Gość: hmmmm
IP: *.idea.pl
23.02.05, 22:50
Moja znajoma ma chłopaka, który jest od niej dwa lata młodszy. Jest to
związek, który od poczatku był na odległość, bo oboje studiują w innych
miastach. Jej chłopak przez te trzy lata specjalnie się nie angażował,
natomiast ona do tego związku podchodzi od początku bardzo poważnie. Zapewne
brak zaangażowania jej chłopaka należy tłumaczyć tym, że jest on skąpy a do
tego jedynak(więc wszystko jasne:)). Od tego roku jednak coś się zmieniło, bo
nagle chłopak zaczął pojawiać się co tydzień. Razem z kumpelą doszłyśmy do
wniosku, że fajnie, że tak się angażuje i takie tam. W czasie rozmowy z naszą
wspólną znajomą dowiedziałyśmy się jaki to jej chłopak jest kochany i
wspaniały. Jednak, jak się okazało, nasza znajoma utrzymuje swojego chłopaka
tzn. płaci za jego bilety do kina, kupuje jemu jedzenie(on sam nie poczuwa
się w obowiązku do przywiezienia jedzenia), ponadto płaci za jego bilety
komunikacji miejskiej. Wiadomo, że studentom się nie przelewa no i nasza
koleżanka podjęła dodatkową pracę, żeby mieć na zachcianki dla swojego
chłoptasia. Nie wiem ale to wydaje mi się chore. Razem z kumpelą
powiedziałyśmy jej, żeby może trochę przybastowała z tym kupowaniem, o ona
nam na to, że się nie znamy, że on ją kocha, a tak w ogóle to jemu się nie
przelewa(tak szczerze mówiąc to na biedaka on nie wygląda). No ale dał jej
dowód miłości bo pożyczył jej laptopa, który, jak się okazało, jest lekko
niesprawny, a poza tym nie ma oprogramowania(jej chłopak studiuje informatykę
i mógł jej zainstalować jakieś oprogramowanie). Ponadto usłyszałyśmy, że
ostanio dał jej dowód miłości, bo poszedł z nią do kina na Kubusia Puchatka.
Aha, ona mieszka w akademiku i jej współlokatorka musi się ewakuować na
weekendy do swojeo chłopaka bo książę musi sobie użyć. Sęk w tym, że nie
wiemy jak uświadomić koleżnkę, że chłopak ją bezwstydnie wykorzystuje
skeksualnie i finansowo. Chyba jednak trzeba będzie się nie wtrącać, bo
inaczej usłyszymy, że "się nie znamy i mamy siedzieć cicho". Od razu dodaję,
że razem z kumpelą mamy chlopaków i zazdrość o chłopaka odpada.