dopracowanywkazdymcalu
21.02.05, 10:06
faceci maja zawsze wieksze potrzeby seksualne od kobiet.
Tyle ze nie caly czas z ta sama. Tak ze jak jakas sie zali ze ma czesciej
ochote od swojego faceta to nie znaczy ze facet ma mniejsze potrzeby. Facet
tak naprawde ma ochote, ale np z sasiadka z trzeciego pietra albo ta bladynka
z cyckami z przystanku autobusowego. Dla faceta seks ze stala partnerka to
nie seks tylko obowiazek.
NA udowodnienie tej tezy anegdota:
maz z zona zwiedzaja ferme kur. Kogut sie uwija przy kurach i zona pyta
farmera:
-czy on zawsze ma tyle energii?
-Farmer: tak.
Zona znaczaco patrzy na meza
Na to maz pyta farmera:
-a zawsze z ta sama?
-nie
maz znaczaco patrzy na zone.
I to jest dowod moje tezy - anegdota ta jest zabawna wlasnie dlatego ze
zawiera prawde i celuje w samo sedno sprawy. I kazdy sobie zdaje sprawe z tej
prawdy dlatego go ta anegdota bawi.
Tak ze prawie nie ma czegos takiego jak impotencja meska - Jesli by przy 90%
impotentow postawic inna kobitke to nagle przestali by byc impotentami.