ginger87
20.02.05, 17:24
Ech nie potrafię sobie poradzić z tęsknotą za nim... bardzo go kocham,
widujemy sie raz albo dwa razy w tygodniu, i spedzamy ze soba tylko pare
godzin, niestety nie mamy na to zadnego wplywu chociaz bardzo bysmy chcieli,
i tak pewnie bedzie jeszcze dluuuugo :( A to jest ponad moje sily, nie
potrafie funkcjonowac bez niego, placze przy kazdym rozstaniu, moze to nie
jest normalne, nigdy wczesniej tak nie mialam, nie wiem juz co robic :(