nie kocha, a chce byc ze mną

IP: *.pgi.waw.pl 02.03.05, 11:39
słuchajcie, mam porąbana sytuację. Jestem z facetem od ośmiu miesięcy. Ja
przez ten czas zdążyłam się w nim zakochać, ale on chyba nie. Mówi mi, że
baaaaaaaaaaaaaardzo mnie lubi i zależy mu na mnie, ale miłość rani i nie wie
czy chce się na nią otworzyć. Fakt, jest mocno poraniony przez poprzednie
miłości. Ja już tracę powoli cierpliwość, bo nie chcę być w związku, gdzie
nie mam wzajemności uczuć. Prawdę mówiąc, nie czuję jego miłości, nie mam jej
w słowach ani w czynach.
W czym więc rzecz? Ilekroć próbuję zerwać tę znajomość (a było to dobre kilka
razy) on mi na to nie pozwala. Tak długo chodzi za mną, wydzwania, zabiega,
że w końcu udaje mu się mnie nakłanić do powrotu. Mógłby mieć wiele lasek, a
chce być ze mną. Mówi, że jesteśmy zgrani psychicznie i intelektualnie, ale
ostatnia miłość tak go pokopała, że on sie teraz boi mocniej zaangazować.
Poradźcie mi, co ja mam robić? Ja go kocham i chcę z nim być, ale
jednocześnie ciepię, bo to milość chyba nieodwzajemniona. Ale on nie chce
mnie puścić. Czy mozliwe, że on też kocha, tylko nie chce sie przyznać i nie
okazuje tego? Czy mogą być inne motywy, że nie chce się ze mna rozstać?
    • spazmus Re: nie kocha, a chce byc ze mną 02.03.05, 11:43
      Kłamie napewno cie kocha ale nie chce sie do tego przyznac burak
      jeden.Najlepszym sposobem na przekonanie jest ultimatum Kochasz jesteśmy razem
      a jak nie to spadaj .
      • Gość: krysica spzmus IP: 62.29.136.* 02.03.05, 11:45
        I kto kogo próbuje - faceci wymuszają próby na sobie
        • Gość: krysica Re: spazmus - sorry zjadłam ci literkę IP: 62.29.136.* 02.03.05, 11:47
      • Gość: rada twa bez sensu Re: nie kocha, a chce byc ze mną IP: 194.219.131.* 02.03.05, 11:47
        Po co kogos zmuszac, zeby pod presja powiedzial jakies slowa, co do ktorych ma
        opory? Co jej przyjdzie z wymuszonego wyznania milosci? Jak kocha, a widze, ze
        ty tez myslisz, ze on ja kocha, to kiedys jej to powie sam nieprzymuszony.
        Glupota nieziemska byloby tez zakonczyc zwiazek tylko dlatego, ze nie padly w
        nim wymuszone dwa slowa, ktorych sobie ktos oszolomsko zyczy uslyszec.
      • Gość: k.j Re: nie kocha, a chce byc ze mną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:01
        gdzie ta imprezka? :)
      • listek_a Re: nie kocha, a chce byc ze mną 02.03.05, 12:22
        Ten pan ma racje:))))))
    • Gość: wg mie on Cie love Re: nie kocha, a chce byc ze mną IP: 194.219.131.* 02.03.05, 11:44
      > mnie puścić. Czy mozliwe, że on też kocha, tylko nie chce sie przyznać

      Moim zdaniem mozliwe i to bardzo prawdopodobne nawet.

      i nie
      > okazuje tego? Czy mogą być inne motywy, że nie chce się ze mna rozstać?

      pewnie moga, ale prawdopodobnie ich nie ma. A to tylko kwestia nazewnictwa, jak
      sadze, z tym, ze on cie "nie kocha" tylko baaaardzo lubi. Jak zwal tak zwal, a
      swoje czuje. Moze kiedys wroci do bardziej satysfakcjonujacej Cie nomenklatury.
      Daj mu szanse na to.
    • Gość: dziwna Re: nie kocha, a chce byc ze mną IP: *.pgi.waw.pl 02.03.05, 11:57
      ale ja nie czuje jego miłości, to nie chodzi tylko o brak słów. Nie ma czułości
      z jego strony (tylko nocą), widujemy się tylko w weekendy (bo w tygodniu nie ma
      czasu do mnie wpaść).
      Ostatnie zerwanie było dramatyczne, bo odkryłam, że buszuje na randkach w
      internecie, poznal jakąs laske z drugiego konca Polski i ona mu wysyłała czułe
      smsy. Twierdzi, ze to tylko przyjaźń, ale sami wiecie...Wkurzyłam się mocno

      Jest to absurdalna sytuacja: ja go kocham, okazuje mu to, dbam o niego itp i
      chcę zerwać. On - twierdzi, że nie kocha, nie okazuje uczuć, ale desperacko nie
      pozwala mi odejść
      Nic nie rozumiem
      • katja Re: nie kocha, a chce byc ze mną 02.03.05, 12:11
        Z poczatku tez myslalam , ze ciebie kocha tylko boi sie okazywania uczuc , ale
        po tym ostatnim twoim poscie chyba zmieniam zdanie.
        Po prostu jest zadowolony , ze ktos go kocha , ze kogos ma kogos kto sie o niego
        troszczy, ze moze na ciebie liczyc.
        Ale po cichu szuka sobie kogos innego , kogos w kim moglby sie zakochac.
        Przykra sytuacja dla ciebie , uwazam, ze dobrze robilas konczac. Tym razem
        musisz postawic na swoim.
        Oddalic sie , zaczac zyc swoimi sprawami, dac sobie czas.
        Jesli bedzie znow namawial na powrot powiedz -NIE! I wowczs zobaczysz , czy
        przemysli, czy wroci jednak do ciebie a wowczas zazadaj jakis konkretnych
        okreslen dotyczacych twojego zwiazku.
        Nie musi byc to slowo"kocham" na zawolanie ale jakies zobowiazania. Bo inaczej
        wyglada na to , ze on ciebie w koncu zostawi jak znajdzie kogos kto mu lepiej
        pasuje.
        • Gość: dziwna Re: nie kocha, a chce byc ze mną IP: *.pgi.waw.pl 02.03.05, 12:19
          tak, chyba masz rację, ja to właśnie tak odbieram. Sytuacja z randkami jest
          koszmarna, ja go juz wcześniej nakrylam i była o to awantura. On się zarzekał,
          że tylko ogląda, a nie pisze z nikim. Obiecal, że przestanie. A teraz wyszło,
          że mnie oszukał. Sms od tamtej dziewczyny był jednoznaczny, napisała w sobotę
          wieczorem, kiedy bylismy razem u niego w domu: "wiem, że jesteś teraz z
          przyjacielem i nie możesz dzwonic, gdybym wiedziała, że jesteś z jakąś kobietą,
          byłabym zazdrosna. Całuję, buzi itp". Ona mieszka 600 km od nas, nigdy się nie
          widzieli, ale musiał ją nieźle zbajerować przez telefon, jeśli mu takie rzeczy
          pisze.
          Zerwałam z nim od razu, wyłaczyłam komórke, nie odbieram telefonów. A on mnie
          bombarduje smsami, mailami, przyjechał do mnie do pracy, czeka pod domem. I co
          ja mam o tym mysleć? Naprawdę, gdyby chcial, toby sobie spokojnie znalazł inna
          dziewczyne
          • istna Na moje oko to nie miłość... 02.03.05, 12:24
            ...tylko potrzeba posiadania. Niestety. Nie daj się przekabacić, bądź dzielna:)
    • Gość: listek_a Re: nie kocha, a chce byc ze mną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:21
      Facet sie zgrywa!!
      • katja Re: nie kocha, a chce byc ze mną 02.03.05, 12:38
        Gdyby ciebie kochal to by uszanowal twoja wole, ze chcesz byc sama jakis czas.
        Nie naciskal...a tak?
        Boi sie ,ze znajdziesz innego i znikniesz a on bedzie sam. Dlatego tak szaleje.
        Milosc sie nie spieszy i nie naciska, bo wie ,ze jesli kocha to i tak bylibyscie
        razem. Po co innych lasek szuka???? Bo sie bawi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja