boski.zawodowiec
16.02.05, 16:06
Nie jest to moj jakis dobry kolega tylko taki gosc ktorego znam , z tego co
wiem to on sie podoba dziewczynom, facet po studiach z dobrze płatna pracą w
miedzynarodowej firmie tylko ze on gustuje w dziewczynach ze wsi , kobiet z
miasta i po studiach unika a gdy go ktos pyta dlaczego twierdzi ze one sa
jakies takie niebardzo nadajace sie na dłuzszy zwiazek a jemu sie nie chce
tracic czasu na cos co nie ma przyszłosci.
Jego ideał czego nawet ja nie rozumiem to kobieta wychowana na wsi
obowiazkowo po liceum albo własnie po studiach ale z mentalnoscią wiejską,
dopuszcza wprawdzie mozliwosc tego aby była z miasta ale musi byc taka
nazwijmy to swojska.
Ostatnio sie przeraziłem bo bedąc w wiekszym gronie i to nie zadnych
wieśniaków a za to raczej zamoznych i oczytanych mezczyzn w wieku 20-30 lat
zauwazyłem ze wiekszosc nie chce studentek pochodzacych z duzych miast , gdy
wymieniłem jaki ja mam ideał to odrazu usłyszałem ze co z takimi robic na
dłuzszą mete.
Patrzac tak na USA oraz Europe zachodnią widac to samo i niestety wyglada na
to ze majac do wyboru niewykształconą lub ze wsi oraz wykształconą z miasta
wiekszosc wybiera te pierwsze.
Kobitki sobie tłumaczą ze to ze strachu mezczyzni unikają samotnych
wykształconych kobiet ale ja tak słuchajac np. moich kumpli widze ze to nie
ze strachu tylko niecheci nikt nie chce tych niby samotnych i wykształconych.
Kobiety wnisoek jest jeden jesli chcecie miec partnerow to obnizajcie
wymagania bo ci z najwyzszej połki raczej was nie zechcą no i raczej udajcie
takie głupie żoski ze wsi:))).
Wprawdzie u mnie tylko te z najwyzszej połki mają szanse no ale ja to
zupełnie inna historia.