rachela180
15.02.05, 12:58
Ja wiem że zaraz mnie tu wyśmieją, ale problem jest poważny.
Mam kumpelkę, nieco młodszą ode mnie. Dziewczyna jest niesamowita - wszyscy
ją lubią, jest ładna, ma ciekawą urodę, inteligentna, sympatyczna, uczynna,
pomocna, przyjaciółka wszystkich, świetny mediator, no w ogóle same zalety -
naprawdę! Złote dziecko, krótko mówiąc.
No właśnie... dziecko. Jest skończoną, 100% dziewicą w sprawach damsko-
męskich, absolutnie nie zdaje sobie sprawy gdy ktoś ją podryw. Ona tego nie
widzi. Nie widzi też, że swoim zachowaniem może nieco kokietować. Ona tego
NIE WIE.
Nasz wspólny znajomy gej ostatnio coraz intensywniej ją podrywa. wręcz się
przyznał kumplowi (który potem przybiegł do mnie przerażony): nie startuj do
niej, ona jest moja.
Problem w tym, że on ma chłopaka.
Boimy się, że on ja - nawet nieświadomie - skrzywdzi. Co jeśli użyje jej jako
parawanu dla rodziny (popatrzcie, mam dziewczynę, zmieniłem się)? Co jeśli ja
po prostu uwiedzie i wykorzysta?
Martwimy się. Jak jej o tym powiedzieć??????