anegue
07.02.05, 21:25
Poznałam przez Internet ciekawego człowieka. Na forum związanym z naszą
specjalizacją. W moim wieku, 25 lat. Najpierw wymienialiśmy maile. Potem
doszło Gadu Gadu. Następnie SMS-y i telefony.
Trudno mi zdefiniowac uczucia. Zakochanie? Przywiązanie? Uzależnienie?
Po pół roku takiej znajomości zgodziłam się, żeby do mnie przyjechał.
Wiem, że pojdę z nim do łóżka. Bo jestem samotna, spragniona dotyku,
pieszczot, przytulania. Jestem sama od półtora roku.
Jaki jest problem? Niby żaden. A jednak.
Zawsze żylam w przekonaniu, ze seks i milosc sa dla mnie nierozlaczne.
Zastanawiam sie, jak poczuję się budząc się w ramionach kogoś, kto mnie nie kocha.
Jak to będzie? Będę na chwilę szczęsliwa, czy tylko zgotuję sobie cierpienie.
Jak myslicie?