Jeszcze raz o zdradzie troche z innej beczki

IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 19:07
Otoz wczesniej ktoras napisala w tym watku z impotentami, ze kupilaby
sobie wibratorek, czy cos tam z sexshopu. Chce to jakos tutaj
polaczyc ze zdrada. Ujme to moze w ten sposob. Jesli kobieta(zona)
uzywa wibrator (dla scislosci nawet gume na niego naklada), wiadomo
bez uczuc, to mowi sie ze zdrady nie ma. Jesli idzie z facetem, nie
mezem w tym przypadku, do ktorego nic nie czuje -ot tak zeby ten
tylko i wylacznie zastapil jej ten wibrator (a on tez w gumce ja
przeleci) to mowi sie tutaj o zdradzie. Ja osobiscie wielkiej roznicy
nie widze, pomiedzy tym sztucznym a tym zywym w tym przypadku.
Rozumiem, ze kobieta moze miec inna przyjemnosc do jednego i od
drugiego, ale nie o przyjemnosc tu glownie chodzi, kiedy ma sie
rozwazac zdrade lub niezdrade (czasem przeciez moze sie zdarzyc tez
odwrotnie, kiedy to wibrator okaze sie lepszy od ktoregos z facetow).
Co o tym myslicie. Jest zdrada czy nie a jesli tak to w ktorym
przypadku? A moze w zadnym, lub w obu na raz?
    • istna Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:10
      Czyli nie owijając tak w bawełnę, pytasz, czy masturbacja jest zdradą?
      A czemu akurat kobieca masturbacja, tak btw?
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 19:18
        Nie wiem czy masturbacja. W jednym przypadku facet mechanicznie
        posuwa, a w drugim bateria. W jednym przypadku kobieta sama musi go sobie
        wlozyc,a w drugim nie musi, choc tez zawsze moze to zrobic.
        • istna Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:20
          Hm, myślę, że niepotrzebnie komplikujesz prostą sprawę.
          • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 19:27
            Wlasnie nie chce tu nic komplikowac, wrecz odwrotnie. Jesli szuczny
            ma byc masturbacja, to czym jest ten zywy bez uczuc, ktory tylko i
            wylacznie ma tego sztucznego zastapic na raz. W jednym i drugim
            przypadku kobieta potrzebuje zaspokoic sie, nic wiecej.
            • istna Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:35
              Ale wibrator nie ma DUSZY:))))))))
              • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 19:52
                W tym przypadku ten drugi (zywy) tez jakoby jej nie ma, a jesli
                juz, to ma ja schowana w sobie i JEGO tez to niezbyt dotyczy, bo ON
                pod gumka tez sie ukrywa. Mowie tu raczej o seksie z facetem, jak
                niektore tu wczesniej mowily "seks dla seksu". Z wibratorkiem tez chyba
                o taki seks chodzi, bo nie inny raczej.
                • istna Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:56
                  To był taki żart, żeby się śmiać:)))
                  A serio, to, bez urazy, czuję, że ta rozmowa zbyt mądra nie jest (mam na myśli
                  samo zagadnienie).
                  Pozdrawiam, idę sobie rozwiązywać obrazek logiczny:)
                  • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:11
                    Zagadnienie jest jak najbardziej realne, tzn. moze byc w wielu
                    przypadkach. Czy ci, ktorych ono dotyczy sa niemadrzy? Tak by wygladalo z
                    twojej konkluzji.
                    • istna Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 05.03.05, 14:55
                      Dotyczy niemal wszystkich w mniejszym lub większym stopniu, więc oczywiście nie
                      o to mi chodziło.
                      Niemądrze czułam się JA, zastanawiając się, jak rozsądnie odpowiedzieć na twoje
                      posty, bo dla mnie twoje karkołomne tezy to czysta abstrakcja, postanowiłam
                      więc obrócić to w żart.
                      Nie odbieraj więc tego personalnie:)
                      Pozdrawiam.
    • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:15
      trudno się tak dosłownie wypowiadac , kiedy nie przeżywa sie tego na własnej
      skórze, ale jedno jest pewne- żadem sprzet zmechanizowany typu wibrator czy coś
      tam...nie jest w stanie zastąpić kochanego mężczyzny. Oczywiście jeżeli jest
      impotentem to myślę ,że nie jest impotentem w okazywaniu uczuć. Pieszczoty to
      też okazywanie miłości , bliskośc, czułość- a w tym mężczyzna chyba nie jest
      impotentem.A jeżeli ten mężczyzna chce się wspomóc sprzętem z sex shopu to
      uważam ,że za obopulną zgodą może i napewno nie potraktują tego jako zdrade.
      • owca Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:23

        zdrada zależy od granic jakie sobie wspólnie wyznaczą partnerzy
        dla jednych zdradą będzie pocałunek, dla innych 'czysty seks' bez uczucia będzie
        nieistotnym epizodem
        nie należy tu tworzyć sztucznych definicji
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 19:23
        Tak, ale widze ze tutaj nie zrozumielismy sie. Otoz nie chodzi tu o
        kochanego mezczyzne, lecz o tego do ktorego nic sie nie czuje, podobnie
        jak nic sie nie czuje do wibratorka. Jesli kobieta uzywa wibrator, a
        uzywa go przeciez nie bez przyczyny, moze rownie dobrze uzyc z racji
        tejze samej przyczyny (powodu) faceta,na raz (w gumce), tez bez uczuc.
        Dlaczego w jednym przypadku zdrady nie ma, a w drugim mowi sie ze jest?
        • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:25
          Nie ma o czym mówić , dla mnie nie istnieje seks bez miłości.
          • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:27
            A tak wogóle to czy istnieje coś takiego jak " zdrada z wibratorem "????
            • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 19:30
              Dla mnie tez nie istnieje seks bez milosci. Zdrada z wibratorem? Tez nie
              wiem. Ja tu przeciez nie rzucam okreslen, tylko sie dopytuje o nie.
    • Gość: marta uparta Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.iscnet.pl 04.03.05, 19:49
      jezeli mozesz to sprecyzowac, bo moze nie zrozumialam: masturbacja tez moze byc
      zdrada?
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 19:56
        Ja nie wiem, ja sie tutaj tylko dopytuje. Nie chce sie powtarzac, ale
        nie widze wielkiej roznicy pomiedzy zywym bez uczuc w gumce, a tym
        sztucznym.Moze mi powiecie jaka wy widzicie roznice? Nie pytam o przyjemnosc
        doznana od jednego i od drugiego, lecz o sam "towar" ktory te
        przyjemnosc sprawia.
        • Gość: marta uparta Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.iscnet.pl 04.03.05, 20:00
          hm, chyba nie jestem w stanie udzielic Tobie precyzyjnej odpowiedzi, zwlaszcza
          ze nie mialam przyjemnosci "zdradzic" ani ze sztucznym ani z prawdziwym:)))
          ale chyba jest gatunkowa róznica - miedzy zywym, goracym cialem a wibratorem na
          baterie.
          Chyba dla Ciebie tez bylaby róznica miedzy dmuchana lala a panienka poznana na
          imprezie, chocby miala byc tylko na jedna noc.
          • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:08
            Z pewnoscia dla mnie bylaby roznica i to kolosalna, pomiedzy zywa kobieta
            a lala dmuchana. W moim przypadku kobiete wiaze z uczuciem -stad ta
            pewnie wielka roznica. Gdybym byl "sztuczny" w stosunku do kobiet,
            pewnie tej roznicy bym zbytnio nie zauwazal. Tak czy inaczej z twojego
            postu wynika, ze zdrada (jesli juz tu ma byc) to zwiazana jest raczej
            z odczuciem "ciepla" czy cos w tym sensie,z przyjemnoscia (ale od wibratorka
            tez zapewne jest przyjemnosc, tyle ze jak wynika troche mniejsza). Wiec
            jak to jest?
            • Gość: marta uparta Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.iscnet.pl 04.03.05, 20:14
              Masturbacja ma szybko i pewnie rozladowac nasze napiecie seksualne,
              powiedzialabym ze ma raczej znaczenie higieniczne niz emocjonalne. Kontakt z
              partnerem, chocby przypadkowym, wiaze sie z pewna szczegolna gra: uwodzenie,
              piszczoty, dawanie i branie, tego zadna masturbacja nie zapewni.
              • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:20
                Tak, tylko bywa czasem tak, ze ten kontakt z partnerem czuje sie tylko
                i wylacznie podobnie jak wibrator za posrednictwem czlonka tegoz partnera
                (np. seks grupowy, kiedy to ten partner zjawia sie niespodziewanie,
                zupelnie nieznany przedtem, zrobi swoje bez slowa i odchodzi w
                milczeniu).
                • Gość: marta uparta Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.iscnet.pl 04.03.05, 20:23
                  no to sorki, ale nie potrafie sobie tego wyobrazic. Jezeli uklad jest taki, ze
                  facet obcy zupelnie ma mnie przeleciec, nie bawiac sie w zadne pieszczoty i gry
                  wstepne, to dla mnie zadna przyjemnosc z takiej zdrady:))))
    • magdzie Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 19:56
      szkoda, ze tej roznicy nie zauwazasz...
      z tym wibratorem wyszlo dosc powaznie, biorac pod uwage, ze niektore Panie z
      FCosmopolitan uzywaja bananow, ogorkow czy swiec...

      zdrada jest wtedy kiedy ktos !poczuje! sie zdradzony i nawet po rozmowie i
      omowieniu tego problemu - ciagle sie tak samo czuje...
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:16
        Rozumiem, ale nie do konca. Otoz samo poczucie sie tego kogos byc
        zdradzonym moze nigdy nie nastapic. Zona moze zdradzac meza, a ten
        nigdysie o tym nie dowie, wiec i poczuwac sie zdradzonym tez nie moze
        byc. A co ma myslec facet, kiedy np. zauwazy ze zona wibratorek lubi.
        Czy moze sie czuc zdradzony w pewnym sensie (to tak jakbys np. meza
        zobaczyla ze sztuczna lala umilajac sobie)?
        • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 20:19
          jeżeli mąż zaczyna być zazdrosny o sprzęt zmechanizowany to znaczy ,że coś z
          nim nie tak.
          • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:22
            Byc moze cos jest z nim nie tak, ale co powiesz o tej sztucznej lali.
            Czy kobieta powinna ja tolerowac? Przyklad podobny
            • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 20:25
              to znaczy,że z żoną jest coś nie tak.
              • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:39
                Moze bez osadow. Czy kobieta ktora uzywa wibrator ma zawsze meza z
                ktorym jest cos nie tak?
        • magdzie Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 20:20
          co ma zrobic facet?>pogadac
          a ona?> tez
          i zmieniac, inspirowac siebie nawzajem

          albo wprowadzic i jedno i drugie (vibro i doll)do erotycznych zabaw...
          • Gość: marta uparta Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.iscnet.pl 04.03.05, 20:30
            posikalabym sie ze smiechu jakby maz przyniosl do lozka dmuchana lale:))))
            • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 20:32
              cha! cha! ja też
            • magdzie Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 20:32
              taaaaa...niby to konkurencja...
              z lalunia jeszcze nigdy nie bylam w tym samym czasie ale inne gadzety-jak
              najbardziej
              pzdr.
            • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:42
              No i mialabys z pewnoscia dobry powod zeby sie posikac ze smiechu. Ale
              czy kobieta przynosi wibrator do lozka kiedy maz w nim jest? Byc moze
              tak, ale raczej robi to podczas jego nieobecnosci w nim.
              • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 20:50
                no ja bym poprosiła męża o pomoc w obsłudze było by to ciekawsze
                • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 20:56
                  Fajna jestes, z poczuciem humoru widze. A co by bylo, kiedy by on
                  tego twojego "przyblede" przez okno wyrzucil. Np. dla samotnej sasiadki na
                  pocieszenie? Tez by bylo ciekawie, nie?
                  • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 21:01
                    No to wtedy sam by sie musiał sprężać i to jak
    • squirrel9 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 21:04
      Myslę wielokropku,że próbujesz wymusić na rozmówczyniach by przytaknęły twojej
      tezie,że jesli masturbacja nie jest zdradą to a seks z wibratorem to rodzaj
      masturbacji to i zdradą nie jest seks z facetem potraktowanym jako wibrator.
      Taka pokrętna analogia.Trochę to jak z tym seksem u Clintona.Problem w tym,że
      kobiety rzadko traktują facetów jak wibratory,przyzwyczajają się do czyichś
      gestów,dotyku,przytuleń,czułości,zapachu,gry spojrzeń,nie mówiąc o grze słów.Po
      prostu potrzebują tego do seksu, to wszystko ze sobą się dopełnia.Nie wierzę w
      coś takiego,że kobieta przychodzi go żywego wibratora, każe mu zamknąć
      oczy,"zrobi to" i wyjdzie (o ubieraniu i rozbieraniu w twojej wersji chyba nie
      ma mowy?).Po prostu nie istnieje taka wersja seksu.Jeśli kobieta mówi to mężowi-
      impotentowi to kłamie.Może nie kochać kochanka ale musi go lubić,musi być coś
      co powoduje,że właśnie z nim chce to robić.
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 21:13
        Tak, tyle ze ty tutaj mowisz o tej normalnej wersji, z uczuciami itp,
        co w zupelnosci rozumiem. Nie chodzi mi tutaj zupelnie zeby ktos
        przytakiwal mojej wersji, bo ja jej tutaj jak mozesz zauwazyc nie mam.
        Ja raczej o te wersje was sie dopytuje, co myslicie o tym. Poprostu
        rzucilem temat do obgadania. Sa jednak przypadki, kiedy to kobiecie nie
        zalezy na dotykach mezczyzny, jego czulosci, opiekunczosci itp. Byly
        przypadki z hippisami np. zwiazane, kiedy to kobiety publicznie na
        dyskotekach sie rozkladaly i kto chcial, ten..........zrobil i odszedl.
        O takie przypadki mi tu raczej chodzi. Wibrator, czy przechodzien (jak z
        tej dyskoteki) jaka roznica?
        • mona88 Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 04.03.05, 21:16
          no może być zasadnicza - wibrator nie zarazi syfem- fuj o czym mu tu wogóle
          piszemy.
        • midorii Re: roznica 04.03.05, 21:18
          taka,ze wibrator to nie czlowiek a czy z rzecza mozna zdradzic?moja odp. brzmi
          nie.
          • Gość: .................. Re: roznica IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 21:25
            Dobre spojrzenie, ale w tym przypadku ten zywy w gumce tez jest
            jakoby ta rzecza, z podobnym zreszta zamiarem uzyty. Przynajmniej ja go
            tak widze w tym wydaniu tylko i wylacznie do przetarcia.
            • mona88 Re: Wiesz Wielokropku cieszę się, 04.03.05, 21:32
              że zaraz położę się koło mojego ciepłego , kochanego męzusia , a nie koło
              jakiegoś obcego faceta lub zimnego wibratora
              • Gość: .................. Re: Wiesz Wielokropku cieszę się, IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 21:37
                Wiessz, i mnie to tez cieszy ze bedziesz kochac i bedziesz kochana z
                cieplem. Tak z pewnoscia jest w wiekszosci przypadkow. Jednak nie zmienia
                to sprawy, zeby pogadac nam tutaj o zimnej formie seksu.
                • mona88 Re: Wiesz Wielokropku cieszę się, 04.03.05, 21:39
                  nie wyobrażm sobie zimnej formy seksu- już wolałabym zarosnąć pajęczyną
                  • Gość: .................. Re: Wiesz Wielokropku cieszę się, IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 21:42
                    Niektore wlasnie odpajeczaja sie na zimno. Da kazdemu kto tylko bedzie
                    chcial. No moze prawie kazdemu, tzn. spodnie musi miec.
                    • mona88 Re:to nie są kobiety 04.03.05, 21:46
                      a raczej spluwaczki
                  • midorii Re: Wiesz Wielokropku cieszę się, 04.03.05, 21:43
                    tez powiem,ze nie uznaje formy sexu dla sexu,ale nie potepiam osoby ktore mysla
                    inaczej,zwłaszcza singli,Jednak sex z milosci inaczej smakuje niz sex tylko dla
                    zaspokajania popędow ,ktore uwazam i sa tez tak nazywane przez naukowcow jako
                    wartosci2 rzedu -prymitywne.Jeszczze raz napisze,ze nie potepiam zadnego z
                    zalozeniem pisze tylko ,ze nie popieram takiego podejscia jak sex dla czystego
                    zaspokojenia instynktów/
                    • Gość: .................. Re: Wiesz Wielokropku cieszę się, IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.05, 22:04
                      Rozumiem ciebie w zupelnosci. Pomimo iz jestem facetem (wydawalo by sie,
                      ze facetowi jest latwiej ogolnie odbyc seks na zimno), ale to nie jest
                      brane pod mozliwosc w moim przypadku. Poprostu bylbym w takim przypadku
                      sam z siebie niezadowolony, bo widzialbym siebie w wydaniu zwierzaka i
                      to pustego. Pewnie mialbym odczucie ze krzywdze dana kobiete (pomijam
                      prostytutke, bo tam pieniadze te krzywde wynagradzaja), gdyz kobieta
                      taksmo oczekuje i potrzebuje wzajemnosci uczuc.
    • veroniq Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 05.03.05, 14:25
      ciekawy problem poruszyles, mysle ze przedstawione przez Ciebie sytuacje sa
      analogiczne, jezeli zakladamy ze oceniamy tylko zachowania fizyczne a nie
      psychiczne. a teraz pytanie jaka jest ontologia zdrady? co to jest zdrada?
      hehehehe..no i mamy kolejne pytanie, zaczyna sie dyskurs...
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 05.03.05, 18:22
        Moze ten temat zostawmy, bo ogolna teorie zdrady jest tutaj trudno
        okreslic, gdyz kazdy moze miec swoje zapatrywanie na nia. Ja ujalem temat
        nie po to zeby dochodzic prawdy ontologicznej zdrady, bo mozna duzo czasu
        potracic i jej nie wykrystalizowac. Jak juz wyzej pisalem, ogolnie
        uwaza sie, jesli kobieta (zona) nadstawi sie(bo tu o taki seks wlasnie
        chodzi -zimny)pod zywy penis, to sie mowi o zdradzie. Jesli wlozy
        wibrator, to zdrady nie ma. Ciekawe jakby sie czul jej maz, gdyby
        zobaczyl ja z wibratorem? Czy przypadkiem nie poczulby sie zdradzony w
        pewnym stopniu? A wracajac ogolnie do zdrady, ja ja osobiscie bardziej
        widze w wydaniu duchowym, tym poczatku zdrady (gdzie to uczucia
        zdradzaja, milosc wygasa do danej osoby, nienawisc nawet sie wdziera itd)
        niz cielesnym, bo wlasnie w duchu najpierw rodzi sie zdrada. To cos
        podobnego jak w zyciu jest czy bywa z czynem czlowieka. Najpierw sie rodzi
        mysl, plan zrobienia czegos, a rece czy narzedzia jedynie sa od wykonania
        fizycznego danego czynu czy przedmiotu. Jednak jedno i drugie jest
        wazne i uzupelniajace sie nawzajem. Tak wiec zdrada duchowa, umyslu, bez
        uzycia w tym ciala, bylaby niepelna. Mozna by nawet taka okreslic jako
        martwa kiedy wezmiemy pod rozwage jej fizyczne uzewnetrznienie.
    • swastika Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 05.03.05, 15:33
      Masz racje, niezła logika, sądze że nawet twój pies (w gumce) z powodzeniem
      zastapi twój wibrator (w gumce), nawet może okazać się najlepszym kochankiem,
      zawsze na zawołanie plus odgłosy wokalne, slina z pyska, i prawdziwy zwierzęcy
      popęd....uaa
    • alicja-ciekawska Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 05.03.05, 15:51
      Gość portalu: .................. napisał(a):

      > Otoz wczesniej ktoras napisala w tym watku z impotentami, ze kupilaby
      > sobie wibratorek, czy cos tam z sexshopu. Chce to jakos tutaj
      > polaczyc ze zdrada. Ujme to moze w ten sposob. Jesli kobieta(zona)
      > uzywa wibrator (dla scislosci nawet gume na niego naklada), wiadomo
      > bez uczuc, to mowi sie ze zdrady nie ma. Jesli idzie z facetem, nie
      > mezem w tym przypadku, do ktorego nic nie czuje -ot tak zeby ten
      > tylko i wylacznie zastapil jej ten wibrator (a on tez w gumce ja
      > przeleci) to mowi sie tutaj o zdradzie. Ja osobiscie wielkiej roznicy
      > nie widze, pomiedzy tym sztucznym a tym zywym w tym przypadku.
      > Rozumiem, ze kobieta moze miec inna przyjemnosc do jednego i od
      > drugiego, ale nie o przyjemnosc tu glownie chodzi, kiedy ma sie
      > rozwazac zdrade lub niezdrade (czasem przeciez moze sie zdarzyc tez
      > odwrotnie, kiedy to wibrator okaze sie lepszy od ktoregos z facetow).
      > Co o tym myslicie. Jest zdrada czy nie a jesli tak to w ktorym
      > przypadku? A moze w zadnym, lub w obu na raz?

      koniec swiata
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 05.03.05, 18:25
        A tam, koniec swiata. Dopoki zyja kobiety na ziemi, konca swiata nie
        bedzie.
    • kobieta_na_pasach Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be 05.03.05, 18:36
      tak czy siak zawsze chodzi o rozladowanie napiecia. lepiej sie wtedy zasypia.
      fizjologia i tyle.
      • Gość: .................. Re: Jeszcze raz o zdradzie troche z innej be IP: *.dialup.sprint-canada.net 05.03.05, 18:48
        Chcialbym sie tutaj pomylic, ale wydaje mi sie, ze ty tylko o siebie
        dbasz, o swoje rozladowanie napiecia. Masz ogolnie racje piszac o tym.
        Czasem przez to spac nawet nie mozna. Niektore kochane "nawyki"
        niestety musza byc na codzien uzyte.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja