lena8
08.06.02, 18:07
Niedawno byłam świadkiem sytuacji rozgrywającej się w autobusie, w którym
akurat była kontrola. Kanarzy uczepili sie dziewczyny, której bilet przekroczył
limit czasowy. Dziewczyna tłumaczyła się , ze były duże korki a ona wysiada na
następnym przystanku.Dziewczyna była z pewnym gościem , który w ogóle sie nie
odzywał tylko przyglądał się jak kobietka musi się produkować . Odezwał się
natomiast jakiś inny chłopak. Stanął w jej obronie i dodatkowo kiedy kanarki
chciały, zeby dziewczyna opuściła w ich towarzystwie autobus ten chłopak
wyszedł z nimi i na przystanku kontynuował to co zaczął. Facet,z którym ona
była w ogóle się nie odzywał tylko stał. A co Ty byś zrobił gdybyś był na
miejscu towarzysza tej dziewczyny albo gdybys był pasażerem tego autobusu?