owocmorza
09.02.05, 12:00
Dawno mnie tu nie było, więc może międzyczasie był podobny wątek. Chciałabym
poruszyć problem plotkarstwa w miejscu pracy. Osobiście się brzydzę takiej
formy wymiany informacji; rozumiem, że żeby być tolerowanym i lubianym w
danym środowisku trzeba przyjąć pewne charakterystyczne dla niego postawy.
Rozumiem też, że może lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć (nigdy nie wiadomo czy
taka informacja się przypadkiem nie przyda). Ale mierzi mnie coś takiego:
ktoś coś podsłuchał w rozmowie innych osób, po czym w ich obecności dzwoni do
kogoś innego, żeby zasięgnąć informacji u innych źródeł, po czym tryumfalnie
informuje, że już wszystko wie i jeszcze się tym (czyli zdobyciem informacji)
chlubi. Obserwując takie osoby dochodzę być może do mylnego wniosku, że może
i mają świetny kontakt z innymi osobami w pracy, może i potrafią zdobywać
informacje, ale jakoś nie widzę aby zmienił się ich status zawodowy (typu
wyższe stanowisko czy podwyżka, bo uważam, że takie działania to właśnie mają
na celu). Proszę o inne opinie na temat plotek w pracy.