Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny

18.02.05, 12:18
Hej dziewczyny i nie tylko ;)Powiedzcie mi co o ty sadzicie , czy ja
przesadzam czy ktos inny. Opowiem wam jak to było : byłam wieczorem u
kolezanki , było tam troche jej znajomych słabo mi znanych.Towarzystwo w
wieku po 30tce , po studiach itp. Gospodyni otworzyłą wino - czerwone ,
wytrawne średnia marka za ok 30-40 zł. i rozlała do kieliszków. Jedna z jej
koleznaek skosztowała , zobaczyła ze wytawne i ... o zgrozo wyjała z torebki
słodzik i posłodziła wino !!!!! Mi szczeka opadła ! az na podłoge. Ja wyszłam
z szoku zapytałąm jej co robi - a ona na to ze nie lubi wytawnego tylko
słodkie wina wiec poslodziła. Tłumaczyłam jej ze jak chce słodkie to tez
jest , mozna otworzyć. A przede wszyskim ze jak sie posłodzi wytrawne to nie
uzyska sie słodkiego - to nie na tym polega. Ze w ten sposób niszczy cały
efekt czyjejs pracy , doboru smaku itp. Juz nawet posłodzić cukrem to byłaby
profanacja a słodzikiem smierdzcym chemią to juz szczyt .A z mi brakło słów.
Na to ona z morda , ze jak takie lubi to sobie bedzie słodzic , ze sie
czepaim , że przesadzam. Ze mi sie w głowie przewraca , ze jestem taka ą i ę.
Zaraz do tego przyłączył sie jej facet , jak taki szczekajcy kundelek. I nie
moze mi to wyjsc z głowy. Uwazam za miałam racje , przeciez to profanacja ,
zwkaszca dla wina gdzie tak starannie dobiera sie bukiet , smak. Bo jakis
inny alkohol lub drink to jeszcze moze ( choc tez bym tak nie zrobiła ) Ale
wino?!!! Powiedzcie same - co o tym myslicie
    • amelia1 Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 12:22
      jest , mozna otworzyć. A przede wszyskim ze jak sie posłodzi wytrawne to nie
      > uzyska sie słodkiego - to nie na tym polega. Ze w ten sposób niszczy cały
      > efekt czyjejs pracy , doboru smaku itp.

      > moze mi to wyjsc z głowy. Uwazam za miałam racje , przeciez to profanacja ,
      > zwkaszca dla wina gdzie tak starannie dobiera sie bukiet , smak. Bo jakis
      > inny alkohol lub drink to jeszcze moze ( choc tez bym tak nie zrobiła ) Ale
      > wino?!!! Powiedzcie same - co o tym myslicie

      Mysle, ze nie powinno cie obchodzic, co ktos wsypuje sobie do wlasnego kieliszka.
      • kingakunowska Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 19.02.05, 02:29
        Wlasnie, co innego, jakby do cudzego wsypywala, np. arszenik ...
    • ticoqp dwa tyszczaki z sokem, (tylko duzo soku) :))))) 18.02.05, 12:25
      nie porównuje sie rzeczy nie porównywalnych
    • Gość: Kasica Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.ecofis.de 18.02.05, 12:27
      szcerze mowiac, to mnie to ubawilo, ze z takiej sytuacji mogl powstac konflikt.
      na przyzslosc: czasem lepiej sie odzywac. A moje osobiste zdanie o tej
      panience, co slodzi wino jest takie: sloma z butow...
    • margie Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 12:27
      no mnie sie tez w glowie nie miesci, ale niepotrzebnie komentowalas, tym
      bardziej ze ich prawie nie znalas. I masz za swoje:)) Ludzie to jednak maja
      pomysly, swoja droga:)) to a propos slodzenia:))
    • pietrek666 Dokładni: słoma z butów!!! 18.02.05, 12:30
      A whysky z colą! Takie samo buractwo :DDD
      • sagis Re: Dokładni: słoma z butów!!! 18.02.05, 12:33
        Jeśli ktoś lubi, to Tobie to nie powinno przeszkadzać. Chyba, że to Ty jesteś
        burakiem:-)
    • sagis Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 12:32
      To jest jej sprawa, w jakiej postaci znajdzie się ten kieliszek wina w jej
      żołądku. Zachowała się grzecznie, bo nie powiedziała, że wino jest niedobre,
      tylko sobie je posłodziła do smaku.
      Czasami trzeba trochę więcej ackceptacji dla innych.
      Czy tak ważne jest za jaką cenę zostało kupione wino?:-))))Czy trzeba mówić
      innym to?:-)))))Podobny snobizm, jak przy markowych rzeczach. Jakby ludzie nie
      mieli innych wartości.
      • pietrek666 Zaraz, zaraz!!! 18.02.05, 12:39
        Jedna rzecz to sprawa czyihś upodobań i tu masz rację. Jak ktoś lubi miód z
        boczkiem to proszę bardzo. Ale są pewne smaki, których nie wypada kalać jakimiś
        niepotrzebnymi dodatkami!!!
        • sagis Re: Zaraz, zaraz!!! 18.02.05, 12:42
          To według Ciebie nie powinno kalać się tego, ale gdyby wszyscy ludzie byli tacy
          konserwatywni, to nic nowego nie powstałoby. A, tolerancja i akceptacja innych
          powinna wszystkich cechować:-)
          • pietrek666 Dobra.:) 18.02.05, 12:44
            Zjedz sobie porcję małży z dżemem truskawkowym :) Wolę zostać konserwatywny.
            Przecież dziewczyny lubią truskawki. :DDDDD
            • Gość: zzzzzzzzzzzzzzz Re: Dobra.:) IP: 213.17.175.* 18.02.05, 12:54
              Niektózy jedza śledzie z rodzynkami (fuj) ale jeśli im smakuje...
              • daimona bardzo dobre - mówię szczerze :) 18.02.05, 13:13
                podobnie jak miód z ogórkiem :)))
            • sagis Re: Dobra.:) 18.02.05, 13:00
              Jeśli lubisz to Twoja sprawa i żołądek. Kiedyś mawiał jeden taki, że w żołądku
              i tak wszystko wymiesza się:-)))Jeśli ja poczęstuję kogoś małżami, to nie będę
              miała nic przeciw, aby ktoś je z dżemem truskawkowym zjadł. Jeśli mi coś nie
              smakuje, to nie znaczy, że komuś też musi.
              Jeśli ktoś będzie uważał, że coś jest profanacją czegoś, to ta osoba jest
              zamnknięta w swoim świecie i ma pewnie jakiś problem ze sobą. Inaczej nie
              widziałaby problemu w czymś takim.
              Taka jest prawda:-)
              • Gość: Kasica Re: Dobra.:) IP: *.ecofis.de 18.02.05, 13:03
                "Taka jest prawda:-)"

                a kartagine nalezy zburzyc.
    • listek_a Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 12:35
      No słoma jej z butów wylazła, nad czym tu sie w ogóle zastanawiać???
      • listek_a Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 12:38
        Ale zgadzam sie z reszta, ze nietaktem z Twojej strony było zrocenie jej uwagi!
        Trzeba było zmilczec!
    • Gość: Abra Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 18.02.05, 12:37
      Twoje zachowanie byla naprawde irracjonalne, co cie obchodzi co ona robi z
      wlasnym kieliszkiem?? zrobilas komus afere o nic i zasluzylas na to co cie
      spotkalo.
    • g0sik Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 12:43
      "....przeciez to profanacja, zwkaszca dla wina gdzie tak starannie dobiera sie
      bukiet , smak."

      Jej kieliszek, jej sprawa, mogła sobie nawet posłodzić miodem jeśli tak lubi.
      A rozwodzenie się nad bukietem, smakiem i Bóg wie czym jeszcze "sikacza" za 30
      zeta uważam za śmiszne....
    • Gość: xyz Re: Powiedzcie ania t 33 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 12:43
      Mnie sie wydaje ze to ty masz problem z soba.I tutaj nie jest twoim problemem
      sprawa wina lecz podkreslenia własnej osoby i pokazania innym na forum ze bywasz
      w towarzystwie i probujesz podkreslic swoja osobe .Cytuję"było troche jej
      znajomych słabo mi znanych po 30 po studiach" -rozumiem ze moze takowe tez
      posiadasz bo bys sie tam nie znalaza i nikt inny nie zwraca na to uwagi bo
      studia prawie kazdy ma albo normalne ze tak powiem lub tzw.po ciemku.Masz
      kompleksy bo nie nalezy nikomu zwracac uwagi nawet gdybys miala racje.TYm
      bardziej ze była nie twoim gosciem ani kolezanka ci znajoma.
    • Gość: xy2 Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: .48.242.* / 80.51.176.* 18.02.05, 13:06
      a co powiesz na to ze ja lubie żołądkową z multiwitamina i z wrzuconymi
      mandarynkami, z cytryną i z lodem. czy jest to nienormalne?
    • daimona przesadzasz - skoro tak lubi, to co Ci do tego? 18.02.05, 13:12
      to ona to wypiła a nie Ty. ;)
    • tomasdyg ania_t_33 - Nie zwariowałaś, byłaś niegrzeczna 18.02.05, 13:26
      Też lubię dobre wina, ale piszesz:
      "Gospodyni otworzyła wino - czerwone, wytrawne średnia marka za ok 30-40 zł"
      -Cena nie jest wyznacznikiem jakości wina, wiele z francuskich win, obecnych
      na polskim rynku, to pospolite, podłe sikacze, tyle, że.... kosztują, w
      nadziei, wcale niezłudnej, że trafi na snoba.
      Po drugie "de gustibus non est disputandum" - nie zaglądaj komuś do kieliszka i
      do talerza, jego gust, jego wola. Jeśli kogoś czymś częstujesz, to pozwól mu
      sprawić sobie przyjemność, na jego sposób. Inaczej mówiąc więcej tolerancji dla
      cudzych upodoban życzę.
      Pozdrawiam
    • Gość: anna Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 14:26
      no to i wiesz kogo do siebie nie zapraszać! Jest groźba że będzie grzebać w
      talerzu i dosalać, pieprzyć i marudzić. Kto chce takiego gościa?
      • Gość: julia Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:26
        no cóż spotkał burak buraka - jeden sobie posłodził a drugi gębę rozdziawił!
        • alpepe Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 17:04
          rodziawił i zaczął się głupio mądrzyć, zapomniałaś dodać :-D
    • Gość: mm Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:32
      myśle ze nie potrzebnie się wtracasz,jak ktoś lubi to niech słodzi,ja bym na
      nia spojrzała jak na głupka i olała sprawe a ty sie wymądrzasz,a co cie to
      obchodzi ze ktoś ma głupie smaki,była to profanacja wina ale co z tego
      dziewczyno:>>?
    • Gość: kev Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 16:30
      to zakała jedna, słodzikiem posłodziła. Chyba żeby posłodziła nierafinowanym
      brązowym cukrem z czciny cukrowej z Mauritiusa to rozumiem. Słusznie jej
      zwróciłaś uwagę, choć myślę, że należało ją jeszcze walnąć w pysk.
    • pietrek666 I z kolanka pod żebra :DDD 18.02.05, 16:49

    • kobieta_po_przejsciach Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 17:49
      niewatpliwie mialas racje. ale niech sobie kolezanka robi co chce, przeciez nie
      kazala tobie tego pic:)
    • gosik79 Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 17:54
      uważam, że niepotrzebnie zwróciłaś jej uwage i to pewnie przy wszystkich
      znajomych dodatkowo. zgadzam się, że słodzenie wina to czysty idiotyzm i
      wieśniactwo, ale gdyby mi ktoś zwrócił uwagę i zaczął się wymądrzać o jakieś
      kulinarne głupstwo typu posolenie herbaty powiedziałabym, żeby nie wtykał nos w
      nie swoje sprawy.
      • Gość: mistrz zachowania Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:00
        wy ćwoki, żłopiecie dosładzane wina całymi milionami butelek, buce, buraki z
        sianem w skarpetkach. Nie mogę, pewnie jesteście z warszawy w pierwszym
        pokoleniu i kupiliscie w supermarkecie książkę Parkera. Znawcy. Jak ktoś chce
        to niech sobie sika do wina a wam wara buce, wara. Do budy pilnowac gnojówki.
      • daimona solenie herbaty to nie jest głupstwo! 18.02.05, 23:22
        Wypraszam sobie! ;)
        Tzw. Herbatka mongolska jest niczego sobie :) (z solą i tłuszczem, oraz mlekiem)
        • tomasdyg Re:Diamona solenie herbaty to nie jest głupstwo! 18.02.05, 23:40
          daimona napisała:
          > Wypraszam sobie! ;)
          > Tzw. Herbatka mongolska jest niczego sobie :) (z solą i tłuszczem, oraz
          mlekiem > )

          Dimono, wiem, znam, ale nie czuję się Mongołem, pod żadnym względem ;-))
          Pozdrawim
    • ania_t_33 Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 19:33
      Dla wyjasnienia dla co niektórych :celowo napisałam dla jasnosci o wieku ludzi
      i to ze postudiach , aby uniknac zaraz wyjasnien kto , co itp.Cena wina tez
      była tylko dla wyjasnenia - bo zaraz byłyby komantarze ze to jakis kwach za 4
      zł. Dla mnnie takie wino jest po prostu przecietne , ano dobre ani złe-
      srednie , wcale nie zamierzalam sie chwalic cena. Zreszta to nie je
      przyniosłam.Po drugie - wcale nie otworzyłąms obie geby tylko spokojnie i
      grzecznie jej powiedziałąm ze pierwszy raz widze aby ktos słodził wino i ze tak
      nie powstaje wino słodkie. Wiec chyba na spokojnie moge sie do kogos odezwac ,
      nie musze mileczec. To oni zaraz na mnie otworzyli morde , dosłownie.
      Oczywiscie ze sie o gustach i smakach nie dyskutuej ale ciekawa jestem czy np
      przemilczałybyscie widzac np jak ktos leje ketchup na tort czekoladowy??
      przeciez na spokojnie mozna sie chyba odezwac
      • tomasdyg Re: ketchup na tort czekoladowy, a może to dobre? 18.02.05, 20:06
        ania_t_33 napisała:
        Oczywiscie ze sie o gustach i smakach nie dyskutuej ale ciekawa jestem czy np
        > przemilczałybyscie widzac np jak ktos leje ketchup na tort czekoladowy??

        -Osobiście za zbrodnię uważam słodzenie herbaty. Na naszych firmowych
        rautach wśród mnogiej ilości przystawek, ogromnym powodzeniem cieszy się
        staropolski smalec. Niektórzy jak ja traktują go solą, inni -o zgrozo!!!-
        słodzą. W obu wypadkach tak herbaty, jak i smalcu potrafię powstrzymać się od
        komentarzy, a ketchup na torcie czekoladowym -próbowałaś?, ja nie, ale wszystko
        przed nami i może się okazać, że będzie wspaniały.
        Pozdrawim

      • alpepe Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 18.02.05, 20:49
        ania_t_33 napisała:

        Po drugie - wcale nie otworzyłąms obie geby tylko spokojnie i
        > grzecznie jej powiedziałąm ze pierwszy raz widze aby ktos słodził wino i ze
        tak
        >
        > nie powstaje wino słodkie.
        Pozostaje pytanie po co? Głupi mądrego i tak nie zrozumie a edukowanie buraka
        nie ma sensu, o czym zresztą się przekonałaś na własnej skórze.
        Nie powiem, może bym taką osobę potem obgadała, ale mówić jej w oczy, że wino
        słodkie nie powstaje przez dodanie słodzika?

        Wiec chyba na spokojnie moge sie do kogos odezwac ,
        > nie musze mileczec. To oni zaraz na mnie otworzyli morde , dosłownie.
        > Oczywiscie ze sie o gustach i smakach nie dyskutuej ale ciekawa jestem czy np
        > przemilczałybyscie widzac np jak ktos leje ketchup na tort czekoladowy??

        Ja przemilczałabym.

        > przeciez na spokojnie mozna sie chyba odezwac

        tak, np pytając: czy tak naprawdę lepiej smakuje, bo nie próbowałam? Z
        uśmiechem oczywiście.
        • Gość: bujda w krzakach Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:28
          kiedyś świat się smiał z amerykanów, że piją białe wino z lodem. Teraz cały
          świat tak pije(oczywiscie nie jakieś wybitne wina) w upalne dni.
          A wino czerwone z oranzadą(colą etc) też się pija na południu i co. sam kiedyś
          dosłodziłem wino bo był taki kwasior że nie dało się pić.
          Wino za 40zł to może być już całkiem fajne wino ale i szczochy też.
      • glonik Aniu, 19.02.05, 05:29
        wyjaśnienia co do wieku, wykształcenia gości oraz ceny wina kompletnie
        niepotrzebne.
        Nawet jeśli "spokojnie" się odezwałaś, to znalazłaś się dokładnie na poziomie
        słodzika w winie. Wytrawnym zresztą.
        Co zrobię z musztardą po obiedzie, ziemniakami w rosole, chlebem do pierogów,
        to moja sprawa.
        Ktoś juz napisał, a ja powtórzę. Siłą do gardła ci to wlewali? Nie? To siedź
        cicho i postudiuj książki, oczywiscie popijając ortodoksyjnie, o dobrych
        manierach, że nawet jak ci się coś nie podoba - zamilcz.

        PS Przy okazji zapytam o tzw. mizerię. Kto woli na słodko, a kto wytrawnie?
        • tomasdyg Re:Glonik mizeria jest tylko na słodko, słodko;-)) 19.02.05, 09:56
        • pieskuba Mizeria? 19.02.05, 11:12
          Śmietana lub jogurt, łyżeczka cukru, duża szczypta soli i duużo świeżo
          mielonego pieprzu.
    • daniellaa Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 19.02.05, 01:35
      tak, to Ty zwariowałaś, nikt inny, życzę Ci tylko takich problemików
    • Gość: kamila Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 11:19
      a co ciebie to obchodzi?!hęęęęęęę?????

      lubisz sie tak czepiac o byle co???????
    • Gość: \z Do prof. Kamyczka czyli nowopolski savoir-vivre IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 19.02.05, 12:06
      U nas byla podobna historia. Podałam herbate. Wybieralam długo i zdcydowalam
      sie podac Liptona. Ale na wszelki wypadek kupuje i trzymam w domu Tetley'a,
      Sage. BrookBonda i słona herbate mongolska, słowem najlepsze swiatowe marki
      dostepne w naszym osiedlowym markiecie, bo nie wiedzialam, co kto lubi. No i
      wyobrazcie sobie, jeden z gosci poprosił o sól i posolil Tetleya !

      Ja na niego z morda, ze mam w szafce słona herbate. I ze solac Liptona nie
      uzyska takiego efektu, ze niszczy moja prace nad doborem smaków. A on, po
      studiach, okolo 32 lata, na mnie z morda, ze lubi i bedzie solił i ze mi sie w
      głowie przewróciło po obejrzeniu tego programu na Discowery - swiat herbaty.

      Do dyskusji przylaczylo sie cale doborowe towarzystwo, wszyscy po studiach,
      tylko dwie osoby jeszcze nie oddaly pracy, jak na siebie z morda wsiedli, to
      skonczylismy nad ranem.
      • alpepe Re: Do prof. Kamyczka czyli nowopolski savoir-vi 19.02.05, 12:19
        no, podanie Liptona świadczy o Tobie...
    • Gość: ania_t_33 Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 19.02.05, 12:55
      Mimo waszych opinii i tak uwazam ze dobrze zrobiłam. I zrobiłabym tak znowu. Po
      porstu nie moge wytrzymac i przemilczec jak widze jakieś kretynstwo. A taka
      słome z butów trzeba tępic , bo jak sie tego nie zrobi to bedzie przekonana że
      ma racje i postepuje ok.Zreszta szkoda dla niej było dobrego trunku , mogla
      sobie przynieśc jakiś "czar PRG-u" , i tak nie zauwazyłaby róznicy. A tekstów
      typu - "jej sprawa co robi" nie rozumiem . A gdybyscie byli z kimś w
      restauracji i np jadłby palcami albo siorbał? - to tez bylaby jego sprawa?
      • istna Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 19.02.05, 12:59
        (cytat niedokładny z kiepskiej pamięci)
        "Pewna kwoka, proszę pana,
        była dobrze wychowana;
        zaprosiła więc raz gości,
        by nauczyć ich grzeczności..."
        :)))
        Może powodowała tobą misja pedagogiczna, ale zabrakło ci klasy i taktu.
        • istna Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 19.02.05, 13:07
          Proszę pana, pewna kwoka
          Traktowała świat z wysoka
          I mówiła z przekonaniem:
          "Grunt to dobre wychowanie!"
          Zaprosiła więc raz gości,
          By nauczyć ich grzeczności.

          O, tak to być miało.
      • tomasdyg ania_t_33 coś z tą słomą jest, wyłazi kompleks? 19.02.05, 13:18
      • amelia1 Re: Powiedzcie czy ja zwariowałam czy ktos inny 19.02.05, 13:52
        > Mimo waszych opinii i tak uwazam ze dobrze zrobiłam. I zrobiłabym tak znowu.

        Rob, jak uwazasz, tylko nie dziw sie pozniej, ze ludzie reaguja na takie
        zachowanie nieprzychylnie. Gdyby jakas obca kobieta na imprezie zaczela mnie w
        taki idiotyczny sposob pouczac, zostalaby w trybie natychmiastowym
        uswiadomiona, ze to nie jest jej sprawa.

        > Po
        >
        > porstu nie moge wytrzymac i przemilczec jak widze jakieś kretynstwo. A taka
        > słome z butów trzeba tępic , bo jak sie tego nie zrobi to bedzie przekonana
        że
        > ma racje i postepuje ok

        Bo ma racje i postepuje ok. Duzo bardziej niz slodzenie wytrawnego wina razi
        mnie takie wpieprzanie sie w cudze sprawy, pouczanie, zagladanie komus do
        talerza/kieliszka, proby wychowywania doroslych ludzi. Nigdy nie lubilam
        zarozumialych, nieomylnych snobek.

        Aniu, czy ty przypadkiem nie jestes nauczycielka?

        >A tekstów
        > typu - "jej sprawa co robi" nie rozumiem . A gdybyscie byli z kimś w
        > restauracji i np jadłby palcami albo siorbał? - to tez bylaby jego sprawa?

        Tak, to tez bylaby jego sprawa. Jesli sie w takiej sytuacji wstydzisz albo
        boisz "co ludzie powiedza", nie chodzisz z taka osoba do restauracji i problem
        z glowy.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja