x3936012
17.02.05, 14:57
Jestem facetem. Zonatym, dwie male coreczki. Zona - Angielka, zdecydowala ze
nie chce pracowac - mimo ze ja molestowalem by tego nie robila - i zajmuje
sie dziecmi. (ten typ na wyspach tak ma).
Angielska strona rodziny, rozumie i popiera (matke w domu przy dzieciach),
polska rodzina raczej nie. Inny wzorzec zachowan: ma kobieta skonczone
studia, to niech idzie do roboty.
A moja zona wychodzi z zalozenia ze najwazniejsza
W sumie oboje nie lapiemy o co w tym