Miłość (?) Internet i seks

07.02.05, 21:25
Poznałam przez Internet ciekawego człowieka. Na forum związanym z naszą
specjalizacją. W moim wieku, 25 lat. Najpierw wymienialiśmy maile. Potem
doszło Gadu Gadu. Następnie SMS-y i telefony.
Trudno mi zdefiniowac uczucia. Zakochanie? Przywiązanie? Uzależnienie?
Po pół roku takiej znajomości zgodziłam się, żeby do mnie przyjechał.

Wiem, że pojdę z nim do łóżka. Bo jestem samotna, spragniona dotyku,
pieszczot, przytulania. Jestem sama od półtora roku.
Jaki jest problem? Niby żaden. A jednak.
Zawsze żylam w przekonaniu, ze seks i milosc sa dla mnie nierozlaczne.
Zastanawiam sie, jak poczuję się budząc się w ramionach kogoś, kto mnie nie kocha.
Jak to będzie? Będę na chwilę szczęsliwa, czy tylko zgotuję sobie cierpienie.
Jak myslicie?
    • samotnawsieci Re: Miłość (?) Internet i seks 07.02.05, 21:58
      ryzykowne ale nie przesądzałabym że pójdziecie do łóżka, różnie to bywa, może
      się też okazać ze to znajomość na całe życie, że on czuje to samo, chyba
      porozmawiacie o tym troszkę zanim wskoczycie pod kołdrę, co nie?
      • isabelle7 Re: Miłość (?) Internet i seks 07.02.05, 22:03
        No właśnie:))
    • isabelle7 Re: Miłość (?) Internet i seks 07.02.05, 22:02
      Życie to dokonywanie wyborów i świadomość tego, między czym wybieramy. To
      równiez ponoszenie ich konsekwencji.

      Ty juz wiesz pomiędzy czym wybierasz
      >> Wiem, że pojdę z nim do łóżka. Bo jestem samotna, spragniona dotyku,
      > pieszczot, przytulania. Jestem sama od półtora roku.
      > Jaki jest problem? Niby żaden. A jednak.
      > Zawsze żylam w przekonaniu, ze seks i milosc sa dla mnie nierozlaczne.
      > Zastanawiam sie, jak poczuję się budząc się w ramionach kogoś, kto mnie nie
      koc
      > ha
      I wiesz, że bedzie Ci źle, bo się juz zastanawiasz.
      Ale nie wiem, musisz sama odpowiedziec sobie co czujesz.
      >> Trudno mi zdefiniowac uczucia. Zakochanie? Przywiązanie? Uzależnienie?
      > Po pół roku takiej znajomości zgodziłam się, żeby do mnie przyjechał
      Powiem tak sera nie da sie oszukac i ono wie co czucje czasem tylko ludzie nie
      dopuszczaja do siebie takiej mysli.
      Po pol roku tonapweno nie uzaleznieni czy przywiazanie to jest w kilkuletnich
      zwiazkach.

      Jesli ta znajomosc była tylko z powodu tego ze długo byłas sama to moze i
      uzaleznienie.
      Ale jesli łapiesz sie na tym ze myslisz o NIm o tym co robi i cenisz w nim
      kilka cech charakeru i jesli lubisz z nim mowic i jestes ciekawa co na dany
      temat mysli to mysle ze to pierwsze.
      Masz 25 lat sama wiesz co roisz, ale isc z kim bez uzucia i potem miec kaca to
      lepiej nie isc. Ty juz sie nad tym kacem zastanawiasz. Niektorzy dopiero po
      fakcie maj kaa moralnego sumienie sieodzywa.

      Ja nie moge nic radzic za siebie, wiem ze nie mozesz robic nic w brew sobie ani
      pod presja siebie samje a tym bardziej samotnosi.

      Zycze miłego spedzenia czasu moze na spacerze w taki ziab:))
    • isabelle7 Re: Miłość :)) 07.02.05, 22:06
      Zawsze stawiajmy wyzej poprzeczkę:))
      • iselle Re: Miłość :)) 07.02.05, 22:25
        A może on ma jakieś zasady i nie będzie chciał iść z Tobą teraz do łóżka ?
        • Gość: renata Re: Miłość :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 22:32
          Po co psuć w ten sposób dobrze zapowiadającą się znajomość? Jak masz ochotę na
          seks bez zobowiązań to znajdziesz wielu chętnych, w klubie, na imprezie itp.
          Ale czy nie lepiej poczekać na miłość? Większość kobiet nie potrafi bez
          dyskomfortu psychicznego pójść z kimś obcym do łóżka. Zapewne po prostu po tej
          nocy przekonasz się, ze też do nich należysz... i tyle .. i po co???
          • isabelle7 Re: Miłość :)) 07.02.05, 23:03
            No własnie chodziło mi o uczucia:))

            W życiu nic ponad czar miłości:)
    • Gość: nadinka Re: Miłość (?) Internet i seks IP: *.tel167.petrotel.pl 07.02.05, 22:52
      na twoim miejscu nie twierdzilabym, ze na pewno pojdziecie do lozka. kiedys, tez
      bylam samotna i bardzo potrzebowalam seksu, itp., umowilam sie z facetem,
      poznanym w necie, z silnym postanowieniem, ze pojdziemy do lozka. facet okazal
      sie tak beznadziejny, ze wolalabym przezyc nastepne 20 lat w celibacie niz pojsc
      z nim do lozka.
      a jezeli chodzi o budzenie sie w ramionach faceta, ktorego sie nie kocha i ktory
      nie kocha to wszystko zalezy od tego jak do tej sytuacji podejdziesz. jezeli
      nastawisz sie tylko na mile chwile to bedzie ok., natomiast jezeli nawet
      podswiadomie szukasz milosci i zaangazowania to odpusc sobie, bo milo nie bedzie
      nad ranem.
      wyluzuj i baw sie dobrze, niezaleznie od tego czy seks bedzie czy nie :)
    • Gość: vesna Re: Miłość (?) Internet i seks IP: *.torun.mm.pl 07.02.05, 23:22
      Jeśli nie czujesz obrzydzenia do takiego seksu teraz - to czemu miałabyś go
      czuć już potem? To, że słyszałaś, że tak mają inne kobiety, nie znaczy, że to
      zdarzy się Tobie. Moim zdaniem - daj się ponieść emocjom, nie robisz nic złego,
      nikogo nie krzywdzisz.
      I jeszcze - niczego nie planuj. Jak możesz zaplanować pożądanie? A jak będziesz
      o tym za duzo myśleć, to grozi Ci albo to, że pójdziesz z nim do łóżka z
      zaciśniętymi zębami i twardym postanowieniem, że to zrobisz (mimo, że np. on
      jakos nie bardzo Cię rozpalił), albo że z równie silnym postanowieniem
      wyrzucisz go z domu, wbrew sobie i swojemu pożądaniu i uczuciom (bo sobie
      powiedziałaś, że NIE).
      • Gość: Agnieszka_29_lat To bzdury IP: *.block.alestra.net.mx 08.02.05, 13:40
        Mam pstro w głowie!!!
Pełna wersja