izia_kwiatkowska
01.03.05, 08:13
Jak narazie mam doswiadczenie tylko z tesciowa. Koszmarne, nigdy sie nie
dogadalysmy, nie chcialabym wiecej miec tesciowej. No ale teraz kroi mi sie
posiadanie kolejnego skarbu - macochy. Moja mama jest osoba niezyjaca od
kilku lat i obecnie tata wybiera sie ponownie na slubny kobierzec. Z jednej
strony sie ciesze, bo nie chce, zeby byl sam, zawsze to bedzie mial kogos
obok siebie, ale z drugiej strony w srodku cala drze, co teraz nas czeka, jak
to sie odbije na naszej rodzinie. Macie jakiekolwiek doswiadczenie z
macochami? Ja nie znam tej kobiety dobrze, bo mieszkam daleko i rzadko
spotykam sie z tata, ale po przejsciach z tesciowa, dzieki ktorej moje
malzenstwo praktycznie leglo w gruzach i trzeba bylo odbudowywac niczym
warszawe po wojnie, teraz boje sie kolejnej obcej baby, ktora bedzie sobie
uzurpowala prawa do zarzadzania cala familia.