Czy zgodziły byście się zostać...

IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 10:12
Czy zgodziły byście się zostać matką zastępczą za pieniądze ?
Np.: Facet chce mieć dziecko, ale jego żona jest bezpłodna.
    • Gość: anE Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 10:14
      musiałabym być w b.kiepskiej sytuacji finansowej, zeby sie na cos takiego
      zdecydowac.

      raczej NIE..
    • lastka Re: Czy zgodziły byście się zostać... 12.06.02, 10:15
      Gość portalu: hierroo napisał(a):

      > Czy zgodziły byście się zostać matką zastępczą za pieniądze ?
      > Np.: Facet chce mieć dziecko, ale jego żona jest bezpłodna.


      Nie!!!!!
      Robią to chyba tylko kobiety któym brak kasy na życie. Kiedyś czytałam artykuł
      gdzie kobieta zgodziła się zostać matką zastępczą, ale w momencie kiedy urodziła
      i zobaczyła dziecko, zdecydowała, że go nie odda. Wyobrażasz to sobie, że nosisz
      dziecko przez 9 miesięcy pod sercem a potem po 5 minutach oddajesz?

      • Gość: anE Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 10:22
        no wlasnie, dochodza do tego morale, instynkt macierzynski, przeciez dziecko to
        nie lalka..

        mi sie wydaje, ze lepszym rozwiazaniem jest adopcja, tylko, ze b.trudno jest
        adoptowac noworodka, ale to juz inna sprawa
    • Gość: Pom Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: 2.4.STABLE* 12.06.02, 10:17
      Nie, zdecydowaie nie.
    • hippo Re: Czy zgodziły byście się zostać... 12.06.02, 10:18
      ...czy my jesteśmy maszynkami do rodzenia dzieci??? i to jeszcze za pieniądze???
    • matrek Jeśli już tak, to inne pytanie 12.06.02, 10:28
      Czy gdyby Waszym mężopm zdażylo się - odpukać - miec z tym problemy, czy
      miałybyścuie cos przeciwko skorzystaniu z banków ?
      • lastka Re: Jeśli już tak, to inne pytanie 12.06.02, 10:33
        matrek napisał(a):

        > Czy gdyby Waszym mężopm zdażylo się - odpukać - miec z tym problemy, czy
        > miałybyścuie cos przeciwko skorzystaniu z banków ?

        Nie wiem myślę, że raczej nie albo adopcja.

      • pollyanna Re: Jeśli już tak, to inne pytanie 12.06.02, 10:45
        matrek napisał(a):

        > Czy gdyby Waszym mężopm zdażylo się - odpukać - miec z tym problemy, czy
        > miałybyścuie cos przeciwko skorzystaniu z banków ?

        Bank nasienia - wzięłabym takie rozwiązanie pod uwagę i prawdopodobnie
        zdecydowałabym się na nie gdyby mój mężczyzna nie mógłby zostać ojcem
        (biologicznym). I oczywiście gdyby on również zgadzał się na taką opcję.

        A jeśli chodzi o oddanie dziecka do adopcji zaraz po jego urodzeniu i do tego
        przyjęcie w zamian pieniędzy - NIGDY.

    • Gość: sagan Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.desy.de 12.06.02, 10:42
      moze, ale tylko moze, dla kogos bardzo bliskiego -
      mojej siostry albo kuzynki. ale wtedy na pewno nie
      bralabym pieniedzy.

      • Gość: Hejku Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: 195.117.18.* 12.06.02, 11:06
        Gość portalu: sagan napisał(a):

        > moze, ale tylko moze, dla kogos bardzo bliskiego -
        > mojej siostry albo kuzynki. ale wtedy na pewno nie
        > bralabym pieniedzy.
        >
        No to juz jest absurdalny pomysł żeby rodzić dziecko soistrze albo kuzynce!!
        Przecież cały czas widziałabys to dziecko!!!! Byłoby Twoje a mówiło by do Ciebie
        Ciociu!
        To juz lepiej zostać matką dziecka kogos obcego!
        • Gość: sagan Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.desy.de 12.06.02, 11:16
          Gość portalu: Hejku napisał(a):

          > Gość portalu: sagan napisał(a):

          > No to juz jest absurdalny pomysł żeby rodzić dziecko
          > soistrze albo kuzynce!!
          > Przecież cały czas widziałabys to dziecko!!!! Byłoby
          > Twoje a mówiło by do Ciebie Ciociu!
          > To juz lepiej zostać matką dziecka kogos obcego!

          nie napisalam, ze to dobry pomysl, ale ze moze DLA
          siostry bym sie zdecydowala. nie zakalad z gory, ze nie,
          po prostu. wydaje mi sie, ze najrozniej sie moze w zyciu
          zdarzyc i gdyby to byl jedyny sposob, by moja siostre
          uszczesliwic, to na pewno bym sie nad tym zastanowila.
          tyle.
          poza tym mieszka sie przeciez osobno, a poza tym wydaje
          mi sie, ze zastepczej matce mozna "wszczepic" cize, ktora
          jest nie jej wcale! i chyba tak sie robi najczesciej? ale
          nie wiem, moze ktos ma konkretne wiadomosci?
    • Gość: sylwia Re: ja nie mogłabym IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 11:04
      Gość portalu: hierroo napisał(a):
      > Czy zgodziły byście się zostać matką zastępczą za pieniądze ?>


      Za żadne pieniądze (i to nie dlatego, że mam ich nadmiar) nie byłabym
      matka zastępczą. Dlaczego ?
      Nie umiałabym juz oddać tego dzieciątka, ktore przyszłoby na świat.
      Ta więź jaka tworzy sie między matką a dzieckiem, jeszcze w jej łonie,
      jest tak potężna, tak silna, juz nie do rozerwania.
      I tu nie ma rozdzielenia w jaki sposób jest poczete to dziecko.
      Pomijam przypadki porzucania wlasnych dzieci.
      Zdrowa emocjonalnie kobieta nie odda własnego dziecka. Tak mysle.
      Serdeczności


      • Gość: frisky2 Re: ja nie mogłabym IP: 62.233.139.* 12.06.02, 11:11
        A czy zgodzilybyscie sie oddac swoje jajeczko innej kobiecie (gdyby to bylo w
        ogole mozliwe - moze i jest, nie wiem)?
        • sonija Re: ja nie mogłabym 12.06.02, 11:17
          Oddanie jajeczka jest możliwe...ale wszystko to co piszecie to straszne smutne
          sprawy. chyba lepiej adoptować dziecko. Dać mu i sobie szansę na prawdziwą
          rodziną. Po co płodzić kolejne dzieci, lepiej zająć się tymi które już są.
    • goga.74 Re: Czy zgodziły byście się zostać... 12.06.02, 11:26
      Nie.
    • Gość: hierroo Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 12:01
      Naprawdę nie pomogłybyście drugiemu człowiekowi ???
      Przecież niektórzy ludzie oddają drugiemu człowiekowi nawet własne organy np.
      nerkę.
      Co jest Waszym zdaniem większym poświęceniem ??????????????????
      Pozdr.
      • Gość: sylwia Re: przeczytałeś(aś) powyższe posty ??? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 12:18
        Gość portalu: hierroo napisał(a):
        > Naprawdę nie pomogłybyście drugiemu człowiekowi ???


        Zawsze pomogę drugiemu człowiekowi !
        Oddam swoje jajeczko drugiej kobiecie, jesli dzieki temu urodzi
        swe maleństwo, ale nie oddam dziecka, które żyło we mnie 9 m-cy.



        > Przecież niektórzy ludzie oddają drugiemu człowiekowi nawet własne organy np.
        > nerkę. >


        Przecież to zupełnie co innego.


        > Co jest Waszym zdaniem większym poświęceniem ??????????????????>

        A masz swoje dziecko ??????
        • Gość: frisky2 Re: przeczytałeś(aś) powyższe posty ??? IP: 62.233.139.* 12.06.02, 12:21
          Sylwia, a ja bym nie oddal jajeczka (czy spermy - na jedno wychodzi). Mialbym
          caly czas swiadomosc, ze gdzies zyje moje (fizycznie) dziecko i nawet nie wiem,
          jak mu jest, czy nie potrzebuje pomocy, a zreszta jak by sie czulo dziecko
          wiedzac, ze jakis facet/kobieta dawca tej komorki nie interesuje sie losem badz
          co badz swojego dziecka.
          • Gość: sylwia Re: przeczytałeś(aś) powyższe posty ??? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 13:01
            Gość portalu: frisky2 napisał(a):
            > Sylwia, a ja bym nie oddal jajeczka (czy spermy - na jedno wychodzi).>


            Eeeee, nie wierzę. Oddanie jajeczka/spermy nie ma więzi uczuciowej.
            Nie mówię o dawaniu do jakiegoś banku spermy, czy jak tam to sie
            nazywa, tylko konkretnej osobie.





            Mialbym caly czas swiadomosc, ze gdzies zyje moje (fizycznie) dziecko >
            < czy nie potrzebuje pomocy >


            Tak to prawda, dlatego konkretnej osobie pomogłabym w ten sposób,
            by miec jakąś minimalną wiedzę o tej istocie.
            Pozdr.


          • Gość: hierroo Re: przeczytałeś(aś) powyższe posty ??? IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 07:31
            Chcesz przez to powiedzieć że jesteś przywiązana do swojego każdedo jajeczka,
            i do spermy bliskiej Ci osoby, to może zacznij ją kolekcjonować.
            W życiu nie słyszałem większej
            BZDURY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Pozdr.
            • majka14 Re: ta odpowiedz jest do firskiego, tak ? 13.06.02, 09:34
              Gość portalu: hierroo napisał(a):
              > Chcesz przez to powiedzieć że jesteś przywiązana do swojego każdedo jajeczka,
              > i do spermy bliskiej Ci osoby, to może zacznij ją kolekcjonować.>



              Tak mi sie wydaje, ze to on nie oddalby spermy, tylko dlaczego
              Ty "hierroo" piszesz "przywiazana" zamiast "przywiazany"??????

              Klopoty z czytaniem / zrozumieniem ?

              • Gość: frisky2 Re: ta odpowiedz jest do firskiego, tak ? IP: 62.233.139.* 13.06.02, 09:36
                A ja mysle hierro ze masz problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu.
                • Gość: hierroo Re: ta odpowiedz jest do firskiego, tak ? IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 15:00
                  Może źle się wyraziłem chodziło mi o to że nie wierzę że kobieta przelewa łzy
                  za każdym jajeczkiem, a facet rozpacza za każdym swoim plemnikiem.
                  pozdr.
    • wierna1 Re: Czy zgodziły byście się zostać... 12.06.02, 12:22
      Nie, bo nie lubię rodzić.
      • Gość: Mrufka Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.abo.wanadoo.fr 13.06.02, 23:19
        wierna1 napisał(a):

        > Nie, bo nie lubię rodzić.

        Hahaha :))), wierna1, ale ty masz zmysl praktyczny :))
        Pozdr.
    • Gość: A27 Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.proxy.aol.com 14.06.02, 21:51
      Nie. Bezplodna para moze zaadoptowac.
      • Gość: A27 Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.proxy.aol.com 14.06.02, 21:55
        Kontynuujac:
        - nie oddalabym jaja innej kobiecie
        _ nie korzystalabym z banku spermy ani in vitro
        Adopcja to dobra metoda budowania rodzin i niekoniecznie trzeba miec noworodka
        by byc dobra matka. Wkurza mnie, ze na dzieci patrzy sie glownie pod katem
        aktu zaplodnienia, ze to takie wazne dla wielu to z mojego brzucha i z mojej
        spermy.
        • Gość: hierroo Re: Czy zgodziły byście się zostać... IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 23:17
          W Europie zach. takie rzeczy są na porządku dziennym, tylko Polska jest
          zacofana / dzięki kościołowi /
Inne wątki na temat:
Pełna wersja