Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane?

03.06.02, 13:27
Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie???
W pracy obserwuję dwie ciężarne i widzę, że z każdym dniem coraz mniej zależy
im na wyglądzie, delikatnie mówiąc są lekko zaniedbane. Co się dzieje z tymi
dziewczynami? czy to buzowanie hormonów aż tak zniechęca je do umycia włosów
lub delikatnego makijażu? Nie wspomnę już o stroju, jak nie rozciągnięty
podkoszulek pożyczony od męża, to sukienki ze strechu, które powyżej szóstego
miesiąca ciąży wydają się nie na miejscu...
Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wysiłku
fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad tym nie
można zapanować???
Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży i nie znam tego uczucia jak to jest gdy pod
sercem nosi się malutkiego człowieczka, więc pytanie kieruję do tych kobiet
które to przechodziły, czy naprawdę w ciąży "nic się nie chce" aż do tego
stopnia??? Czy każda was tak wyglądała???
    • goga.74 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 03.06.02, 13:33
      Ja tez nie bylam w ciazy ale wiele moich znajomych tak. Wiekszosc z nich wygladal
      naprawde dobrze, dbala o siebie no i przede wszytskim piekniala "od srodka".
      Niektore nawet dbaly bardziej niz przed ciaza.
      Co do chodu, sposobu siedzenia i tego stekania na ktore tak narzekasz to Cie nie
      rozumiem. To nie jest cos nad czym mozna zapanowac, nosi sie w sobie dziecko i
      wymusza to troche inny sposob siedzenia i poruszania.
      W ogole Twoja wypowiedz jest niesympatyczna.
      • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 03.06.02, 14:51
        goga.74 napisał(a):

        > Ja tez nie bylam w ciazy ale wiele moich znajomych tak. Wiekszosc z nich wyglad
        > al
        > naprawde dobrze, dbala o siebie no i przede wszytskim piekniala "od srodka".
        > Niektore nawet dbaly bardziej niz przed ciaza.
        > Co do chodu, sposobu siedzenia i tego stekania na ktore tak narzekasz to Cie ni
        > e
        > rozumiem. To nie jest cos nad czym mozna zapanowac, nosi sie w sobie dziecko i
        > wymusza to troche inny sposob siedzenia i poruszania.
        > W ogole Twoja wypowiedz jest niesympatyczna.

        Może wyjaśnisz mi dlaczego moja wypowiedź jest niesympatyczna, skoro zauważylam,
        że dziewczyny które przed ciążą były zrobione na full: manicure, makijaż,
        fryzjer, kosmetyczka itp. obecnie potrafią przez cały tydzień przychodzić do
        pracy z tłustymi włosami??? Chcę dowiedzieć się (bo macierzyństwo też niedługo
        mnie czeka) czy naprawdę jest to niemożliwe do opanowania, czy ja również w tym
        stanie nie będę miała ochoty na nic, dlatego proszę o wypowiedzi kobiet które to
        mają za sobą.
        Pozdrawiam.
        • goga.74 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 03.06.02, 18:00
          Twoje wypowiedzi :

          "Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie??? "
          "Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wysiłku
          fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad tym nie
          można zapanować"
          tak odebralam. A moze to slowo "wszytskie"- nie spotkalas ani jedenj co ladnie
          wygladala?
          • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 08:20
            goga.74 napisał(a):

            > Twoje wypowiedzi :
            >
            > "Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie??? "
            > "Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wysiłku
            >
            > fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad tym nie
            >
            > można zapanować"
            > tak odebralam. A moze to slowo "wszytskie"- nie spotkalas ani jedenj co ladnie
            > wygladala?

            JESZCZE nie spotkałam, może dlatego, że w moim środowisku rzadko widuję ciężarne
            kobiety...
            A tytuł postu, przyznaję miał być trochę prowokujący ;-)))
            Pozdrawiam.

    • Gość: droppie Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.speed.planet.nl 03.06.02, 13:44
      czesto ,musze przyznac....ja odwrotnie...musze sie przyznac,nie chwaląc,że
      tryskałam radoscia i sila...moj maz nawet wiele razy powtarzal mi ,ze wygladam
      sexi z tym brzuszkiem,ale to moze dlatego ,ze przed ciaza wazylam tylko 52
      kilo,i nie przytylam aż tyle wiec figura moja w miare byla taka sama jedynie
      piersi mi urosly ,no i brzuszek,ale ja to lubilam o siebie dbac..w obu
      ciążach..torche ciezko bylo mi w drugiej ciąży,bo bylam czesto zmaczona..ale to
      moja wina..bo chcielismy szybko po sobie dzieci..wiec jak moja droga corka sie
      urodzila to pierwsza corka miala tylko 15 miesiaczkow..troche ciezko,ale wciąż
      lśniłam...pozatym obie ciąże nosilam w wiekszosci w cieple miesiace..wiec
      przewiewne sukienki ,bluzeczki i takie ciuchy nosilam,z zarysem na brzuszek,bo
      to przeciec dodaje uroku kobieci w ciazy,ten brzuszek,a co do ciuchow meza to
      tez uzywalamnp.podkoszulek ,po domu ,do spania,ale nie na dwor,nie do
      ludzi...przeciez kobieta w ciazy tez powinna wygladac ladnie..nie ma zadnego
      powodu do zaniedbania..ciaza to nie powod do lenistwa..przynajmniej ja tak
      uwazam..pozdrowienia
      • Gość: Nell Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 13:53
        Coz to za pytanie??? Rownie dobrze by mozna wylaczyc to "ciezarne" i zapytac: "kobiety - czy zawsze
        są takie zaniedbane?"
        Kobieta zaniedbana, czy tez nie, to tylko zalezy od niej samej, a nie od stanu w jakim sie znajduje.
        Ja dbam o siebie zawsze, wiec robilam to i w ciazy. Niektore kobiety nie dbaja o siebie nigdy, a w
        szcegolnosci gdy wyjda za maz, to dlaczego maja o swoj wyglad dbac w ciazy?
        • Gość: dodo Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: 209.226.65.* 03.06.02, 15:30
          mycie wlosow to chyba w ogole problem polskich kobiet.
          blagam, nie obrazcie sie ale ile razy jade do polski to to jest piewrsza
          sprawa, ktora rzuca mi sie w oczy (mojemu mezowi zreszta tez, niestety) -
          nieumyte wlosy lub nawet jesli umyte to te koszmarne odrosty!
          no i fatalne biustonosze, rowniez dla kobiet w ciazy, ktore czesto skapia na
          kupienie wiekszego z mysla, ze wroca do swojego poprzedniego numeru juz za
          kilka miesiecy. i prosze mi tu nie mowic o braku pieniedzy - gdy sie ciaze
          planuje, takie wydatki tez trzeba uwzglednic.
          nad stekaniem i siadaniem w szerokim rozkroku tez mozna panowac, zwlaszcza
          w miejscach publicznych, nad chodem niestety raczej nie za bardzo ale to
          problem wylacznie kilku ostatnich tygodni, kiedy to juz dokladnie widac, ze
          kobieta jest na tzw. "ostatnich nogach" ;-)
          ogolnie - ciaza to nie choroba, to piekny stan, w ktorym ma sie szanse byc
          piekniesza niz kiedy indziej - pozostaje tylko uzywac mydla, szamponu i lustra.
    • Gość: Martyna Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.proxy.aol.com 03.06.02, 19:37


      Moze jeszcze hipopotamy powinny przepraszac, ze nie zrobily makijazu
      inarazily Twoj wyrafinowany zmysl estetyczny lub tez powinny konsultowac z Toba
      stroj i sposob chodzenia.
      Mow co chcesz ale ton twojego postu jest obrazliwy obrazanie i nazywanie ich hi
      [popotanami jest niemile i bez klasy.
      Podejrzewam, ze masz okolo 24-26 lat wiec jeszcze w zyciu masz czas i nauczysz
      sie , ze sa wazniejsze sprawy i elementy niz wyglad , makijaz i wspaniale
      ciuchy.Spojrz glebiej docen ludzi za ich osobowosc a nie wyglad bo jesli nie
      czeka Cie w zyciowa lekcja tolerancji.
      • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 03.06.02, 19:51
        Gość portalu: Martyna napisał(a):

        > Podejrzewam, ze masz okolo 24-26 lat wiec jeszcze w
        zyciu masz czas i nauczysz
        > sie , ze sa wazniejsze sprawy i elementy niz wyglad ,
        makijaz i wspaniale
        > ciuchy.
        jesli moge sie wtracic... autorce watku nie chodzilo
        chyba o makijaz i wspaniale ciuchy, tylko o dbanie o siebie.
        nie zaprzeczysz chyba, ze - swiadomie lub nie - oceniamy
        ludzi po wygladzie? to jest pierwsze wrazenie.
        potemmozemy to zweryfikowac.
        a co do kobiet w ciazy - moja znajoma z pracy jest
        najlepszym dowodem na to, ze w ciazy mozna ladnie
        wygladac. owszem, ona dobrze ciaze znosila - ale
        codzienne mycie wlosow, lekkie przypudrowanie twarzy,
        pociagniecie ust blyszcyzkiem a rzes tuszem nie szkodza.
        wazne jest tez odpowiednie dobranie ciuchow - ela umie to
        zrobic i wiele razy patrzac na nia, myslalam sobie, ze
        jesli kiedys zajde w ciaze, chcialabym wygladac jak ona.
        z drugiej strony, widuje sie na ulicach kobiety w ciazy,
        ubrane w koszmarki z hipermarketow (a nie zawsze idzie to
        w parze z bieda - kobieta wysiadajaca z mezem z nowej
        toyoty chyba ma jakies pieniadze, nie wierze, ze ostatnie
        wydali na auto), rozklapane, brudne szmaciane buty, z
        brudnymi wlosami z 3mies. odrostami na glowie. nie
        wpsomne juz o babakach, ktore w ciazy zra bez
        opamietania, bo to za dziecko i siebie trzeba, a potem
        hoduja 20kg nadwagi.
        jasne, nie do kazdej sie to stosuje, ale sama znam pare.

        ze nie wspomne o specjalistkach, przerzucajacych sie na
        lzejsze papierosy na czas ciazy. bo w ogole rzucic nie
        umieja.


        >Spojrz glebiej docen ludzi za ich osobowosc a nie wyglad
        bo jesli nie
        > czeka Cie w zyciowa lekcja tolerancji.
        to piekne co mowiz martyno, ale czy sama traktujesz to
        jako zasade zyciowa? czy usmiechniesz sie do smierdzacej
        potem i tanimi papierosami, wymalowanej rozowa szmina
        baby w autobusie, ktora chucha ci na kark, bo chce usiasc?

        xx.

        • Gość: renia Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 03.06.02, 19:58
          anexxa napisał(a):

          >
          > >Spojrz glebiej docen ludzi za ich osobowosc a nie wyglad
          > bo jesli nie
          > > czeka Cie w zyciowa lekcja tolerancji.
          > to piekne co mowiz martyno, ale czy sama traktujesz to
          > jako zasade zyciowa? czy usmiechniesz sie do smierdzacej
          > potem i tanimi papierosami, wymalowanej rozowa szmina
          > baby w autobusie, ktora chucha ci na kark, bo chce usiasc?
          >
          > xx.
          >


          ohohohoho! Teraz chyba za daleko pojechalas, w imieniu nawet najbardziej
          zaniedbanych kobiet w ciazy (choc sama nie jestem i nie zamierzam tu mowic o
          sobie) protestuje przeciko takim skrajnym skojarzeniom. Zaniedbana kobieta w
          ciazy, a babsztyl o jakim piszesz ... nie widze zwiazku
          • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 03.06.02, 20:16
            >
            > ohohohoho! Teraz chyba za daleko pojechalas, w imieniu
            nawet najbardziej
            > zaniedbanych kobiet w ciazy (choc sama nie jestem i nie
            zamierzam tu mowic o
            > sobie) protestuje przeciko takim skrajnym skojarzeniom.
            Zaniedbana kobieta w
            > ciazy, a babsztyl o jakim piszesz ... nie widze zwiazku

            zwiazek mialbyc miedzy szlachetna uwaga martyny, ze widzi
            czlowieka w kazdym i nie patrzy przez pryzmat ubioru

            xx.
            • Gość: renia Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 03.06.02, 20:35
              anexxa napisał(a):

              > >
              > zwiazek mialbyc miedzy szlachetna uwaga martyny, ze widzi
              > czlowieka w kazdym i nie patrzy przez pryzmat ubioru
              >
              > xx.

              Ok, ale przepraszam, ty nie widzisz w tym babsztylu czlowieka? A niby co?
              Niestety, trzeba przyjac do wiadomosci, ze nalezymy do gatunku roznorodnych
              egzemplarzy i zarowno ona jaki i ty jestesmy ludzmi, uwazaj na slowa anexxa. bez
              pozdrowien juz tym razem. Wiesz co? najgorzej to jak czlowiek popadnie w takie
              zaslepienie wlasna doskonaloscia, ze kto mniejszy, kto brzydszy, kto gorzej
              pachnie to juz nie czlowiek, kurde, ludzie, co sie dzieje?
              • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 03.06.02, 21:20
                Gość portalu: renia napisał(a):


                > Ok, ale przepraszam, ty nie widzisz w tym babsztylu
                czlowieka? A niby co?

                widze czlowieka, ale nie pojmuje, jak mozna sie nie myc.
                jak mozna nie wyprac bluzki, ktora sie wklada. jak mozna
                zalozyc sandaly na brudne nogi z zarosnieta pieta i
                polamanymi paznokciami.
                przeszkadza mi to. moze niekoniecznie skrzywie sie, wyjde
                z autobka/metra czy tam czego, ale pomysle z niechecia na
                pewno.

                gratuluje wszystkim, ktorzy umieja byc ponad to.


                > Niestety, trzeba przyjac do wiadomosci, ze nalezymy do
                gatunku roznorodnych
                > egzemplarzy i zarowno ona jaki i ty jestesmy ludzmi,

                jestesmy, zgoda. ale nigdzie nie jest napisane, ze
                smierdzaca potem kobita z puszcza pod pacha, wiszaca nade
                mna albo lezaca mi na plecach w autobku ma we mnie
                wywolywac przyjemne odczucia.

                > uwazaj na slowa anexxa.
                bo? wyrazam wlasna opinie, reniu. wolno mi.

                > Wiesz co? najgorzej to jak czlowiek popadnie w takie
                > zaslepienie wlasna doskonaloscia, ze kto mniejszy, kto
                brzydszy, kto gorzej
                > pachnie to juz nie czlowiek, kurde, ludzie, co sie dzieje?

                a ja nie mowie, ze jestem doskonala. czasem mi sie nos
                swieci. czasem sie spoce. czasem mi sie lakier obtlucze.
                mam faldki tluszczu na brzuchu. malo tego, mam cellulitis
                na tylku. i zupelnie nie chcialo mi sie depilowac ud w
                tym tygodniu. ale nie eksponuje tego. dbam o cialo, bo
                ono jest chyba najwazniejszym elementem ubioru.

                i, uprzedzajac ewentualne pytania, w glowie tez cos
                niecos mam.

                xx.

        • Gość: Martyna Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb IP: *.proxy.aol.com 03.06.02, 20:08

          > jesli moge sie wtracic...
          OCZYWISCIE, ZE MOZESZ TP PRZECIEZ DYSKUSJA
          autorce watku nie chodzilo
          > chyba o makijaz i wspaniale ciuchy, tylko o dbanie o siebie-
          tak autorce watku chodzilo o dbanie o siebie ale makijaz i ciuchy to przeciez
          elementy dbania o siebie.

          > nie zaprzeczysz chyba, ze - swiadomie lub nie - oceniamy
          > ludzi po wygladzie? to jest pierwsze wrazenie.

          tak wiekszosc ludzi ocenia ludzi po wygladzie - ja tego nie robie bynajmniej nie
          swiadomie. Ale to od osoby zalezy czy bedzie sie ta ocena przejmowac i zyc pod
          dyktando otoczenia ( np musze miec makijaz , musze byc dobrze ubrana bo otoczenie
          nie inaczej zle mnie oceni i niezaakceptuje) czy tez osoba ma otoczenie " gdzies"
          i sama decyduje jak wyglada czy jest zadbana czy nie , czy jest gruba czy tez
          szczupla
          babakach, ktore w ciazy zra bez
          > opamietania, bo to za dziecko i siebie trzeba, a potem
          > hoduja 20kg nadwagi.

          No i co z tego, ze 20 kilo nadwagi? Boze jakim my zasciankowym spoleczenstwem
          jestesmy. Masz racje najlepiej niech grubasy siedza w domach i nie szykanuja nas
          szczuplych i pieknych z makijazem -swoim grubym widokiem.
          Naprawde ciesze sie i dziekuje Bogu za kazdy dzien, ze nie musze juz mieszkac
          dluzej w nietolerancyjnym, nie akceptujacym odmiennosci spoleczenstwie.

          > >Spojrz glebiej docen ludzi za ich osobowosc a nie wyglad
          > bo jesli nie
          > > czeka Cie w zyciowa lekcja tolerancji.
          > to piekne co mowiz martyno, ale czy sama traktujesz to
          > jako zasade zyciowa? czy usmiechniesz sie do smierdzacej
          > potem i tanimi papierosami, wymalowanej rozowa szmina
          > baby w autobusie, ktora chucha ci na kark, bo chce usiasc?

          Autorka listu nie wspomniala nic na temat zapachu bo mycie,papierosy to jednak
          calkiem odmienny temat niz tusza, makijaz i ciuchy i nie bylo o tym mowy w watku.

          Pozdrawiam

          P.S i NAPRAWDE jestem ciekawa co naprawde Ci przeszkadza, w tym, ze ktos przytyje
          20, czy 30 kilo? Czy wstydzisz sie z nim pokazywac ja po prostu tego nie rozumiem?
          • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 03.06.02, 20:28
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            >
            > > jesli moge sie wtracic...
            > OCZYWISCIE, ZE MOZESZ TP PRZECIEZ DYSKUSJA
            > autorce watku nie chodzilo
            > > chyba o makijaz i wspaniale ciuchy, tylko o dbanie o
            siebie-
            > tak autorce watku chodzilo o dbanie o siebie ale
            makijaz i ciuchy to przeciez
            > elementy dbania o siebie.
            to moze niech autorka sie wypowie, co dokladnie miala na
            mysli - bo gdybanie jest niewskazane przy takich
            dyskusjach, nie uwazasz?

            > tak wiekszosc ludzi ocenia ludzi po wygladzie - ja
            tego nie robie bynajmniej n
            > ie
            > swiadomie. Ale to od osoby zalezy czy bedzie sie ta
            ocena przejmowac i zyc pod
            > dyktando otoczenia ( np musze miec makijaz , musze byc
            dobrze ubrana bo otoczen
            > ie
            > nie inaczej zle mnie oceni i niezaakceptuje) czy tez
            osoba ma otoczenie " gdzie
            > s"
            > i sama decyduje jak wyglada czy jest zadbana czy nie ,
            czy jest gruba czy tez
            > szczupla

            czekaj czekaj. bycie szczuplym/grubym nie podchodzi u
            mnie pod kryterium oceny - nie wymagam od nikogo talii
            kate moss. mialam na mysli raczej panie z polskich
            autobusow, szczegolnie o tej porze roku. jesi wpadniesz
            do wawy, zapraszam na przejazdzke, moze byc np. 517.
            popoludniem proponuje,. ok. 17.00

            > babakach, ktore w ciazy zra bez
            > > opamietania, bo to za dziecko i siebie trzeba, a potem
            > > hoduja 20kg nadwagi.
            >
            > No i co z tego, ze 20 kilo nadwagi? Boze jakim my
            zasciankowym spoleczenstwem
            > jestesmy.
            jestes? bo ja sie za zascianek nie uwazam. ale jak ktos
            sobie z glupoty i nieznajomosci zasad zdrowornych funduje
            koszmarny wyglad i pare schorzen, to nie jest normalne.

            >Masz racje najlepiej niech grubasy siedza w domach i nie
            szykanuja na
            > s
            > szczuplych i pieknych z makijazem -swoim grubym widokiem.

            powiedzialam tak? nie. zatem nie wkladaj mi niemoich slow
            w usta, poprosze. nie mam nic przeciwko nagrubszym
            ludziom, ale zal mi tych, ktorzy z lenistwa funduja sobie
            wiencowke i problemy ze stawami. pracuje z jedna taka
            dziewczyna i wierz mi, ona do szczesliwych nie nalezy.

            i zapewniam, nie dlatego, ze ja ja szykanuje.

            > Naprawde ciesze sie i dziekuje Bogu za kazdy dzien, ze
            nie musze juz mieszkac
            > dluzej w nietolerancyjnym, nie akceptujacym odmiennosci
            spoleczenstwie.

            zle trafiasz, jesli pijesz do mnie. jestem tolerancyjna.
            i nie bede wyliczac, jak to sie objawia, bo nie zamierzam
            niczego udowadniac.

            chcialabym ci tylko radzic, zebys nie wyciagala
            pochopnych wnioskow.

            > Autorka listu nie wspomniala nic na temat zapachu bo
            mycie,papierosy to jedn
            > ak
            > calkiem odmienny temat niz tusza, makijaz i ciuchy i
            nie bylo o tym mowy w watk
            > u.

            ale skoro nie ocenia sie ludzi po wygladzie, to chyba
            takze kryterium zapachu powinno sie brac pod uwage?

            myslalam, ze to oczywiste.

            > P.S i NAPRAWDE jestem ciekawa co naprawde Ci
            przeszkadza, w tym, ze ktos przyty
            > je
            > 20, czy 30 kilo? Czy wstydzisz sie z nim pokazywac ja
            po prostu tego nie rozumi
            > em?

            zrozum, ja nie mysle "co ludzie powiedza". gdybym myslala
            w ten sposob, wielu rzeczy bym sie w zyciu nie odwazyla
            zrobic - ale nie o tym mowimy.

            jesli moja kolezanka nagle przytyje ponad miare i zacznie
            miec problemy z dotrzymaniem mi kroku na spacerze,
            zacznie mi sie zalic, ze nie moze sobie dopasowac
            ciuchow, zaslabnie na ulicy raz i drugi - zasugeruje jej,
            ze to problemy zdrowotne wywolane otyloscia.

            z drugiej strony, moja najlepsza przyjaciolka ostatnio
            bardzo schudla - na skutek spietrzenia stresujacych
            sytuacji (zerwanie zareczyn, obrona pracy, egzamin na
            aplikacje, stres w miejscu pracy). wyobraz sobie, ze nie
            zachwycilam sie jej chudoscia.

            xx.

            • Gość: Martyna Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb IP: *.proxy.aol.com 03.06.02, 21:04


              Oczywiscie bycie grubym jest niezdrowe ale nie zauwazylas, ze w naszym
              spoleczenstwie to grubasy sa szykanowane jak ktos pali i sie powoli zabija to
              ok, jak ktos upija sie co tydzien to tez ok. - tylko wszyscy wkolo nagle
              martwia sie o zdrowie grubasow. Nie pisze o tym w odniesieniu do Ciebie tylko
              do ogolu.
              Grubas glupi, nie dbajacy o zdrowie leniwiec bo nie chce mu sie odchudzac.
              Palacz powszechnie akceptowany a nawet jego glupota traktowana jest z
              przymruzeniem oka.
              Cie kawe jak bys zareagowala gdyby np spotkalabys swietnego, przystojnego
              faceta po prostu dech zapiea i on wybralby grubsza od Ciebie o 30 kilo
              kolezanke . Czy nie myslala bys , ze taka gruba a wybral ja a przeciez wszyscy
              maja prawo do szczescia.
              • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 03.06.02, 21:12
                Gość portalu: Martyna napisał(a):

                >
                >
                > Oczywiscie bycie grubym jest niezdrowe ale nie
                zauwazylas, ze w naszym
                > spoleczenstwie to grubasy sa szykanowane jak ktos pali
                i sie powoli zabija to
                > ok, jak ktos upija sie co tydzien to tez ok. - tylko
                wszyscy wkolo nagle
                > martwia sie o zdrowie grubasow. Nie pisze o tym w
                odniesieniu do Ciebie tylko
                > do ogolu.

                a, to juz bywa. za ogol nie odpowiadam.

                > Grubas glupi, nie dbajacy o zdrowie leniwiec bo nie
                chce mu sie odchudzac.
                > Palacz powszechnie akceptowany a nawet jego glupota
                traktowana jest z
                > przymruzeniem oka.

                nie przesadzaj. ostatnio zarzadca budynku, w ktorym
                pracuje, wprowadzil zakaz palenia. i bardzo dobrze,
                nareszcie schodzac po schodach (dla zdrowia, zeby troche
                poprzebierac nogami po 8 godzinach a tylku a nie wozic
                sie winda) nie wpadam w chmure dymu.

                > Cie kawe jak bys zareagowala gdyby np spotkalabys
                swietnego, przystojnego
                > faceta po prostu dech zapiea i on wybralby grubsza od
                Ciebie o 30 kilo
                > kolezanke . Czy nie myslala bys , ze taka gruba a
                wybral ja a przeciez wszyscy
                > maja prawo do szczescia.

                nie wiem, nie umiem na to odpowiedziec. to nie jest
                przeciez takie jednowymiarowe.

                ale gdyby wybral tamta z uwagi na wyglad, to i tak nie ma
                o czym mowic - nie mialabym szans u wielbiciela obfitosci.

                a gdyby wybral ja, bo ma lepszy charakter, lepiej sie z
                na na zeglarstwie czy co tam on lubi a mnie nie obchodzi,
                albo bo jest lepsza w lozku - no coz, trudno. tego kwiatu
                pol swiatu.

                xx.

            • Gość: ana Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 03.06.02, 21:23
              po prostu okropna jesteś, dzięki Bogu nie spotykam takich ludzi jak ty, czepiasz
              się słow Martyny, ale przykro mi - czuję dokładnie to samo. zaścianek.pa.
              • Gość: renia Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 03.06.02, 21:37
                Gość portalu: ana napisał(a):

                > po prostu okropna jesteś, dzięki Bogu nie spotykam takich ludzi jak ty, czepias
                > z
                > się słow Martyny, ale przykro mi - czuję dokładnie to samo. zaścianek.pa.

                Do kogo to mowisz?
                • Gość: ana Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 03.06.02, 21:46
                  fajnie
                  • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 04.06.02, 10:04
                    Gość portalu: ana napisał(a):

                    > fajnie
                    taka krotka odpowiedz i w dodatku nie w tym miejscu, co
                    trzeba... ana, lamiesz mi serce. a ja sie tak staralam,
                    tak bardzo chcialam zmyc pietno zascianka!

                    powiedz cos jeszcze kochana. chce ogrzac sie w cieple
                    twojej wiedzy i obycia.

                    xx.
              • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 03.06.02, 21:37
                Gość portalu: ana napisał(a):

                > po prostu okropna jesteś, dzięki Bogu nie spotykam
                takich ludzi jak ty,
                > czepias
                > z
                > się słow Martyny, ale przykro mi - czuję dokładnie to
                samo.

                i dlaczego jestem okropna? bo mam inne zdanie, czy raczej
                dlatego, ze je wyrazam?
                a ze czujesz to, co martyna - rewelacja. ciesze sie twoim
                szczesciem.

                > zaścianek.

                szybki rachunek sumienia - co ja powiedzialam takiego, ze
                jestem (niegramatycznie) uwazana za zascianek?
                przeszkadza mi, jak ktos wpedza sie w chorobe.
                przeszkadza mi, jak ktos cuchnie i ewidentnie nie dba o
                siebie.

                cholera, faktycznie. co ja narobilam.

                rany! przeciez na dodatek dbam o siebie. zeby tylko
                sasiedzi nie gadali, to musi byc dlatego.

                koniec z tym. koniec z zasciankowoscia, dulszczyna,
                koltunstwem i "malymi miasteczkami" jak ze slynnego ongis
                wierszyka.

                od jutra bede prawdziwa kobieta-obywatelka swiata.
                nie bede myla wlosow.
                nie bede myla twarzy, makijaz wykonam jakas zablakana
                szminka w losowym kolorze. troche rozmaze, zeby nie bylo
                zbyt perfekcyjnie.
                ten podkoszulek, w ktorym wychodze bawic sie z psem,
                zaloze jutro do pracy.
                mam nadzieje, ze odpadnie mi tips albo moze dwa i ze
                przejscie po brudnym piachu nada moim stopom (cholernie
                zadbane, musze sobie przytluc paznokiec, moze zacznie
                schodzic) ten pozadany wyglad.
                i koniecznie pojde na basen bez klapek. moze zlapie
                grzybice. w sam raz do tych nowych butow, tylko oderwe
                jeden pasek, strasznie porzadnie wygladaja.

                ana, mam nadzieje, ze to mi pozwoli wyrwac sie z tych
                zasciankowych stereotypow.

                xx.
      • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 09:10
        Gość portalu: Martyna napisał(a):

        >
        >
        > Moze jeszcze hipopotamy powinny przepraszac, ze nie zrobily makijazu
        > inarazily Twoj wyrafinowany zmysl estetyczny lub tez powinny konsultowac z Toba
        >
        > stroj i sposob chodzenia.
        > Mow co chcesz ale ton twojego postu jest obrazliwy obrazanie i nazywanie ich hi
        > [popotanami jest niemile i bez klasy.
        > Podejrzewam, ze masz okolo 24-26 lat wiec jeszcze w zyciu masz czas i nauczysz
        > sie , ze sa wazniejsze sprawy i elementy niz wyglad , makijaz i wspaniale
        > ciuchy.Spojrz glebiej docen ludzi za ich osobowosc a nie wyglad bo jesli nie
        > czeka Cie w zyciowa lekcja tolerancji.

        Ech, moja droga trafiłaś jak kulą w płot!!! Ja o higienie, estetyce - ty o
        osobowości i wspaniałych ciuchach...
        Moja rada, jeśli masz coś skomentować, to przeczytaj to uważnie i ZE ZROZUMIENIEM.
        Pozdrawiam.
    • Gość: FI Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 23:36
      flora1 napisał(a):

      > Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie???

      oczywiście, że nie wszystkie, ale niektóre brzydną mimo woli i najlepszych chęci
      a odpowiedzialne są za to hormony, często psuje się bardzo cera i tłuszczą włosy,
      człowiek się bardziej poci itp.

      > W pracy obserwuję dwie ciężarne i widzę, że z każdym dniem coraz mniej zależy
      > im na wyglądzie, delikatnie mówiąc są lekko zaniedbane. Co się dzieje z tymi
      > dziewczynami? czy to buzowanie hormonów aż tak zniechęca je do umycia włosów
      > lub delikatnego makijażu?

      Faktycznie nic nieusprawiedliwia nieumycia się, codzienna higiena całego ciała
      jest obowiązkowa! (szczególnie w ciąży)

      Nie wspomnę już o stroju, jak nie rozciągnięty
      > podkoszulek pożyczony od męża, to sukienki ze strechu, które powyżej szóstego
      > miesiąca ciąży wydają się nie na miejscu...

      co do stroju to każdy ma odmienne zdanie np. jedni sądzą, że wyeksponowany brzuch
      ciężarnej wygląda fajnie a inni, że powinien być schowany w fałdach workowatej
      sukienki, cóż ile ludzi tylke zdań na ten temat.


      > Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wysiłku
      > fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad tym nie
      > można zapanować???

      I tu muszę stwierdzić, że powyższe stwierdzenie jest nieco złośliwe i
      niesprawiedliwe. Jak napisałaś nigdy nie byłaś w ciąży i dopóki nie będziesz to
      się nie przekonasz jak to jest dźwigać kilku (kilkunasto)kilogramowy brzuchol
      przed sobą, na dwóch spuchniętych nogach. Do tego dochodzi solidny ból w krzyżu,
      czasem bóle w dole brzucha, parcie na pęcherz, a w 8-9 miesiącu po prostu nie da
      się siedzieć inaczej niż z szeroko rozstawionymi nogami, poza tym to jest jedyna
      pozycja nie utrudniająca krążenia w nogach (bo rosnąca macica uciska wiele
      organów i naczyń krwionośnych)

      > Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży i nie znam tego uczucia jak to jest gdy pod
      > sercem nosi się malutkiego człowieczka, więc pytanie kieruję do tych kobiet
      > które to przechodziły, czy naprawdę w ciąży "nic się nie chce" aż do tego
      > stopnia??? Czy każda was tak wyglądała???

      Nie każda tak wyglądała. Chciałam tu napisać, że każda kobieta jet inna i inaczej
      przez ciążę przechodzi, i nie wszystko od kobiety zależy, co oczywiście nie
      znaczy, że ma o zupełnie o siebie zupełnie niedbać. Tak jak "syty nie zrozumie
      głodnego" tak Ty teraz nie zrozumiesz co czują ciężarne koleżanki. Ja doskonale
      pamiętam uczucie tak wielkiego zmęczenia, że nie byłam w stanie zrobić dosłownie
      nic a chciałam, pamiętam te wszytkie bóle i niewygody po prostu nie do opisania
      dla osoby, która ich nie doświadczyła. Ja z całej siły dbałam o siebie, nigdy nie
      zapominałam o makijażu, fryzurze, pływanie, spacery itp. i Tobie również to radzę
      ale przyknij oko na zaniedbane koleżanki, myśle, że patrzeć trzeba przede
      wszytskim na siebie.

      • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 08:58
        Gość portalu: FI napisał(a):

        > flora1 napisał(a):
        >
        > > Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie?
        > ??
        >
        > oczywiście, że nie wszystkie, ale niektóre brzydną mimo woli i najlepszych chęc
        > i
        > a odpowiedzialne są za to hormony, często psuje się bardzo cera i tłuszczą włos
        > y,
        > człowiek się bardziej poci itp.
        >
        > > W pracy obserwuję dwie ciężarne i widzę, że z każdym dniem coraz mniej zal
        > eży
        > > im na wyglądzie, delikatnie mówiąc są lekko zaniedbane. Co się dzieje z ty
        > mi
        > > dziewczynami? czy to buzowanie hormonów aż tak zniechęca je do umycia włos
        > ów
        > > lub delikatnego makijażu?
        >
        > Faktycznie nic nieusprawiedliwia nieumycia się, codzienna higiena całego ciała
        > jest obowiązkowa! (szczególnie w ciąży)
        >
        > Nie wspomnę już o stroju, jak nie rozciągnięty
        > > podkoszulek pożyczony od męża, to sukienki ze strechu, które powyżej szóst
        > ego
        > > miesiąca ciąży wydają się nie na miejscu...
        >
        > co do stroju to każdy ma odmienne zdanie np. jedni sądzą, że wyeksponowany brzu
        > ch
        > ciężarnej wygląda fajnie a inni, że powinien być schowany w fałdach workowatej
        > sukienki, cóż ile ludzi tylke zdań na ten temat.
        >
        >
        > > Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wys
        > iłku
        > > fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad ty
        > m nie
        > > można zapanować???
        >
        > I tu muszę stwierdzić, że powyższe stwierdzenie jest nieco złośliwe i
        > niesprawiedliwe. Jak napisałaś nigdy nie byłaś w ciąży i dopóki nie będziesz to
        >
        > się nie przekonasz jak to jest dźwigać kilku (kilkunasto)kilogramowy brzuchol
        > przed sobą, na dwóch spuchniętych nogach. Do tego dochodzi solidny ból w krzyżu
        > ,
        > czasem bóle w dole brzucha, parcie na pęcherz, a w 8-9 miesiącu po prostu nie d
        > a
        > się siedzieć inaczej niż z szeroko rozstawionymi nogami, poza tym to jest jedyn
        > a
        > pozycja nie utrudniająca krążenia w nogach (bo rosnąca macica uciska wiele
        > organów i naczyń krwionośnych)
        >
        > > Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży i nie znam tego uczucia jak to jest gdy po
        > d
        > > sercem nosi się malutkiego człowieczka, więc pytanie kieruję do tych kobie
        > t
        > > które to przechodziły, czy naprawdę w ciąży "nic się nie chce" aż do tego
        > > stopnia??? Czy każda was tak wyglądała???
        >
        > Nie każda tak wyglądała. Chciałam tu napisać, że każda kobieta jet inna i inacz
        > ej
        > przez ciążę przechodzi, i nie wszystko od kobiety zależy, co oczywiście nie
        > znaczy, że ma o zupełnie o siebie zupełnie niedbać. Tak jak "syty nie zrozumie
        > głodnego" tak Ty teraz nie zrozumiesz co czują ciężarne koleżanki. Ja doskonale
        >
        > pamiętam uczucie tak wielkiego zmęczenia, że nie byłam w stanie zrobić dosłowni
        > e
        > nic a chciałam, pamiętam te wszytkie bóle i niewygody po prostu nie do opisania
        >
        > dla osoby, która ich nie doświadczyła. Ja z całej siły dbałam o siebie, nigdy n
        > ie
        > zapominałam o makijażu, fryzurze, pływanie, spacery itp. i Tobie również to rad
        > zę
        > ale przyknij oko na zaniedbane koleżanki, myśle, że patrzeć trzeba przede
        > wszytskim na siebie.

        NARESZCIE, jedyna osoba, która potraktowała mój post tak jak tego pragnęłam!
        dziękuję!!!
        Ja powoli dojrzewam do macierzyństwa, jestem jedną z tych lekko przestraszonych
        trzydziestolatek, które drobiazgowo przygotowują się i planują swoje pierwsze a
        zarazem ostatnie dziecko. Dlatego interesuje mnie dosłownie wszystko co się
        dzieje z kobietą w stanie błogosławionym. Rozjaśniłaś mi trochę w głowie, teraz
        już wiem, że nie jest to takie proste...
        Może faktycznie powinnam spojrzeć na moje ciężarne koleżanki z wiekszą
        wyrozumiałością...
        Serdecznie pozdrawiam :-)))

        P.S. Jeśli będę musiała siedzieć w pracy z szeroko rozstawionymi nogami, to
        zrobię to tak, aby moim kolegom z pokoju zaoszczędzić wrażeń wizualnych ;-)))


        • Gość: FI Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 10:53
          Droga Floro, wystraszona trzydziestolatko planująca dzidziusia, nie bój się
          ciąży! Na pewno wszystko będzie dobrze, Ty będziesz przecież o siebie dbała,
          prawda? Ładnie się ubierzesz, zadbasz o dobre samopoczucie (radzę pływanie i to
          przez całą ciążę, jak najwięcej), nie będziesz się przesadnie objadać itp.
          BĘDZIESZ WYGLĄDAĆ INACZEJ NIŻ TWOJE KOLEŻANKI. Pdejrzewam, że boisz się, że
          ludzie będą na Ciebie patrzyli tak jak ty teraz na nie. Ale akurat (poza
          innymi rzeczami) masz wpływ na to jak ludzie Cię odbierają. Zamiast narzekać
          np. na niedogodności ciąży lepiej się usmiechnąć i od razu wszystkim się robi
          milej.
          pozdrawiam pa pa
          • flora1 FI - dziękuję :-))) 04.06.02, 11:42
    • Gość: Ala Re: NIE MASZ ZIELONEGO POJECIA...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.06.02, 02:49
      Mysle, ze niektore kobiety w ciazy dbaja o siebie podwojnie lepiej, aby
      zrekompensowac sobie zle samopoczucie. Z twojej wypowiedzi bije jednak pewna
      zlosc i agresja skierowana pod ich adresem nieadekwatna do problemu. Kazdemu
      mozna zawsze przypiac jakas latke( tobie rowniez i niekoniecznie musi to sie
      wiazac ze stanem faktycznym). Oczywiscie nie masz zielonego pojecia co czuje i
      jak czuje sie kobieta bedaca w ciazy. Radze ci wiec wez sobie kilkukilogramowy
      ciezar i uwiaz go sobie w pasie( tylko taki wielkoscia dorownujacy ciezarnemu
      brzuchowi) i rob z tym wielokilogramowym ciezarem wszystko: sprzataj, rob
      zakupy, schylaj sie, wchodz po schodach, zawiazuj sznurowki, siedz przy biurku
      przez kilka godzin z rzedu, wchodz do autobusu itp. Bedziesz wowczas tylko
      miala i tak namiastke trudnosci natury zewnetrznej, bo wymioty, bole
      kregoslupa, spuchniete nogi,poniesione cisnienie czy lek ze zaszkodzisz czyms
      dziecku nie beda cie dotyczyc. Ps. Zwroc uwage jaka przyjmiesz poze przy
      siedzeniu. Wiecej tolerancji i zrozumienia dla innych, bo i ty kiedys mozesz
      sie stac taka zle wygladajaca, sapiaca ciezarna...
      • Gość: Kasia Re: NIE MASZ ZIELONEGO POJECIA...... IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 10:23
        Ala , bez przesady.Przecież w ostatnich tygodniach ciąży nie sprzątasz jak
        oszalała , nie robisz ciężkich zakupów i przeważnie większość kobiet jest już
        na zwolnieniu , a nie przy biurku wiele godzin.Tym bardziej właśnie jak się żle
        czuje.A bóle kręgosłupa , mdłości i wymioty nie trwają całą ciążę, a na pewno
        nie non stop.Chyba żadna kobieta nie odczuwa naraz tych wszystkich
        dolegliwości , które opisałaś.Nie demonizuj.
        • Gość: Ala Re: NIE MASZ ZIELONEGO POJECIA......Kasia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.02, 17:44
          Nie o to chodzilo aby autorka watku poznala dokladny przebieg ciazy, lecz aby
          zrozumiala jak ktos moze sie czuc bedac w niej i jakie wiaza sie z tym
          obciazenia. To co napisalam nie jest w najmniejszym stopniu przesadzone, bo ja
          wcale nie zakladalam ze wszystkie uciazliwosci sa udzialem kazdej kobiety w
          kazdym momencie tych 9 miesiecy. Nie powiesz chyba ze kobieta ciezarna
          powiedzmy poczawszy od 6-7 miesiaca przestaje robic cokolwiek. Ja na przyklad
          jezdzilam samochodem tylko z 5 dniowa przerwa na cesarke. Nie powiesz wiec
          chyba ze jazda z takim brzuchem byla tu ulatwieniem. Z powrotem wsiadlam za
          kolko w szostej dobie po operacji( jeszcze ze szwami na brzuchu). To samo
          dotyczy chyba wchodzenia po schodach, schylania sie jak cos upadnie, ubierania,
          czyli zadnych ekstrawaganckich czynnosci.
    • ewaa76 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 07:54
      Witam
      Chciałabym również napisać parę słów na ten temat. Nie byłam jeszcze w ciąży
      więc nie mam własnych doświadczeń z takiego okresu.
      Uczono mnie już w szkole podstawowej czegoś takiego jak higiena, higiena
      żywienia, higiena nauki, higiena pracy ... Jest też higiena życia. Uważam że
      każdy mądry człowiek wie co to jest, wielu ze zwykłego lenistwa albo prostactwa
      nie stosuje tego. Są osoby kierujące się dewizą "jakim żeś mnie Panie Boże
      stworzył takim masz". Uważam że każdy inteligentny i współczesny człowiek
      powinien wiedzieć do czego służą środki czystości, kosmetyki. Wiele nie trzeba
      żeby wyglądać schludnie. Wiem z doswiadczenia co to jest walka z nadwagą,
      pryszczami itp. Ale nie toleruję niedbalstawa i niechlujstwa. Nic, nawet
      zaawansowana ciąża nie zwalnia kulturalnego człowieka od zachowania minimum
      higieny. Wiadomo, że nie każdy ma urodę modelki i fortune na modne ciuchy. Ale
      każdego stać na mydło za 1 zł, szampomn za 5 i proszek do prania. A uśmiech to
      już nic nie kosztuję nawet w ciąży.
      • Gość: Angel Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: 212.244.106.* 04.06.02, 09:44
        Jesli dziewczyna zawsze o siebie dba będzie dbała i w ciąży.Nawet duzo
        bardziej. I naprawdę nie chodzi o super makijaż czy ciuchy- chodzi o estetykę
        ogólną - czystośc , świezość ( te wymieniane juz 100 razy tłuste włosy!),dobrze
        dobrany strój ( nie legginsy i podkoszulka !),lekki makijaż , depilację.
        Moja koleżanka Iwonka , dzisiaj szczęsliwa mama rocznego synka pracowała do
        ostatniej chwili i wszyscy się śmiali że gdyby nie sobota Iwonka urodziłaby w
        pracy. Uczestniczyła w spotkaniach ,zebraniach , szkoleniach . Wglądała
        prześlicznie -fryzura , makijaz, ciuchy ( kiedy zobaczyłam jej CIĄŻOWĄ letnia
        błękitną garsonkę ....),manicure, usmiechała się do ludzi i zawsze powtarzała
        ze nie jest chora tylko w ciązy i nie widzi powodu żeby traktowac ją
        specjalnie.
      • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 04.06.02, 10:05
        ewaa76 napisał(a):


        > nie stosuje tego. Są osoby kierujące się dewizą "jakim
        żeś mnie Panie Boże
        > stworzył takim masz". Uważam że każdy inteligentny i
        współczesny człowiek
        > powinien wiedzieć do czego służą środki czystości,
        kosmetyki. Wiele nie trzeba
        > żeby wyglądać schludnie. Wiem z doswiadczenia co to
        jest walka z nadwagą,
        > pryszczami itp. Ale nie toleruję niedbalstawa i
        niechlujstwa. Nic, nawet
        > zaawansowana ciąża nie zwalnia kulturalnego człowieka
        od zachowania minimum
        > higieny. Wiadomo, że nie każdy ma urodę modelki i
        fortune na modne ciuchy. Ale
        > każdego stać na mydło za 1 zł, szampomn za 5 i proszek
        do prania. A uśmiech to
        > już nic nie kosztuję nawet w ciąży.

        swiete slowa, ewo. stawiam cytronete, w sam raz przy tej
        pogodzie;)

        xx.
    • zlotyrybek Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 11:07
      flora1 napisał(a):

      > Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie???
      > W pracy obserwuję dwie ciężarne i widzę, że z każdym dniem coraz mniej zależy
      > im na wyglądzie, delikatnie mówiąc są lekko zaniedbane. Co się dzieje z tymi
      > dziewczynami? czy to buzowanie hormonów aż tak zniechęca je do umycia włosów
      > lub delikatnego makijażu? Nie wspomnę już o stroju, jak nie rozciągnięty
      > podkoszulek pożyczony od męża, to sukienki ze strechu, które powyżej szóstego
      > miesiąca ciąży wydają się nie na miejscu...
      > Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wysiłku
      > fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad tym nie
      >
      > można zapanować???
      > Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży i nie znam tego uczucia jak to jest gdy pod
      > sercem nosi się malutkiego człowieczka, więc pytanie kieruję do tych kobiet
      > które to przechodziły, czy naprawdę w ciąży "nic się nie chce" aż do tego
      > stopnia??? Czy każda was tak wyglądała???

      Flora - jesteś żenująca. Proponuję juz zajść w ciążę i sprawdzić jak to jest.
      Nawet mi się nie chce z Tobą gadać. Może zaproponuj szpilki ? tak fajnie się
      wygląda...
      • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 11:31
        zlotyrybek napisał(a):

        > flora1 napisał(a):
        >
        > > Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie?
        > ??
        > > W pracy obserwuję dwie ciężarne i widzę, że z każdym dniem coraz mniej zal
        > eży
        > > im na wyglądzie, delikatnie mówiąc są lekko zaniedbane. Co się dzieje z ty
        > mi
        > > dziewczynami? czy to buzowanie hormonów aż tak zniechęca je do umycia włos
        > ów
        > > lub delikatnego makijażu? Nie wspomnę już o stroju, jak nie rozciągnięty
        > > podkoszulek pożyczony od męża, to sukienki ze strechu, które powyżej szóst
        > ego
        > > miesiąca ciąży wydają się nie na miejscu...
        > > Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wys
        > iłku
        > > fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad ty
        > m nie
        > >
        > > można zapanować???
        > > Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży i nie znam tego uczucia jak to jest gdy po
        > d
        > > sercem nosi się malutkiego człowieczka, więc pytanie kieruję do tych kobie
        > t
        > > które to przechodziły, czy naprawdę w ciąży "nic się nie chce" aż do tego
        > > stopnia??? Czy każda was tak wyglądała???
        >
        > Flora - jesteś żenująca. Proponuję juz zajść w ciążę i sprawdzić jak to jest.
        > Nawet mi się nie chce z Tobą gadać. Może zaproponuj szpilki ? tak fajnie się
        > wygląda...

        A ja ci proponuję żebyś nie usprawiedliwiała ciążą lenistwa i braku higieny
        innych, a skoro "klub tłustych włosów" jest ci aż tak bliski, to życzę
        powodzenia.
        Pozdrawiam.

        • zlotyrybek Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 11:48
          Nie kochana. Ja byłam 2 razy w ciąży i wyglądałam śpiewająco, bo tak się czułam
          i miałam na to czas.
          Natomiast nie toleruję (oprócz braku higieny) rozkapryszonych panieniek, co to
          im przeszkadza ciężarna bez makijażu.
          Jak już urodzisz to się pochwal jak między jednym rzyganiem a drugim robiłaś
          manicure. Znam takie przypadki, Robaczku, więc nie myl pojęć. Znam też kilka
          przypadków dziewczyn nie będących w ciąży a wyglądających jak oflegi. Ale to ci
          jakoś nie przeszkadza, pomimo znacznie wyższego odsetka takich przypadków.
          Ja niczego nie usprawiedliwiam ciążą - to ty o ciąży teoretyzujesz.

          Lepiej wracaj do lekcji, bo nie zdasz znowu w tym roku.
          Pozdrawiam
          • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 04.06.02, 12:07
            zlotyrybek napisał(a):

            > Nie kochana. Ja byłam 2 razy w ciąży i wyglądałam
            śpiewająco, bo tak się czułam
            >
            > i miałam na to czas.
            i gratulacje. mam nadzieje, ze tez bede dobrze znosic
            ewentualna ciaze - moja matka bardzo dobrze znosila, moze
            to tez sie dziedziczy?:)

            > Natomiast nie toleruję (oprócz braku higieny)
            rozkapryszonych panieniek, co to
            > im przeszkadza ciężarna bez makijażu.

            mnie przeszkadza niedomyta kobieta. niezaleznie od tego,
            czy w ciazy, czy nie.

            > Jak już urodzisz to się pochwal jak między jednym
            rzyganiem a drugim robiłaś
            > manicure.
            err, chyba nie 9 miesiecy trwaja mdlosci? tylko pierwszy
            trymestr, prawda, dwukrotna matko?
            no, chyba ze ma sie ciaze zagrozona i lezy sie w lozku.
            ale zawsze moze ktos przyjsc i zrobic paznokcie, umyc wlosy.

            >Znam też kilka
            > przypadków dziewczyn nie będących w ciąży a
            wyglądających jak oflegi. Ale to ci
            >
            > jakoś nie przeszkadza, pomimo znacznie wyższego odsetka
            takich przypadków.

            twoja przedmowczyni nic takiego nie powiedziala. podaj
            sobie rece z martyna, obydwie wyciagacie pochopne wnioski...

            > Ja niczego nie usprawiedliwiam ciążą - to ty o ciąży
            teoretyzujesz.
            a co,wolno mowic tylko o tym, co sie przezylo? to pewnie
            nie czytasz wielu ksiazek. bo wiesz, jak autorka pisze w
            harlequinie, ze boski seks i 3min. orgazm, to
            niekoniecznie musiala to przezyc. nie przeszkadza ci
            takie cos?

            > Lepiej wracaj do lekcji, bo nie zdasz znowu w tym roku.

            a ja ci, zlota rybko, polece herbatke z melisa. albo
            zielona, jasminowa. bo jak w tym swietnym humorze wrocisz
            do dzieci i meza, to jak nic awantura gotowa. a za 20 lat
            twoj pierworodny napisze, jaka bylas toksyczna matka. i
            bedzie ci wstyd, ze tak sie zapienilas od zwyklej wymiany
            zdan miedzy dwoma anonimowymi osobami na nicniezznaczacym
            forum.

            xx.
            • zlotyrybek Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 04.06.02, 12:09
              Przykro mi - jestem spokojna jak tonąca krowa.
              A Twoja demagogia do mnie nie przemawia.
              Pozdrowionka
              • anexxa Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 04.06.02, 12:55
                zlotyrybek napisał(a):

                > Przykro mi - jestem spokojna jak tonąca krowa.
                > A Twoja demagogia do mnie nie przemawia.

                Demagogia (z greckiego demagogia - kierowanie ludem),
                wpływanie na uczucia i nastroje społeczne i polityczne
                nieuświadomionych mas poprzez odwoływanie się do emocji,
                często nadmiernych oczekiwań w celu osiągnięcia własnych
                celów. Jakakolwiek akcja obliczona na łatwy efekt lub
                poklask.
                [za encyklopedia wiem.pl]

                przykro mi, ze czujesz sie nieuswiadomiona masa, ale ja
                nie planuje osiagnac niczego z tytulu tej dyskusji.
                poklask kogokolwiek tez nie jest mi potrzebny.

                wiec moze pomysl chwile, zanim uzyjesz jednego z tych
                madrze brzmiacych slow.

                pozdrawiam tez,

                xx.

                • zlotyrybek Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedb 05.06.02, 10:01
                  anexxa napisał(a):

                  > zlotyrybek napisał(a):
                  >
                  > > Przykro mi - jestem spokojna jak tonąca krowa.
                  > > A Twoja demagogia do mnie nie przemawia.
                  >
                  > Demagogia (z greckiego demagogia - kierowanie ludem),
                  > wpływanie na uczucia i nastroje społeczne i polityczne
                  > nieuświadomionych mas poprzez odwoływanie się do emocji,
                  > często nadmiernych oczekiwań w celu osiągnięcia własnych
                  > celów. Jakakolwiek akcja obliczona na łatwy efekt lub
                  > poklask.
                  > [za encyklopedia wiem.pl]
                  >
                  > przykro mi, ze czujesz sie nieuswiadomiona masa, ale ja
                  > nie planuje osiagnac niczego z tytulu tej dyskusji.
                  > poklask kogokolwiek tez nie jest mi potrzebny.
                  >
                  > wiec moze pomysl chwile, zanim uzyjesz jednego z tych
                  > madrze brzmiacych slow.
                  >
                  > pozdrawiam tez,
                  >
                  > xx.
                  >

                  Oj, coż za erudycja (sprawdź następne)
                  PA

          • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 12:09
            zlotyrybek napisał(a):

            > Nie kochana. Ja byłam 2 razy w ciąży i wyglądałam śpiewająco, bo tak się czułam
            >
            > i miałam na to czas.
            > Natomiast nie toleruję (oprócz braku higieny) rozkapryszonych panieniek, co to
            > im przeszkadza ciężarna bez makijażu.
            > Jak już urodzisz to się pochwal jak między jednym rzyganiem a drugim robiłaś
            > manicure. Znam takie przypadki, Robaczku, więc nie myl pojęć. Znam też kilka
            > przypadków dziewczyn nie będących w ciąży a wyglądających jak oflegi. Ale to ci
            >
            > jakoś nie przeszkadza, pomimo znacznie wyższego odsetka takich przypadków.
            > Ja niczego nie usprawiedliwiam ciążą - to ty o ciąży teoretyzujesz.
            >
            > Lepiej wracaj do lekcji, bo nie zdasz znowu w tym roku.
            > Pozdrawiam

            Kolejna nawiedzona, która zanim uważnie przeczyta już wydaje osąd ;-(((

            • ada1 To może ja podsumuję... 04.06.02, 12:37
              Chyba jako jedna z nielicznych przeczytałam wszystkie posty od początku do
              końca. W związku z tym, chciałabym podsumować.
              Autorka tego wątku zadaje retoryczne pytanie: "czy kobieta, która przed ciążą
              była super zadbana i zrobiona na maxa, jest w pełni usprawiedliwona, gdy będąc
              w ciąży kompletnie zaniedbuje swój wygląd zewnętrzny???".
              Oczywiście jak w każdej dyskusji zdania są podzielone, jednak reasumując
              wszystkie wypowiedzi, szala przechyla się na stronę tych, które twierdzą, że
              CIĄŻA USPRAWIEDLIWIA NIECHLUJNY WYGLĄD!!!
              Zastanawiająca jest, występująca w tych wypowiedziach złość i agresja, czyżby
              ciężarne otrzymały niezbywalne prawo do niechlujnego wyglądu i dodatkowo
              całkowity zakaz krytyki???

              P.s. Floro, popełniłaś duży błąd przyznając się do tego, że nie rodziłaś, tym
              samym dałaś silny argument uciemiężonym matkom-polkom, że nie masz prawa do
              własnego zdania na ten temat. Trzymaj się ciepło, mam nadzieję że niedługo
              dołączysz do mojego klubu "Klubu Atrakcyjnych Ciężarówek"!!!
            • zlotyrybek Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 12:47
              Ty, Floro, wydałaś osąd na podstawie dużego brzucha. A może po prostu zapytasz
              swoich koleżanek dlaczego tak wyglądają ? Możesz rozszerzyć krąg dociekań na
              większe forum - nie ograniczaj się do "ciężarówek". Np.
              1. Dlaczego kobiety sprzedające ziemniaki na bazarze wyglądają niechlujnie ?
              2. Dlaczego pan nalewający benzynę na stacji paliw jest nieuczesany ?
              3. Dlaczego matki 2 latków nie mają pięknych paznokci ?
              4. Dlaczego matki 3 miesięcznych niemowląt nie chodzą na wysokich obcasach
              (przeciez już urodziły!!) ?
              5. Dlaczego "kury domowe" nie są zawsze piękne ?

              Jak widzisz masz szerokie pole do popisu. Jest jeszecze wiele tematów na które
              można poteoretyzować.
              Najlepszego.
              • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 12:53
                zlotyrybek napisał(a):

                > Ty, Floro, wydałaś osąd na podstawie dużego brzucha. A może po prostu zapytasz
                > swoich koleżanek dlaczego tak wyglądają ? Możesz rozszerzyć krąg dociekań na
                > większe forum - nie ograniczaj się do "ciężarówek". Np.
                > 1. Dlaczego kobiety sprzedające ziemniaki na bazarze wyglądają niechlujnie ?
                > 2. Dlaczego pan nalewający benzynę na stacji paliw jest nieuczesany ?
                > 3. Dlaczego matki 2 latków nie mają pięknych paznokci ?
                > 4. Dlaczego matki 3 miesięcznych niemowląt nie chodzą na wysokich obcasach
                > (przeciez już urodziły!!) ?
                > 5. Dlaczego "kury domowe" nie są zawsze piękne ?
                >
                > Jak widzisz masz szerokie pole do popisu. Jest jeszecze wiele tematów na które
                > można poteoretyzować.
                > Najlepszego.

                Strasznie jesteś męcząca z tymi swoimi uogólnieniami, ty chyba naprawdę nie
                zrozumiałaś o czym piszę, bardzo mnie to martwi...
                • Gość: sagan Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.desy.de / *.desy.de 04.06.02, 13:18
                  flora1 napisał(a):
                  >
                  > ty chyba naprawdę nie zrozumiałaś o czym piszę, bardzo
                  mnie to
                  > martwi...

                  wydaje mi sie Floro, ze po prostu fatalnie zadalas swoje
                  pytanie, jesli rzeczywiscie chodzi Ci o problem, jak to
                  jest z tym dbaniem o siebie w ciazy...
                  wyglada na to, ze nie na darmo w kazdej ksiazce o sztuce
                  komunikowania sie i negocjacji, podkresla sie, ze NIGDY
                  nie nalezy krytykowac OSOBY, a zawsze RZECZY czy CECHY!
                  mam wrazenie, ze gdybys zadala pytanie, czy bedac w ciazy
                  trudno jest zadbac o siebie i ladnie wygladac, to
                  dostalabys mnostwo milych i konkretnych rad i
                  spostrzezen.
                  a Ty "zaatakowalas" ciezarne kobiety, co w poloaczeniu z
                  niezbyt sympatycznym [wg mnie] postem sprawilo, ze
                  spotkalas sie z zupelnie inna reakcja, niz bylo Twoja
                  intencja.

                  • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 13:43
                    Gość portalu: sagan napisał(a):

                    > flora1 napisał(a):
                    > >
                    > > ty chyba naprawdę nie zrozumiałaś o czym piszę, bardzo
                    > mnie to
                    > > martwi...
                    >
                    > wydaje mi sie Floro, ze po prostu fatalnie zadalas swoje
                    > pytanie, jesli rzeczywiscie chodzi Ci o problem, jak to
                    > jest z tym dbaniem o siebie w ciazy...
                    > wyglada na to, ze nie na darmo w kazdej ksiazce o sztuce
                    > komunikowania sie i negocjacji, podkresla sie, ze NIGDY
                    > nie nalezy krytykowac OSOBY, a zawsze RZECZY czy CECHY!
                    > mam wrazenie, ze gdybys zadala pytanie, czy bedac w ciazy
                    > trudno jest zadbac o siebie i ladnie wygladac, to
                    > dostalabys mnostwo milych i konkretnych rad i
                    > spostrzezen.
                    > a Ty "zaatakowalas" ciezarne kobiety, co w poloaczeniu z
                    > niezbyt sympatycznym [wg mnie] postem sprawilo, ze
                    > spotkalas sie z zupelnie inna reakcja, niz bylo Twoja
                    > intencja.

                    Intencją moją było sprowokowanie dyskusji tzw. "kij w mrowisko" i pokrzepiające
                    jest to, że kilka nielicznych osób to zrozumiało i nie poniżyło się do osobistych
                    ataków na moją osobę :-))))))
                    Serdecznie pozdrawiam.
                    >

                    • Gość: sagan Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.desy.de / *.desy.de 04.06.02, 13:50
                      flora1 napisał(a):

                      > Intencją moją było sprowokowanie dyskusji tzw. "kij w
                      mrowisko" i
                      > pokrzepiające jest to, że kilka nielicznych osób to
                      zrozumiało i nie
                      > poniżyło się do osobisty ataków na moją osobę :-))))))
                      > Serdecznie pozdrawiam.

                      pozdrawiam rowniez :)

                      ale jednoczesnie wcale sie nie dziwie, ze reakcja
                      wiekszosci byla negatywna i ze Ci "sie dostalo". pomysl,
                      co napisalabys w watku
                      "dlaczego wszystkie Polki sa takimi brudasami??".
                      "kij w mrowisko" - ok, ale i to trzeba robic umiejetnie.
                      albo zaakceptowac, ze mrowki sie rozlazly i gryza! :)

                      • flora1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 14:05
                        Gość portalu: sagan napisał(a):

                        > flora1 napisał(a):
                        >
                        > > Intencją moją było sprowokowanie dyskusji tzw. "kij w
                        > mrowisko" i
                        > > pokrzepiające jest to, że kilka nielicznych osób to
                        > zrozumiało i nie
                        > > poniżyło się do osobisty ataków na moją osobę :-))))))
                        > > Serdecznie pozdrawiam.
                        >
                        > pozdrawiam rowniez :)
                        >
                        > ale jednoczesnie wcale sie nie dziwie, ze reakcja
                        > wiekszosci byla negatywna i ze Ci "sie dostalo". pomysl,
                        > co napisalabys w watku
                        > "dlaczego wszystkie Polki sa takimi brudasami??".
                        > "kij w mrowisko" - ok, ale i to trzeba robic umiejetnie.
                        > albo zaakceptowac, ze mrowki sie rozlazly i gryza! :)

                        Warto było, szczególnie dla tych które nie ugryzły, a zwłaszcza dla głosu tej
                        jednej - FI.
                        Pozdrawiam :-)))
                        >

                        • Gość: sagan Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.desy.de / *.desy.de 04.06.02, 14:13
                          flora1 napisał(a):

                          > Warto było, szczególnie dla tych które nie ugryzły, a
                          zwłaszcza dla
                          > głosu tej jednej - FI.
                          > Pozdrawiam :-)))

                          no to sie ciesze, ze T sie cieszysz :)
                          ale powtorze - mysle, ze gdybys inaczej zadala pytanie, o
                          wiele wiecej by nie ugryzlo i takich wypowiedzi jak FI
                          byloby wiecej.
                          i chyba byloby sympatyczniej :)
                          chyba, ze ktos sie woli ponawalac troche...

                          • flora1 Do Sagan. 07.06.02, 13:24
                            Gość portalu: sagan napisał(a):

                            > flora1 napisał(a):
                            >
                            > > Warto było, szczególnie dla tych które nie ugryzły, a
                            > zwłaszcza dla
                            > > głosu tej jednej - FI.
                            > > Pozdrawiam :-)))
                            >
                            > no to sie ciesze, ze T sie cieszysz :)
                            > ale powtorze - mysle, ze gdybys inaczej zadala pytanie, o
                            > wiele wiecej by nie ugryzlo i takich wypowiedzi jak FI
                            > byloby wiecej.
                            > i chyba byloby sympatyczniej :)
                            > chyba, ze ktos sie woli ponawalac troche...
                            >

                            Za twoją radą zadałam pytanie sformułowane inaczej - grzeczniej: "jak można dbać
                            o urodę w czasie ciąży", minęły dwa dni i cisza! żadna z tych oburzonych mamuś,
                            kóre w tym wątku tak się produkowały nie raczyła napisać kilku słów, zero
                            odzewu!!!
                            Są dwa wytłumaczenia, albo nie mają nic do powiedzenia w tej kwestii, ponieważ to
                            że były tak super zadbane w ciąży (jak twierdziły), to czysta fantazja, a druga
                            możliwość jest taka, że to właśnie one wolą "ponawalać" niż porozmawiać o
                            konkretach ;-)))
                            Serdecznie pozdrawiam.
                            • Gość: sagan Re: Do Sagan. IP: *.desy.de 07.06.02, 15:57
                              flora1 napisał(a):

                              > Za twoją radą zadałam pytanie sformułowane inaczej -
                              > grzeczniej: "jak można dbać o urodę w czasie ciąży",
                              > minęły dwa dni i cisza! żadna z tych oburzonych mamuś,
                              > kóre w tym wątku tak się produkowały nie raczyła
                              > napisać kilku słów, zero odzewu!!!
                              > Są dwa wytłumaczenia, albo nie mają nic do powiedzenia
                              > w tej kwestii, ponieważ to
                              > że były tak super zadbane w ciąży (jak twierdziły), to
                              > czysta fantazja, a druga możliwość jest taka, że to
                              > właśnie one wolą "ponawalać" niż porozmawiać o
                              > konkretach ;-)))
                              > Serdecznie pozdrawiam.

                              zauwazylam, zauwazylam :)
                              ale po prostu zadalas je ZA POZNO!
                              burzliwa dyskusja juz sie odbyla - i wiele z nich w sumie
                              powiedzialo, ze jak sie chce, to mozna byc zadbana.
                              zadalas pytanie z tym samym nickiem i tuz po bardzo
                              burzliwym watku - nikomu juz sie nie chcialo
                              dyskutowac...

                              trzeba bylo od takiego pytania ZACZAC :)
                              taka byla moja rada :)
                              milego weekendu :)
              • Gość: Angel Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: 212.244.106.* 04.06.02, 13:18
                No nie ! Moja siostra , matka 2,5 latka, własnie szczęsliwa ,,kura domowa" ma
                piękne paznokcie ( manicurzystka przychodzi do domu),jest szczupła ,śliczna,
                zadbana , ma czas na wszystko- na kino , na fryzjera, na włoczenie się po
                sklepach.Z dzieckiem zostaje któraś babcia. Poprostu wystarczy chcieć -
                niezależnie od tego czy się jest w ciąży, czy się ma małe dziecko , czy się
                jest kurą domową. Zostałam tak wychowana że kobieta powina wygładac najlepiej
                jak się da NIEZALEŻNIE od sytuacji, wieku i kilku innych czynników.
                Dbanie o siebie to także wyraz kultury osobistej i szacunku dla innych.Tyle.
    • Gość: Agusja Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 04.06.02, 13:17
      flora1 napisał(a):

      > Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie???

      wydaje mi sie (nie wiem co tak naprawde czuje sie będąc w ciąży ale moge sobie
      wyobrazić)ze będąc w ciąży organizm inaczej dziala,hormony itd i wsumie wbijasz w
      to jak wyglądasz ( napewno nie dotyczy to kazdej kobiety ,bo widziala takie ktore
      są zadbane ,wygladaja tam jak przed ciążą).

      > W pracy obserwuję dwie ciężarne i widzę, że z każdym dniem coraz mniej zależy
      > im na wyglądzie, delikatnie mówiąc są lekko zaniedbane.

      to ich osobista sprawa jak wyglądają ,poki nie śmierdzą i nie przeszkadzaja
      pracować innym.

      Co się dzieje z tymi
      > dziewczynami? czy to buzowanie hormonów aż tak zniechęca je do umycia włosów
      > lub delikatnego makijażu?

      z pewnoscią

      Nie wspomnę już o stroju, jak nie rozciągnięty
      > podkoszulek pożyczony od męża, to sukienki ze strechu, które powyżej szóstego
      > miesiąca ciąży wydają się nie na miejscu...

      chyba nie bylas nigdy w ciąży i nie umiesz wczuc sie w sytuacje innej
      osoby.Jakbym byla w ktoryms tam miesiacu ciazy juz,przytylabym kilkanascie kilo i
      wyglądalabym jak wielka kula to by mi juz zwisalo czy wyglądam lepiej czy gorzej
      czy mam tluste wlosy czy nie.

      > Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wysiłku
      > fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad tym nie
      >
      > można zapanować???

      o kurna,to mnie rozwalilo.To NORMALNE zachowania kobiety w ciąży,przyczep sobie
      do brzucha 20 kilowy worek i chodz tak ,ciekawe jak bedziesz sie zachowywala.

      > Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży

      zauwazylam to juz po pierwszym wersie

      Czy każda was tak wyglądała???

      a czy nawet jak nie ejstes w ciąży zawsze chce ci sie uczesac i ubrac.Bo mi nie i
      wtedy nie robie tego:-)

      Wczoraj w autobusie widzialam wlasnie kobiete w ciąży ,nie zauwazylam od razu
      ze /ma brzuch',rzucil mi sie w oczy wlasnie jej kiepski wygląd,ale jak zobaczylam
      brzuch to stwierdzilam-ma prawo:-)A wyglądala jakby wlasnie wstala z
      łóżka:rozczochrane krotkie wlosy sterczace w rozne strony,zero makijazu,paznokcie
      (tipsy)niepomalowane.I wyglądala jakby miala ..za przeproszeniem..w dupie to jak
      wygląda:-))

      • ada1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 04.06.02, 13:49
        Gość portalu: Agusja napisał(a):

        > flora1 napisał(a):
        >
        > > Czy wszystkie kobiety w ciąży muszą wyglądać tak brzydko i nieatrakcyjnie?
        > ??
        >
        > wydaje mi sie (nie wiem co tak naprawde czuje sie będąc w ciąży ale moge sobie
        > wyobrazić)ze będąc w ciąży organizm inaczej dziala,hormony itd i wsumie wbijasz
        > w
        > to jak wyglądasz ( napewno nie dotyczy to kazdej kobiety ,bo widziala takie kto
        > re
        > są zadbane ,wygladaja tam jak przed ciążą).
        >
        > > W pracy obserwuję dwie ciężarne i widzę, że z każdym dniem coraz mniej zal
        > eży
        > > im na wyglądzie, delikatnie mówiąc są lekko zaniedbane.
        >
        > to ich osobista sprawa jak wyglądają ,poki nie śmierdzą i nie przeszkadzaja
        > pracować innym.
        >
        > Co się dzieje z tymi
        > > dziewczynami? czy to buzowanie hormonów aż tak zniechęca je do umycia włos
        > ów
        > > lub delikatnego makijażu?
        >
        > z pewnoscią
        >
        > Nie wspomnę już o stroju, jak nie rozciągnięty
        > > podkoszulek pożyczony od męża, to sukienki ze strechu, które powyżej szóst
        > ego
        > > miesiąca ciąży wydają się nie na miejscu...
        >
        > chyba nie bylas nigdy w ciąży i nie umiesz wczuc sie w sytuacje innej
        > osoby.Jakbym byla w ktoryms tam miesiacu ciazy juz,przytylabym kilkanascie kilo
        > i
        > wyglądalabym jak wielka kula to by mi juz zwisalo czy wyglądam lepiej czy gorze
        > j
        > czy mam tluste wlosy czy nie.
        >
        > > Do tego ten ciężki chód hipopotama, stękania i pojękiwania przy każdym wys
        > iłku
        > > fizycznym, notoryczne siedzenie z szeroko rozstawionymi nogami, czy nad ty
        > m nie
        > >
        > > można zapanować???
        >
        > o kurna,to mnie rozwalilo.To NORMALNE zachowania kobiety w ciąży,przyczep sobie
        >
        > do brzucha 20 kilowy worek i chodz tak ,ciekawe jak bedziesz sie zachowywala.
        >
        > > Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży
        >
        > zauwazylam to juz po pierwszym wersie
        >
        > Czy każda was tak wyglądała???
        >
        > a czy nawet jak nie ejstes w ciąży zawsze chce ci sie uczesac i ubrac.Bo mi nie
        > i
        > wtedy nie robie tego:-)
        >
        > Wczoraj w autobusie widzialam wlasnie kobiete w ciąży ,nie zauwazylam od razu
        > ze /ma brzuch',rzucil mi sie w oczy wlasnie jej kiepski wygląd,ale jak zobaczyl
        > am
        > brzuch to stwierdzilam-ma prawo:-)A wyglądala jakby wlasnie wstala z
        > łóżka:rozczochrane krotkie wlosy sterczace w rozne strony,zero makijazu,paznokc
        > ie
        > (tipsy)niepomalowane.I wyglądala jakby miala ..za przeproszeniem..w dupie to ja
        > k
        > wygląda:-))
        >

        Viva la tłuste włosy! viva la tumiwisizm, fleizm, niechluizm i tym podobne izmy!!!

        • Gość: Malwina Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.abo.wanadoo.fr 04.06.02, 14:10
          w zyciu nie bylam ciezarna kobieta !
          bylam "przy nadziei" :-)
          moze tu jest ta roznica...?
          • Gość: Agusja Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 04.06.02, 14:44
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > w zyciu nie bylam ciezarna kobieta !
            > bylam "przy nadziei" :-)
            > moze tu jest ta roznica...?

            tylko w nazwie ,bo fizjologicznie nic sie nie zmienia

    • Gość: CASPER Floro IP: *.clan.pl 04.06.02, 14:21
      Odpowiadając na Twoje pytanie - nie zawsze. Tak jak i te które nie są w ciąży.
      Jestem mamą 11 miesięcznego synka i w ciąży starałam się dbać o siebie. I
      dlatego Twój post w ogóle mnie nie uraził - może byłam gruba, może komuś bym
      się nie podobała, ale czułam się zadbana na ile to było możliwe. To fakt że nie
      miałam praktycznie żadnych problemów, do końca byłam w stanie sama np.ogolić
      nogi, ale sedno sprawy tkwi w tym że nie odpuszczałam sobie tylko dlatego że
      byłam w ciąży. Natomiast jeśli chodzi o sposób siedzenia itp, to niestety
      niewiele da się zrobić. Cóż z tego że dzień przed porodem potrafiłam założyć
      nogę na nogę, kiedy taka pozycja była dla mnie niewygodna i co gorsze, czułam
      że moje dziecko się wtedy baaardzo wkurza. Myślę że wiele właśnie od tego
      zależy - kobieta w ciąży tak skupia się na swoim dzieciątku, że tak przyziemne
      sprawy przestają ją interesować. Powiem tylko że po porodzie bywa jeszcze
      gorzej. Ja zaczęłam zwracać uwagę na to w co się ubrałam rano dopiero gdy
      wróciłam do pracy... Pozdrowienia, nie bój się, nawet jeśli zmienisz się w
      małego flejtuszka po porodzie, to i tak będziesz zadowolona jak nigdy w życiu:)
      • liloom wszystkie? 05.06.02, 10:29
        witam:)
        Jestem juz dawno mama. Mimo ze staralam i staram sie dbac o siebie (nie wiem
        czy w druga stone nie przesadzam:)), post kolezanki odebralam tez jako
        obrazliwy abstrahujac calkowicie od intencji, ktore niestety wyjasnila dopiero
        pozniej. To male slowo "wszystkie" jest bardzo niesprawidliwe i otwiera mi noz
        w kieszeni:) I dopiero w ostatnim poscie znalazlam wytlumaczenie (nie mylic z
        usprawiedliwieniem), ze kobiety tak sa nastawione na dziecko, ze wiele rzecz
        staje sie dla nich chyba po prostu niewazne. Pamietam jeszcze swoje odczucia,
        na szczescie nie musialam pracowac, mialam sporo czasu dla siebie, a przede
        wszystkim czulam sie bardzo dobrze (zadne wymioty, bole, zatrucia, nadcisnienie
        etc etc, ktore sa tak czeste w ciazy, a jakos nikt o tym tu chyba nie mowi).
        Nie przytylam tez tak strasznie, ale wogole o tym wtedy nie myslalam, za to
        potem bylam ciagle w stresie, ze nie moge schudnac, dopiero niedawno wrocilam
        do swojej wagi 52 kg i stale mi sie wydaje ze jestem gruba:)
        Obcasy i paznokcie przy malym dziecku sa po prostu niewygodne, zaczelam o tym
        myslec gdy wrocilam do pracy.
        Zatem dlaczego istnieja zaniedbane kobiety? Ciaza chyba nie ma nic do tego, a
        taka kobieta rzuca sie przez to chyba po prostu w oczy.
    • Gość: Ala Re: Ewaa76 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.02, 18:00
      Droga Ewo nie podchodz do wszystkiego tak bezkrytycznie co napisala autorka
      watku. To czy faktycznie te kobiety byly zaniedbane nie jest wcale takie
      pewne. Zwroc uwage ze autorka jest najwyrazniej na nie zla. Dlaczego? Trudno
      powiedziec, ale mysle, ze jest tu cos glebszego niz tylko sama niechec do
      kobiet ktore spodziewaja sie potomstwa. Moze te kobiety maja dluzsza przerwe w
      pracy na odpoczynek, moze zmniejszony zakres obowiazkow. Mysle, ze nie chodzi
      jej o to tylko, ze tamte dziewczyny sa zmeczone, czy ze zle sie czuja, czy ze
      sie nie maluja. Co ja to w koncu obchodzi? A moze ktos inny, wlasnie jedna z
      tamtych kobiet powiedziala cos niepochlebnego na jej temat i stad ta zlosc? Tak
      czy inaczej staraj sie bardziej wyciagac samodzielne wnioski, a nie brac
      wszystkiego bez zastanowienia. To ze kazdy powinien dbac o higiene osobista nie
      ulega kwestii, lecz autorce watku najwyrazniej brakuje nie tylko doswiadczenia
      w temacie lecz co najwazniejsze brakuje jej kultury osobistej. Ja tez moglabym
      napisac ze ona nie uzywa mydla i pasty do zebow, tylko czy mialoby to
      odzwierciedlenie w rzeczywistosci?????
      • Gość: Ala Re: Ewaa76 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.02, 18:14
        Floro skad w tobie tyle agresji i negatywizmow? W twoim poscie nie chodzi o
        rzeczowa dyskusje na temat : dlaczego kobieta ciezarna moze ( wcale nie musi)
        wygladac gorzej niz zwykle, lecz odgornie stwierdzilas ze to zaniedbane
        brudasy, niechluje itp. Wiesz ja nawet nie jestem pewna czy to sie tyczy tych
        dwoch kobiet o ktorych tu wspomnialas, bo ty masz za duzo zlosci na nie z
        jakiegos innego tobie tylko wiadomego powodu. Czy sprobowalas juz tego
        eksperymentu z przywiazanym ciezarem w miejscu brzucha? Jesli nie to prosze cie
        sprobuj w koncu, abys chociaz troszke miala pojecie o czym piszesz . Zareczam
        ci ze kiedys jak juz doswiadczysz ciazy to stwierdzisz, ze beda dni w ktorych,
        zebys nie wiem jak sie starala to bedziesz wygladala po prostu gorzej niz to
        wynikaloby z twoich staran.
        • Gość: Ala Re: Flora1 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.02, 18:15
          Powyzszy post jest do Flory1
        • Gość: novia Re: Ewaa76 IP: *. / *.B1.srv.t-online.de 05.06.02, 18:18
          Moje dwie kolezanki spodziewja sie potomkow (szczesciary) i musze przyznac, ze
          sa bardzo zadbane. Obecnie mozna juz kupic calkiem przyzwoite ubrania, ktore
          nie sa zgrzebnymi workami. Higiena natomiast jest sprawa indywidualna.
          novia
        • flora1 Re: Ewaa76 06.06.02, 10:14
          Gość portalu: Ala napisał(a):

          > Floro skad w tobie tyle agresji i negatywizmow? W twoim poscie nie chodzi o
          > rzeczowa dyskusje na temat : dlaczego kobieta ciezarna moze ( wcale nie musi)
          > wygladac gorzej niz zwykle, lecz odgornie stwierdzilas ze to zaniedbane
          > brudasy, niechluje itp.

          Podałam konkretny przykład dwóch dziewczyn które codziennie obserwuję w pracy i
          stwierdziłam fakt, że od kiedy są w ciąży zapomniały zupełnie o swoim wyglądzie
          zewnętrznym, wyglądają niechlujnie. W pracy gdzie mają bezpośredni kontakt z
          klientem jest to niedopuszczalne.

          Wiesz ja nawet nie jestem pewna czy to sie tyczy tych
          > dwoch kobiet o ktorych tu wspomnialas, bo ty masz za duzo zlosci na nie z
          > jakiegos innego tobie tylko wiadomego powodu.

          Twoje domysły są śmieszne, ale oczywiście ty wiesz lepiej o czym ja myślę ;-)

          Czy sprobowalas juz tego
          > eksperymentu z przywiazanym ciezarem w miejscu brzucha? Jesli nie to prosze cie
          >
          > sprobuj w koncu, abys chociaz troszke miala pojecie o czym piszesz . Zareczam
          > ci ze kiedys jak juz doswiadczysz ciazy to stwierdzisz, ze beda dni w ktorych,
          >
          > zebys nie wiem jak sie starala to bedziesz wygladala po prostu gorzej niz to
          > wynikaloby z twoich staran.

          Dlatego gdy będę czuła się tak fatalnie, że przez cały tydzień nie będę w stanie
          umyć głowy i wyprasować bluzki, to chętnie skorzystam z dobrodziejstwa które
          przysługuje ciężarnym kobietom jakim jest zwolnienie lekarskie. Poleżę sobie
          spokojnie domku i cierpliwie poczekam aż kryzys mnie.
          Pozdrawiam.

          • Gość: Ala Re: Ewaa76 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.02, 17:22
            To chyba wcale nie jest takie proste bezzasadnie dostac zwolnienie lekarskie?
            Brudna glowa nie moze byc niczym usprawiedliwiona. Jesli rzeczywiscie masz
            takie zaniedbane babki wokol siebie to ci wspolczuje, ale czy w takim razie one
            chodzily czysto i schludnie ubrane i umyte jak nie byly w ciazy? Moze to u nich
            normalne w ciazy czy bez. Ja bedac w ciazy staralam sie wygladac podwojnie
            dobrze, aby czasami zatuszowac niezbyt dobre samopoczucie. Mysle, ze
            zaniedbanie jest wyrazem braku szacunku dla otoczenia i dotyczy to wszystkich
            ludzi bez wyjatku.
    • the_man Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 06.06.02, 21:58
      Ciężarne w ogóle są odpychające fuuuuuuuuuujjjjjjjjjjjj i nie powinny pokazywać
      się w miejscach publicznych. Ciężąrna w pracy to w ogóle jakieś kolosalne
      nieporozumienie, wygląda TO jak słoń, nie chodzi tylko turla się, sapie, sedzi
      rozwalone, rozkraczone - obrzydliwość. Kobieta w ciązy to nie kobieta, tylko
      CIĘŻARNA, tak samo jak mężczyzna w pracy to nie mężczyzna tylko PREZES,
      DYREKTOR, itp. Każdy niech robi swoją robotę tak, żeby innym nie zawracać tym
      głowy - ja nie zanudzam zony sprawami zawodowymi, nie każę jej chodzić ze soba
      do pracy, nie pracuję też w miejscach publicznych (chociaż byłoby to
      nieporównywalnie bardziej estetyczne niż chodzenie, tzn. turlanie się z wielkim
      kałdunem) i nie pozwoliłbym nigdy żeby moja żona afiszowała się ze swoim
      stanem!! Żona obydwie ciążę przesiedziała w domu i w ogrodzie, przez większośc
      czasu u teściów, którzy pomali jej w czynnościch, których ocieżąła kobieta nie
      może wykonać. Z nic w świecie nie pokazalbym się publicznie z kobietą, która
      tak wygląda! To wstyd dla mężczyzny!
      • ewaa76 Re: Nie dajcie się sprowokować dla the mana 07.06.02, 07:36
        Błagam, nie dyskutujcie z tym okropnym typem. Szkoda zaśmiecać forum lawiną
        listów. Facet który wstydzi się żony w ciąży do której to sam doprowadził to
        zwykły prostak z którym szkoda gadać. No chyba the manie, że twój wstyd wynikał
        z tego że żona nie była w ciąży z tobą ?
        • Gość: magia Re: Nie dajcie się sprowokować dla the mana IP: 64.215.245.* 07.06.02, 08:07
          Co wy, nie ma na co odpowiadac...ten pan czuje sie jak bog albo swoisty
          rezyser - wydziela wszystkim zadania, obsadza w rolach - zona jest od domu i
          ladnego wygladania, on bycia panem prezesem, a ptaki od cwierkania i darowania
          swoich pior na wypychanie poduszek.

          Zycie jest takie proste wedlug niektorych...

          Co do ciezarnych, osobiscie nie znam zadnych zaniedbanych kobiet przy nadziei,
          oczywiscie jesli przez zaniedbanie rozumiemy nie uzywanie szamponu czy plynu
          do plukania ust. Zaniedbaniem nazwalabym nietrafne wybory odziezowe.

          Jednak jako nieciezarna wiem, ze zwlasza w Polsce trudno wydac kupe forsy na
          specjalne ciezarne ciuchy, z ktoych skorzystasz 1-2 razy w zyciu i wcale nie
          bedziesz wygladac super ( w koncu suknie slubna tez uzywasz rzadko, ale masz
          gwarancje poprawy samopoczucia, wyjatkowego wygladu etc.)
          Co zatem zlego w uzyciu mezowskiego - czystego - podkoszulka i legginsow?

          Zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze glodny sytego nie zrozumie. Na razie jeszcze
          zadna przyszla czy obecna mamusia nie napisala, czego ONA nie cierpi w
          zachowabiu nieciezarnych.
          Ja wiem, ze jak bede w ciazy to nie pozwole by nieciezarni:
          -dotykali mojego brzuszka (poza mezem,lekarzem prowadzacym ciaze i najblizsza
          rodzina)
          -opowiadali te wszystkie okropne historie o ciezkich porodach i chorobaach,
          ktore mozesz zlapac od kota.
          -radzili mi ile kawy moge wypic, i czy moge podchodzic do mikrofalowki.

          Pzdr dla wszystkich, zwlaszcza mamus (troch spoznione zyczenia z okazji dnia
          Matki)

      • Gość: renia the man, skarbie IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 07.06.02, 07:45
        Serdecznie Cie pozdrawiam biedny czlowieczku, nie zapomnij dzisiaj łyknąć tej
        różowej tabletki, :))) Jak bedziesz chcial zagrac w lapki albo berka to daj
        znac:)))

        P.S. Nasi ludzie caly czas pracuja nad znalezieniem Ci jakiegos zajecia, dzis
        maja porozmawiac w Twojej sprawie w pakowalni wykalaczek, trzymaj kciuki mialbys
        fajna posadke mocowania na pudelkach gumek zapobiegajacych otwieraniu sie pudelek
        i wysypywaniu wykalaczek. Przy okazji bedziesz mogl sobie do woli grzebac w
        zebach, no ale najpierw musza Cie przyjac, badzmy dobrej mysli, moze sie uda :)))
      • Gość: kasia Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 09:55
        To ty jesteś odpychający i wstydem jest pokazać się publicznie z takim typem
        jak ty oraz wstyd mieć ciebie za męża.Współczuję żonce!
      • ada1 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 07.06.02, 10:10
        the_man napisał(a):

        > Ciężarne w ogóle są odpychające fuuuuuuuuuujjjjjjjjjjjj i nie powinny pokazywać
        >
        > się w miejscach publicznych. Ciężąrna w pracy to w ogóle jakieś kolosalne
        > nieporozumienie, wygląda TO jak słoń, nie chodzi tylko turla się, sapie, sedzi
        > rozwalone, rozkraczone - obrzydliwość. Kobieta w ciązy to nie kobieta, tylko
        > CIĘŻARNA, tak samo jak mężczyzna w pracy to nie mężczyzna tylko PREZES,
        > DYREKTOR, itp. Każdy niech robi swoją robotę tak, żeby innym nie zawracać tym
        > głowy - ja nie zanudzam zony sprawami zawodowymi, nie każę jej chodzić ze soba
        > do pracy, nie pracuję też w miejscach publicznych (chociaż byłoby to
        > nieporównywalnie bardziej estetyczne niż chodzenie, tzn. turlanie się z wielkim
        >
        > kałdunem) i nie pozwoliłbym nigdy żeby moja żona afiszowała się ze swoim
        > stanem!! Żona obydwie ciążę przesiedziała w domu i w ogrodzie, przez większośc
        > czasu u teściów, którzy pomali jej w czynnościch, których ocieżąła kobieta nie
        > może wykonać. Z nic w świecie nie pokazalbym się publicznie z kobietą, która
        > tak wygląda! To wstyd dla mężczyzny!


        W jednym się z tobą zgadzam, skoro kobieta w ciąży zadręcza cały zespół
        swoim "stanem wyjątkowym", wiecznie narzekając na samopoczucie, pogodę,
        niepogodę, bóle krzyża, nóg itd. w dodatku jest niedomyta i zaniedbana, to praca
        nie jest dla niej odpowiednim miejscem. Niech sobie posiedzi w domu i ponarzeka
        swemu mężowi.
    • miriam_73 Re: Ciężarne kobiety - czy zawsze są takie zaniedbane? 07.06.02, 15:09
      Na szczęście nie zawsze. Przynajmniej w moim otoczeniu - przeciwnie - są ładne,
      zadbane, usmiechniete (na ogół - w końcu czasem zdarza się gorszy dzień) i po
      prostu rozkwitają. Natomiast - jesli dobrze zrozuiałam Cię Floro - uważam
      że "ten" stan nie usprawiedliwia tego, żeby się zapuścić i przestać o siebie
      dbac (pytanie czy Twoje koleżanki w okresie przed ciążą były zadbane czy też
      sobie "odpuszczały" a teraz widać to szczególnie mocno). Pozdrawiam
      • liloom the man prowokatorka ? 07.06.02, 20:15
        Po przeczytaniu postu the man'a zaraz mialam ochote wziac sobie nick z jamis
        meskim imieniem i dalej ciagnac wywody w stylu mana:)
        Baby! Zaden normalny czlowiek nie pisalby takiego posta w dodatku z
        nickiem "the man". To juz pachnie Seksmisja;)
        Jak dla mnie to S-U-P-E-R odpowiedz na ten beznadziejny pierwszy post Flory.
        Popieram! Wszystkie fstreeeetne slonice natychmiast zamknac w domach. Mam
        jeszcze pomysl zeby dla kobiet w ciazy wprowadzic czarczafy i kwefy, oraz zakaz
        odzywania sie. Zawsze mozna bedzie wtedy powiedziec ze to znajoma z Dubaju
        przyjechala. I spokoj.
        • Gość: zenobia Re: the man prowokatorka ? IP: 217.153.24.* 08.06.02, 16:05
          zgadzam sie z tobo ze the man to prowokator(ka), zdaje sie ze nie pierwszy raz
          probuje ozywic dyskusje :-))))
          a co do zaniedbanych kobiet w ciazy to trzeba pamietac, ze jest to okres w
          ktorym stosunkowo czesto pojawia sie depresja, czesto nieleczona (bo w ciazy,
          wiadomo, lekow sie nie daje) a wtedy wyglad (a nawet higiena) nie maja zadnego
          znaczenia
          • ada1 Re: the man prowokatorka ? 11.06.02, 09:00
            Gość portalu: zenobia napisał(a):

            > zgadzam sie z tobo ze the man to prowokator(ka), zdaje sie ze nie pierwszy raz
            > probuje ozywic dyskusje :-))))
            > a co do zaniedbanych kobiet w ciazy to trzeba pamietac, ze jest to okres w
            > ktorym stosunkowo czesto pojawia sie depresja, czesto nieleczona (bo w ciazy,
            > wiadomo, lekow sie nie daje) a wtedy wyglad (a nawet higiena) nie maja zadnego
            > znaczenia

            W takim przypadku należy siedzieć w domu! a nie straszyć kolegów i klientów w
            pracy!!!
Pełna wersja