Zdrada, czy nie zdrada?

IP: *.meganet.pl 09.02.05, 08:11
Poznałam kogoś przez internet(mieszka 400km ode mnie), z kim przez kilka
mięsiecy prowadziłam luźne rozmowy przez GG. Rozmówca okazał sie osobą bardzo
ciekawą z czasem całkiem dobrze sie rozumieliśmy. Od około miesiąca doszły
telefony. Ponieważ jestem mężatką, (z mężem nie układa mi się najlepiej)
oświadczyłam mojemu znajomemu, że istnieje dla mnie tylko wirtualnie, na
ewentualne spotkanie nie ma szans. Mój mąż przejrzał kiedys moje archiwum GG
i przeczytał nasza rozmowę i odkrył ze rozmawialismy telefonicznie. Nie było
w tej rozmowie niczego co świadczyło by o naszej bliskości czy zażyłości.
Mimo to mąż dostał "szału" i zarzuca mi zdradę. Ma rację?
    • Gość: armia5 Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 08:21
      Rozumiem twojego meża, a ty jak w tej chwili się czujesz wiedząc, że on wie
      • Gość: Madzia Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.meganet.pl 09.02.05, 08:29
        Gdyby on zareagował "normalnie" tzn powiedział mi ze mu przykro itp miałabym
        moze jakieś wyrzuty sumienia, ale on zrobił mi piekielną awanturę i zadzwonił
        natychmiast do moich rodziców na skargę, a nawet skarżył się sąsiadom i
        znajomym! Uważam ze reakcja nie była adekwatna do przyczyny!
    • grogreg A postaw sie na jego miejscu. 09.02.05, 09:01
      Odkrywasz ze twoj slubny flitruje sobie z kims na gagu gadu. Telefonuje sobie
      do tej osoby. Zapewnia, ze do niczego fizycznego nie doszlo. Uwierzylabys? Czy
      nie doszloby do niczego fizycznego w przyszlosci gdybys nie odkryla flirtu?
    • fortis Re: Zdrada, czy nie zdrada? 09.02.05, 12:30
      niedawno pisałam o tym na forum. Mój facet też poznał kogoś, prowadził
      korespondencję gg, email, telefon. Niestety dowiedziałam się o tym. Mój związek
      trwał 6 lat, byliśmy zaręczeni, miał być ślub. Oczywiście zapytany wypierał się
      wszystkiego. Mówił, że korespondencja to póki co nic złego. Prawdopodobnie
      dalej się z nią kontaktuje. My już nie jesteśmy ze sobą. Ciężko to znoszę, ale
      nie pozwolę, żeby mnie oszukiwał. Nie potrafię mu już zaufać.
      Jak widzisz może wg ciebie to nic złego, ale postaw się w sytuacji jego żony,
      czy dziewczyny. Nie byłoby ci zapewne miło gdyby twój mąż również prowadził
      taką korespondencję. Zastanów się, bo może tracisz coś co było lub jest dla
      ciebie ważniejsze. Tak swoją drogą ona też miała na imię Magda. Ale to chyba
      nie ty?
      pozdrawiam
    • Gość: more.words Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:31
      nie-to nie jest zdrada...jak moze byc zdrada....jak tylkoze soba
      rozmawiacacie??...jak tylko gg, e-mail, telefon....
      jestescie daleko od siebie....heh-to nie zdrada!!!!!

      <tez mam cos takiego>tyle ze moj-sprobowałby powiedziec ze to zdrada!!hheh..a
      zreszta-i tak koncze zwiazek-wiec nawet jakby uwazał to za zdrade<co jest
      irracjonalne> to co z tego....
    • Gość: more.words Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:32
      a...no i zapomniałam...nie jestem przeciez mezatka!!!!!!!
    • samowolny Re: Zdrada, czy nie zdrada? 09.02.05, 13:39
      powiadają że zdradza się:"myślą,mową,uczynkiem i zaniedbaniem".....
    • Gość: lisek Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.icpnet.pl 09.02.05, 13:42
      Któregoś razu odkryłam, że mój facet koresponduje ze swoją szefową (z innego
      kontynentu) nie tylko bardzo często, ale - przede wszystkim - flirtująco.
      Oczywiście wpadłam w szał, powiedziałam mu parę przykrych słów. Ja wiem, że on
      jest w pewien sposób zafascynowany tą kobietą, imponuje mu swoimi osiągnięciami
      zawodowymi, a mój ukochany to strasznie ambitna bestia, więc znalazł sobie
      zawodowy ideał, do którego sam teraz dąży.
      Później wiele razy o tym myślałam i doszłam do wniosku, że jeżeli potrzebuje
      czasem poflirtować sobie z inną kobietą, to czemu nie? Zacznę się martwić, gdy
      zauważę, że wpływa to niekorzystnie na nasz związek.
    • Gość: Madzia Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.meganet.pl 10.02.05, 17:49
      No cóż wasze opinie nie są dla mnie zbyt pocieszające :( Powiem wam jeszcze,
      że już nie flirtję sobie z nim, bo nie chodzi o to, aby ranić kogoś kto mi
      najbliższy. Nie mogłam jednak zrozumieć tak gwałtownej reakcji, do dziś mi tą
      historię wypomina :(
      • aureliana Re: Zdrada, czy nie zdrada? 10.02.05, 18:15
        ja naprawde nie rozumiem takich watkow.
        bylam kiedys z kims 2,5 roku. nie mieszkalismy razem, bo bylam mloda;), ale
        kiedy zainstalowalam sobie neta, to np. chodzilam spac o 6 rano, bo siedzialam
        caly czas na gadu gadu, albo na czacie tematycznym( wtedy byly takie fajne
        czasy, ze nie bylo kamerek, nie zaczynalo sie rozmowy od' jak wygladasz?', ale
        mozna bylo porozmawiac ciekawie i bez podtekstow), pare razy nawet zdarzylo mi
        sie zrezygnowac ze spotkania z moim owczesnym ukochanym, bo np. odkrylam
        fantastyczna gre( starcrafta i baldurs gate;)), a jemu mowilam, ze sie ucze. (a
        bylam zakochana!)no i nie wiedzial tez, ze wszyscy, z ktorymi rozmawiam w necie
        to mezczyzni (z kobietami jakos trudno mi bylo sie porozumiec). z paroma
        rozmawialam przez telefon, wysylalismy sobie kartki, listy itp.
        do teraz mam z nimi kontakt na gadu, a dopiero jakis rok temu wymienilismy sie
        zdjeciami;);) i to zupelnie niepotrzebnie;);) moj obecny chlopak czasami sie
        zlosci, ze jakis' tomek' mnie zagaduje, ale w sumie to jemu rybka. ja bym moze
        byla troche zazdrosna, gdyby jego jakas baba zagadywala non stop, bo generalnie
        zazdrosna jestem;);)ale to dla zasady tylko;). szczescie mialam, ze mojemu
        bylemu nie przyszlo do glowy przegladac mojego archiwum, bo moglby dostac
        szalu. a takie rozmowy nic-nie-znacza.
        przynajmniej dla mnie, nie znam wiekszosci ludzi z mojej listy w realu i nie
        mam zamiaru nigdy poznac. i naprawde bym sie wkurzyla, gdyby moj chlopak byl
        serio o nich zazdrosny;)
        postaraj sie to wytlumaczyc mezowi, a najlepiej to sie zabierz do roboty, zeby'
        sie ukladalo najlepiej'.
        ech
      • Gość: kasik Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.05, 12:43
        ja juz nie wiem co mam myśleć, też mam faceta, i jest podobna sytuacja, czsęsto
        maile , rozmowy na gg , smsy z innymi kobietami, czasami to trwa dlużej,
        czasami sie urywa, wiem że jest tam również zawarty wątek flirtu, niby w moim
        związku jest ok, ale jak wiem że mój facet szuka kogoś innego do rozmowy to
        robi mi sie przykro :( bo to tez jest nieco poniżające.Jednak poważniej zacznę
        się tym przejmować jak zauważe jakieś niepokojące zachowania :/oby do tego nie
        doszło
        • Gość: kasiulka Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.pronet.lublin.pl 11.02.05, 12:54
          moj mowi do mnie tak, "bardzo cie kocham, ale pozwol mi lubic innych"...moze ma
          razcje, moze chodzi o zaufanie, ale tak naprawde, gdzie jest granica???Twoj
          facet mial prawo by zrobic awanture, jestes w koncu jego zona, Ty tez masz
          prawo do szczescia... sumujac wg mnie to jest zdrada.
        • Gość: tosia Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.acn.waw.pl 11.02.05, 20:52
          Powiem Ci cos na przykladzie kolegi z pracy. Widze jak przez caly dzien siedzi
          na roznych gg i chatach, slysze jak rozmawia przez telefon i bajeruje panienki.
          Zachowuje sie wrecz zenujaco. Slyszalam tez jak umawial sie z jedna z nich na
          spotkanie.
          Wiem, ze mieszka od lat z zona, mowil cos o powiekszaniu rodziny ale z drugiej
          strony robi to co robi. Ja osobiscie jestem tym zazenowana i totalnie
          zniesmaczona. Wyglada na to, ze zona juz mu nie wystarcza i szuka wrazen.
          Stad tez trudno powiedziec czy rozmowy na gg czy na chacie wiaza sie ze zdrada
          czy sa to tylko niewinne rozmowy.
    • Gość: koles a to Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.pool8022.interbusiness.it 10.02.05, 18:36
      ja tam sie spotkalem z sytuacja kiedy dziewucha zrobila mi laske i jak by nic sie nie stalo,
      wrocila pierwszym autobusem na obiad do swojego chlopaka. Jest zakochana w nim , a do mnie
      tylko wpada. Przewaznie rano kiedy spie. Chata zawsze otwarta. Jest to raz na 2-3 tygodnie ale
      od ponad pol roku. Ona nie ma zadnych wyrzutow sumienia i nie traktuje tego jako zdrade. Po
      prostu chce i zyczy mi dobrze. Jej to wystarczy, a ON -nie wie. Dziwna jest mentalnosc tej
      dziewuchy.
      • Gość: karol Re: a to Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.aster.pl 10.02.05, 20:00
        Wszystkie Magdy to k...
        • Gość: Madzia Re: a to Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.meganet.pl 11.02.05, 13:27
          Wszystkie Karole to h ...
      • Gość: Madzia Re: a to Zdrada, czy nie zdrada? IP: *.meganet.pl 10.02.05, 23:05
        A twoja mentalnosć nie jest dziwna?
    • Gość: ? Re: Zdrada, czy nie zdrada? IP: 204.52.187.* 11.02.05, 12:46
      Skoro stawiasz sobie takie pytanie to znaczy, że ma rację...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja