Prośba do matek... z góry dziekuje za odp.

22.02.05, 23:08
Dzień dobry. Na początku chciałbym zaznaczyć, że to nie jest żaden żart,
dlatego dziękuje za poważne podejście do tematu. Pokrótce przedstawię
sytuację i problem. Więc mam 21 lat i mam dziewczynę, która ma prawie 18
(jeszcze miesiąc), jesteśmy razem od 10 miesięcy. To zarazem długo i krótko
zależy, jak kto na to patrzy. Wystarczy. Niestety nie jestem jeszcze wstanie
sam się utrzymać, więc mieszkam z rodzicami. No i tu powstaje problem,
mianowicie oni ciągle nie chcą się zgodzić na to żeby ona spędziła u mnie
noc. Nawet jedną. Denerwują mnie ich głupie dla mnie tłumaczenia, że oni nie
będą brali odpowiedzialności za potomka (dziewczyna stosuje tabletki
antykoncepcyjne, które od 6 miesięcy w pełni spełniają swoją rolę). Jestem
zrozpaczony, bo nie trafiają do nich żadne argumenty. Już zaczynam się
obawiać, że to ze mną coś jest nie tak. Specjalnie umieściłem ten temat w
dziale „Kobieta”, bo chciałbym prosić o opinie matek. Co sądzi Pani na ten
temat i jak Pani zachowałaby się na miejscu mojej matki? Z góry dziękuję za
odpowiedzi.
    • Gość: marta uparta Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.iscnet.pl 22.02.05, 23:11
      normalka, mialam ze starymi to samo. Grunt stworzyc precedens, potem jak po
      masle.
      • Gość: 43-latka Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.02.05, 00:16
        czesc tez jestem matka,mamdzieci i syna starszego od ciebie ma 23 lata,rozumie
        ciebie ,ale i twoich rodzicow,kiedys jak bedziesz mial dzieci podejdziesz do
        tego inaczej.Jest cos takiego jak moralnosc,ja rownierz nie pozwalam aby
        dziewczyna mojego syna nocowala w moim domu,uwazam ze to czesciowy brak
        szacunku dla rodzicow,kiedy zalegalizujesz swoj zwiaze wtedy wyglada to
        inaczej,a to co robia twoji rodzice to tylko oznaka tego ,ze cie kochaja i
        zaleszy im na tobie jestes jeszcze mlody,a oni chca cie uchronic przed bledzmi
        mlodosci,poczekaj a wszystko samo sie rozwinie,jedno mnie tylko zastanawia ,czy
        twja dziewczyna nie wstydzi sie zostac w domu u ciebie na noc,czy mozesz na to
        spojzec z innej strony,nocuj u niej jak na to jej rodzice zareaguja,czy oni
        pozwola,aby chlopak ich corki nocowal w ich domu,nie mnij zalu do
        rodzicow,tylko dziekuj ze cie kochaja
        • amelia1 Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 24.02.05, 18:45
          > tego inaczej.Jest cos takiego jak moralnosc,ja rownierz nie pozwalam aby
          > dziewczyna mojego syna nocowala w moim domu,uwazam ze to czesciowy brak
          > szacunku dla rodzicow

          Nie istnieje jedna uniwersalna moralnosc.

          > inaczej,a to co robia twoji rodzice to tylko oznaka tego ,ze cie kochaja i
          > zaleszy im na tobie jestes jeszcze mlody,a oni chca cie uchronic przed
          bledzmi

          A ja mam raczej liberalnych i rozsadnych rodzicow. Nigdy nie robili problemu
          ani ze wspolnych wyjazdow ani ze sporadycznego zostawania na noc mojego
          aktualnego chlopaka, nigdy tez nie wpadli na kuriozalny pomysl, zeby klasc nas
          spac w osobnych lozkach. Czy to oznacza, ze mnie nie kochaja? ;)

          > mlodosci,poczekaj a wszystko samo sie rozwinie,jedno mnie tylko
          zastanawia ,czy
          >
          > twja dziewczyna nie wstydzi sie zostac w domu u ciebie na noc


          Kiedy czasami zdarzala sie taka sytuacja, krepowalo mnie w zasadzie tylko
          korzystanie ze wspolnej lazienki.

          Poza tym czy wszyscy wypowiadajacy sie w tym watku naprawde mysla, ze to tak
          fajnie bzykac sie majac swiadomosc obecnosci rodzicow za cienka sciana? Chlopak
          nie wspominal nawet o seksie, tylko o nocowaniu, a od razu rzucilo sie na niego
          stado dewotek. Glodnemu chleb na mysli :P.
          • Gość: zib ReAmelciu beda sie głaskac po wzgórku łonowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 21:55
    • Gość: Sonata Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:14
      Twoi rodzice pewnie zdają sobie sprawę, że i tak to robicie, więc nie chodzi o
      trzymanie Ciebie w celibacie, ale może chcą być w porządku wobec rodziców
      dziewczyny - gdyby oni wyrazili na to zgodę, Twoi chyba też nie mieli by nic
      przeciwko
      • Gość: matka Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:19
        a po co ona ma zostawać u ciebie na noc?
        jest młoda mieszkanie jest twoich rodziców chcesz żyć jak małżeństwo?
        trochę wyobraźni i szacunku dla siebie i rodziców a przede wszystkim dla
        dziewczyny.
        seksu nie robi się tylko w nocy i w łóżku.
        i po co angażować w to rodziców?
        • Gość: Sonata Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:24
          > i po co angażować w to rodziców?

          Nie rozumiem, dlaczego rodzice nie chcą być angażowani w bardzo ważny aspekt
          życia swoich dzieci. Przymykają oko na seks po krzakach i w samochodzie, ale w
          domu to już brak szacunku. Bo co? bo wypadałoby wtedy porozmawiać z własnymi
          dziećmi na krępujący tamat. Wybacz, ale na prawdę nie rozumiem
          • kobieta_na_pasach Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 23.02.05, 08:27
            ostatecznie skads te pieniadze na tabletki antykoncepcyjne dostaje....
            jesli daje sie dziecku na to pieniadze to trzeba sie zgodzic na nocowanie u
            chlopaka, bo w takim razie do czego jej te tabletki?


            "A krowa na to: To tu już nie można umyć wymion?!"
    • grecz Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 22.02.05, 23:17
      tiaa...matka nie jestem, znam z autopsji...rodzicow nie opyatalm o zgode,
      zawsze to byla impreza u kolegi pod warszawa (mam kilku)...male klamstewko...
    • lena_zet Re: jejku te teściowe 22.02.05, 23:20
      moja to nie pozwoliła mi spać u mojego chłopaka (teraz męża), a już byłam w
      ciąży!i ona o tym wiedziała!bała się chyba, że zrobimy se dwa w jednym czy cuś.
      • Gość: marta uparta Re: jejku te teściowe IP: *.iscnet.pl 22.02.05, 23:21
        moze chodzilo o zachowanie pozorów przed sasiadami????
        • lena_zet Re: jejku te teściowe 22.02.05, 23:22
          jakich?byłam w widocznej ciąży!
          • Gość: marta uparta Re: jejku te teściowe IP: *.iscnet.pl 22.02.05, 23:25
            no wiesz co Lena! a po co kobita w ciazy ma z chlopem w jednym lózku lezec! toz
            to nie po bozemu wspólzyc w czasie ciazy!
            • lena_zet Re: jejku te teściowe 22.02.05, 23:27
              no własnie, i musieliśmy się bzykać w piwnicy! :) żartuję oczywiście,
              zamieszkaliśmy ze sobą kilka dni później, i tak jest do tej pory :)
              • Gość: marta uparta Re: jejku te teściowe IP: *.iscnet.pl 22.02.05, 23:39
                bzykanie w piwnicy! na smierc zapomnialam o tej opcji! dzieki za przypomnienie:)
                • Gość: Sonata Re: jejku te teściowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:46
                  Pamiętam, że moi znajomi z lat szczenięcych mieli specjalnie do teo celu
                  zaadaptowaną komórkę, czasem robiło się tam małe imprezki (nie seksualne), ale
                  widać było, że pomieszczenie przerobione na "ogiernię". Widocznie starzy doszli
                  do wniosku, że seks nieletnich powinien zejść do podziemia - dosłownie.
      • Gość: xy2 Re: jejku te teściowe IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.02.05, 00:08
        wiesz, ona pewnie ma takie zasady, ja tez tego nie rozumiem, bo jest to fałsz.
        ale ludzi nie zmieniaj szkoda czasu i nerwów:)
    • grecz Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 22.02.05, 23:20
      aa..i zrozum swoich rodzicow...oni w ten sposob chca cie (a moze siebie?)
      ochronic...naiwne brzmi ale prawda...poza tym chca zachowas sie jakos wzgledem
      rodzicow tej dziewczyny...
    • triss_merigold6 Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 22.02.05, 23:41
      Brutalnie: to mój dom i ja decyduję kto w nim śpi. Dopuszczałabym sytuacje
      ekstremalne typu: dziewczyna przyjechała z innego miasta; kończy się impreza i
      nie ma jak wrócić.
      Jeszcze jako tako widzę możliwość zanocowania chłopaka/dziewczyny w domu. DOMU
      dużym a nie 3 pokojowym mieszkaniu. Nie życzę sobie żeby ktoś obcy plątał mi
      się po łazience czy kuchni.
      • Gość: Sonata Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:48
        hm.. nie przyznajesz własnemu dziecku prawa do współwłasności lokalu?
        • marta.uparta Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 22.02.05, 23:53
          wiesz jak to jest. Chcialoby sie swoje dziecie widziec niewinnym i czystym, bo
          dziecko wspolzyjace nas postarza:)
          • Gość: Sonata Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 00:04
            marta.uparta napisała:
            >wiesz jak to jest. Chcialoby sie swoje dziecie widziec niewinnym i czystym, bo
            > dziecko wspolzyjace nas postarza:)

            No a gó..arze coraz wcześniej zaczynają :) jeszcze to dobrze gimnazjum nie
            skończy, a już jakieś pettingi i inne gierki. I bądź tu wiecznie mloda :))
            • marta.uparta Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 23.02.05, 00:09
              ja juz wykombinowalam sobie, ze kolo 40tki urodze drugie:) tylko glupio, jak
              beda wolali w przedszkolu, ze babcia po niego przyszla:)
              • Gość: Sonata Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 00:17
                Nie będą, coraz więcej kobiet rodzi po trzydziestce pierwsze dziecko, więc to
                się staje normą. Raczej na młode matki będą wołali, że siostra przyszła
        • Gość: aola Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 23:05
          Nie a jak on sie przyczynil do tej wspolwlasnosci?Przez urodzenie? To za malo.
          Niech robi co chce ale we wlasnym domu i nie na moj koszt.
      • Gość: aola Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 23:02
        I masz do tego prawo. Niech sie bzykaja ale na wlasny rachunek, bez rodzicow w
        tle i tyle. pa
    • rlena Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 23.02.05, 00:55
      Zachowalabym sie tak samo jak twoi rodzice. Doroslosc daje prawa i obowiazki,
      skoro nie jestes na tyle dorosly,zeby sie utrzymac i mieszkac samodzielnie,
      powinienes powstrzymac sie z decyzja o seksie. Twoje zdziwienie pozycja
      rodzicow, swiadczy niedojrzalosci. A,czy wiesz,ze z seksu biora sie dzieci,
      ktorych utrzymanie jest obowiazkiem rodzicow, a nie dziadkow? Tabletki nie sa
      niezawodne (czy twoja dziewczyna,jest pewna,ze te tabletki, ktore bierze teraz
      sa na pewno odpowiednie dla niej? A jak z jej nauka przed jej matura?
      Osoba dorosla zastanowi sie nad tymi pytaniami.
      Pozdrawiam.
    • Gość: ja Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.ien.com.pl / 81.15.160.* 23.02.05, 08:00
      Cześć
      Problem poruszony przez ciebie jest powszechnie znany
      Nie jestem matka ale opisze ci jak bylo w moim przypadku
      Ja i mój chłopak pochodzimy z róznych miast
      Kiedy po dwóch latach związku postanowiliśmy poznać swoich rodziców
      pojechaliśmy w pierwszej kolejności do jego rodziców
      Dodam ze wówczas studiowaliśmy w innym mieście z dala od rodziców obojga
      Przed wyjazdem do rodziców sami się zastanawialiśmy jak to bedzie czy jego
      rodzice położa nas osobno i ustaliliśmy ze to ich dom i należy im się szacunek
      jeśli pościelą nam w osobnych pokojach to uszanujemy to i kropka
      Wszystko dobrze się skończyło i czekało dla nas jedno łożeczko

      szanuj swoich i jej rodziców
      Powodzenia Pozdrawiam
      • Gość: ty Re: Prośba do matek... do "ja" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 12:37
        I co weszłaś do naszykowanego Loża.Nie miałaś żadnych skrupułów i wstydu przed
        nieznanymi ci w sumie ludzmi.Przeciez pania domu mogłaś z szacunku do własnej
        osoby poprosic o oddzielne spanie.Daje ci głowę że nikt ci może tego w życiu nie
        wypomni ale to był z twojej strony nietakt.Czy twoi rodzice tez położyli cie
        razem z facetem.?
    • kobieta_na_pasach jajako matka nastolatka 23.02.05, 08:20
      radze Ci szczerze: jest tyle rzeczy w zyciu ciekawszych od seksu, ze na rzie
      proponuje na nich sie skupic. tez bym na to nie pozwolila i nie pozwole.
      dzisiaj ta, jutro nastepna, jak w zyciu. sluchaj mamusi i tatusia, a za pare
      lat przyznasz im racje:)))
    • Gość: Madafaka Wstyd, żeby w wieku 21 lat... IP: 212.160.172.* 23.02.05, 09:49
      nie móc utrzymywać siebie samego. Jak taki maminsynek jesteś to i masz opiekę
      mamuśki. Ja mam 24 lata i już od 5 lat sam sie utrzymuję (komputery),wynajmuje
      mieszkanie w Warszawie, sam kupuję sprzet RTV i AGD, który jest mi potrzebny do
      życia i mieszka ze mną moja dziewczyna (znamy się od 5 lat). Zrób coś ze swoim
      chwastliwym życiem, wtedy coś się zmieni na pewno...
    • j0z3f Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 23.02.05, 22:10
      43-latka napisała:
      "Jest cos takiego jak moralnosc,ja rownierz nie pozwalam aby
      dziewczyna mojego syna nocowala w moim domu,uwazam ze to czesciowy brak
      szacunku dla rodzicow,kiedy zalegalizujesz swoj zwiaze wtedy wyglada to
      inaczej" - nie wydaje mi sie zebym potrzebowal "legalizacji" do powaznego
      traktowania zwiazku, wiem, ze wtedy bedzie to "wygladac inaczej", ale tu nie
      chodzi o powiedzenie TAK tylko o szczera chec bycia ze soba.

      43-latka napisała: "czy mozesz na to spojzec z innej strony,nocuj u niej jak na
      to jej rodzice zareaguja,czy oni pozwola,aby chlopak ich corki nocowal w ich
      domu" - wlasnie chodzi o to ze jej rodzice nie sprawiaja takich problemow,
      czasem zdarza sie ze jade do niej w piatek i wracam do pracy w poniedzialek.
      Moge czuc sie u niej w miare swobodnie, bez problemu moge isc do kuchni i
      zrobic sobie np. kawe a przy okazji zamienic kilka slow z jej matka.


      Sonata napisała:
      "Twoi rodzice pewnie zdają sobie sprawę, że i tak to robicie, więc nie chodzi o
      trzymanie Ciebie w celibacie, ale może chcą być w porządku wobec rodziców
      dziewczyny - gdyby oni wyrazili na to zgodę, Twoi chyba też nie mieli by nic
      przeciwko" - właśnie, że moi mają.


      matka napisała:
      "a po co ona ma zostawać u ciebie na noc? jest młoda mieszkanie jest twoich
      rodziców chcesz żyć jak małżeństwo? trochę wyobraźni i szacunku dla siebie i
      rodziców a przede wszystkim dla dziewczyny.seksu nie robi się tylko w nocy i w
      łóżku. i po co angażować w to rodziców?" - a co jesli nie chcemy seksu? Mozemy
      chciec sie tylko przytulic i zasnac, czujac swoje cieplo? Pomyslala Pani o tym?
      Albo poprostu chcemy sobie porozmawiac do pozna? Czy jest w tym jakis brak
      szacunku?

      kobieta na pasach napisała: "ostatecznie skads te pieniadze na tabletki
      antykoncepcyjne dostaje...." - ja je kupuje.

      xy2 napisał(a): "wiesz, ona pewnie ma takie zasady, ja tez tego nie rozumiem,
      bo jest to fałsz. ale ludzi nie zmieniaj szkoda czasu i nerwów:)" - szkoda ze
      tak jest...

      tris merigold6 napisała: "Brutalnie: to mój dom i ja decyduję kto w nim śpi.
      Dopuszczałabym sytuacje ekstremalne typu: dziewczyna przyjechała z innego
      miasta; kończy się impreza i nie ma jak wrócić. Jeszcze jako tako widzę
      możliwość zanocowania chłopaka/dziewczyny w domu. DOMU dużym a nie 3 pokojowym
      mieszkaniu. Nie życzę sobie żeby ktoś obcy plątał mi się po łazience czy
      kuchni." - no właśnie w tym problem, że mi praktycznie chodzi tylko o sytuacje
      ekstremalne w stylu nocowanie po impreznie, akurat nie mieszkamy w tym samym
      mieście więc często pojawia się problem późnego powrotu. Ja nie chce zeby ona
      spala u mnie co weekend, ale w ciagu tych 10 miesiecy moglaby te 4 wyjsc jakas
      sytuacja awaryjna. btw: twoj nick kojarzy mi sie z Sapkowskim :)

      rlena napisała: "Zachowalabym sie tak samo jak twoi rodzice. Doroslosc daje
      prawa i obowiazki,
      skoro nie jestes na tyle dorosly,zeby sie utrzymac i mieszkac samodzielnie,
      powinienes powstrzymac sie z decyzja o seksie. Twoje zdziwienie pozycja
      rodzicow, swiadczy niedojrzalosci. A,czy wiesz,ze z seksu biora sie dzieci,
      ktorych utrzymanie jest obowiazkiem rodzicow, a nie dziadkow? Tabletki nie sa
      niezawodne (czy twoja dziewczyna,jest pewna,ze te tabletki, ktore bierze teraz
      sa na pewno odpowiednie dla niej? A jak z jej nauka przed jej matura?
      Osoba dorosla zastanowi sie nad tymi pytaniami.
      Pozdrawiam." - moze masz racje i jeszcze nie dojrzalem, ale mi chodzi jedynie o
      sporadyczne nocowanie i to nie w celach studiowania kamasutry, po to idzie sie
      do hotelu, zreszta sa rozne ciekawe bezplatne miejsca na "te" sprawy. Jesli
      pani ginekolog ktora przepisala jej te tabletki byla pewna ze sa odpowiednie
      dla niej to chyba wystarczy. Również pozdrawiam.

      kobieta na pasach napisała: "radze Ci szczerze: jest tyle rzeczy w zyciu
      ciekawszych od seksu, ze na rzie
      proponuje na nich sie skupic. tez bym na to nie pozwolila i nie pozwole.
      dzisiaj ta, jutro nastepna, jak w zyciu. sluchaj mamusi i tatusia, a za pare
      lat przyznasz im racje:)))" - dziękuje za rade, nie skorzystam, wątpie.

      madafaka napisał: "nie móc utrzymywać siebie samego. Jak taki maminsynek jesteś
      to i masz opiekę mamuśki. Ja mam 24 lata i już od 5 lat sam sie utrzymuję
      (komputery),wynajmuje mieszkanie w Warszawie, sam kupuję sprzet RTV i AGD,
      który jest mi potrzebny do życia i mieszka ze mną moja dziewczyna (znamy się od
      5 lat). Zrób coś ze swoim chwastliwym życiem, wtedy coś się zmieni na
      pewno..." - Czy twoja dziewczyna tez pracuje czy sam utrzymujesz was obojga?
      Uczysz sie? Masz wydatki zwiazane z nauka? Ciesze sie ze dajesz sobie rade.
      Niestety nie znalazlem lepszej pracy i zarabiam jedynie 900 zl netto, co
      niestety nie wystarcza na utrzymanie samego siebie (po odliczeniu wydatkow na
      nauke, telefon, net, raty ktore splacam bo kupilem sobie "sprzet RTV i AGD" jak
      to ujales plus prezenty okolicznosciowe i niewielkie comiesieczne oszczednosci
      na wakacje zostaje mi marna kwota 240 zl... i za co mialbym niby oplacic
      rachunki? Nie moge, mimo ze mam czasem dodatkowy dochod np. za zrobienie
      prezentacji, strony, naprawy komputera (zazwyczaj reinstal systemu), male
      miasto, male mozliwosci wiec nie kozacz tak.
      • triss_merigold6 Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 23.02.05, 22:54
        Mój nick dobrze ci się kojarzy.P
        Teraz dodałeś trochę więcej informacji. Takie b. sporadyczne nocowanie jakoś
        bym zniosła ale nie młodą parkę, która umawia się na byzkanko. Pruderyjna nie
        jestem tylko to zwyczajnie krępujące. Chciałbyś być świadkiem jak Twoi rodzice
        uprawiają seks? Jesli nie to postaw się w sytuacji rodziców.
      • Gość: Madafaka Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: 212.160.172.* 24.02.05, 10:26
        Dziewczyna pracuje, ja tez pracuję, właśnie kończe SGH, którwgo NIKT MI NIE
        FUNDOWAŁ. Prace też znalazłem sam, nie po znajomości, ale siedziałem nocami po
        pracy przed kompem i jak widać opłacało się pomęczyć się ze 2-3 latka. Zgadzam
        się, w Warszawie więcej jest mozliwości, ale nie urodziłem się w Warszawie,
        tylko w 150-tysięcznym miasteczku. A więc wystarczy trochę rozumu i chęci żeby
        podnieść swój status społeczny.

        Pozdrawiam i życzę powodzenia.

        24-latek.
    • rlena Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 24.02.05, 01:35
      Ciesz sie, ze masz normalnych rodzicow, ktorzy nie boja sie nimi byc. Przykro
      to pisac,ale rodzicielstwo przechodzi kryzys tozsamosci i ludzie posiadajacy
      dzieci probuja byc kumplami desperacko walczacymi aprobate. Spanie w jednym
      lozku u rodzicow dziewczyny, czy chlopaka przed slubem JEST NIEPRZYZWOITE.
      Jesli rodzice corki niespelna osiemnastoletniej godza sie na to, swiadczy to o
      elementarnym braku szacunku do samych siebie, i generalnie jakiejs
      dezorientacji w systemie wartosci..
      Ale fajnie,ze pytasz nas o zdanie, bo swiadczy to o tym, ze sie zastanawiasz.
      stawiam na Ciebie :-)
      • Gość: Chłopak Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 09:45
        Nie przesadzaj facet z takim problemem.Powiedz mi co prezentuje twoja dziewczyna
        gdyby podczas obecności twoich rodzicow zgodziła sie na spanie z toba w wiadomym
        celu.Dla mnie jest bez twarzy.A gdzie sa jej rodzice,chyba ze szybciutko chca
        sie jej pozbyc .
    • Gość: Inna Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 11:37
      Co to sie teraz porobilo z tymi młodymi. Obrazony wielce, że nie dostał
      ciastka. Jasne ,zawsze winni rodzice. Bo "my chcemy","bo my się kochamy" itp.
      A co chcą rodzice to sie zastanowiłeś?
      Doroslość zobowiązuje. A nie "ja chcę o oni nie chcą"! Chcesz być dorosły i
      ponosić odpowiedzialność za siebie to rób to na własny rachunek. Kilku ludzi Ci
      tu powiedziało co zrobić. A nie angażować do tego rodziców, to TWÓJ problem!
      Oni sobie w zyciu poradzili, teraz TY to ZRÓB!!!
    • Gość: nina Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:16
      Mam 38 lat i syna 19 letniego i jeśli jego dziewczyna mogłaby nocować u mnie to
      nie mam nic przeciwko temu. Jak będzie chciał zmajstrować dzidzię to potrzeba
      do tego ok. 5 minut i nie musi to być noc u rodziców chłopaka.
      Edukacja seksualna jest już inaczej postrzegana. Wy młodzi ludzie chcecie teraz
      coś osiągnąć w życiu, a dzieci na tej liście są dalego.
      Porozmawiaj szczerze z rodzicami powiedz jakie cele są dla Ciebie ważne i czy
      dziecko koniecznie jest tym celem nadrzędnym. Myślę że nie.Jeśli masz dużo
      starszych rodziców to rozmowa będzie ciężka i nie wiem czy konstruktywna.
      Powiedz im że Twoja dziewczyna bierze tabletki i nic się nie wydarzy. Myślę
      jednak że tak naprawdę nie chodzi o potomstwo tylko o wstyd i zazenowanie
      rodziców,że ona będzie spała z Tobą w jednym łóżku. Chyba nie wiedzą jak się
      zachować.
      • Gość: matka Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:35
        nie nie nie.
        ja sie nie zgodze na wspólne spanie.
        na zamieszkanie tez nie.
        a gdzie tajemnica, emocje, poznawanie, pożądanie, wypieki na twarzy
        gdzie schadzki, przelotne muśnięcia.
        w nosie mam nowoczesność.
        chce dla mojego dziecka rozpiętej skali doznań
        • wiki24 Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 24.02.05, 15:30
          Ja w tym roku bede miała 24 lata ,mój chłopak 26.Jesteśmy razem od 4.Oboje
          nadal mieszkamy z rodzicami.Mój chlopak nawet by nie chciał u mnie spać ze
          wzgledu na mojego tatę który trzyma go powiedzmy na dystans,tak ze mój chłopak
          chyba nigdy się w moim domu nie poczuje swobodnie.Ponadto mieszkamy w jednym
          mieście i takie sytuacje nam się nie zdarzają aby zaszła potrzeba spedzenia
          nocy u chłopaka/dziewczyny.Biorąc pod uwage całe moje dotychczasowe wychowanie
          przez rodziców ,system wpojonych wartości i poczucia co jest właściwe a co
          nie,nawet nie dopuszczałam mysli aby mój chłopak miał u mnie nocować.Nawet bym
          takiego pytania ni postawiła rodzicom.I dodam że nie jesteśmy żadną katolicką
          rodziną.
          Skoro już mowa o katolikach-praktykujących ,którzy co niedziela i swięta do
          kościoła chodzą,to jest to akurat na opak.Moi sąsiedzi-katolicy-praktykujący
          mają córkę i jej chłopak u niej nocuje już od kilku lat,mimo ze równiż są z
          tej samej miejscowości.Tacy są nasi katolicy.

          Co do spania po zastanowieniu się,to właściwie nie wiem jak powinno
          być.Opisałam tu tylko mój przypadek który pokazuje że największy wpływ ma
          wychowanie na nasze podejście.Ale z drugiej strony patrząc to może jednak
          rodzice powinni pozwalać swoim dwudziestokiluletnim dzieciom spać razem bo
          wiadomo że na razie ślubu nie będziemy brać,na własne mieszkanie nas nie stać a
          wpadki nie będzie bo jak przez te 4 lata nie wpadliśmy to przez wspólne
          nocowanie to się nie zmieni.Rodzice powinni brac pod uwagę że ich dzieci sa
          seksualne i i tak uprawiają seks z tym że nie w domu.Pozostaje samochód w
          lesie ,nad jeziorem,altana w ogródku itp.A jak wiadomo w takich miejscach
          zawsze może ktoś nas nakryć.A sądze ze jak ktoś nie ma samochodu to zdarza sie
          i w parku na ławce i na imprezie u kolegi.Taka jest rzeczywistość.Może zatem
          lepiej byłoby w domu...
          • amelia1 Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 24.02.05, 18:32
            > przez rodziców ,system wpojonych wartości i poczucia co jest właściwe a co
            > nie,nawet nie dopuszczałam mysli aby mój chłopak miał u mnie nocować.Nawet
            bym
            > takiego pytania ni postawiła rodzicom.I dodam że nie jesteśmy żadną katolicką
            > rodziną.
            > Skoro już mowa o katolikach-praktykujących ,którzy co niedziela i swięta do
            > kościoła chodzą,to jest to akurat na opak.Moi sąsiedzi-katolicy-praktykujący
            > mają córkę i jej chłopak u niej nocuje już od kilku lat,mimo ze równiż są z
            > tej samej miejscowości.Tacy są nasi katolicy.

            ROTFL. Jak widac dulszczyzna nie jest zwiazana jedynie z katolickim
            swiatopogladem. Co cie obchodza poczynania corki sasiadow? Skad wiesz, co robia
            w nocy? Jestes pewna, ze spia w jednym lozku? A nawet jesli tak, skad wiesz, ze
            uprawiaja seks? Jesli juz chcesz zagladac ludziom pod koldre i oceniac ich
            zachowania, zainwestuj w dobra lornetke i jakis aparat podsluchowy, zbierz
            dokladniejsze informacje, zanim zaczniesz ferowac takie wyroki.
        • Gość: nina Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 15:37
          ale oni te uczucia mają już za sobą wypieki, emocje...) nie słyszałaś jescze że
          młodzież szybko dojrzewa czy Ci się to podoba czy nie.
          To pewnie przez tą chemię w marchewkach i pietruszkach, kurczaki też pędzone są.
          Po takiej chemii to 13 latek ma wypieki i emocje o których tu piszesz, a nie 21-
          latek. Ile ty masz lat?????
    • Gość: Ania Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:16
      po przeczytaniu wszystkich postów jestem w cięzkim szoku i zastanawiam sie czy
      coś ze mna jest nie tak i czy dobrze robie:) mam chłopaka od prawie roku,
      niestety mieszkamy 150km od siebie, widujemy sie zadko zazwyczaj raz albo dwa w
      miesiacu(weekendy). Jeżdzimy do siebie na kilka dni i nie ma problemu z tym czy
      ktores u kogo nocuje:)oczywiscie nie spimy razem, tylko kazdy w innym pokoju na
      oddzielnym łóżku:) czy to jest złe i niemoralne??? bo juz sama nie wiem:)
      • rlena Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. 24.02.05, 20:47
        Moralne i rozsadne.
        • Gość: już ojciec Re: Wyrozumiała mama .. Do Niny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 21:52
          Taką mamy młodzież jake jej wychowanie.Niektórym kobietom nie dałbym psa do
          wychowania a broń Boże dzieci.Kobieto nie badż taka nowoczesna bo za kilka lat
          napisza tu na forum o tobie jako o tesciowej ze wpuściłaś do łóżka a nie chcesz
          bawic wnuków.No chyba ze sie mylę bo te zachowania przechodza z pokolenia na
          pokolenie stad tyle wyrozumiałości dla swoich dzieci.
    • Gość: matka Re: Prośba do matek... z góry dziekuje za odp. IP: *.if.uj.edu.pl 25.02.05, 13:29
      Na miejscu twojej matki nie robilabym problemu i pozwalalabym na nocowanie.
Pełna wersja