agniecha75
05.03.05, 16:40
chciałam podbić wątek a tu go nie ma ....
Więc niniejszym reaktywuję.
Wpisujecie się duszki.
Ja mam dziś kompletny mętlik. Moje słonko o tysiące km ode mnie i od kilku
dni milczy, co zupełnie nie jest w jego stylu.
Ja mam więc miliony podejrzeń.
Mieliśmy się spotkać jak będzie tu za 2 tygodnie... I miało być znowu cudnie.
Jestem gotowa rzucić wszystko w cholerę i wyjechać. Nikt, ani nic mnie tu nie
trzyma.
Boje się, ze coś jest nie tak. Czuję to i płakać mi chce.
Skorzystałam wczoraj z pieprzonej wróżki smsowej. Żałuje, ze to zrobiłam.
Powiedziała mi, ze jest jeszcze ktoś, a on nie umie wybrać. Możecie mi zmyć
za to głowę, sama wiem, ze nie powinnam się tym przejmować.
Jestem już zmeczona "pomyłkami".
Boję się, co będzie gdy przyjedzie.
I siedze i płaczę.