
              • mamdylemat Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:34
                skleroze jak skleroze, ale jaka wrazliwosc... ty tego sagis nie zrozumiesz, bo
                nie chlipiesz na kill billu hehehe...
                • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:42
                  a co to takiego płakac na kill bilu. mnie wzruszyło to dziecko
                  • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:53
                    Jeśli na takim filmie Ty wzruszyłaś się, to znaczy, że masz poważny problem.
                    Jak tutaj potwierdza to się. Po Twojej reakcji na moje stwierdzenie
                    zareagowałaś neurotycznie. Zaatakowałaś mnie tak samo, jak Ty to odebrałaś.
                    A, nie było to adekwatne do moich słów. Ubliżasz innym i nie zdajesz sobie
                    sprawy z tego.
                    To nie jest normalne.
                    • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:55
                      zdaj sobie sprawe z tego jak ty ublizasz innym. ranisz ludzi z maska na twarzy
                      idealnej, niemal ze świetej
                • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:44
                  Bo, ja jestem na tyle wrażliwa, że nie oglądam takich filmów, gdzie z zimną
                  krwią zabija się rywali.
                  A, na pewno nie będę na takich płakać, bo to świadczyłoby, że uodporniłam się
                  na zło i złe emocje.

                  Czasami dobrze, jak ktoś zwróci uwagę, że nie jest tak, jak myślimy:-)
                  Przynajmniej można nad czymś w sobie popracować.

                  -----------
                  Kill Bill 2

                  Panna Młoda, płatna zabójczyni, postanawia wycofać się z branży. W czasie
                  własnego ślubu zostaje postrzelona przez Billa – szefa Plutonu Śmiercionośnych
                  Żmij. Na skutek ran dziewczyna na pięć lat zapada w śpiączkę. Po przebudzeniu
                  postanawia zemścić się na tych, którzy z zimną krwią chcieli zabić ją i jej
                  nienarodzone dziecko. Po kolei eliminuje członków swojego byłego gangu, Billa
                  pozostawiając sobie „na deser”. Wszystko się skomplikuje, gdy wkrótce się
                  dowie, że jej dziecko żyje...
        • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:27
          o co ci chodzi? czy ja cos powiedzialam do ciebie? teraz to juz nie rozumiem
    • anja.riddle Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:27
      Mężczyźni jak mężczyźni, ale dziewczynom rzeczywiście czasami jest strasznie
      wstyd, że nie mają faceta. A nie daj Boże niech jakaś inna dziewczyna powie im,
      że nie ma faceta i jest z tego zadowolona, bo na razie nie chce mieć - o mało
      nie zemdleją ze zdziwienia. Wydaje mi się, że jest to cecha młodych kobiet,
      która później przeradza się w podejście; "jak się nie ma co się lubi, to się
      lubi co się ma", czyli jakikolwiek facet, byleby był.
      • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:28
        no i pchaja sie w toksyczne zwiazki a poco
      • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:33
        Czyje podejście zmienia się? Czy przypadkiem tylko tłumaczysz się, że to Ty
        dobrze myślisz, bo zemdlałaś ze zdziwienia, że ktoś inaczej myśli? Te, które
        nie muszę być z kimś po prostu takie są. Umieją żyć same i same dawać sobie
        radę.

        Faktycznie moja koleżanka też dziwiła się, że ja mogę być sama i dobrze jest mi
        też samej. Jak spotkałam swojego ukochanego, to jest też mi dobrze z nim.
        Ale, możemy być osobno.
        • anja.riddle Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:50
          > Czyje podejście zmienia się? Czy przypadkiem tylko tłumaczysz się, że to Ty
          > dobrze myślisz, bo zemdlałaś ze zdziwienia, że ktoś inaczej myśli?

          Wybacz, ale nie bardzo wiem o co biega, co występuje dosyć często przy czytaniu
          Twoich postów. Przecież mi właśnie o to chodziło, że dana osoba myśli na swój
          własny sposób, a ktoś nie jest w stanie tego pojąć.

          > Te, które nie muszę być z kimś po prostu takie są. Umieją żyć same i same
          > dawać sobie radę

          Tutaj się zgodzę.
          • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:02
            Bo, może powinnaś przestać myśleć o sobie, tylko zacząć myśleć, co ktoś może
            rozumieć.
            Trzeba przestawić się na czyjeś myślenie. A, to jest duża sztuka.

            Nie napisałaś jasno, o jakie kobiety Ci chodzi w tej zmianie myślenia:-)
            Teraz widzę, że o te które muszą być z kimś. One cały czas tak myślą, bo
            przecież muszą być z kimś. Ważne, że ktoś jest blisko. I tak staje się, że są z
            kimś, kto akurat nawinął się im. Często z przyzwyczajenia.
            Nawet słyszała, że niektóre na początku miały obrzydzenie do faceta, ale
            przyzwyczaiły się do niego.
            Dla mnie to jest nie do pojęcia.
            • anja.riddle Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:05
              > Bo, może powinnaś przestać myśleć o sobie, tylko zacząć myśleć, co ktoś może
              > rozumieć.
              > Trzeba przestawić się na czyjeś myślenie. A, to jest duża sztuka.

              A może Ty powinnaś pisać bardziej klarownie? Jakoś ze zrozumieniem postów
              większości forumowiczów nie mam problemów, są tylko nieliczne wyjątki. Aha - i
              nie pisz mi, z łaski swojej, w jaki sposób powinnam myśleć :))).
              • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:08
                To nie moja wina, jeśli są za inteligentne dla niektórych.
                Jakoś dla innych są one zrozumiałe:-)
                • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 12:12
                  one nie są inteligentne, nie schlebiaj sobie. one są zrozumiale dla tych,
                  ktorzy mieli w życiu okazje poznać tak bezwzglednych ludzia jak ty
                  stwarzajacych dookoła otoczke "jaka to ja jestem dobra, mądra i odpowiedzialna"
                  • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:17
                    Ja wie coś więcej, a Ty nie wiesz, że piszesz głupoty:-)
                    Sama nie wiesz, co piszesz i jak to wygląda.
                    Masz tutaj okazję przyjrzeć się sobie. Dalej myślisz, że jesteś taka dobra i
                    wrażliwa dla innych?
                    Może to wszystko nie wygląda tak, jak Ty to sobie tłumaczysz. Twoje zachowanie
                    wskazuje na coś innego.
                    Znowu zaczynasz to samo?
                    Ja tylko chciałam Ci pokazać, jak Ty o innych piszesz, a mnie to zarzucasz.
                    • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 12:23
                      nie mówie ze jestem taka dobra i nigdy nie mówiłam, ale nie robie z siebie
                      wszechwiedzącej. mam lepsze i gorsze dni, jestem egocentryczką. ale wiem
                      przynajmniej co mnie boli i nie robie tego innym bo wiem jak to jest.
                      a wystarczy tylko poczytać ciebie i tobie podobnych. np. w wątku "porod" gdzie
                      jakby mogli to by mnie powiesili tylko dlatego że mam inne zdanie. zebym je
                      probowala jeszcze komukolwiek narzucic. a opluwalicie mnie tylko dlatego ze mam
                      inne podejscie.
                • anja.riddle Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:12
                  sagis napisała:

                  > To nie moja wina, jeśli są za inteligentne dla niektórych.
                  > Jakoś dla innych są one zrozumiałe:-)

                  O w mordę :))). Granice absurdu zostały przekroczone. To się nazywa 'życie w
                  autozachwycie'. PS. Nie mam ochoty na jałową i bezsensowną dyskusję, więc pisz
                  sobie co chcesz. Czytałam Twoje wypowiedzi w innych wątkach i widzę, że nie
                  warto marnować czasu na kłótnie.
                  • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:20
                    A, czy zastanowiłaś się, że Ty tak samo piszesz. Jeśli komuś zarzucasz, że ktoś
                    dla Ciebie pisze niezrozumiale, to może nie znaczyć, że to ktoś niezrozumiale
                    pisze. Tylko, że to Ty tego nie możesz zrozumieć:-)

                    Gdybym była zarozumiała, to wiedziałabyś już coś więcej:-)

                    Masz rację, nie warto z Tobą prowadzić tak jałowej dla mnie dyskusji.
            • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 12:07
              to ty traktujesz swój własny tok myślenia jako jedyny słuszny i oczekujesz ze
              kazdy będzie myslał po twojemu.najchetniej narzuciłabys wszystkim swoje zasady
              które nie zawsze muszą być sluszne.
              i nie chodzi tu o zazdrość, bo ja ci naprawde niczego nie zazdroszcze.
              jakim prawem oceniasz czyjąs wrazliwość, czy ty mnie znasz, czy wiesz jaka
              jestem?
              tylko oceniasz bardzo ostro i zawsze krytycznie jak ktokolwiek mysli inaczej
              niz ty
              • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:29
                Jaa nie traktuję tego w ten sposób. Tylko, że jeśli ktoś faktycznie myli się i
                czegoś nie wie, to dlaczego mam komuś przyznawać rację.

                A, to Ty jesteś wulgarna i ubliżasz innym.
                Dobrze jest żyć w nieświadomości. Także żyj sobie do czasu, aż znowu nie
                spotkasz kogoś kto Ci to powie:-)Ja np. nawet z takimi ludźmi nie chcę mieć nic
                wspólnego.

                Zawsze i zawsze:-))))
                Znowu podchodzisz emocjonalnie. Może to Ty tak bardzo to odbierasz, bo jesteś
                tak przewrażliwiona na swoim punkcie i boisz się, że ktoś Ciebie skrytykuje.
                Każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie.
                Jeśli Tobie nie odpowiada to tutaj na forum publicznym, to przestań tutaj
                bywać. Jak nie będziesz pisać, to nikt Ci nic nie napisze. Jeśli to środowisko
                Ci nie odpowiada to znajdź sobie takie, w którym zawsze będą przyznawać Ci
                rację i mówić jak jesteś wspaniała, pomimo tego, że będziesz obrażać ich.
                Będziesz mogła sobie ich dowoli wyzywać, aby dowartościować się. Bo, jaki masz
                w tym cel?
                Czy uważasz, że jesteś lepsza?

                Skończ to, bo ja wiem, że Ty sama nie skończysz, ale będziesz dalej mi ubliżać.
                • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 12:36
                  siegnij kilka misiecy wstecz i poczytaj swoje posty jeszcze z nicku asik zanim
                  powioesz ze ktos jest wulgarny. ty ublizasz innym a wydaje ci sie ze jak kogos
                  nazwiesz "puszczalska" a nie np. [...]to jestes OK.
                  jestes jeszczze raz podkreslam bezwzgledna a swoje podłe wypowiedzi traktujesz
                  jak dobr rady. ja tez wole unikać takich jak ty
                  • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 12:49
                    Nigdy nie używałam takich słów, jak Ty. Nigdy nie obrażałam tak, jak Ty to
                    robisz. Ja już w ostateczności komuś coś napiszę, jak muszę.
                    Autorka nie obraziła się, tak jak Ty to przyjęłaś:-)A, później okazało się, że
                    tak naprawdę Tobie chodzi nie o nią, tylko o to, co Tobie napisałam. Czy ja
                    Ciebie wyzwałam? Sama wyraziłaś, że jeśli wzruszyłaś się na tym filmie to chyba
                    jest coś nie tak z Tobą. Ja tylko napisałam Ci, że to nie jest wrażliwy film i
                    chyba coś jest.

                    Nikt tak emocjonalnie nie podchodzi, jak Ty. Zobacz sobie i porównaj innych.
                    Czy ja piszę, że ktoś mnie cały czas krytykuje? Nie.

                    A, przecież jest wiele osób, które inaczej myślą i wyrażają mi to. Ja nie
                    koncentruję się tylko na sobie i nie boję się innych ludzi, że mogą zanegować
                    moje zdanie.
                    • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 12:59
                      nie kontynuujmy tej rozmowy bo to nie ma sensu. chcesz zebym ci przyznala
                      racje? nie, nigdy w życiu. tylko ty jestes odporna na jakiekolwiek argumenty
                      ktore sa sprzeczne z twoimi i dlatego nie chce mi sie z toba rozmawiac. masz
                      schematy z których nie wyjdziesz,które ograniczaja twoje myslenie.
                      ja lubie np. scenariusze tarantino (nie wszystkie)i nie przyjmuje ich
                      doslownie. są mocno przerysowane ale o to chodzi, są zakręcone i to jest w nich
                      fajne i podchodze do nich z duzym dystansem.
                      • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 13:19
                        Jakie argumenty? Twoje wulgaryzmy i ubliżanie innym?
                        Tego dystansu nie widać tutaj na forum.
                        To ja Ciebie wcześniej prosiłam, abyś skończyła, bo ta pisanina jest bezsensu.
                        Ubliżaj dalej.
                        • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 13:22
                          czy ja ublizam? z toba rozmowa nie ma sensu
                          • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 13:29
                            Ty na prawdę jesteś ślepa. Myślisz, że dobrze robisz?
                            • sagis Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 13:35
                              Nawet sama nie masz nic do powiedzenia:-)I co chcesz udowadniać?
                              Ale, wiadomo powszechnie, że jeśli ktoś wydaje się komuś mądrzejszy, a sam nie
                              ma nic do powiedzenia, to najlepiej jemu taką osobę potępić i jak uda się,
                              wyeliminować. Aby, nie wyszła czyjaś niewiedza.
                              Gdybyś tak nie uważa, to nie pisałabyś o moich mądrościach. Już Kropek napisał
                              Ci, abyś nie zazdrościła, tylko zaczęła się uczyć. Ja nikomu nie zazdroszczę
                              tego. Po prostu cały czas sama uczę się.
                              A, to że komuś to przeszkadza, to jest jego sprawa.
                            • Gość: xy2 nie rozumiem jednego IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 13:38
                              zaatakowałas mnie w tym wątku, powiedziałas ze obrazam. czy ja obraziłam tu
                              autora? chyba nie i nie miałam takiego zamiaru. jak nie rozumiesz nie krytykuj.
                              • sagis Re: nie rozumiem jednego 04.02.05, 13:45
                                Czy tak empatycznie o nim napisałaś? Nie widzisz tego, bo jesteś tylko na sobie
                                skoncentrowana.
                                To Ty boisz się jakiejkolwiek krytyki.
                                Ja chciałam Ci tutaj pokazać, że to nie ja zawsze, tylko Ty taka, jesteś:-)
                                Jakbyś przerzucała na innych swoje emocje. To nie ja pluję, tylko Ty.
                                Boli Cię to, jeśli ktoś przeciw Tobie coś napisze, ale Ty możesz innych
                                krytykować!
                                To traktowanie z góry Boskiego- dziecinko:-))))Czy uważasz się za tak dorosłą?
                                On nie obraził się, bo nie jest przewrażliwiony, jak Ty na swoim punkcie i wie,
                                że to jest bzdura.
                                • Gość: xy2 Re: nie rozumiem jednego IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 13:58
                                  nie probowałam opluc boskiego, to ty źle zrozumialas bo jak zwykle masz klapki
                                  na oczach.
                                  i nei próbowałam potraktować go z góry.
                                  wracając do empatii- "nie rozkochuje w sobie kobiet"- skąd boski moze miec ta
                                  pewnosc.

                                  przypomnij sobie twoje posty do boskiego zanim powiesz ze ja obrażam
    • starywyjadacz Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:33
      > Faktem jest ze przewaznie wszystko konczyło sie po 3-4 spotkaniach ale jednak
      > te spotkania były , konczy sie tak szybko bo ja gdy juz dostane "orgazm od
      > danej dziewczyny" to sie strasznie zniechecam i mi sie nie chce dalej ciągnąc.

      Fakt. U mnie podobnie ... z tym ze 2, gora 3 razy jest extra a potem .... Potem
      to juz nie seks tylko jak obowiazek malzenski, rzemioslo czy co tam jeszcze:)
      Oczywiscie mozna cos tam wykrzesac tylko ... po co? Tu trzeba czegos wiecej
      zeby z kims chcialo sie byc dluzej.
      • anja.riddle Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:52
        U mnie też przeważnie kończy się na kilku spotkaniach, nie wiem czy ja leniwa,
        czy wymagająca jestem :).
    • rachela180 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 11:50
      Boski, nie rozumiem, to Ty kolekcjonujesz panienki dla jednego orgazmu?
      Współczuję. Panienkom... :PPPPPPPPPP
      • Gość: anka Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:17
        Wyjątki nie stanowią reguły, bo ja mimo, że mam chłopaka (którego zresztą
        kocham), a akurat idę gdzieś tylko z koleżankami i jak facet się spyta czy mam
        chłopaka, mówie, że nie! Nie po to by go zdradzić, absolitnie nie, ale
        interesuje mnie reakcja danego faceta, szczególnie pada zdanie: "jak taka ładna
        dziewczyna moze być sama?" I pytanko do Boskiego, jaki jest Twój idaeł żony
        (czytaj: kobiety na całe życie), zapracowana kura domowa codziennie czekająca
        na Ciebie z obiadkami? Bo coś mi się wydaję, że współczesne dziewczyny idą z
        Tobą do łóżka po kilku spotkaniach są dla Ciebie jak na Twoją przyszłą żone za
        bardzo wyzwolone. Tak? A moze się mylę?
        • Gość: xy2 Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 12:27
          a moze one wcale nie są wyzwolone, tylko boski tak na nie działa. kazdy kij ma
          dwa końce
          • Gość: anka Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:51
            xy2 no tu masz racje! Hmmmm... to Boski musi być naprawdę BOSKI skoro tak na
            nie działa...
            • starywyjadacz Re: nie rozumiem wstydu z powodu braku faceta/kob 04.02.05, 13:08
              Przeciz 2 3 spotkania to norma. I wystarczajaco dlugo.
              Ale najbardziej excytujace sa te razy ktore zdazaja sie juz na pierwszej
              randce.
              • Gość: Kobieta... nie ma jak to pogoń... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:35
                ... za króliczkiem...
                • starywyjadacz Re: nie ma jak to pogoń... 04.02.05, 14:44
                  Tak .. pogon moze byc fajna ale tylko jesli kroliczek co pewien czas przystaje
                  i mruga oczkiem. Bo jak czmycha w las i tyle go widzieli to ja dzikuje za takie
                  gonienie:)

                  No a poza ty gonienie to trudna sprawa w warunkach gdy ... w kolo na trawce
                  stada rozleniwionych kroliczkow i wystarczy tylko siegnac. To tak po paru
                  krokach i jak zaczyna sie zadyszka to... duza pokusa. Ale potem moze cos sie
                  przez to traci jak czlowiekowi za dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja