Dlaczego feministki........

IP: *.dialup.sprint-canada.net 17.03.05, 20:04
piszace te swoje brukowce uczepily sie sklepu IKEA. Przeciez ten sklep
zatrudnia wiecej kobiet niz mezczyzn. Obrazek przy instrukcji (jakoby
mezczyzny, bo w spodniach)nie powinien tu nic mowic. Wg. mnie
przedstawia CZLOWIEKA i nic wiecej. Spodnie w koncu nie sa tozsamoscia
tylko i wylacznie mezczyzny, podobnie jak np. kapelusze, czapki czy
inne ubrania (oprocz biustonoszy). Kazda kobieta tez je ma, i jesli nie
dzisiaj to innym razem zaklada spodnie na swoja dupe. Twierdzenie, ze
kobiety tez skrecaja meble, jest wiecej niz smieszne -to tak jakby
wszechpomocne feministki Ameryke odkryly. Kazdy o tym przeciez wie.
Nie jest zadna nowoscia, ze kobiety dzisiaj na traktorach jezdza i
tez je skrecaja w fabrykach. Co te feministki chcialy mi tym
powiedzie? Czyzby juz naprawde nie mialy o czym napisac w swoich
makulaturach?
    • squirrel9 Re: Dlaczego feministki........ 18.03.05, 00:29
      Ciekawa jestem jak jest w Szwecji. Będę tam słuzbowo w przysżłym miesiącu więc
      gdyby znajdę czas to wpadnę do IKEI i pooglądam ich instrukcje. Montaowałam już
      meble ze Świata Mebli zgodznie z intrukcją ale tam były tylko ręce i śrubokręt
      a nie było pełnej postaci :)
      • Gość: .................. Re: Dlaczego feministki........ IP: *.dialup.sprint-canada.net 18.03.05, 00:47
        Najlepiej by bylo jakby te feministki zmusily IKEA do dwoch postaci,
        tzn. faceta(nie wiem jak go wyszczegolnic, bo spodnie to jeszcze nie
        wszystko) i kobiety obok. Ja bym byl zadowolony. Powiedzialbym nawet -
        o, prosze popatrzec. Feministki sa takie kochane, ze propaguja malzenstwo
        prawdziwe, tzn. kobieta i mezczyzna. A tak, zaczely szperac nie tam
        gdzie trzeba, stad tez nadalem sobie prawo pluc na glupie feministki.
        • squirrel9 Re: Dlaczego feministki........ 18.03.05, 01:02
          Raczej powiedziałabym,że nawet na rysunkach "poglądowych" da się rozróżnić
          mężczzynę od kobiety dlatego może femionistki mają rację z tą kobietą
          składającą meble. Znam sporo kobiet składających przywiezione szpargały (meble,
          ławy, stoliki, regały) a jesli te instrukcje pokazują tylko faceta - powinny
          pokazywać również kobiety. Podoba mi się twoja propozycja,że powinni pokazywać
          parę - takie to byłoby prorodzinne. Oczywiście pod warunkiem,że ona też skręca
          te meble a nie tylko podtrzymuje i podaje śrubokręt jako pomocnik "fachowaca".
          Wtedy zgoda :)))) Napisz to do tych feministek, ja cię poprę :))
          • Gość: .................. Re: Dlaczego feministki........ IP: *.dialup.sprint-canada.net 18.03.05, 01:29
            Ja z ta para tylko zartowalem. Tak naprawde nmie najmniej
            interesuje kto jest na obrazku. Moze byc tylko kobieta i mnie to wcale
            nie bedzie przeszkadzalo. Interesuje mnie glownie instrukcja, jesli juz
            chodzi o scislosc, tzn. jej najlatwiejsze wydanie. Kto skreca meble
            w twoim domu czy czyimkolwiek innym, mnie tez to nie interesuje. Ja
            wiem kto skreca, i kto powinien, w moim, i to mi wystarcza. Juz
            pisalem, ze kobiety nie tylko meble potrafia skrecac, ale tez i
            traktory. Feministki pewnie zapomnialy o kobietach
            traktorzystkach............ale to z pewnoscia u nich chwilowe.
            • squirrel9 Re: Dlaczego feministki........ 18.03.05, 01:41
              Wiesz, znam szkolnictwo kanadyjskie - nie do pomyslenie byłoby jak niegdyś w
              Polsce,że dziewczyny uczą się haftu a chłopcy zbijają półki. Moja bratanica w
              Kanadzie jest ministrantką i kopie w piłkę nożna i gra w hokeja. Robi to samo
              co chłopcy i nawet do głowy jej nie przychodzi,że mogłoby być inaczej. Ty masz
              obciązenie komuną i polską mentalnością. Twoje dzieci już są inne - zobacz to.
              Nikt -jak w Polsce w książeczce do nauki nie zamieściłby rysunku gdzie kobieta
              gotuje obiad, córka jej pomaga a tata czyta gazete lub z synkiem klei samolot.
              Tobie to zostało i w feministkach widzisz zagrożenie, twoje dzici już są
              feministyczne.
              • Gość: .................. Re: Dlaczego feministki........ IP: *.dialup.sprint-canada.net 18.03.05, 02:16
                Nie podkladaj slow pod moje dzieci. Moje dzieci, podobnie jak ja
                jestesmy NORMALNI. Feminizm nikomu tu nie jest potrzebny. Jesli znasz
                Kanade, to feminizm tutaj praktycznie nie istnieje (garna sie tam
                niektore kobiety z bylego komunizmu, Ukrainy, Rosji,Polski, ktorym
                poprostu ciezko jest byc tym "kims" w Kanadzie, a tak mocno by chcialy
                biedulki) , bo srednia Kanadyjka nie ma nasrane w glowie. Wie jak
                chleb sie zarabia,i ile on kosztuje, zna swoje mozliwosci, swoja
                wartosc, ktora ona i ja szanuje, nie da sie tez pojechac byle komu
                itp. Dziewczyny graja w hokeja, pilke nozna itd. Ale zapomnialas
                zauwazyc ze graja ze soba, bo chlopak na boisku kopnie pilke przez
                cale boisko, a kobieta....czasem do polowy doleci. I tu jest to
                glowne sedno o jakim tutaj ja mowie, ktorego ty pojac nie mozesz.
                Boksem tez baby sie zajmuje...........
                • squirrel9 Re: Dlaczego feministki........ 18.03.05, 06:21
                  Widzisz, niczego z tego "feminizmu" nie rozumiesz a nawet twoje dzieci już
                  przed tym bronisz :))) To je dobre :))
                  • wielo-kropek Re: Dlaczego feministki........ 19.03.05, 21:22
                    A kto ma bronic moje dzieci przed zaraza spoleczna, ty, lub inne
                    feministki, ktore sobie pomoc nie moga a innym chca pomagac? Jestem
                    ojcem, moim obowiazkiem jest obrona moich dzieci przed ta zaraza,
                    jakbys nie wiedziala.
    • Gość: Kamilun Re: Dlaczego feministki........ IP: *.chello.pl 18.03.05, 12:58
      A ja myślę , że feminizm sieją kobiety niekochane - z zazdości. Bo mnie nie
      przeszkadza, że mój mąż gotuje, a jemu nie przeszkadza, że na wakacjach rąbię
      drzewo na ognisko. Każdy niech robi to co lubi. A na reklamie pieluszek
      występuje mama z dzieckiem - to w sumie dyskryminacja wszystkich tatusiów ,
      którzy zmieniają pieluchy swoim pociechom??? Taki tok myślenia chyba prowadzi
      do nikąd. W sumie przez ruch feministyczny więcej złego niż dobrego - bo mało ,
      że w "standardowym polskim domu" cały dom na głowie kobiety, to jeszcze musi
      iść do pracy zarabiać!! I w wieku lat 40-tu wygląda jak swoja własna babcia!
      • kociamama Re: Dlaczego feministki........ 19.03.05, 12:14


        A na reklamie pieluszek
        > występuje mama z dzieckiem - to w sumie dyskryminacja wszystkich tatusiów ,
        > którzy zmieniają pieluchy swoim pociechom???



        Dokladnie, to dyskryminacja tatusiow to raz, 2 tworzenie wzorcow, ze to kobieta
        sie zajmuje dzieckiem, a facet nie, ktore potem stoja na przeszkodzie wielu
        ludziom by normalnie funkcjonowac i spelniac swoje potrzeby, bo np. facet che
        zajmowac sie dzieckiem/dziecmi i domem, ale oczekuje sie od niego, ze wpisze
        sie w swoja role, i bedzie utryzmywac rodzine, nawet jesli jego partnerka
        lepiej sie do pracy zawodowej nadaje, ma wyzsze kwalifikacje, ambicje,
        uwarunkowania charakterologiczne itd.

        Tak samo w druga strone. Jezeli kobieta nie czuje instyntku macierzynskiego, a
        naokolo tv, kolorowe pisemka mowia ze kazda prawdziwa kobieta musi/chce miec
        dziecko, tez zastanawia sie taka babka co z nia, nie tak, i ma dziecko, bo
        wszyscy tak robia, bo tego sie od niej oczekuje, i jest moze potem bardzo
        kiepksa matka.

        Taki tok myślenia chyba prowadzi
        > do nikąd.


        Prowadzi do zmian na lepsze, bo kobiety i mezczyzni moga sie lepiej realizowac
        w zyciu i nie musza rezygnowac ze swoich marzen, bo maja przypadkiem nie ta
        plec co trzeba. Dziewczynki moga grac w pilke nozna, choc przedtem to bylo nie
        do pomyslenia, a faceci moga pracowac w przedszkolu (najlepszy przyklad - kraje
        skandynawskie).


        W sumie przez ruch feministyczny więcej złego niż dobrego - bo mało ,
        >
        > że w "standardowym polskim domu" cały dom na głowie kobiety, to jeszcze musi
        > iść do pracy zarabiać!! I w wieku lat 40-tu wygląda jak swoja własna babcia!


        Pewnie, wszystko wina ruchu tych szalonych bab. To przez te walczace feministki
        zwykle, normalne, kochane kobiety musza trudzic swoje sliczne glówki polityka i
        chodzic do wyborow, musza sie uczyc na uniwerkach, nie moga po prostu
        poprzestac na 4 klasach podstawowki i siedziec sobie w domu uczac sie
        potrzbenych im rzeczy typu cerowanie skarpetek. Musza tez kobiety byc bardziej
        niezalezne, no bo tatus juz tak czesto nie aranzuje malzenstwa zapewniajac byt
        kobiecie itd.

        Co do pracy, to bardzo mala grupa kobiet nie pracowala na przestrzeni dziejow,
        mianowicie arystokratki a potem tez burzujki. Kobiety ze stanu chlopskiego,
        mieszcznaskiego, a potem z klasy pracujacej harowaly cale zycie zanim ktos ukul
        slowo feminizm.

        Pozdrawiam,
        KOciamama.
    • boski.zawodowiec feministki=komunistki=socjalistki=babochłopy 18.03.05, 12:59
      jednym słowem osoby z zaburzeniami.
      • magtomal Re: feministki=komunistki=socjalistki=babochłopy 20.03.05, 08:43
        A ja swoje dzieci bronie przed feminizmem, bo widzę różnicę między córką i
        synami - oni NIE SĄ tacy sami. Córka woli pamagać mi piec ciasto, a syn woli
        pomagać ojcu odsnieżać czy naprawiać samochód. I niech feministki nie
        uszczęśliwiają mnie na siłę, bo nie mam ochoty skręcać mebli z Ikei - niech
        robi to mąż. Jestem pewna, że podział na czynności męskie i kobiece to nie
        wymysł kulturowy, ale wynika z naturalnych predyspozycji.
        • magic00 Re: feministki=komunistki=socjalistki=babochłopy 20.03.05, 12:29
          A ja swoje dzieci bronie przed feminizmem, bo widzę różnicę między córką i
          > synami - oni NIE SĄ tacy sami. Córka woli pamagać mi piec ciasto, a syn woli
          > pomagać ojcu odsnieżać czy naprawiać samochód. I niech feministki nie
          > uszczęśliwiają mnie na siłę, bo nie mam ochoty skręcać mebli z Ikei - niech
          > robi to mąż. Jestem pewna, że podział na czynności męskie i kobiece to nie
          > wymysł kulturowy, ale wynika z naturalnych predyspozycji.

          Nikt cie tu nie uszczęśliwia na siłe. Feminizm nie zobowiązuje, tym bardziej
          nie zmusza ciebie personalnie do skręcania mebli ani naprawiania samochodów.
          Twierdzi jedynie, że kobiety potrafią to robić i żadne "naturalne" rożnice nie
          przesądzają o tym, że te prace są dla kobiet niemożliwe do wykonania.
          Czujesz różnice między możliowścią wyboru poza schenmatem: to dla chłopców, to
          dla dziewczynek a przymusem?? Większość dziewcznynek lubi bawić się w dom i
          gotowanie, ale napewno nie wszystkie bez wyjątku.
          A jak córce znudzi się kuchnia i zechce odśnieżyć samochód, to jej powiesz, że
          to nie dla dziewczynek???
          • wielo-kropek Re: feministki=komunistki=socjalistki=babochłopy 20.03.05, 21:06
            magic00 napisała:


            > A jak córce znudzi się kuchnia i zechce odśnieżyć samochód, to jej powiesz,
            że
            > to nie dla dziewczynek???
            Czy zawsze feministka musi kota ogonem odwrocic, lub w bawelne
            sprawe owijac? Przeciez nie o tym tu kobieta chciala mowic. Jesli
            corce zechce sie samochod odsniezyc, to bedzie przyjemnosc dla niej samej
            jak tez i dla rodzicow zapewne. Chodzi jednak o te tutaj inna
            realnosc, kiedy to napadalo sniegu, zasniezylo chodnik, samochod i nikt
            raczej nie kwapi sie odsniezac,nikomu sie nie chce, a wszystkim trzeba
            gdzies wyjechac. Kto wiec ma wyjsc do odsniezania? Skoro jestes za
            ta rownoscia w podziale pracy i obowiazkow, to powinnas tez brac
            szufle i szuflowac snieg, a nie tylko mezczyzna. Dla scislosci, ja
            tez powinienem ten snieg po rowno pdzielic i powiedziec zonie, ktora
            czesc sobie wybiera. Na szczescie nie naleze do ludzi o twoim
            "rownym" mysleniu, dlatego tez moja zona z szufla nie szufluje, a
            jesli jej sie zechce(co tez bywa), to tylko sprawia nam wspolna
            przyjemnosc w tej "zabawie" snieznej.
    • arletka_fioletowa Re: Dlaczego feministki........ 20.03.05, 12:06
      Jezu czlowieku, chron Panie Boze przed takimi "meskimi psychologami' ja Ty.
      Twoje zlote rady dla kobiet to jakies totalne bzdety. Myslaca kobieta nie
      potrzebuje takich rad. Ewnetualnie moze czytac bo to poprawia humor.
      Acha, jeszcze jedno, jakby moj maz zajmowal sie takimi bzdurami w czasie wolnym,
      to by na pewno mial karczemna awanture, druga sprawa , ze on nie musi sie bawic
      w pseudopsychologa, bo psychologiem jest w zyciu.
      • wielo-kropek Re: Dlaczego feministki........ 20.03.05, 20:00
        To pozostalo jedynie tylko wspolczuc dla twojego meza psychologa. Niby
        feministki propaguja wolnosc i tolerancje, ale jesli twoj maz np. zechce
        sie pobawic "bzdurami" przez chwile, to mu zabronisz. Zrobisz
        awanture nawet, jak sama piszesz. A kto to niby ma okreslac co
        jest bzdura, a co nie? Pewnie ty mu to wyznaczasz, dla doroslego
        czlowieka. Byc moze dla kogos tu wszyscy jestesmy wybzdurani, tracimy
        czas na tym forum itd. ale jednak to robiemy. Twoje podejscie jest typowo
        feministyczne do sprawy. Tylko ty sie liczysz, maz do
        posluszenstwa........... Ciagle nie wiem dlaczego istnieje tu az taka
        koniecznosc feministek by wlazic do spraw IKEA. To ze kobiety potrafia
        skrecac meble to wszyscy o tym wiedza. Moja zona np. nie skreca, ale to
        juz jest tylko i wylacznie pomiedzy nami i pomocy feministycznej ani ja,
        ani tez ona nie potrzebujemy tutaj. Kobieta, Walentynka nawet w
        kosmosie tez byla. Pisaly o niej czasopisma ze byla
        odwazna............... A o suce Lajce, ktora tez w kosmosie byla, pisali
        ze bardzo madra byla. Juz sam sie zagubilem ktory z tych brukowcow byl
        trafniejszy w opisie. Podobnie zreszta pisze feministyczna makulatura.
        Za wszelka cene chce wywyzszyc kobiete, unizyc zawsze niedobrego
        mezczyzne (bo to on nie daje jej zarobic tyle ile ona by chciala, to
        tylko on jest przy skrecaniu mebli itd). A ja swoja kobiete zawsze
        staram sie wywyzszyc (docenic ja) a ona mnie tez, i to bez pomocy
        feministek. Ja jestem najblizsza jej osoba i jesli feministka tu jedna
        z druga potrafi to zrozumiec -moja zona nie potrzebuje waszej pomocy
        na sile, bo ma mnie i doskonale wie, ze wy same sobie pomoc nie
        mozecie (zbladzone jestescie kobiety, szukajace czegos, czego znalezc nie
        mozna), a co tu mowic o pomocy innym.
Pełna wersja