Gość: anjołek
IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
24.02.05, 10:30
Cześć wszystkim :-) Nie wiem czy taki wątek był poruszany na tym forum, ale
wiem napewno, że nie wiem do kogo się z tym zwrócić. Ja i mój narzeczony mamy
kłopot dość delikatnej natury. Kiedy próbujemy się kochać On nie wytrzymuje
dlugo i czasem juz nawet podczas gry wstępnej ma erekcję. Często jednak jest
tak, że kiedy tylko wsunie sie we mnie wystarczy jeden dwa ruchy i juz ma
orgazm. Zebysmy mieli oboje przyjemnosc z sexu ja najpierw doprowadzam Go do
orgazmu oralnie, a pozniej kochamy sie i wtedy jest dlugo i suuuper :-).
Czasem jest jednak z tym problem, gdyz kiedy dojdzie do drugiego podejscia to
ja juz nie bardzo mam ochote sie kochac. Moje podniecenie opada. Szczerze
mowiac mi az tak bardzo to nie przeszkadza, ale widze ze moj facet coraz
bardziej sie tym denerwuje i ze nie moze mi dac przyjemnosci tak jak by tego
chcial. Co robic? Moze ktos z Was spotkal sie z czyms podobnym dlatego prosze
o rade. Z gory dziekuje...