pralnia publiczna...

12.06.02, 11:48
była na ulicy, na której kiedyś mieszkałem. Miała ze 20 pralek na monety.
Trzeba było ponad póltora godziny w niej spędzić czekając az się wypierze.
Wiele osób z sąsiedztwa poznało się dzięki owej pralni. Szkoda, ze w Polsce
kazdy ma swoja pralkę.
    • gero1 Re: pralnia publiczna... 12.06.02, 11:50
      gero1 napisał(a):

      > była na ulicy, na której kiedyś mieszkałem. Miała ze 20 pralek na monety.
      > Trzeba było ponad póltora godziny w niej spędzić czekając az się wypierze.
      > Wiele osób z sąsiedztwa poznało się dzięki owej pralni. Szkoda, ze w Polsce
      > kazdy ma swoja pralkę.

      kwi falus akwe turbit, przeciez o tym juz było. Kto mnie przedzeznia?

    • wierna1 Re: pralnia publiczna... 12.06.02, 11:58
      W Polsce swojego czasu "miejscem zawierania znajomości" był magiel. Nie wiem
      czy ktoś żałuje, że tych przybytków jest już, jak na lekarstwo.
      Ja nawet całkiem niedawno myślałam o tych pralkach w Ameryce na żeton i
      zastanawiałam się , ile by to u nas musiało kosztować. Pewnie bardzo dużo i w
      związku z tym szybko by padły. A w sumie dobry pomysł na rozkręcenie takiego
      interesu w Polsce, tylko kto się odważy zainwestować, bo takich punktów trzeba
      by było pewnie uruchomić kilka w mieście, żeby się opłacało. A ile jedno pranie
      kosztuje w Ameryce?
      • aniutek Re: pralnia publiczna... 13.06.02, 02:19
        myslalam o tym ale jakos ilosc pralek w polskich domach mnie przestraszyla..... a duza
        pralka w moim budynku kosztuje $1.25 suszarka $0.25 za 10 minut, jest to stosy=unkowo
        tanio na miescie troche drozej....
        hmmm Polacy piora swoje brudy w domu ;) heheheheh
      • rose2 Re: pralnia publiczna... 13.06.02, 02:27
        w hotelu jak chcesz sama wyprac (bo serwis kosztuje...$3 za skrpetki) to
        proszek $0.5 (ale ten amerykanski i tak kiepsko pierze i nie ma zapachu),
        pralka pierze kolory w 30 min i kosztuje $1.00 (moja europejska pralka pierze
        kolory 50min)poza tym sypiesz proszek na ubranie (nie ma przegrudek
        proszek/plyn), suszarka kosztuje $0.75 - za 60min.
        • Gość: aniutek Re: pralnia publiczna... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 13.06.02, 04:29
          rose2 napisał(a):

          > w hotelu jak chcesz sama wyprac (bo serwis kosztuje...$3 za skrpetki) to
          > proszek $0.5 (ale ten amerykanski i tak kiepsko pierze i nie ma zapachu),
          > pralka pierze kolory w 30 min i kosztuje $1.00 (moja europejska pralka pierze
          > kolory 50min)poza tym sypiesz proszek na ubranie (nie ma przegrudek
          > proszek/plyn), suszarka kosztuje $0.75 - za 60min.
          hmmm w ameryce pralki sa rozne, i "sypane" i z przegrudkami na proszek, pranie wstepne i
          plyn zmiekczajacy, pobieraja ciepla wode daltego odbywa sie to szybciej- europejskie maja
          grzalke stad mozliwosc prania w b. wysokich temp....
          proszek nie pachnie???? hmmm moj pachnie choc amerykanski ;) a pierze slabiej bo
          temperatury nizsze - pralki tez wole europejskie
Pełna wersja