plotki, ploteczki i inne kumoterstwo :)

09.02.05, 12:00
Dawno mnie tu nie było, więc może międzyczasie był podobny wątek. Chciałabym
poruszyć problem plotkarstwa w miejscu pracy. Osobiście się brzydzę takiej
formy wymiany informacji; rozumiem, że żeby być tolerowanym i lubianym w
danym środowisku trzeba przyjąć pewne charakterystyczne dla niego postawy.
Rozumiem też, że może lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć (nigdy nie wiadomo czy
taka informacja się przypadkiem nie przyda). Ale mierzi mnie coś takiego:
ktoś coś podsłuchał w rozmowie innych osób, po czym w ich obecności dzwoni do
kogoś innego, żeby zasięgnąć informacji u innych źródeł, po czym tryumfalnie
informuje, że już wszystko wie i jeszcze się tym (czyli zdobyciem informacji)
chlubi. Obserwując takie osoby dochodzę być może do mylnego wniosku, że może
i mają świetny kontakt z innymi osobami w pracy, może i potrafią zdobywać
informacje, ale jakoś nie widzę aby zmienił się ich status zawodowy (typu
wyższe stanowisko czy podwyżka, bo uważam, że takie działania to właśnie mają
na celu). Proszę o inne opinie na temat plotek w pracy.
    • Gość: kaska Re: plotki, ploteczki i inne kumoterstwo :) IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 09.02.05, 13:07
      ogolnie plotkami , jak i klamstwem sie brzydze....niezaleznie od miejsca...plotkom Stop:)
      • Gość: Kasica Re: plotki, ploteczki i inne kumoterstwo :) IP: *.ecofis.de 09.02.05, 13:29
        rozne sa plotki. Czasem milo jest poplotkowac z kims zaufanym - bo wiadomo, ze
        jesli sprawa dalej nie pojdzie i tylko zostaje miedzy przyjaciolkami, to to
        jest mily sposob spedzania czasu. Ale sa te plotki, ktore roznoszone sa na
        forum publicznym, budujace opinie na tematy roznych osob i ktore przewaznie sa
        bronia masowego razenia (przewaznie kobiet, ale mezczyzni sa tez mocni w tej
        dziedzinie) osobowosci z kompleksami. Na takie trzeba uwazac. Na takich ludzi
        trzeba uwazac.
    • gosik79 Re: plotki, ploteczki i inne kumoterstwo :) 09.02.05, 13:46
      pracuję głównie z kobietami, które znają sie i pracują razem juz kilkanaście
      lat. tworzą one grupki kilkuosobowe, wzajemnie sie nie lubiące. i co mam zrobić
      ja, najmłodsza, niewinna, nieskażona, nie rozumiejąca wzajemnych animozji?:)
      trafia mnie jak zbijają sie w "kupkę', popijają kawę i obgadują tą, ktorej
      akurat nie ma w pokoju naucz. ech...
      • Gość: Kasica Re: plotki, ploteczki i inne kumoterstwo :) IP: *.ecofis.de 09.02.05, 14:00
        biedna ty. Ja bym sie tez w kupki nie bawila, ale ja nie wiem, czy dasz rade
        uciec. Czasem nie ma wyjscia.
        Teraz nalezaloby cos powiedziec albo kupka, albo siusiu, ale to jest powazny
        temat, weic nie powiem.
        • gosik79 Re: plotki, ploteczki i inne kumoterstwo :) 09.02.05, 14:15
          czekam na jakiś narybek, wtedy zrobimy naszą własną kupkę;)) żartuję heh.
          staram się rozmawiać o wszystkim, tylko nie np. o nowym mężu pani X - po prostu
          mnie to nie interesuje. chyba nie jestem chlubnym wyjątkiem;)
          • Gość: Kasica Re: plotki, ploteczki i inne kumoterstwo :) IP: *.ecofis.de 09.02.05, 14:17
            pewnie to i tak wiesz, ale napisze: w takim towarzystwie lepiej nie rozmawiac o
            swoim wlasnym zyciu rodzinnym, domowym, osobistym, rpzyjacielskim
Pełna wersja