nigdy więcej randek w ciemno!

20.02.05, 12:01
kaaaaatastrofa! zepsuł mi sobotni wieczór. Na fotce przystojny facet. W
rzeczywistości standardowy, może być rzekłabym.
Najpierw musiałam za nim biec bo nie reagował na zwracanie mu uwagi ze za
szybko idzie. W knajpce spojrzał w menu i zaczął narzekać że w domu zrobiłby
sobie obiad za 6,5zł a tu musi za 13. Zamówił pierogi ruskie. Do picia nic.
Oszczędny.
A potem najgorsze.
Wytrzymałam tylko godzinę. Zrobił mi wykład, że za głośno mówię, że raczej
się nie nadaje na jego żone, bo on jest zdania, że to coś czuć sie powinno
już od pierwszj minuty. I był na mnie zły!!! Że to nie ja! I że dalej musi
szukać! Potem powiedział, ze ma psychiczne problemy ze sobą. Dodał że mam
grube kości w nadgarstku (???). Zwiałam gdzie pieprz rosnie. NIGDY WIĘCEJ
IDIOTÓW!
    • Gość: !!!!!!!! Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:05
      a skąd go wzięłaś kobieto?
      • p.galli Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 12:06
        fajne:)
        bedziesz miala co wnukom opowiadac:):):):)
      • terezka26 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 12:09
        właśnie nie wiem:) facet z piekła rodem :)
        • Gość: ALD To tanie obiadki IP: 62.233.173.* 20.02.05, 12:15
          NIe jak u Wierzynka czy Fukiera:)))
          Czy Belwedere!
    • Gość: Rozmaryn Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:14
      Pierwsze spotkanie jeszcze o niczym nie świadczy.Każdy jest stremowany i
      dlatego tak ono wychodzi. Tak naprawdę to nie można kogoś skreślać po
      pierwszym spotkaniu, pierwszej rozmowie.
      • Gość: !!!!!! Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:15
        sknera bez kultury- może ty mu miałaś obiad postawić.????
      • Gość: eBlade Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 11:11
        mozna ;)
      • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:10
        ja już się z kilkoma kobietami spotykałem i jakoś nigdy spotkania się nie kończyły na jednym spotkaniu. Na jakiegoś bąka trafiła i tyle, pech po prostu. Może nie potrafi jeszcze przez neta i przez telefon wyczuć, czy to ktoś ciekawy i na poziomie, kwestia wprawy ;)
    • Gość: jasio Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:20
      Więc gdzie mam słac swoją fotkę ? Lubię wymagające kobiety . I pijące też .
      Ja zaczynam od zamówienia gorzałki -polska tradycja nakazuje wypić brudzia.
    • Gość: Rozmaryn Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:21
      Zobacz jak będzie na drugim spotkaniu. Charakter człowieka nie wychodzi od razu
      i napewno nie na pierwszym spotkaniu. Może trema go zjadła:))
      • amelia1 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 12:45
        > Zobacz jak będzie na drugim spotkaniu. Charakter człowieka nie wychodzi od
        razu
        >
        > i napewno nie na pierwszym spotkaniu. Może trema go zjadła:))

        Jak widac na zalaczonym obrazku, czasami wychodzi juz na pierwszym spotkaniu.
        Trema to jedno, a chamstwo i buractwo drugie.
        • Gość: eBlade Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 11:13
          to bylby akt desperacji chyba
        • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:11
          amelia1 napisała:

          > Trema to jedno, a chamstwo i buractwo drugie.

          nie mogłas lepiej napisać ;)
      • kathathea Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 11:38
        Po co drugie spotkanie? na pierwszy kazdy jestr stremowany to fakt ale chce
        wypasc jak najlepiej a jak to ma byc to" jak najlepiej" w jego wykonaniu to
        chyba zadna nie chcialaby wiedziec jaki jest na codzien.
    • Gość: OLMO Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.do.pl / *.generacja.pl 20.02.05, 12:23
      Strasznie dobrze rachujesz. Podsumowałas faceta od A do Z. Ciekawe co on by
      napisał o spotkaniu z Tobą...Ale być może troche masz racji z drugiej strony.
      A co do kości w nadgarstku to pamiętaj ,ze w polsce meżczyni ponad wszystko
      cenią u kobiet niską masę ciała. Oczywiście nie mam pojęcia o Twojej wadze ale
      dominującą cechą jest masa ciała partnerki. Uroda, włosy, zachowanie nie mają
      zwykle znaczenia. Panowie zawsze wybiorą wyleniałego szturpaka z wielkim nosem
      niż ładną kobiete o ormalnej bądz zaokrąglonej figurze. Ta zasada oczywiście
      obowiązuje tylko w Polsce. Ps. Co miałas innego do roboty w ten sobotni wieczór?
      • Gość: Sld wcale nie IP: 62.233.173.* 20.02.05, 12:27
        Ładna czy piekna dziewczyna to siostra mojego przyjaciela

        Ma kasztanowe włosy
        ładną twarz
        176 cm wzrostu
        ma biust

        I jaki słodki głosik

        Miło było telefonowac do niej


        • sagis a, czy ma mózg?:-)) 22.02.05, 12:54
          charakter i osobowość?
          • 2paco Re: a, czy ma mózg?:-)) 02.03.05, 05:13
            nie wymagaj od wszystkich facetów, żeby szukali w kobiecie czegoś więcej niż tylko ładnego "opakowania" ;)
            pzdr!
      • terezka26 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 12:29
        To nie rachowanie Olo. Moja waga to 51 kg przy wzroscie 168. Nawet jeśli
        facetowi się nie podobam, wypadałoby zachować odrobinę pozorów. Wypić kawkę po
        czym powiedzieć "zdzwonimy się". I sprawa była by jasna.
        Ale on zachował się jak burak. Napjpierw za nim biegłam, co on
        skwitował "doszedłem do wniosku, ze i tak mnie dogonisz". Potem obraził,
        twierdząc "ze pewnie nigdy nie bylam w bibliotece, bo tam by mnie nie
        wpuscili", przy czym zaznaczam, ze nie mówiłam glosno.Jestem standardową w tym
        przypadku, nie chichoczącą kobietą.
        Po kwadransie facet mi mówi że nie będę jego żoną, bo "go nie mrowi". Potem
        opowiada o problemach psychicznych. No nieeeee.
        To było właściwie zabawne :)))
        • kathathea Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 11:44
          Wlasnie potraktuj to jak zabawne zdarzenie. Ja byalm na kilkunastu randkach w
          ciemno - to byla taka moja krotka "pasja", przynajmniej mam kilkanascie
          smiesznych historyjek do opowiadania :-)
          Masz racje z ta "odrobina pozorów", ja nikomu nie mowilam,ze jest zupelnie inny
          niz opisywal np. jak npisal ze waga w normie, zadbany a przyszedl flejtuch z
          nadwaga. Byla rozmowa, kawka i do domku a potem jakas rozmowa na ggm czy
          mail,ze zwyczajnie nie jest w moim typie.
        • Gość: ed38 Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: 80.51.229.* 27.02.05, 14:20
          Tak naprawdę, po co go doganiałaś?
          A jak ci nie pasił, to przy pierogach mogłaś wyjść.
          Po co sie męczyłas?
          Chyba,że on cie "mrowił" i ....
          A teraz złościsz sie bo twoje awanse zostały odrzucone albo, co gorsza, nie
          zostały zauważone.
          Wyluzuj.
          A propos, burak to taka sympatyczna, pożyteczna dla ludzi roslina.
          Pozdro
          • terezka26 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 27.02.05, 15:24
            1. Doganiałam, bo po 3 minutach znajomosci, szkoda faceta przekreślać. A nuz
            szybko chodził. Wtedy jeszcze buractwa nie zakładałam.
            2.Nie pasił. Wyszłam po pierogach.
            3.Męczyłam się bo uważam że należy zachować pewne pozory, tylko po to by
            drugiego nie zranić. W sumie po 15 minutach z nim, powinnam popukać się palcem
            po czole, ubrać płaszcz i iść. To ze ktoś nam fizycznie nie odpowiada, nie
            znacza oznacza ze mam prawo wylać mu kawę na spodnie, potem walnać w łeb i
            wyjść.
            4.Nie mrowił.
            5.Żadnych awansów nie było. Ani z mojej strony ,ani z jego.
            Jedyna różnica między nami polegała na tym, że jemu brak było kultury, ja
            miałam jej w nadmiarze.
            6.Dyskutujemy nad kulturą, obyciem. Dlaczego miałabym wyluzować?
            Jeżeli takich buraków jak on jest więcej, to może dzięki takim wątkom dowiedzą
            się o podstawowych zasadach współżycia z innymi ludźmi?
            7. Też lubię buraczkową ;)
          • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:16
            moja znajoma ze swojej pierwszej randki netowej wymknęła się po kwadransie, tak się nie udało spotkanie. już lepiej wcześniej wyjśc, pod jakimkolwiek pretekstem, niż siedzieć i przeżywać męczarnie. z opisu wynika, że faktycznie straszny burak, więc po co było tracić siły i się z nim męczyć?
            a swoją droga, to ciekawe jakie macie sposoby na wyrwanie się z nieudanej randki w ciemno... zaraz normalnie założe wątek, chociaż pewnie już był :)
      • Gość: Gosia Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:04
        OLMO, zgadzam sie z Twoja wypowiedzia :) I miło ją było przeczytać :)Nie należę
        do szczupłych kobiet, choć ładnych i sympatycznych i tylko w Polsce mam
        kompleksy :) Poza Polską uważana jestem za sexy i bardzo atrakcyjną. Czy masa
        ciała, aż tak wpływa na ocenę kobiety?
      • Gość: frt Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.02.05, 17:27
        " w polsce meżczyni ponad wszystko
        cenią u kobiet niską masę ciała"
        Trzeba myśleć jołopie głową, a nie tym, co Ci się majta między nogami!
        • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:17
          chyba nie zrozumiałeś intencji autora tego tekstu...
    • alpepe Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 12:25
      tak to już jest, że jak się nie ma szczęścia, to kilku a nawet i kilkunastu
      idiotów trzeba przetrawić, zanim się człowiek natknie na normalnego człowieka.
      Gdyby nie te randki, nie miałabys pojęcia, jak źle można trafić :-)
      • Gość: Tomcio Martyna to piekna dziewczyna!!! IP: 62.233.173.* 20.02.05, 12:31
        • alpepe Re: Martyna to piekna dziewczyna!!! 20.02.05, 12:34
          Ja Cię Tomcio rozumiem, a teraz zmykaj do nauki angola, resort się zgodził.
          • Gość: >>>>>> Re: Martyna to piekna dziewczyna!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:48
            i uważaj na złamaną nogę.
          • twardy101 To było miesiąc temu i co? 01.04.05, 07:53
            alpepe napisał:

            > Ja Cię Tomcio rozumiem, a teraz zmykaj do nauki angola, resort się zgodził.
      • Gość: Asia Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.aster.pl 22.02.05, 11:31
        Psychol i tyle. I żadnych tam "może miał treme", to po prostu nie był normalny
        człowiek. Może sobie jaja robił?:/
        • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:21
          raczej sobie jaj nie robił - rozejrzyj się po ulicy, ilu psycholi chodzi. mieszkam w wawie i widać ich naprawdę całe tabuny ;)
    • Gość: nadinka Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: 81.15.167.* 20.02.05, 13:05
      hehe, niezle :)
      moja znajoma tez kiedys umowila sie na randke w ciemno. gosc nizszy od niej o
      glowe, a wygladem przypominal pensjonariusza ZK. zaprosil ja do knajpy na kawe,
      za ktora ona zaplacila. siedzieli przy nie 3 godz. potem on postanowil
      odprowadzic ja do domu, po drodze stwierdzil, ze: 'musi skoczyc w brame sie
      odpryskac' (coz natura wzywala... ;) ) a na koniec zapytal czy jej sie podobalo :D
      tak to juz jest z randkami w ciemno, czesto mozna sie niezle usmiac :))
    • starywyjadacz On byl bardzo kulturalny bo... 20.02.05, 13:15
      Bo sadzac po zachowaniu to nie spodobalas mu sie i chcial cie odstraszyc tak
      zebys sama uciekla.
      Nie chcial byc gburem i mowic na wstepie: jestes jak dla mnie za bzydka i nie
      bedzie randki pa. Tylko rozegral to kulturalnie robiac z siebie najgorszy
      mozliwy wybor tak zebys sama uciekla - tak ze to dla twojego dobra bo tak to
      masz teraz niskie poczucie jego wartosci, a gdyby byl szczery to miala bys
      niskie poczucie warosci swojej.

      • Gość: gość Re: On byl bardzo kulturalny bo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 13:05
        Ze co?? To niby jest kultura - masz za grube nadgarstki, pewnie nigdy w
        bibliotece nie bylas, bo niby za glupia, czy jak to mozna rozumiec?? Ale ty
        masz pojecie kultury!
      • 2paco Re: On byl bardzo kulturalny bo... 02.03.05, 05:23
        nawet jeśli tę wypowiedź potraktować jako żart, to i tak jakoś strasznie nieprawdopodobne to wszystko :)))
    • Gość: moi Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 13:17
      Ależ wam zazdroszczę takich ciekawych randek, macie co opowiadać - bo ja
      niestety zawsze trafiałam na normalnych, sympatycznych facetów, z którymi miło
      spędzałam czas.
      • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:23
        no, ciesze się że ktoś inny też ma takie szczęście jak ja :)
      • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:23
        oczywiście ja spotykam kobiety ;)
    • araukaria29 ;))) 20.02.05, 13:30
    • araukaria29 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 13:37
      Pozwolę sobie opisać, kilka własnych przezyć. Spotkałam się z kilkoma facetami,
      większość była zupełnie normalna. Mili, sympatyczni ludzie. Za to reszta...;)))
      Jeden miał takie naloty na zębach, że nie mogłam oczu oderwać. Przez godzinę
      opowiadał mi o swojej byłej. Ona piła słodkie wino, a on wytrawne, więć
      kupowali pólsłodkie i hehehe obydwoej pewnie byli niezadowoleni. Na moje
      niesmiałe stwierdzenie, ze mogli kuoić dwie butalki, sama piję wino za 12 zł i
      butelka starcza mi na 3 razy więc w czym problem...usłyszałam, że jak kogoś
      stać na 2 butelki wina na jeden wieczór to może sobie marnowac kasę. Jak
      zamówiłam kawę ostentacyjnie zobaczył ile kosztowała. Dodam, że zapłaciłam za
      siebie. Zawsze płacę. Nastepny machał mi przed oczami kluczykami od BMW. Jeden
      stwierdził, że maile do mnie pisał mu kolega. Raz na randce udałam, że ja to
      nie ja. Poszłam na spotkanii, zobaczył faceta i zwiałam. Głowę niższy ode mnie.
      Skłamał, bo twuierdził, ze jest sporo wyższy, łupież na kołnierzu, tłuste
      włosy, brudna, wyświechtana kurtka, broda, z której niemalże ptaki cos mu
      wyjadały,....brrrrr;))))))))))))))))
      Pozdrawiam
      Ara
      • 7em Re: nigdy więcej randek w ciemno! 25.02.05, 10:46
        araukaria29 napisała:

        > Skłamał, bo twuierdził, ze jest sporo wyższy, łupież na kołnierzu, tłuste
        > włosy, brudna, wyświechtana kurtka, broda, z której niemalże ptaki cos mu
        > wyjadały,....brrrrr;))))))))))))))))
        > Pozdrawiam

        kawalek z ptakami wyborny! ale ten twoj nick. froyd sie klania

        > Ara

        5040
      • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:25
        no niestety, niektórzy chyba za dużo siedzą przed komputerem i jak już się umawiają na randkę, to zapominają, że wśród ludzi wypada być czystym i co najmniej nieśmierdzącym ;)
    • araukaria29 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 13:42
      I jeszcze jeden. Poszlismy na spacer do Łazienek. Szedł przede mną 2 m bo nie
      umie chodzic wolno, a ja nie będe przecież za nim biegała...mówił do przodu
      więc niewiele słyszałam, moze to i lepiej biorąc pod uwage jego wywody... było
      tym, ze:
      po co robić zdjęcia, trzeba w głowie przechowywać wspomnienia, wszystko robił
      sam, np pojechał w góry, bo po co z kimś, abazury w lampkach powinny być
      przytwierdzone do konstrukcji lampek a nie do zarówki, ludzie pwinni dorosnąć a
      nie siedzieć w necie godzinami i podrywac innych ludzi albo zajmowac się
      głupotami.... trzeba było to nazywo zobaczyć...
      Przepraszam, że sie dopisałam do cudzego wątku, ale nie mogłam się
      powstrzymać...
      Ara
      • alpepe Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 13:45
        i pewnie po wszystkim był zdziwiony, że nim wzgardziłaś :-)
        • araukaria29 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 13:47
          alpepe napisał:

          > i pewnie po wszystkim był zdziwiony, że nim wzgardziłaś :-)
          Ładnie się pożegnałam i niestey potem do mnie wypisywał maile. W końcu
          napisałam jasno, że ewinentnie do siebie nie pasujemy...
          :)
          • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:28
            ludzie powinni po randkach w ciemno przynajmniej mejlem wyjaśnić, czy nie ma szans na następne spotkanie, jeśli takowych faktycznie nie ma. niepotrzebnie zostawiają drugą stronę w niepewności, czy aby przypadkiem z tej znajomości coś jeszcze nie wyniknie.
    • Gość: ola Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:04
      z dwoch z ktorymi sie spotkalam jeden okazal sie zonaty, drugi 15 lat starszy
      niz twierdzil w mailach

      a z zabawniejszych historyjek:
      facet z randek chcial sie umowic, do kina, opowiadal jak dobrze mu sie powodzi,
      ze ma mieszkanie, dobra prace, zebym koniecznie sie z nim spotkala bo szuka
      porzadnej dziewczyny. twierdzil ze ma znajomosci w CinemaCity i kupi bilety na
      super film bo go stac. itd. byl dziwny i dosc namolny wiec rozmyslilam sie co
      do spotkania. na grzeczna odmowę nie reagował wiec zeby dal mi spokoj
      powiedzialam ze znalazlam juz innego faceta.
      obrazil sie smiertelnie. na drugi dzien stwierdzil ze no doooobrzeee, to jednak
      mozemy isc do tego kina. ale pod warunkiem ze ja sama zaplace za swoj bilet!
      gdy powiedzialam ze nie chce zadnego kina to zwyzywal mnie, i przez tydzien
      wysylal sms-y i maile z hasłami WYKOERZYSTYWACZKA! PAZERNA baba !...
      itd :)))))))))))))
      cholercia- na kino go chciałam naciągnąć bogacza:))))))))))))))))))
      • terezka26 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 14:09
        a ja coraz bardziej się boję, że normalni już wyginęli :)))
        • araukaria29 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 14:12
          Ja mam wrażenie, ze jeszcze jacyś normalni się uchowali tylko chodzą kanałem,
          boi trwa na nich nieustające polowanie...;))))

          Ara
          • pauli7 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 14:41
            o matko, ja bylam na kilku randkach w ciemno; lepsze, gorsze ale nigdy takich
            jak wasze:)))))))) teraz bede sie bala pojsc na nastepna:))))))
            inna sprawa, ze przeprowadzam staranna selekcje;) ale moze mialam farta po
            prostu;)
            a normalnych dorwiemy, nie schowaja sie przed nami!:>

            Pauli
            • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:32
              Pauli, już się boję że mnie dorwiesz ;) wiesz, ja też mam szczęście do takich randek, ale to chyba jakiś szósty zmysł, pewnie kobieca intuicja ;)
          • Gość: aga Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.02.05, 09:44
            doooobre!!!!!! :)
          • kathathea Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 11:54
            :-)))
            A mi sie trafil kiedys mily, przystojny, toche za bardzo machal kluczykami (juz
            nawet nie pamietam od jakiego samochcodu, bo dla mnie bez znaczenia),
            powiedzial,ze cieszy sie,ze mnie spotkal, bo i ladna i madra jestem a pozniej
            powiedzial,ze tak naprawde to ma juz narzeczona ale szuka kogos fajnego na
            boku. Powiedziala,ze nic z tego, wyszedl a na gg wypisywal do mnie,ze jestem
            zakonnica i nie rozumiem zycia. :-)
            • bilkaj Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 14:35
              :))))) Kobiety, ryczę ze smiechu czytając ten wątek.
              Jednak wychodzi na to, że nie tylko ja tego "życia" nie rozumiem tak jakby
              niektórzy chcieli :))))) . Jeszcze wiele przede mną:))))))
              Odniechciewa się po takich doświadczeniach ale ...no nie wiem.... może jeszcze
              sprobuje....:))
            • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:33
              nic tylko nad nim zapłakać :D
          • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:31
            araukaria29 napisała:

            > Ja mam wrażenie, ze jeszcze jacyś normalni się uchowali tylko chodzą kanałem,
            > boi trwa na nich nieustające polowanie...;))))

            to samo się tyczy kobiet, chociaż na szczęście w mniejszym stopniu, ale jednak :(
        • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:30
          nie martw się, jeszcze są. ale jak się w męskiej szatni w siłowni posłucha co poniektórych, to faktycznie można zwątpić w istnienie męskiej odmiany homo sapiens ;)
      • Gość: nasti Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.amg.gda.pl 24.02.05, 16:46
        Uch, śliczne:))))) J się kiedyś spotkałam 2 razy z pewnym oszołomem- uznał żem
        prześliczna, przyszłość planoawał, itp, ale nudny był upiornie, więc po tym
        drugim spotkaniu powiedziałam, że to chyba jednak nie to- 2 tygodnie mnie
        ścigał i nagabywał, życząc sobie poważnej rozmowy i zwrotu kasy, którą we mnie
        zainwestował (za kino płaciłam sama, więc wychodzi że inwestycja to 1 kawa i 3
        piwa), hehe- nie przespałam się z nim, to mu się zwrot należy. Tfu.
        • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:35
          boshe jedyny... żądać zwrotu kasy... mi się nie przelewa jakoś, ale jeszcze nigdy nie pozwoliłem na takiej randce kobiecie za siebie zapłacić... jezuśku, lektura tego wątku naprawdę wymaga silnego charakteru, żeby nie skończyła się załamaniem i totalną rezygnacją z podbojów netowych ;)
      • 2paco OBŁĘDNE SĄ TE WASZE HISTORIE!!! :DDD 02.03.05, 05:29
        jezusicku, gdzie takie barany żyją, że ich tylu spotykacie... to jest naprawdę jakaś plaga :)))
    • hehe.he Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 14:40
      ja kilka razy bylem na takich spotakniach i zawsze bylo fajnie. niestety swiat
      jest pelen swirow. wsrod kobiet tez zreszta.
      • Gość: doktore Re: polecam sanatorium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:43
        tam zdążycie się poznać na krzakoterapii
        • Gość: oliwia Re: polecam sanatorium IP: 212.32.98.* 20.02.05, 15:14
          ja raz sie umowilam z gosciem z netu. W rozmowach i mailach wydawal sie calkiem
          w porzadku. Umowilismy sie pod stacja metra (miejsce publiczne ze wzgledow
          bezpieczenstwa). Wydzwanial do mnie co piec minut, ze zatrzymal sie za rogiem,
          potem, ze musial sie przestawic, bo straz miejska, potem, ze stoi tam pod tym
          sklepem, zebym podeszla do samochodu (czarne bmw). Powiedzialam, ze nie bede
          biegac za jego samochodem, niech gdzies zaparkuje i spotkajmy sie w kafejce
          kolo stacji. On, ze nie, ze podjedzie pod stacje tylko musze tam stac i czekac
          bo tam zakaz parkowania. Tlumaczylam, ze nie wsiadam do samochodu z obcym
          facetem. Powiedzial, zebym sie nie wyglupiala jak dziecko. Popatrzylam na
          niego, porzadny garnitur, plaszcz, pomyslalam sobie budzi zaufanie no i
          wsiadlam. Jezdzilismy po miescie 3 (!) godziny w poszukiwaniu miejsca na kawe!
          Bo tu nie mozna zaparkowac, a tam on samochodu nie zostawi. Wku..alo mnie to
          niesamowicie bo w miescie pelno kawiarni na kazdym kroku, ale staralam sie
          jeszcze byc w miare kulturalna. W koncu zatrzymal sie pod McDonaldem na drugim
          koncu miasta! Myslalam, ze to zart. Po frytkach i kawie (zaplacilam za siebie,
          nie krepowal sie wziac £2) powiedzialam, ze na mnie juz czas. Pokazal mi gdzie
          jest przystanek autobusowy. Nie mialam pojecia gdzie cham mnie wywiozl, ale i
          tak balabym sie wsiasc z nim znow do samochodu.
          • Gość: Deviilek Re: polecam sanatorium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 17:06
            kurde ale mialyscie przygody:)))a tak z innej bajki to czemu niektore
            dziewczyny sa takie glupie?>>>>fajny garnitur, plaszcz i wystarczy zeby wsiasc
            do auta do obcego faceta????porazka albo juz sam nie wiem co:)
            • Gość: ayme 3 Re: polecam sanatorium IP: *.ppp.get2net.dk 20.02.05, 17:29
              ja kiedys poznalam Polaka na polskim forum w Dani.jako rodaka po dlugim okresie
              rozmow przez telefon zaprosilam do domu.stanal w przedpokoju na oko 20 lat
              starszy (mowil ze 12 lat roznicy),kurtka wyswiechtana jakas i do tego ROZOWA a
              na oku mial bielmo(to akurat kalectwo wiec sie nie smieje).zalatwilam spraw
              polubownie wypilismy kawe nawet jakies ciastka kupil ale co przezylam to tylko
              ja wiem.
              • zalotnica Re: polecam sanatorium 20.02.05, 18:32
                Gość portalu: ayme 3 napisał(a):

                >ja kiedys poznalam Polaka na polskim forum w Dani.
                >jako rodaka po DLUGIM okresie
                >rozmow przez telefon zaprosilam do domu.


                Jednego nie rozumiem...po co piszecie ze soba, rozmawiacie przez telefon,
                wymieniacie sie zdjeciami, skoro i tak nie potraficie wlasciwie ocenic
                danej osoby, wiec po co to wszystko ?
                • Gość: @@@@ Re: Z braku laku, dobry kit...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:35
                • 2paco Re: polecam sanatorium 02.03.05, 05:41
                  ja mam zasadę - nigdy się nie wymieniam zdjęciami przed spotkaniem. do samego końca nie wiesz, kogo spotkasz, i przynajmniej to jest prawdziwa randka w ciemno. co innego że dwie kobiety same mi przysłały zdjęcia, nawet nie prosiłem :)
                  ciekaw jestem czy ktoś mnie przebije w stażu takiej znajomości przed pierwszym spotkaniem - przez półtora roku mejlowałem, czatowałem, pisałem listy, smsy i dzwoniłem do obecnie mojej przyjaciółki z Krakowa (mieszkam w wawie). Po półtora roku stwierdziliśmy wreszcie, że wypada się spotkać, i wybrałem się na całodzienny wypad - zaznaczam, że nie widzieliśmy się wcześniej w żaden sposób :) warto było, bo to spotkanie po tak sporym okresie było prawdziwą wisienką na deserze, jakim jest nasza przyjaźń :)
                  pozdrawiam Monikę! :)

                  Maciek.
          • amarandyna Re: polecam sanatorium 25.02.05, 10:13
            Tiaaa, psychopaci też wyglądają porządnie i budzą zaufanie. Inaczej nie mogliby
            pracować w zawodzie.
          • 2paco Re: polecam sanatorium 02.03.05, 05:37
            Matko Przenajświętsza!!! :|||
    • pendragon_pl Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 17:31
      Nie był on z Radzionkowa ? :-)

      hie hie hie
    • pendragon_pl Re: nigdy więcej randek w ciemno! 20.02.05, 17:45
      Muszę przyznać że naprawdę niesamowite opowieści :)
      Mnie juz internetowe umawianie sie daaaaawno przeszło. Miałem przyjemność, tak,
      przyjemność spotkac się z trzema dziewczynami z netu, wszystkie spotkania były
      bardzo miłe, nie były to spotkania zwiastujące jakąś bliższą znajomośc, po
      prostu koleżanki z którymi rozmawiałem przez net. Do dziś mamy kontakt,
      rozmawiamy ze sobą i jest fajnie. Zachowania niektórych facetów opisywane przez
      Was przyznam szczerze naprawdę mnie zszokowały. Nie wiem dziewczyny,ale wydaje
      mi sie że podczas rozmowy przez net można w pewnien sposób wyczuć tą drugą
      osobę, można ją w pewnym sensie poznać, oczywiście zależy to również od tego jak
      długo rozmawiałyscie z nimi, czy do spotkania doszło po trzech, czterech
      rozmowach czy może po dłuższym czasie.
      zyczę Wam abyscie w końcu trafiły na jakiegoś fajnego, normalnego faceta, który
      nie okaże się sknerą (pierogi za 6,50, kawa w MCDonaldzie itp.) i burakiem,
      tylko zaprosi Was do fajnej kawiarenki na kawke, ciasteczko, lody, co tlko
      będziecie chciały, spędzicie miło czas na interesującej rozmowie, nie będziecie
      musiały wysłuchiwać jakiś durnych wypowiedzi o ich ex, czy o tym jaki to świat
      jest zle skonstruowany (ten gość od abażurów mnie powalił na kolana).
      Spotkajcie w końcu tego jedynego normalnego i miłego faceta, ja niestety jestem
      już zajęty ;-)
      Pozdrowienia ze Sląska ! :)
      • Gość: Seraph Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 21:24
        Normalni są na tym świecie, ale ciężko znaleźć - sama znam kilku gosci z netu,
        cześć to calkiem mili ludzie, z paroma sie kumplujemy. No i mojego miłego znam
        z netu. Ale trafiają się takie ufoludki, że nic, tylko zwiewać w podskokach.
        Uważajcie dziewczyny, bo o świra nietrudno.
      • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:44
        pendragon_pl napisał:

        > Nie wiem dziewczyny,ale wydaje
        > mi sie że podczas rozmowy przez net można w pewnien sposób wyczuć tą drugą
        > osobę, można ją w pewnym sensie poznać

        ZDECYDOWANIE polecam rozmowy telefoniczne :)
    • Gość: lucky sympatia.pl ? czy moze randki.interia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 21:42
      Bo nie wierzę że poznałaś go gdzieś na ulicy czy też imprezie.
      • 2paco Re: sympatia.pl ? czy moze randki.interia? 02.03.05, 05:46
        wystarczy zwykłe gg, forum, czat albo nawet serwis z grami on-line (moja najświeższa znajomość:D). Autorka watku nei wspominała zresztą nic o tym, że poznała go na ulicy, tylko w domysle, że własnie w necie.
    • Gość: listek_a Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 08:31
      Grube kości w nadgarstku sa zdecydowanie nieapetyczne;)
      • Gość: literka_m a co z ruwnouprawnieniem ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 09:03
        na takich i podobnych internetowych forach, wiele pisze sie o rownych prawach
        kobiet do podrywania/zapraszania/bycia aktywna strona.
        A tutaj co czytam : "pierogi", "tania kawa" , " musialam sama zaplacic"...
        Dziewczyny, czy Wy nie macie rozdwojenia jazni? Z jednej strony, wyksztalcone,
        przebojowe, samowystarczalne (finansowo) a z drugiej poddajecie sie lasce
        faceta.
        Zaprosil Cie do MD na kawe ? Powiedz, ze znasz mila kawiarnie i zapros go tam.
        Zamowil ruskie pierogi ? Moze je lubi, zamow cos drozszego i zaplac za siebie.

        Ja tez kilka razy spotykalem sie z roznami kobietami, zawsze placilem, ale
        szczerze mowiac irytowala mnie roszczeniowa postawa "utrzymanki". Czesc
        proponowala, ze zaplaci za siebie, ja im zawsze proponowalem "nastepnym razem
        ty zapraszasz i stawiasz" I co? Gdy znow ja dzwonilem bardzo chetnie sie
        umawialy ale na ich ruch musialbym czekac chyba ruski rok.

        Piszecie, ze randka byla nudna, ale ciekawy jestem co wy zrobilyscie zeby taka
        nie byla. Dlaczego facet ma robic za zabawiacza przez caly czas a kobieta grac
        role kopciuszka ? Oczywiscie, jezeli Wam odpowiada taki tradycyjny podzial
        (zdobywca i ta pozwalajaca sie zdobywac) to ja nie mam nic przeciwko, ale nie
        wyzalajcie sie potem na forum.
        • Gość: literka_m rownouprawnieniem az mnie oczy zabolaly (nt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 09:30
          • terezka26 Re: rownouprawnieniem az mnie oczy zabolaly (nt) 21.02.05, 11:24
            Literko odwrociles kota do gory ogonem.
            Tu nie chodzi o pieniadze, ale o zasady.Za swoja kawe zaplacilam i zawsze place
            sama. Tu chodzi o buractwo.

            On wybral restauracje.Po otworzeniu menu, zaczal narzekac. Nie wymagam by
            zapraszano mnie do Wierzynka. Ale jesli wchodzimy do najzwyklejszej w swiecie
            jadlodajni, a on od wejscia narzeka ze za 6,5 on by sobie ugotowal w domu, to
            po cholere tam wlazilismy? Moglismy posiedziec na dworcu,cieplo by najmniej
            bylo.On nawet nie zapytal czy tez bym czegos nie zjadla. Gdybym sama nie
            zamowila sobie kawy, siedzialabym i patrzyla jak on je!

            Nie gralam roli kopciuszka. Podtrzymywalam rozmowe, smialam sie, pytalam. A
            on: "pewnie nigdy nie bylas w bibliotece bo tam trzeba siedziec cicho".
            Bynajmniej nie odbiegalam od normy.

            Nie usprawiedliwiajmy burakow rownouprawnieniem, tylko dlatego ze kobieta chce
            sie czuc kobieta.




            • Gość: literka m Re: rownouprawnieniem az mnie oczy zabolaly (nt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 12:32
              1. niekoniecznie zwracalem sie akurat do Ciebie
              2. umow sie ze mna. lubie dobre jedzenie i nie marudze :D
        • kathathea Re: a co z ruwnouprawnieniem ???? 22.02.05, 12:05
          Moze w jakims stopniu masz racje poniewaz czesc dziewczyn jest takic jak
          napisales ale jest wile, ktore zamwiaja co chca, placa za siebie albo pozwalaja
          placic za siebie. wydaje mi sie,ze zle to troche zrozumiales wile dziewczyn
          narzeka na to kto im sie trafil, zwyczajnie czasami nie pasujemy do siebie, bo
          jedna osba jest strasznie oszczedna i nawet szkoda jej za dobra kawe latte z
          biala czekolada zaplacic nawet raz na jakis czas 10pln a druga ma inne
          podejscie. Ja nie bede drugiej osoby przekonywac do tej pysznej kawki, tylko
          stwierdze,ze taki ktos nie dla mnie bo jak bede chciala jechac nad morze
          poopalac sie to mi powie- wez koc i idz na balkon :-P
    • Gość: asd Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: 204.52.187.* 21.02.05, 11:47
      Czytając te posty, dziewczynek które chodziły na randki w ciemno, wychodzi na
      to, że jeśli facet jest niski i bez kasy to powinien się powiesić...
      • Gość: @@@@ Re: lepiej zaorać, żeby nie straszył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 11:51
        • terezka26 Re: lepiej zaorać, żeby nie straszył 21.02.05, 11:58
          nie rozumiem dlaczego panowie, wszystko sprowadzili do pieniedzy...

          Poza tym, brak kasy nie oznacza braku klasy...
          • Gość: doktore Re:brak kasy zazwyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 12:01
            łączy się z brakiem poczucia bezpieczeństwa,jeśli kasa sie kończy to usuwa się
            grunt z pod nóg.
            • Gość: Tamiza brak kasy ciekawe! IP: 62.233.173.* 21.02.05, 12:57
              a pomoc zagraniczna:)))
              • Gość: Tamiza Re: brak kasy ciekawe! IP: 62.233.173.* 21.02.05, 13:00
                a te 40mln$ od Busha
            • 2paco Re:brak kasy zazwyczaj 02.03.05, 05:51
              a kto powiedział że randka internetowa ma się skończyć związkiem? wiele osób w ten sposób zdobywa wieloletnie znajomości a nieraz przyjaźnie. wiadomo że kasa się liczy, ale na Boga! nie zawsze!
          • 2paco Re: lepiej zaorać, żeby nie straszył 02.03.05, 05:50
            terezka26 napisała:

            > Poza tym, brak kasy nie oznacza braku klasy...

            otóż to - sam znam wiele osób, które mimo kiepskiej sytuacji materialnej mają wieelką klasę, ale znam tez ludzi bardzo dobrze sytuowanych, któzy sa po prostu beeeeeeznadziejnie denni. taki lajf.
      • 7em Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 11:40
        raczej bez kasy.
        5040
      • kathathea Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 12:07
        no co ty????? To nie tak. Musi tylko trafic na taka, ktora albo lubi niskich
        albo sama jest niska. Jesli chodzi o kase to jesli by mi chlopak powiedzial,ze
        dla niego to drogo bo krucho u niego z kasa to zrozumiem.
    • Gość: MERRY,27L. Z TAKIMI FACETAMI POSTEPUJE SIE STANOWCZO!! IP: *.tkdami.pl / *.tkdami.pl 22.02.05, 12:50
      Hej!Ale sie ubawilam z tego co napisalas;))Wiesz, dobrze zrobilas, ze to
      spotkanie skrocilas do 1h.Ja pewnie po 15 minutach juz bym nie wytrzymala i
      pewnie powiedzialabym temu GBUROWI co o nim mysle!Pewnie spotkalas tego PAJACA
      na czacie?Dla mnie nie jest mezczyzna ktos, kto wylicza przy kobiecie ile
      kosztuje obiad, bilet do kina, bilet na autobus , gdzie jest najtaniej w lokalu-
      niestety z takimi facetami postepuje sie stanowczo dajac im do zrozumienia, ze
      sa bezwartosciowi.Najlepsze jest to, iz teraz kobietki sa niezalezne i nie
      musza szukac mezczyzny na gwalt. Zapewniam, ze ni ekazdy mezczyzna tak
      postepuje z kobieta, jak ten GBUR.Nie zrazaj sie po tej randce, przeszlas
      chrzest bojowy i teraz bedzie tylko lepiej!!!Jednak dobrze, ze ten koles
      przyznal sie iz ma problemy z psychika, to wszystko wyjasnia.
    • rasid Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 13:01
      Ja takze zwatpilem w randki w ciemno. Tak sie zlozylo, ze w ostatnim, dosc
      krotkim przedziale czasu bylem na trzech i wszystkie okazaly sie niewypalem:

      "Randka 1, czyli mentalnosc zakompleksionego dziecka"

      Randka trwala godzine, bo tyle wytrzymalem. Przez te godzine dziewczyna non
      stop wmawiala mi, ze pewnie nie jestem zadowolony z jej wygladu, ze pewnie
      spodziewalem sie takiej a ona jest taka itd., mimo moich wtracen
      zapewniajacych, ze tak nie jest. Zapowiadal sie mily wieczor przy kawie a byl
      jeden wielki slowotok o wadach, kawiarniana spowiedz o grzechach glownych i
      pobocznych. Poczawszy od wygladu butow a na cechach charakteru skonczywszy.
      Probowalem inteligentnie zmienic tematyke rozmowy, ale nic z tego.
      Odprowadzilem ja i na pozegnanie dolozyla jeszcze, ze mam ja pewnie za
      rozpaplana gowniare. Juz chcialem przytaknac, ale jako czlowiek dobrze
      wychowany, przemilczalem odpowiedz. Miala racje.

      "Randka 2, czyli pani menadzer ma sprecyzowane cele"

      Umowilem sie z dziewczyna, o ktorej nic nie wiedzialem. W PIERWSZYM zdaniu
      poinformowala mnie, niby to mimochodem, jaka wazna funkcje pelni i ile zarabia.
      Po czym nastala pauza, bo pani menadzer oczekiwala takich samych zwierzen w
      rewanzu. Ja tam nie mam nic do ukrycia, ale zmienilem temat, bo nie jestem
      towarem na sprzedaz i nie spotkalem sie po to, aby sie licytowac zawartosciami
      portfeli. Niestety w calej rozmowie wychodzilo raz po raz, ze pani menadzer
      pojmuje swiat jako jeden wielki market i rozumuje wylacznie w kategoriach
      oplacalnosci. Po jakims czasie, gdy juz nabralem do niej dystansu, zaczelo mnie
      to bawic. Najsmieszniej bylo, gdy chcialem sie dowiedziec, jaki jest jej
      wymarzony mezczyzna. Nie wymienila ZADNEJ cechy charakteru, za to wymienila np.
      nastepujace "cechy": kierownicze stanowisko, pensja powyzej tyle i tyle, dobry
      samochod, padlo tam tez mieszkanie ("ale najlepiej w nowym budownictwie"). Ale
      nie odpuscilem, skoro nie wymienila zadnej cechy charakteru, to zapytalem jakie
      ma miec ten wymarzony mezczyzna zainteresowania. No i uslyszalem: "najlepiej
      zeby byl rajdowcem jak Holowczyc".

      "Randka 3, czyli jesli sie ze mna umowiles, to jutro kup obraczki"

      Tu musze przyznac, ze randka byla mila, przegadalismy duzo czasu w jednym z
      pubow. Bez rewelacji co prawda, ale tez bez zawodu. Odprowadzilem ja,
      podziekowalem za wieczor, wymienilismy sie tez numerami komorek i e-mailami,
      powiedzialem ze bedziemy w kontakcie. Wracam do domu wieczorem a rano otwieram
      skrzynke i oczom moim ukazuje sie szereg maili, w ktorych az roi sie od
      wykrzyknikow i pytajnikow: "Co ty sobie wyobrazasz????? Co to znaczy bedziemy w
      kontakcie???!!! Co ty myslisz, ze ila ja bede czekac??? To jestesmy ze soba czy
      nie???!!!" itd., itp. W tym momencie przeszla mi ochota na dalsze spotkania z
      osoba, ktora nie zna mojego nazwiska, a juz mowi o nas "my" :)

      Takie sa moje ostatnie wrazenia z randek w ciemno (wszystkie zainicjowane w
      internecie). Tak jak pisalem na wstepie, zwatpilem w ich celowosc. Tylko jakie
      jest rozwiazanie? Bilans jest taki, ze swojej polowki nie znalazlem do dzis :)
      Tak wiec roumiem kobiety, ktore pisza o tym, ze na takich randkach spotykaja
      czasem kosmitow, bo mezczyzni tez czasem spotykaja kosmitki.

      Pozdrawiam

      Elv
      • Gość: Anulka Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:21
        Ja mam dwie randki za sobą.Na jednej miałam już ,zaraz się zgodzić,że wyjadę z
        facetem do Niemiec.Nie przyjmował do wiadomości,że mam
        dzieci,pracę,znajomych.Więc byłam szczęśliwa,kiedy odwiózł mnie niedaleko
        domu.Na szczęście,nie wie gdzie ja mieszkam...
        Druga randka-w fajnym pubie,przy jednej kawce dowiedziałam się o niedobrej
        byłej żonie,o dobrze wychowanych swoich dzieciach i o ciężkiej,wykonywanej
        pracy.Ja na szczęście nie byłam dopuszczona do opowieści o moim życiu.Też byłam
        szczęśliwa,kiedy pan odwiózł mnie.Ale czeka mnie kolejna randka.Pojadę na nią
        ok.200 km.Pierwszy raz zaszaleję.Może do trzech razy sztuka?A może powiem-
        kategorycznie koniec szukania facetów?Zobaczymy.A może kogoś jeszcze pozanm
        w "randkach internetowych" i nie raz ulegnę na spotkania .....
      • tribeca Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 16:58
        rasid - cudowny opis, obśmiałam się jak norka:)))
        • rasid Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 17:38
          Dziekuje. Chociaz musze powiedziec, ze podczas tych randek nie bylo mi do
          smiechu :) Ale coz, kazde zyciowe doswiadczenie jest wazne :)
          • Gość: Teresa Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.net-serwis.pl 02.03.05, 09:45
            rasid, ja tez sie usmialam, swietna narracja
            powinienes poumawiac sie jeszcze troche, a potem napisac ksiazke!
        • 2paco Re: nigdy więcej randek w ciemno! 02.03.05, 05:56
          widac że łebski gość, po prostu. same więc widzicie, że można w necie trafić na sensownego faceta :)
      • Gość: Isia Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:12
        Faktycznie miałeś same desperatki.

        Pierwsze spotkanie nie jest żadnym zobowiązaniem do związku, a tym bardziej
        małżeńswta. na tym pierwszym powinno się rozmawaić niezobowiązująco. Na tematy
        ogólne, miłe, ale dotyczące nas, naszych pasji, sympatii i antypatii. Taka
        rozmowa okraszona zartami i usmiechem to cos bardzo pozytywnego. I dopiero po
        niej ludzie wiedza co i jak. Umawiaja sie na drugie spotkanie itd.
        Ale to chyba od wieku zalezy, im starsi i dojrzalsi emocjonalnie ludzie tym tak
        spotkanie wyglada, anie jest takim aktem despreacji jak tu powyzej u rasida.
        Takie mowienie o wygladzie i innych bzdetach. Bardzo nudne te rozmowy jak dla
        mnie.
    • Gość: Joe Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.polcom.net 22.02.05, 14:34
      A ja bardzo lubię grube kości w nadgarstkach i okrągłe ręce, w ogóle okrągłe
      kobiety.
      • paspartu1 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 14:53
        u mnie nie bylo tak zle. co prawda dzialo sie to jakies 2 lata temu ale chyba
        obyczaje sie az tak nie zmienily? pan pierwszy- wybitna inteligenca, polot,
        czar osobisty, obnizyl sobie wiek tylko o 4 lata, mial lekka depresje i wiele
        egzystencjalnych rozterek, ale bardzo mile spotkanie w knajpce, upilismy sie
        romantycznie dobrym winem i.....nie wiem czy dobrze, że wytrzezwieliśmy w
        taksowce, bo byloby baaaardzo milo tym razem ;-))))))))) -ale facet "nie dla
        mnie" wiec zostalo pare miesięcy milej korespondencji a potem zdechło z powodu
        odległości. drugi pan bardzo byl mily i sie staral i calkiem byl fajny,
        oprocz tego, ze zonaty, i bardzo nie chcial zebym o tym wiedziala;-))).
        trzeci taki nijaki, niby mily, ale depresyjny, do znudzenia ciagle mowil
        ze "dzis mu tak jakos"i przepraszal ze to mowi, zaczynal zdanie i nie konczyl,
        po 2 godzinach bylam potwornie znudzona, ale zakladajac ze moze ma zly dzien
        gotowa bylam mu dac jeszcze szanse gdyby nie to ze na dowidzenia znienacka
        zaczął mnie obściskiwać i ślinic w okolicach ust .. fujjjj!

        A mój facet znalazł się sam w realu ;-))
        • Gość: Anulka-do paspartu Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:15
          Ty to masz może szczęście.Nie dość,że szczęście do niby normalnych
          randkowiczów.To jeszcze facet się przytrafił w realu.A może ja mam za duże
          oczekiwania od tych biednych chłopczyków?Ale nic to ,szukam dalej królewicza na
          białym koniu...
          • paspartu1 Re: nigdy więcej randek w ciemno! 23.02.05, 08:58
            Na pewno kogos znajdziesz, tylko usmiech na buzie i nie przejmowac sie
            drobiazgami!

            Czy moi randkowicze byli wyjatkowo normalni to nie wiem, hihi. Na pewno ja
            bylam wtedy na nich bardzo otwarta i z zalozenia zyczliwa. Po czasie wszystkich
            milo wspominam. Wtedy nie zawsze bylo przyjemnie.
            Pierwszym zauroczylam sie jeszcze na etapie maili bo wyjatkowo wrazliwy i
            inteligentny czlowiek, ale spotkanie uzmyslowilo mi że on do codziennego zycia
            ze mna sie nie nadaje. Drugi po prostu mnie oszukal i pogral na mojej naiwnosci
            wiec na poczatku bylo fajnie na koncu bardzo niefajnie. A trzeci swoim dziwnym
            zachowaniem uswiadomil, ze ja musze wiecej wymagac od kandydata na faceta dla
            siebie. :))
            Powodzenia!
    • Gość: kobietka33 Re: nigdy więcej randek w ciemno! IP: 195.136.17.* 22.02.05, 17:35
      o Boże, przeczytałam topik i załamałam sie. nigdy nikogo nie znajde. jeszcze
      chwila i sie popłacze.
      • istna Re: nigdy więcej randek w ciemno! 22.02.05, 17:39
        Też się popłakałam, tyle, że ze śmiechu:)
        Ale ja jestem tradycjonalistką i znajomość zaczynam od spojrzenia w oczy, więc
        mnie problem randek z netu nie dotyczy.
    • boski.zawodowiec przeciez wisniaki tylko lubia netowe randeczki! 22.02.05, 17:38

      • Gość: Tomi Re: przeciez wisniaki tylko lubia pubowe randeczk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:07
        Idą tam, bo wiedzą, że tam będzie co wybierać. To takie szukanie na siłę.
        Idę, bo kogoś znajde.
      • istna Re: przeciez wisniaki tylko lubia netowe randeczk 25.02.05, 14:24
        Ekhm, a ty się czasem na jakiejś "sympatii" nie wywieszałeś?
        • 2paco Re: przeciez wisniaki tylko lubia netowe randeczk 02.03.05, 06:00
          polecam spojrzeć na jego nick - mi to wygląda na jakiś kompleks.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja