feministka35
06.03.05, 15:19
info.onet.pl/1063821,11,item.html
Coś tutaj chyba jest nie tak bo z tego co pamiętam to myśmy walczyły o
równość kobiet i mężczyzn na tyle na ile to możliwe bo są dziedziny gdzie
zrównać się poprostu nie da. Dzisiaj do głosu doszły rozkrzykane babska które
nie mają pomysłu jak się wybic na szczyt wiec szargają nasze dobre imię
udzielając się za homoseksualistami, zielonymi, socjalistami a`la Piotr
Ikonowicz a nawet za pacyfistami. Jakoś dzisiejsze europejskie niby
feministki nie interesują się sytuacją kobiet muzułamnskich i tym jak sa
traktowane w krajach islamskich ale przeciwko wojnie w Iraku protestują. Coś
tu nie gra i ja się boję że feminizm prawdopodobnie upadnie brudząc się
sprawami nie dotyczącymi kobiet a te babska znajdą sobie nowe miejsce aby się
błażnić i dążyc do sławy. Czy są tutaj ajkieś prawdziwe feministki?