Gość: Jejku
IP: 217.153.6.*
15.02.05, 11:31
Jesteśmy razem prawie 5 lat i jest super.
Mój luby z okazji Walentynek dał mi piękne złote kolczyki,
ale zrobił to dzień wcześniej (przez pomyłkę).
Ja nie miałam dla niego tak drogocennego prezentu,
ale niestety on oczekuje ode mnie, że "dokupię" coś,
aby tak jakby wyrównać rachunek :/
Problem w tym, że nie byłam przygotowana na taki wydatek (200 zł),
mimo, że mam pieniądze (oszędności);
a na Walentynki zawsze dostawałam kwiatka i czekoladki,
ja natomiast robiłam kolację, czy coś w tym stylu.
Myslałam, że tym razem będzie podobnie.
W każdym razie bardzo miło mnie zaskoczył tym prezentem,
ale tylko w pierwszej chwili.
Dodam, że miałam w lutm wielkie wydatki,(rzędu 1000 zł)
których końca jeszcze nie widać.
Co mam zrobić? Jak to wyjaśnić, żeby go nie urazić?
Dodam, że oboje jeszcze nie pracujemy i żyjemy z oszczędności.
Nie chcę, żeby pomyślał, że jestem jakaś sknera.
Help