Dodaj do ulubionych

rodzice waszych partnerow

IP: *.acn.waw.pl 17.02.05, 10:24
czy lubia was rodzice waszych facetow/kobiet? jesli nie, to zlewacie to, czy
sie przejmujecie? jak was wogole traktuja?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: rodzice waszych partnerow 17.02.05, 11:11
      Z tesciowa laczy mnie szczera nic sympati.
      Co do tescie, to jestesmy dla siebie obludnie uprzejmi.
    • kohol Re: rodzice waszych partnerow 17.02.05, 11:24
      Lubią. A mają wyjście? Rozsądnie jest polubić wybranka/wybrankę swojego
      dziecka, to oszczędza nerwów :D
      • Gość: allysa Re: rodzice waszych partnerow IP: *.acn.waw.pl 17.02.05, 14:03
        no wlasnie, to jest dobre podejscie :DDD
        ja sama nie wiemn jak to jest z rodzicami mojego. jego ojciec ogolnie prawie nie
        zwraca na mnie uwagi (ale moge mu wybaczyc, bardzo ciezko pracuje no i ogoonie
        jest raczej zamkniety w sobie). za to jego mama czasami nie zwraca nam nie uwagi
        (maja duzy dom, wiec jak sie po nim pałętam to nawet sie czasem nie spotykamy),
        czasami traktuje mnie jak czlonka rodziny (jest mila, biega w domu przy mnie w
        pizamie, rozmawia ze mna i swoimi dziecmi o problemach i roznych innych sprawach
        etc), a czasami tak dziwnie na mnie patrzy. mam wrazenie, ze mnie bacznie
        obserwuje. z tego co wiem, to wylapuje moje wady, bo kiedys moj chlop podsluchal
        rozmowe swoich rodzicow. dziwnie sie z tym wszystkim czuje.
    • Gość: el Re: rodzice waszych partnerow IP: *.sieradz.mediaclub.pl 19.02.05, 23:49
      no to masz kiepsko, rodzice mojego mnie raczej bardzo lubia
    • xxx80 Re: rodzice waszych partnerow 20.02.05, 00:18
      Mamusie przeważnie mnie lubią, tatusiowie nie bardzo.
      • Gość: on Re: rodzice waszych partnerow IP: 83.238.200.* 20.02.05, 09:47
        o patrz u mnie to samo mama bardzo lubi a tata to........chcial mnie wywalic z
        jej zycia......zreszta sie nie dziwie .no ale oprzytomnial i wytlumaczonu mu ze
        jestem jedyna osoba dzieki ktorej moze byc lepiej.bylo z nim troche jazd
        pozniej.dzis jest juz ok ale cos pozostaleo......bo to coreczka tatusia
        • Gość: kier Re: rodzice waszych partnerow IP: *.aster.pl 20.02.05, 10:40
          Znamy sie tylko z...glosu (mamusia czasem dzwoni i prosi moja do telefonu).
          Nie widzielismy sie i raczej nie zamierzamy sptykac, poznawac itp.
          Nie akceptujemy sie wzajemnie i - jak to ujelas - zlewamy to.
    • caprice83 Re: rodzice waszych partnerow 20.02.05, 10:40
      nie lubią, więcnie spotykamy się nigdy razem, a ja to zlewam, co mam się
      przejmować, nie ich kocham tylko ich syna.
      • Gość: julia Re: rodzice waszych partnerow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 11:03
        Nie ma to jak mieć upierdliwą teściową. Nie lubimy się wzajemnie , ale
        tolerujemy.Nie mamy wyjścia.
        • Gość: psotka Re: rodzice waszych partnerow IP: *.acn.waw.pl 20.02.05, 12:15
          Moj narzeczony jest starszy ode mnie o 10 lat wiec jego mama to juz dosc
          starszawa pani, z takimi swoimi dziwnymi przyzwyczajeniami, bardzo lubiaca
          kontrolowac wszystko jest takie brzydkie slowo na to "upierdliwa", sorki
          I nie przepadam za nia. Dodatkowo praktykujaca i przejmujaca sie katoliczna
          (ale na szczescie nie w typie radia maryja) ale problem jest taki ze moj facet
          jest po rozwodzie, co mamusie troche zmartwilo a my slubu nie mamy wiec jakos
          tak nie po bozemu:)
          na szczescie zadko widuje, bardziej czepia sie swojego syna niz mnie, moj
          narzeczony swietnie rozumie ze moge nie przepadac za mama i sam stara sie
          unikac kontaktow bo mamusia jest rewelacyjna w wierceniu dziury w brzuchu...
          pierwszej zony nie znosila wiec pomomo tego ze rozwody sa fe! automatycznie
          lubi mnie bardziej niz moja poprzedniczke
          troche chory uklad ale za pol roku wyjerzdzam na stale do stanow gdzie moj
          narzeczony mieszka a mamusia zostaje w polsce , tak wiec kontakty beda max raz
          na rok
          p[ozdrawiam
          • Gość: Rozmaryn Re: rodzice waszych partnerow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:19
            Ważne, że wy się rozumiecie. A dla starszych osób należy być wyrozumiałym:))
            Powodzenia:)) w życiu we dwoje. Ta mama nie jest chyba taka zła:))
    • Gość: lisek Re: rodzice waszych partnerow IP: *.icpnet.pl 20.02.05, 12:40
      Nie lubi i chyba nie bardzo pogodziła się z faktem mojej obecności w życiu jej
      syna, choć miała na to grubo ponad 3 lata. Nie mogę jej zarzucić, że jest
      złośliwa albo traktuje mnie nieprzyjemnie, bo... nie traktuje mnie wcale. Kiedyś
      była u nas 3 dni (mieszkamy w innym mieście) i miałam wrażenie, że jestem
      powietrzem. Czy się tym przejmuję? Czasem, ale rzadko się widujemy, więc nie
      jest to mój największy kłopot. Poza tym to bardzo nieszczęśliwa osoba, której
      źle ułożyło się życie, jest bardzo skryta i nieufna. To pomaga mi ją
      usprawiedliwić.
    • 0slica niech mnie ktos wyjasni 20.02.05, 17:18
      po co komu osoby trzecie w związkach?
      od rodziców po "przyjaciół"?
      hę?

      poważnie pytam
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka