awantura o telefon

IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 21.02.05, 23:25
Sluchajcie, moj chlop!
Moj chlop, on mi nie chce pokazac swojej komorki.
I nie zebym ja w niej chciala grzebac czy cos..
Ale trafia mnie, ze on jej mi nie chce pokazac..
Czy widzicie w tym cos nienormalnego?!
Moze nie powinno mnie to wkurzac?
No ale skoro juz jestesmy razem, to co to za jednosc, jak on mi swojego tel
nie chce do reki dac?!

Drazni mnie to i robie sie podejrzliwa...
    • Gość: defraudator Re: awantura o telefon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 23:35
      Gość portalu: nawias ;) napisał(a):

      > Sluchajcie, moj chlop!
      > Moj chlop, on mi nie chce pokazac swojej komorki.


      Tej szarej?
      • Gość: nawias ;) Re: awantura o telefon IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 21.02.05, 23:42
        Toz to bezczelnosc..
        Ja tu z problemem, a Ty sie naigrywasz?!
        • Gość: marta Re: awantura o telefon IP: 80.51.79.* 21.02.05, 23:52
          pomiń tego debila on jest-bo jest,ale nic nie znaczy na tym Forum
        • marta.uparta Re: awantura o telefon 21.02.05, 23:53
          Okaz mu troche zufania kobieto. Grzebac w komórce to jak czytac jego poczte,
          przeszukiwac kieszenie itd. Kazdy ma prawo do swojego terytorium.
          • Gość: nawias :) Re: awantura o telefon IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 21.02.05, 23:59
            Zaufanie?
            Przeciez jego zachowanie powoduje moj brak zaufania..

            No trafia mnie!
            Ja mu pozwalam, jak chce, to niech grzebie..
            Przeciez i tak nic tam nie mam..
            Zatem moze on cos ma?!
            • marta.uparta Re: awantura o telefon 22.02.05, 00:13
              ta komórka to moze symbol jego prywatnosci? My kobiety mamy zawsze serce na
              dloni, ale z facetami to zupelnie inna sprawa...
              Jezeli od poczatku nie pozwala Tobie grzebac w komórce, to wydaje mi sie ze
              wszystko w porzadku. Gorzej, jakby pozwalal, a potem nagle by mu sie odmienilo.
              Wtedy faktycznie mozna zaczac sie zastanawiac....
              • Gość: nawias ;) Re: awantura o telefon IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 22.02.05, 08:32
                To wo ogóle było tak:
                Może inaczej. Ja jego telefonu nigdy nie tykałam. Jak jakieś zdjecia porobił,
                czy coś, to wtedy mi pokazywał i tyle.
                Ostatnio mówię do niego tak: "Daj mi Misiek komórkę, zobaczymy co tam masz
                ciekawego.". A on na to, ze jego komórka, to jego sprawa i sobie nie życzy...
                itd..
                Mnie zamurowało, bo w tej kwestii problemów się nie spodziewałam..
    • Gość: ajaja Re: awantura o telefon IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.05, 23:55
      Moj facet nie pozwala mi zagladac do swojego plecaka. Ja wiem, ze on tam nic
      nie ma. Zwykle papiery i burdel. Ale to nie chodzi, o to ze ja czegos
      specjalnego bym tam szukala. No rozne sa sytuacje przeciez. Wiele osob mowi :
      wez sobie to z mojego plecaka, tam jest moja torebka poszukaj w niej. Nie on.
      Argumentuje to tym, ze on mi do moich toreb nie zaglada, nie wklada lap do
      kieszeni, nie wiska. Wiesz co? Nie wiem co ci powiedziec, chyba po prostu, ze
      wiem co czujesz. To tak jakby mial ajemnice jakies przed toba. Jest z toba, a
      do konca nie chce sie otworzyc, jak ten pieprzony plecak. Tak naprawde mysle,
      ze nie ma nic w tym zlego. Jesli sie kochamy, musismy niektore cechy naszych
      drugich połowek zaakceptowac, nawet jesli to nas troce boli! A swoja droga, ja
      juz na ten plecak uwagi zadnej nie zwracam. Nie trzeba sie wsciekac o glupoty.
      Sa powazniejsze problemy! 3maj sie
      • Gość: nawias ;) Re: awantura o telefon IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 22.02.05, 00:02
        No to Ty doskonale wiesz, jakie to musi byc denerwujace.
        Plecak to jeszcze rozumiem, jakie papiery itd.. nad czyms chlop pracuje.

        Ale ja z technika nie jestem na bakier, to czego on sie moze bac? Ze cos mu
        wykasuje?!
        • Gość: ajaja Re: awantura o telefon IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.05, 08:27
          Nie wiem czego sie obawia Twój chłopak, ale z pewnością nie tego, że mu coś
          wykasujesz. Nie rób tylko z tego afery, bo oni (faceci) nie znoszą takich
          akcji. Najprostza odpowiedź, to toże ktoś (czytaj laska jakaś) pisze do niego.
          Może się boi, że ty mogłabyś zobaczyć smsy od niej, i coś źle sobie pomyśleć.
          Może nie chciałby Cię urazić, tym że ktoś do niego pisze. Może wie, że coś co
          byś zobaczyła by Ci się nie spodobało, może nie chce Cię urazić. Powodów może
          być tysiące, z chłopem to Ty nigdy nie dojdziesz. Czasami są gorsi od NAS :)
          Chce Ci tylko powiedzieć, żebys się o to za bardzo nie wściekała. Nie wiem, co
          zaczęłaś sobie wyobrażać, ale jeśli jest z Toba, to znazy, że Cię kocha i żadne
          smsy od jakiejś TObie nieznanej osoby tego nie zmienią! pozdr
          • Gość: nika Re: awantura o telefon IP: 80.51.79.* 22.02.05, 08:36
            A mi mój facet tego nie zabrania i ja jemu również nie.Może dlatego nigdy tam
            nie zaglądam,a jeśli już to tylko i wyłącznie w jego obecności.Ale to chyba
            tylko kwestia zaufania.Każdy przypadek jest indywidualny.
          • Gość: nawias ;) Re: awantura o telefon IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 22.02.05, 08:37
            Wiem, że robiąc awanturę mogę sprawę tylko pogorszyć.
            No i tego oczywiście nie chcę.
            Powiedziałam mu po prostu, że nie wiem, czemu nie chce mi go pokazać i tyle.
            Ja mu nie zabraniam z kimkolwiek pisać czy z kimkolwiek sie spotykać.
            Bo w końcu zrobiłby sie z tego chory związek i zdaję sobie z tego sprawę.
            Spotyka sie z przyjaciółmi, z przyjaciółkami też.
            No i w porządku..

            Ale skoro nie ma zazdrości i takich rzeczy i wszystko jest ok, to mnie po
            prostu uraziło. Naprawdę! Jesteśmy razem, ale wiesz.. tego nie dotykaj, tego
            nie ruszaj, to moje a to twoje.. horror!!!
    • starywyjadacz To po co wscibsko pchasz do niej lapy????????nt 22.02.05, 09:06
    • towarzyszpiotrek Re: awantura o telefon 22.02.05, 09:33
      ale kura domowa
      zmienisz mu ustawienia w komórze kuro i bedzie
    • margie Re: awantura o telefon 22.02.05, 09:37
      jezu, kobieto, nie masz wiekszych problemow? Skoro wiesz, z eon tam nic nie ma,
      to po co chcesz mu tam zagladac? Moj byl taki sam, z komorka nawet do kibla
      wychodzil. Ale ja nigdy mu slowa na ten temat nie powiedzialam, bo niby mnie
      moze w torbie grzebac, ogladac mi sms-y w komorce, czy sparwdzac liste
      kontaktow, grzebac sie w poczcie netowej, ale nigdy tego nie zrobil, a ja nie
      wiem, jakbym zareagowala, jakby zrobil. Bo miec mozliwosc a z niej skorzystac
      to dwie rozne sprawy. I jaki mam efekt? Komorka lezy an wierzchu, moge
      spokojnie mu ja przejrzec, pzrestal ja obsesyjnie nosic ze soba, a ja stracilam
      zainteresowanie jej zawartoscia. Zaufanie. pelne. bez organiczen i zbednych
      slow i deklaracji.
      • Gość: nawias Re: awantura o telefon IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 22.02.05, 09:49
        Jego komórka to nie jest główny obiekt moich zainteresowań..
        Wynikła sytuacja zaskoczyła mni i tyle, nie spodziewałam się..

        A na punkcie owej komórki on w ogóle świra ma, bo sobie z kumplami kupili
        jakieś niby super i takie problemy powstają..

        Dla mnie jednosć to jedność.
        A nie, moje - twoje .. itd.
    • Gość: bajka228 Re: awantura o telefon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 11:55
      no ja tez bym pogonila gdyby moj chlopak zaczal sie <<bawic>> moim telefonem
      czy grzebac w plecaku. denerwuja mnie takie akcje.
    • Gość: nawias Re: awantura o telefon IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 22.02.05, 12:49
      Ja mu nigdy w telefonie nie grzebałam i nie będę tego robić!
      Chciałam z nim, przy nim.. taka forma siedzenia bliżej siebie, rozumiecie ;))
      I nie będę mu w telefonie grzebać, jak pójdzie się wykąpać czy coś!

      Ja z nim muszę porozmawiać.. i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja